Reklama

Człowiek Człowiekowi

2018-04-11 14:49

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 15/2018, str. I

Karolina Krasowska
Laureaci 19. edycji wyróżnień dla rozpowszechniających ideę dobroczynności

„Człowiek Człowiekowi” to wyróżnienie biskupa diecezjalnego przyznawane od 1999 r. dla ludzi, którzy swoją postawą i działaniem rozpowszechniają ideę dobroczynności w naszej diecezji. W tym roku statuetki zostały przyznane po raz 19.

Uroczystość, podczas której zostały wręczone statuetki, odbyła się 5 kwietnia w parafii Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie. W tym roku Kapituła nagrody nagrodziła 10 osób.

Tegoroczni laureaci w kategorii indywidualnej to: dr Ewa Dunas – która od 10 lat wolontarystycznie konsultuje chorych w Hospicjum Domowym im. św. Pawła w Zielonej Górze, nie oczekując za to żadnych wyróżnień ani podziękowań; Janina Hałuszczak – z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sulechowie od blisko 20 lat działa w Parafialnym Zespole Caritas, zaangażowana w pomoc wszystkim potrzebującym jest swoistym telefonem zaufania wśród podopiecznych; Wiesław Deręgowski – z parafii św. Anny w Szczańcu od wielu lat posługuje w PZC, organizuje akcje społeczne, zbiórki charytatywne, przekazuje żywność całym rodzinom; Irena Stelmaszczuk – od 10 lat jako wolontariusz Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna w Gorzowie zabezpiecza godne warunki życia wielu ludziom w trudnej sytuacji życiowej; Zbigniew Olszewski – od 27 lat udziela się w ruchu trzeźwościowym w naszej diecezji, ma stały kontakt z ponad 600 osobami trzeźwiejącymi i ok. 200 osobami współuzależnionymi; Stanisława Zdanowicz – od wielu lat udziela się w PZC w parafii św. Franciszka z Asyżu w Strzelcach Krajeńskich, poświęca swój czas osobom potrzebującym i ubogim, ma serce otwarte na wszelkie ludzkie potrzeby i troski; Bronisława Łozyniak – z parafii Matki Bożej Gromnicznej w Kożuchowie jest zaangażowana w działalność PZC od początku jego istnienia, jest całym sercem oddana działalności dobroczynnej w parafii; Małgorzata Jaskuła – zaangażowana w Krąg Przyjaciół Harcerstwa „Watra” w Zielonej Górze uwrażliwia młode osoby na potrzeby i troski drugiego człowieka mieszkającego często blisko nas; s. Anna Kaczmarek – posługuje w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żaganiu od ponad 12 lat, prowadzi jadłodajnię oraz świetlicę dla dzieci, dbając o zabezpieczenie zarówno materialne, finansowe, jak i duchowe. W kategorii darczyńca statuetkę otrzymał Krzysztof Kononowicz, prezes firmy Producent Pieczywa LEKS z Sulęcina, która od lat rzeczowo i finansowo wspiera różne organizacje charytatywne na terenie naszej diecezji.

Tagi:
wyróżnienie statuetka

Lubuski Samarytanin 2018

2019-02-06 11:52

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 6/2019, str. IV

W tym roku po raz pierwszy zostały przyznane statuetki Lubuski Samarytanin. 10 stycznia w siedzibie Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Zielonej Górze na posiedzeniu Kapituły wyłoniono sześciu kandydatów w trzech kategoriach. Laureaci ostatecznie zostali zatwierdzeni przez bp. Tadeusza Lityńskiego. Wręczenie statuetek – 9 lutego w Nowej Soli

©rogerphoto - stock.adobe.com

Inicjatorem nagrody Lubuski Samarytanin jest diecezjalne Duszpasterstwo Chorych i Służby Zdrowia. Nagrodę przyznano w 3 kategoriach:

Instytucje, stowarzyszenia, placówki medyczne

Stowarzyszenie św. Brata Krystyna w Gorzowie

Stowarzyszenie powstało w 1992 r. Działa ponad wszelkimi podziałami i jako organizacja współpracuje ze wszystkimi, którzy z dobrej woli pragną realizować statutową misję stowarzyszenia, tj. niesienie pomocy materialnej i duchowej potrzebującym pomocy. W jego ramach powstały jadłodajnie i 13 świetlic środowiskowych dla 300 dzieci. Przy stowarzyszeniu działają schroniska dla bezdomnych, noclegownie dla bezdomnych kobiet. Powstał również Ośrodek Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Ośrodek to także baza sportowa. Od 2005 r. rozpoczął swoją działalność Regionalny Ośrodek Społeczno-Zawodowy i Obywatelski, którego działalność jest ukierunkowana na nieodpłatną pomoc prawną. Od 2007 r. istnieje bezpłatna Lubuska Infolinia Obywatelska.

Stowarzyszenie Przyjaciół Osób z Zespołem DOWNA w Zielonej Górze

Stowarzyszenie działające od kilkunastu lat, zrzeszające ok. 50 rodzin niesie wszechstronną pomoc we wszystkich dziedzinach życia osobom niepełnosprawnym, zwłaszcza z zespołem Downa, osobom zagrożonym marginalizacją społeczną oraz ich rodzinom lub prawnym opiekunom.

Pracownicy służby zdrowia

Włodzimierz Janiszewski

Lekarz czynnie pracujący, pełny oddania, poświęcenia, o dużej wiedzy i wrażliwości. Społecznik, działał jako radny, a także w PCK, w „Powrocie z U” oraz w Okręgowej Izbie Lekarskiej. Jako edukator szerzy profilaktykę prozdrowotną dotyczącą higieny zdrowia, szczepień, uzależnień: od alkoholu, nikotyny i narkotyków, pisząc na ten temat artykuły oraz udzielając licznych wywiadów. Dr Włodzimierz Janiszewski całą dotychczasową pracą, działalnością społeczną i życiem potwierdził, że zawód lekarza to nie tylko dobrze wykonywane rzemiosło, ale misja, powołanie i poświęcenie.

Jacek Zajączek

Założyciel i pierwszy kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w gorzowskim szpitalu. Oddany pacjentom dniem i nocą. Był kierownikiem Hospicjum św. Kamila. Jako lekarz OIOM stosował bardzo skuteczne, do dziś stosowane, uśmierzające ból zastrzyki. Zawsze pogodny, taktowny, otwarty na każdego chorego, zwłaszcza terminalnie. Zaangażowany w kształcenie młodego pokolenia lekarzy i pielęgniarek. Mówi, że medycyna tylko w podręcznikach jest łatwa, a w życiu nie. I że życie jest bogatsze niż książka. Obecnie pełni posługę lekarską w szpitalu w Drezdenku. Otwarty na potrzeby innych ludzi, zwłaszcza chorych.

Wolontariusz

Ludwika Kaczmarczyk

Z zawodu pielęgniarka. Pracę zawodową rozpoczęła 1 sierpnia 1967 r. Zawodowo pracowała przez 45 lat. Przez trzy lata na stanowisku pielęgniarki, sześć lat jako przełożona Lecznictwa Otwartego w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Międzyrzeczu. Przez 35 lat pełniła funkcję Pielęgniarki Naczelnej w tymże szpitalu. W pracy zawodowej p. Ludwice zależało przede wszystkim na tym, aby w jej zakładzie pracy była w pełni realizowana misja, czyli „zdrowie chorego najwyższym prawem”. Priorytetem stała się opieka nad pacjentem od urodzenia aż do śmierci. Obserwowała ludzi w terminalnej fazie choroby, którzy umierali w cierpieniach często samotnie i bez przygotowania na spokojne odejście. Studiując na Papieskim Fakultecie Teologicznym we Wrocławiu, widziała potrzebę, a zarazem konieczność sprawowania profesjonalnej opieki nad nieuleczalnie chorymi w swoim zakładzie pracy. Od 1989 r. rozpoczęła przygotowania do tej formy opieki. Na wstępie swojej działalności zorganizowała specjalistyczny kurs dla lekarzy, pielęgniarek i duchownych. W kursie poprowadzonym przez zespół szkoleniowy prof. Jacka Łuczaka z Poznania wzięło udział 146 osób. W 1994 r. obroniła z wynikiem bardzo dobrym pracę magisterską nt. „Moralne znaczenie opieki paliatywnej w życiu ludzi chorych na terenie Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej”. W grudniu 1994 r. zarejestrowała Stowarzyszenie Opieki Paliatywnej im. św. Pięciu Braci Międzyrzeckich, które jest organem wspierającym działania chorych terminalnie leczonych w Oddziałach i Hospicjum domowym. Do końca 2012 r. prowadziła Hospicjum Domowe. Od grudnia 1994 do lutego 2003 r. była pierwszą przewodniczącą Stowarzyszenia, a obecnie jest Członkiem Zarządu. Decyzją Wojewody Gorzowskiego z dniem 1 grudnia 1994 r. została powołana na członka Wojewódzkiej Rady Opieki Paliatywnej. Organizowała konferencje i szkolenia dla pracowników i wolontariuszy. Bardzo ważne stało się wspieranie rodzin, w których byli pacjenci chorzy na choroby nowotworowe. P. Ludwika ustawicznie poszerzała swoją wiedzę m.in. na Podyplomowych Studiach Akademii Medycznej im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu na Wydziale Pielęgniarstwa i Nauk o Zdrowiu. Obroniła pracę podyplomową nt. „Wsparcie rodzin w opiece paliatywnej”. Od 2007 r. czynnie uczestniczyła w pracach komisji do spraw Opieki długoterminowej i paliatywnej działającej przy Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych w Gorzowie. Prowadziła wykłady z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej na kursach specjalistycznych i kwalifikacyjnych organizowanych przez Okręgową Izbę Pielęgniarek i Położnych. W 2000 r. z rąk bp. Adama Dyczkowskiego otrzymała statuetkę „Człowiek Człowiekowi”. Od 1989 r. działa charytatywnie, wspierając ubogich i potrzebujących najpierw w Parafialnym Zespole Charytatywnym, a od 2000 r. w Parafialnym Zespole Caritas, działającym przy parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu.

Anna Budynek

Wolontariuszka w Ośrodku Integracji Społecznej w Zielonej Górze. P. Anna od początku istnienia Ośrodka sprawuje opiekę nad chorymi. Koordynuje i organizuje wolontariat. Jest osobą godną naśladowania przez swoją postawę wobec chorych. Zawsze znajduje czas na rozmowę. Jest doskonałym nauczycielem. Uczy młodzież wolontariatu. Jest bardzo dużym wsparciem dla chorych. Wiąże się z nimi emocjonalnie, duchowo i przez modlitwę. Towarzyszy chorym za życia, ale również po śmierci. Jest obecna na ich pogrzebach. Niesie pomoc ludziom, zachęca słowem i postawą do dawania innym dobroci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Dzień Świętości Życia - okazja do podjęcia Duchowej Adopcji

2019-03-25 09:40

Anna Rasińska / Warszawa (KAI)

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przypadającą 25 marca, Kościół przeżywa Dzień Świętości Życia. To dobra okazja, by zatroszczyć się o życie najbardziej bezbronnych dzieci; poczętych, ale jeszcze nienarodzonych, którym grozi śmierć. W intencji dziecka zagrożonego aborcją można podjąć się modlitwy zwanej Duchową Adopcją.

Czym jest Duchowa Adopcja?

Pełna nazwa tego aktu brzmi: "Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą". Nie jest to zatem prawna adopcja dziecka po urodzeniu. To modlitwa wstawiennicza w intencji życia, które poczęło się w łonie matki, a jednak nie zostało przez nią przyjęte. Modlitwa ta ma na celu ocalenie życia, zagrożonego aborcją.

Istota Duchowej Adopcji wynika z osobistego modlitewnego i uczynkowego wstawiennictwa do Jezusa Chrystusa. - To maleństwo jest niechciane, niekochane, nieoczekiwane i skazane na śmierć przez własnych rodziców. Osoby, które podejmują taką modlitwę, pomagają rodzicom w przyjęciu dzieciątka. W akceptacji - tłumaczy Barbara Szyc z Ośrodka Duchowej Adopcji na Jasnej Górze.

Owoce codziennej modlitwy

Na owoce Duchowej Adopcji nie trzeba długo czekać, a zaznaje ich nie tylko poczęte dziecko, ale również osoba podejmująca to wyzwanie. - Modlitwa ratuje to dzieciątko. Pomaga rodzicom w przyjęciu darów rodzicielstwa, ale ratuje też wszystkich, którzy wzięliby udział w zabiciu dziecka, nawet lekarzy, personel medyczny, osoby które namawiają do tego grzechu - tłumaczy Barbara Szyc. Jak podkreśla, dla niektórych powodem aborcji jest poczęcie się dziecka w "nieodpowiednim czasie", jednak dla Pana Boga nie ma "nieodpowiedniego czasu".

Duchowa Adopcja leczy także zranienia spowodowane grzechem aborcji - pomaga kobietom, które zdecydowały się na usunięcie ciąży uporać się z syndromem postaborcyjnym. Pozwala matkom odzyskać wiarę w Boże Miłosierdzie, przynosząc pokój serca.

Sekret skuteczności

Sekret skuteczności ślubów tkwi w bezinteresowności. Osoba, która się ich podejmuje nie pozna za życia ani objętego modlitwą dziecka, ani jego rodziców. - Ludzie w ten sposób odpowiadają na potrzeby Pana Boga, Maryi i całego świata. Wszyscy pamiętamy "Czarny marsz". Akurat po tym wydarzeniu kilka osób przyjechało do naszego ośrodka, by w odpowiedzi na to zjawisko, podjąć Duchową Adopcję - wspomina członkini Ośrodka.

Modlitwa obdarowuje łaskami również osobę, która ją odmawia. Przede wszystkim przez możliwość pogłębienia wiary i relacji z Chrystusem, pomaga walczyć z egoizmem, uczy systematycznej modlitwy... Ale zdarzają się też inne cuda.

Modlitwa za dziecko, o dziecko?

Okazuje się, że Duchowa Adopcja to również doskonała forma modlitwy dla bezdzietnych małżeństw, które nie mogą mieć potomstwa. Zdarza się, że podczas trwania ślubów małżonkowie niespodziewanie dowiadują się, że sami również zostali obdarowani nowym życiem. - Znam parę, która długo starała się o dziecko i po 4 miesiącach Duchowej Adopcji okazało się, że poczęli swoje dzieciątko. Potem przyjechali na Jasną Górę by podziękować Matce Bożej. To absolutny dar z nieba! Wyraz wdzięczności za modlitwę w intencji małych aniołków - podkreśla Barbara Szulc, dodając, że zna wiele podobnych przypadków.

Jak zacząć?

Zobowiązanie to obejmuje okres dziewięciu miesięcy. Polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej – radosnej, bolesnej lub chwalebnej (Ojcze nasz i 10 Zdrowaś Maryjo) oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Do modlitw można też dołączyć dowolnie wybrane postanowienia (np. częsta spowiedź i Komunia święta, adoracja Najświętszego Sakramentu, czytanie Pisma Świętego), nie jest to jednak obowiązkowe. Duchowej Adopcji może podjąć się każdy.

Wskazane jest, by przyrzeczenia były przeprowadzane uroczyście, chociaż można je złożyć także prywatnie. W niektórych parafiach podjęcie duchowej adopcji wiąże się z ceremonią złożenia ślubów. W innych celebruje się wypełnienie tego postanowienia; po Eucharystii duchowi i rodzice organizują wspólne przyjęcie z urodzinowym tortem symbolizującym przyjście na świat wymodlonego dziecka. Bywa, że grupa modlących się wspólnie wiernych zakłada przy parafii wspólnotę osób, które spotykają się na wspólnej modlitwie w wiadomej intencji.

By złożyć ślubowanie w sposób prywatny wystarczy odczytać formułę przyrzeczenia, najlepiej w kościele, przed Krzyżem lub obrazem. Od tego momentu przez kolejnych dziewięć miesięcy należy odmawiać wskazane modlitwy w intencji dziecka i rodziców. Najlepiej pierwszego dnia zapisać datę rozpoczęcia i zakończenia modlitwy.

- Ta modlitwa jest niezwykła! Porusza serce Boga! - zachęcają członkini Ośrodka Duchowej Adopcji, podkreślając, że dla Stwórcy każde dziecko jest cenne, ponieważ powierzono mu indywidualną misję do spełnienia na Ziemi, życiowe powołanie.

***

Według danych Ośrodka Duchowej Adopcji w zeszłym roku 990 osób z różnych parafii, podjęło uroczyste zobowiązanie Duchowej Adopcji, jednak większość ludzi decyduje się na osobiste złożenie przyrzeczenia.

Duchowa Adopcja to owoc objawień w Fatimie, stanowiąca odpowiedź na wezwanie Matki Bożej do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią Jej Niepokalane Serce.

Pierwszy ośrodek Duchowej Adopcji powstał w kościele ojców paulinów w Warszawie. Stąd rozprzestrzenia się na cały kraj i poza jego granice.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Najdroższe Stópki” ratują życie!

2019-03-25 12:09

Była połowa lat 70. ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały już okrutne przepisy aborcyjne pozwalające zabijać nienarodzone dzieci niemal bez ograniczeń. Przemysł aborcyjny rozwijał się w zastraszającym tempie. W środowisku pro-life kolportowano fotografie uśmierconych dzieci, które miały uzmysłowić, że nie mamy do czynienia ze „zlepkiem komórek”. Jedno z takich zdjęć, na którym bardzo wyraźnie widać było stópki dziesięciotygodniowego nienarodzonego dziecka, trafiło w ręce młodej projektantki Virginii Evers. Kobieta była wstrząśnięta. To zdjęcie prześladowało ją przez kolejne tygodnie.

Była pewna, że musi coś z tym zrobić. Na podstawie zdjęcia zaprojektowała model stópek w skali 1:1 i zleciła wykonanie pierwszej niewielkiej partii metalowych odlewów w formie zawieszek. „Najdroższe Stópki” – bo tak je nazwała – spotkały się z dużą aprobatą w środowisku pro-life. Okazało się, że ich widok jest znakomitym pretekstem dla obrońców życia do podjęcia rozmowy z kobietami zdecydowanymi na aborcję i próby odwiedzenia ich od decyzji. „Najdroższe Stópki” były tak sugestywne i przemawiające do wyobraźni, że wiele kobiet po ich zobaczeniu i wyjaśnieniu, że właśnie tak wyglądają teraz nóżki ich dziecka, rezygnowało z aborcji. Virginia Evers wiedziała już, że to niezwykłe dzieło. Wraz z mężem podjęli radykalną decyzję. Porzucili dotychczasowe zajęcia i postanowili resztę życia poświęcić na rozpowszechnianie po całym świecie „Najdroższych Stópek”. Założyli fundację „Heritage House 76” i przyjęli założenie, że wszystkie środki pozyskane z rozpowszechniania odlewów będą przeznaczać na produkcję i dystrybucję kolejnych. Tym samym liczba rozprowadzanych zawieszek gwałtownie rosła i przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym „Najdroższe Stópki” zostały uznane za międzynarodowy symbol ruchów pro-life. Kilka lat temu Państwo Evers przeszli na emeryturę. Dzieło ich życia – fundację „Heritage House 76” – prowadzą dzisiaj ich dzieci.

W Polsce dziełem rozpowszechnia oryginalnych „Najdroższych Stópek” fundacji Eversów zajmuje się pracownia San Gabriele, tworząca rękodzielnicze dewocjonalia. „Najdroższe Stópki” dostępne są w formie bransoletki na rękę. „Staraliśmy się, by wzór był uniwersalny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn oraz był bardzo prosty, by nic nie rozpraszało najważniejszego elementu: «Najdroższych Stópek». Wiedzieliśmy od państwa Eversów, że najważniejsze, by stópki zwróciły uwagę i sprowokowały pytanie: co to jest?” – dowiadujemy się w San Gabriele.

Jeśli ktoś chciałby bransoletkę z „Najdroższymi Stópkami” i w ten sposób pragnąłby się włączyć w dzieło ich popularyzacji, znajdzie je na stronie pracowni: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem