Reklama

30 lat świeckiej teologii w naszej diecezji

2018-04-11 14:49

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 15/2018, str. IV

Ks. Adrian Put
Budynek Instytutu Formacji Katolickiej dla świeckich w Gorzowie przy ul. Żeromskiego 23

W maju 2018 r. mija 30 lat od utworzenia w naszej diecezji pierwszej uczelni teologicznej dla świeckich... czyli Instytutu Formacji Katolickiej w Gorzowie. Przez te lata instytut przechodził wiele przekształceń i zmian, ale do dzisiaj służy sprawie formacji i kształcenia świeckich teologów

Po II wojnie światowej nauka religii w szkołach przeżywała różne chwile. Do roku 1990 jej status był bardzo niepewny, a przez większą część powojnia praktycznie nie była obecna w szkołach. Niemniej wówczas gdy była wśród innych przedmiotów w szkole czy prowadzona w salkach parafialnych, zawsze nieodzowna była rola katechety. Rolę tę pełnili w znacznej mierze duszpasterze. Jednak nie było ich nigdy wystarczająco wielu, by nauką religii objąć wszystkich. Stąd ogromna rola w tym dziele osób konsekrowanych i świeckich nauczycieli.

Ku własnej teologii

Od 1947 r. kształceniem kandydatów do kapłaństwa zajmowało się nasze diecezjalne seminarium duchowne, najpierw w Gorzowie, a później w Paradyżu. Nie kształcono jednak na poziomie akademickim świeckich w naukach teologicznych. W diecezji próbowano organizować z dużym sukcesem Kursy Katechetyczne i inne formy szkolenia dla nauczycieli religii. Jednak dyplom magisterski w tamtym czasie można było uzyskać tylko na KUL w Lublinie lub na papieskich wydziałach w Poznaniu, Wrocławiu czy na ATK w Warszawie.

Niewystarczalność takiego systemu od początku widział bp Józef Michalik. To on podjął decyzję o utworzeniu w diecezji własnego akademickiego studium teologii dla osób konsekrowanych i świeckich. Powołał ks. dr. Romana Harmacińskiego na pierwszego rektora i organizatora uczelni, którą nazwano Instytutem Formacji Katolickiej dla świeckich. Nad poziomem naukowym instytutu czuwać miała Rada Naukowa, a kadrę dydaktyczną tworzyli wykładowcy z Paradyża oraz księża pracujący w duszpasterstwie i agendach diecezjalnych. Co istotne, aby od początku dać studentom możliwość zdobywania stopni akademickich, postanowiono nawiązać współpracę z cenionym ośrodkiem teologicznym w Polsce. Sam instytut nie posiadał na tyle rozwiniętej kadry akademickiej, aby mógł samodzielnie nadawać magisteria. Stąd staraniem bp. Michalika nawiązano współpracę z Papieskim Wydziałem Teologicznym we Wrocławiu.

Reklama

Instytut powołano do życia dekretem biskupa gorzowskiego z dnia 31 maja 1988 r. Od czerwca zaś instytut stał się sekcją zamiejscową Papieskiego Wydziału Teologicznego.

Organizacja uczelni

Najważniejszym elementem każdej uczelni, obok grona profesorskiego i samych studentów, jest oczywiście baza materialna. A tej początkowo nie było. Dzięki życzliwości ks. inf. Władysława Sygnatowicza, proboszcza gorzowskiej katedry, udało się przygotować kilka pomieszczeń na katedralnej plebanii przy ul. Obotryckiej 10 w Gorzowie. Baza była bardzo skromna: cztery salki katechetyczne na sale wykładowe, pomieszczenia dla dziekanatu i kaplica. Zaplecze naukowe też nie było imponujące. Studenci mogli korzystać z biblioteki Klubu Inteligencji Katolickiej w Gorzowie, który działał pod tym samym adresem. Do ich dyspozycji była także Biblioteka Paradyska w... Paradyżu.

To był jednak tylko początek. Ks. Harmaciński dostał polecenie od bp. Michalika, by na potrzeby gorzowskiej teologii zaadaptował pomieszczenia plebanii parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski przy ul. Żeromskiego 23 w Gorzowie. Ten wielki gmach początkowo był pomyślany jako część wielkiego kompleksu centrum diecezjalnego z nową katedrą, kurią, domem biskupim, sądem i pomieszczeniami duszpasterskimi. Planów tych nie udało się zrealizować w całości, ale pozostał po nich ogromny gmach, który można było przygotować pod potrzeby diecezjalne. Zadanie nie było łatwe. Jednak ks. Harmacińskiemu udało się do dzieła przygotowania pomieszczeń zaangażować wiele osób i instytucji z terenu miasta i regionu. Dzięki temu rok akademicki 1990/91 mógł się już rozpocząć pod nowym adresem.

Na europejskich salonach

Z początkiem lat 90. ub. wieku rozpoczęto w Gorzowie i we Frankfurcie nad Odrą działania zmierzające do utworzenia wspólnego Uniwersytetu Europejskiego. Idea taka była szczególnie mocno podnoszona przez stronę niemiecką. Jednak i w Gorzowie zauważono poważne korzyści, które dla miasta i regionu dałoby powołanie wspólnego uniwersytetu. Rozpoczęły się bilateralne spotkania koncepcyjne. 12 kwietnia 1991 r. w Poczdamie odbyło się spotkanie przedstawicieli Polski i Niemiec w tej sprawie. W polskiej delegacji uczestniczył m.in. ks. Harmaciński – jako rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu – Sekcji w Gorzowie. Omówił on funkcjonowanie Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gościkowie-Paradyżu oraz Sekcji Gorzowskiej Papieskiego Wydziału Teologicznego. Co istotne, w świetle badań prof. Pawła Leszczyńskiego z AJP w Gorzowie (Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny nr 17 z 2010 r.) ks. Harmaciński widział możliwość przekształcenia od roku akademickiego 1992/93 gorzowskiej sekcji PWT w Wydział Teologii Uniwersytetu Europejskiego, z możliwością rozszerzenia kierunków kształcenia o teologię ewangelicką. Od roku 1993/94 miało to przybrać formę Zakładu Teologii Protestanckiej Wydziału Teologicznego w Gorzowie. W trakcie rozmów ks. Harmaciński podkreślał wyraźnie, że kierowana przez niego sekcja jest częścią Papieskiego Wydziału Teologicznego. Na wszelkie zmiany i przekształcenia zgodę musiałaby wydać Stolica Apostolska. Ostatecznie pomysł nie znalazł poparcia ze strony polskiego rządu. Idea utworzenia wspólnego polsko-niemieckiego Uniwersytetu Europejskiego z Wydziałem Teologii w Gorzowie upadła. W to miejsce powstała niemiecka instytucja, czyli dzisiejszy Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie.

Rozwój

Instytut jednak dalej bardzo intensywnie się rozwijał. Udało się stworzyć własną grupę wykładowców wspieranych przez wybitnych specjalistów z Wrocławia. W roku 1993 na uczelni zaistniał samorząd studencki. Rozwijała się biblioteka, a na uczelni studiowało blisko 400 studentów. Coraz aktywniej instytut uczestniczył także w życiu miasta i regionu. Swoim potencjałem naukowym i organizacyjnym wspierał dwa dzieła, które objął swoim patronatem, czyli Diecezjalne Kolegium Teologiczne w Zielonej Górze oraz Diecezjalne Studium nad Małżeństwem i Rodziną im. bp. Wilhelma Pluty w Gorzowie i w Zielonej Górze. W roku 1998 IFK wszedł w skład powstającego Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Przeprowadzka

Od 2001 r. zaczęły pojawiać się pomysły przeniesienia Instytutu do Zielonej Góry. Ostatecznie 15 czerwca 2003 r. przeprowadzka stała się faktem, a dotychczasowy Instytut Formacji Katolickiej dla świeckich został przemianowany na Instytut Filozoficzno-Teologiczny im. Edyty Stein w Zielonej Górze. Na miejscu należało stworzyć od nowa bazę lokalową dla uczelni. Potrzebne pomieszczenia udało się przygotować przy kościele pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze przy ul. Bułgarskiej 30. Ostatnie roczniki studiowały jeszcze w Gorzowie, ale nowi studenci naukę podejmowali już w Zielonej Górze. W nowym miejscu IFT był nadal sekcją zamiejscową Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Taka sytuacja trwała jednak bardzo krótko. W tym samym czasie bardzo zaawansowane okazały się prace zmierzające do utworzenia Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim. Nowy wydział miał objąć swoją działalnością tereny całej szczecińsko-kamieńskiej prowincji kościelnej, czyli oprócz archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej także diecezję koszalińsko-kołobrzeską i naszą zielonogórsko-gorzowską. Wydział z naszej diecezji współtworzyło seminarium duchowne w Paradyżu i właśnie Instytut Filozoficzno-Teologiczny z Zielonej Góry.

Obecnie obowiązujące rozwiązania prawne nie pozwoliły na funkcjonowanie Instytutu przy Wydziale Teologicznym w Szczecinie. Historia, w pewnym sensie, zatoczyła koło. Dziś IFT w Zielonej Górze na powrót związał się z Papieskim Wydziałem Teologicznym we Wrocławiu.

***

Zmiany zachodzące w religijności i pobożności naszych ziem pokazują, że coraz bardziej będzie potrzeba dobrze uformowanych i profesjonalnie przygotowanych teologów świeckich. Fakt posiadania własnej uczelni teologicznej przez naszą diecezję jest tu sporym atutem. Zobaczymy, co przyniesie nowe dziesięciolecie działalności świeckiej teologii. Redakcja „Aspektów” składa władzom i studentom najserdeczniejsze życzenia dalszego rozwoju i sukcesów naukowych.

Tagi:
teologia uczelnia Gorzów Wielkopolski

Reklama

Oxford: uniwersytet broni katolickiego profesora przed atakami studentów

2019-01-09 15:31

st (KAI/Daily Mail) / Oxford

Prestiżowy Uniwersytet Oxfordzki odrzucił żądania studentów domagających się usunięcia z grona wykładowców 77-letniego prof. Johna Finnisa, jednego z najważniejszych współczesnych filozofów prawa. Oburzenie studentów spowodowane jest krytyką relacji homoseksualnych, jaką można znaleźć w artykułach naukowych profesora.

Fotolia.com
Oxford

Zdaniem środowisk studenckich, które za swoją petycją zebrały już 350 podpisów, wypowiedzi profesora Finnisa atakujące homoseksualizm mają charakter „dyskryminujący”. W wypowiedzi dla gazety Oxford Student prof. Finnis potwierdził swoje poglądy, zaznaczając, że nie ma w nich żadnych fobii. Podkreślił, że w swoich wypowiedziach krytykuje on z pozycji filozoficznych wszelkie pozamałżeńskie relacje seksualne.

Zdaniem Uniwersytetu Oxfordzkiego dynamiczna debata akademicka nie może prowadzić do napastowania, a powinna być prowadzona z szacunkiem i bez naruszania godności innych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwiastowanie Pańskie - Dzień Świętości Życia

Józef Rydzewski
Edycja podlaska 14/2002

pl.wikipedia.org
Fresk Fra Angelico Zwiastowanie, Konwent San Marco we Florencji

Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci, z oczyma utkwionymi w Żłóbek betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.

W a l c z y ć b ę d z i e m y w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym.

Dar życia uważać będziemy za największą Łaskę Ojca wszelkiego Życia i za najcenniejszy skarb Narodu. (z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego - 28 sierpnia 1956 r.)

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypada 25 marca i decyzją Episkopatu Polski ustanowiono ten dzień - Dniem Świętości Życia. Wyjątkowo w tym roku Kościół obchodzi ją 8 kwietnia, gdyż dzień 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu i dlatego jest ona przeniesiona. Powstanie tej uroczystości łączy się z refleksją nad historią zbawienia w czasach chrześcijańskich. Dokumenty liturgiczne nie mówią o formalnym święcie, co nie znaczy, że nie było ono obchodzone w liturgii. Wiele mówiącym faktem może być zbudowana w IV wieku w Nazarecie bazylika Zwiastowania. Święto posiadało różne nazwy. Najstarsza z nich jest określeniem związanym z homilią Abrahama z Efezu - Euaggelismos. Liturgia bizantyjska zachowuje tę nazwę do dnia dzisiejszego. Sakramentarz gregoriański z Padwy podaje bardzo charakterystyczne określenie: Annuntiatio sanctae Dei Genetricis et passio eiusdem Domini (Zwiastowanie Bożej Rodzicielce i Męki Pana). Mszał z 1570 r. używa określenia: Święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, a Mszał papieża Pawła VI: Zwiastowanie Pańskie. Powstaje pytanie dlaczego uroczystość ta jest obchodzona 25 marca? Odpowiedź na to pytanie wynika z ustalenia daty uroczystości Bożego Narodzenia. Skoro uroczystość Narodzenia Pańskiego obchodzimy 25 grudnia, to z "obliczenia biologicznego" wynika, że Zwiastowanie Pańskie ma być obchodzone 25 marca. Mszał z 1970 r. przynosi nam nowe modlitwy, a zwłaszcza własną prefację, która wysławia Boga za narodzenie Syna Bożego dla zbawienia ludzi. W tym dziele uwydatniona jest rola Maryi, Jej przyjęcie z wielką wiarą Słowa Bożego i noszenie z miłością Jezusa w niepokalanym łonie. Zwiastowanie Pańskie spełnia obietnice dane narodowi wybranemu - Izraelowi.

W obronie życia

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego łączy się w Polsce z obchodem Dnia Świętości Życia. W dniu w którym obchodzimy pamiątkę zwiastowania przez Posłańca Bożego Maryi Pannie, że zostanie Matką Syna Bożego, bronić chcemy każdego poczętego życia pod sercem każdej z matek na całym świecie. Jan Paweł II 26 stycznia 1980 r. w Rzymie powiedział: " Człowiekiem jest również nienarodzone dziecko: co więcej, Chrystus w sposób uprzywilejowany utożsamia się z najmniejszymi; jak więc można nie widzieć szczególnej Jego obecności w istocie jeszcze nie narodzonej, spośród wszystkich istot prawdziwie najmniejszej, najsłabszej, pozbawionej jakiegokolwiek środka obrony, nawet głosu, która nie może protestować przeciw ciosom godzącym w jej najbardziej podstawowe prawa". I dalej Jan Paweł II w obronie życia poczętego pisze w encyklice Evangelium vitae z 25 marca 1995 r: "Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili swego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo Ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka, którym stanie się on w przyszłości i którego dni są już policzone, a powołanie już zapisane w księdze żywota" (EV 61).

Przeczytaj także: 25 marca - Dzień Świętości Życia

Wielcy ludzie za życiem

Każdy człowiek może powtórzyć za psalmistą, wysławiać Boga psalmem 139 i podziękować Mu za życie: "Sławię Cię, Panie, za to, żeś mnie stworzył. Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze i utkałeś mnie w łonie mej matki. Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył. Godne podziwu są Twe dzieła".

W obronie dzieci nienarodzonych wypowiadali się między innymi:

Pius XII - "Wszelka istota ludzka, nawet dziecko w łonie swej matki, otrzymuje prawo do życia bezpośrednio od Boga, a nie od rodziców czy od jakiejś społeczności lub władzy ludzkiej. A więc żaden człowiek, żaden autorytet ludzki, żadna wiedza, żadne ´wskazania´ medyczne, eugeniczne, społeczne, ekonomiczne, moralne nie dają należytego tytułu do rozporządzenia bezpośrednio i z rozmysłem niewinnym życiem ludzkim".

Jan XXIII - "Niech więc wszyscy uważają życie ludzkie za święte, a to dlatego, że od samego początku wymaga działania Boga - Stwórcy. Ten więc, kto odstępuje od tych Bożych praw, nie tylko uwłacza Jego majestatowi i okrywa hańbą siebie samego i rodzaj ludzki, lecz także podważa u samych podstaw siłę społeczności, do której należy".

Jan Paweł II - "Wołam do wszystkich ojców i matek mojej Ojczyzny i całego świata, do wszystkich ludzi bez wyjątku: każdy człowiek poczęty w łonie ma prawo do życia!".

"Życie ludzkie jest szczególnie słabe i kruche, kiedy przychodzi na świat oraz kiedy opuszcza doczesność, aby osiągnąć wieczność. Słowo Boże wielokrotnie wzywa do otoczenia życia opieką i szacunkiem, zwłaszcza życia naznaczonego przez chorobę i starość" ( EV 44).

Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński - "W rodzinie, pod sercem matek, kryje się Naród".

Matka Teresa z Kalkuty - "Wnośmy prawdziwy pokój w naszą rodzinę, otoczenie, miasto, kraj, w świat. Zaczynajmy od pokochania małego dziecka już w łonie matki. Tym, co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja - ponieważ jeśli matka może zabić własne samemu Bogu. Na modlitwę Duchowej Adopcji składa się: jeden dziesiątek różańca, codzienna modlitwa oraz dodatkowa dowolna ofiara czy wyrzeczenie, np. post lub walka z nałogiem. Przez dziewięć miesięcy osoba podejmująca Duchową Adopcję modli się w intencji dziecka nienarodzonego i jego rodziców, prosząc Boga o szczęśliwe jego narodzenie. W ten sposób staje się ta osoba duchowym ojcem lub duchową matką tego dziecka. Duchową Adopcję Dziecka Poczętego może podjąć każdy. Jeżeli zdarzy się zapomnieć komuś raz lub dwa o złożonych przyrzeczeniach, nie należy przerywać Duchowej Adopcji, tylko trzeba o ten "zapomniany" dzień wydłużyć okres modlitwy.

Codzienna modlitwa:

Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu - proszę Cię w intencji tego nienarodzonego o dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Najdroższe Stópki” ratują życie!

2019-03-25 12:09

Była połowa lat 70. ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały już okrutne przepisy aborcyjne pozwalające zabijać nienarodzone dzieci niemal bez ograniczeń. Przemysł aborcyjny rozwijał się w zastraszającym tempie. W środowisku pro-life kolportowano fotografie uśmierconych dzieci, które miały uzmysłowić, że nie mamy do czynienia ze „zlepkiem komórek”. Jedno z takich zdjęć, na którym bardzo wyraźnie widać było stópki dziesięciotygodniowego nienarodzonego dziecka, trafiło w ręce młodej projektantki Virginii Evers. Kobieta była wstrząśnięta. To zdjęcie prześladowało ją przez kolejne tygodnie.

Była pewna, że musi coś z tym zrobić. Na podstawie zdjęcia zaprojektowała model stópek w skali 1:1 i zleciła wykonanie pierwszej niewielkiej partii metalowych odlewów w formie zawieszek. „Najdroższe Stópki” – bo tak je nazwała – spotkały się z dużą aprobatą w środowisku pro-life. Okazało się, że ich widok jest znakomitym pretekstem dla obrońców życia do podjęcia rozmowy z kobietami zdecydowanymi na aborcję i próby odwiedzenia ich od decyzji. „Najdroższe Stópki” były tak sugestywne i przemawiające do wyobraźni, że wiele kobiet po ich zobaczeniu i wyjaśnieniu, że właśnie tak wyglądają teraz nóżki ich dziecka, rezygnowało z aborcji. Virginia Evers wiedziała już, że to niezwykłe dzieło. Wraz z mężem podjęli radykalną decyzję. Porzucili dotychczasowe zajęcia i postanowili resztę życia poświęcić na rozpowszechnianie po całym świecie „Najdroższych Stópek”. Założyli fundację „Heritage House 76” i przyjęli założenie, że wszystkie środki pozyskane z rozpowszechniania odlewów będą przeznaczać na produkcję i dystrybucję kolejnych. Tym samym liczba rozprowadzanych zawieszek gwałtownie rosła i przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym „Najdroższe Stópki” zostały uznane za międzynarodowy symbol ruchów pro-life. Kilka lat temu Państwo Evers przeszli na emeryturę. Dzieło ich życia – fundację „Heritage House 76” – prowadzą dzisiaj ich dzieci.

W Polsce dziełem rozpowszechnia oryginalnych „Najdroższych Stópek” fundacji Eversów zajmuje się pracownia San Gabriele, tworząca rękodzielnicze dewocjonalia. „Najdroższe Stópki” dostępne są w formie bransoletki na rękę. „Staraliśmy się, by wzór był uniwersalny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn oraz był bardzo prosty, by nic nie rozpraszało najważniejszego elementu: «Najdroższych Stópek». Wiedzieliśmy od państwa Eversów, że najważniejsze, by stópki zwróciły uwagę i sprowokowały pytanie: co to jest?” – dowiadujemy się w San Gabriele.

Jeśli ktoś chciałby bransoletkę z „Najdroższymi Stópkami” i w ten sposób pragnąłby się włączyć w dzieło ich popularyzacji, znajdzie je na stronie pracowni: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem