Reklama

Od porannej kawy do kakao przed snem

2018-09-12 10:44


Edycja zielonogórsko-gorzowska 37/2018, str. VI

Karolina Krasowska
Ks. dr Mariusz Dudka

Z ks. dr. Mariuszem Dudką, diecezjalnym duszpasterzem rodzin, o szczególnej posłudze diecezjalnych doradców życia rodzinnego rozmawia Kamil Krasowski

Kamil Krasowski: – Pod koniec września w Rokitnie odbędą się rekolekcje dla doradców życia rodzinnego, posługujących w parafiach naszej diecezji. Jaka tematyka będzie omawiana w czasie tego spotkania?


Ks. Dr Mariusz Dudka: – Po pierwsze, każdy diecezjalny doradca życia rodzinnego ma obowiązek uczestniczenia w stałej formacji, a ta z kolei jest zarówno intelektualna, jak i duchowa. To znaczy, że zawsze podnosimy kwalifikacje naszych doradców i temu służą różnego rodzaju szkolenia, nasza bardzo bliska współpraca z Lubuskim Stowarzyszeniem Naturalnych Metod Rozpoznawania Płodności, która ciągle ich doszkala i podwyższa kompetencje od strony naukowej. Natomiast jeśli mówimy o pewnej posłudze i misji doradców w Kościele, to wiadomo, że potrzeba tu także wzrostu życia duchowego, dlatego rekolekcje nie są niczym innym jak poprawieniem ich kondycji duchowej czy też relacji do Jezusa, czyli ubogaceniem ich u podstaw przez stworzenie pewnej szansy na odnowienie bliskości z Panem.
Na corocznych rekolekcjach dziękujemy tym, którzy ze względu na wiek kończą swoją posługę w diecezji, a także wręczamy misje do posługi naszym nowym doradcom. Poza tym, przy okazji rekolekcji, jest to też nasze uroczyste spotkanie.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 37/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
rodzina duszpasterstwo

Dom wspólnoty czy urząd parafialny?

2018-09-19 10:33

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 38/2018, str. VIII

Bożena Sztajner/Niedziela

Spotykam jeszcze czasem na budynkach plebanii archaiczne i pożółkłe tabliczki informacyjne o treści mniej więcej takiej: „Urząd parafialny czynny od... do...”. Cieszę się wtedy, że te tablice są już tak stare, że mają wartość wręcz muzealną. I mam jednocześnie nadzieję, że w tym parafialnym domu zamieszkał już nowy duch. A taką nadzieję daje mi ostatnio sporo pięknych doświadczeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: bycie katechetą jest powołaniem, a nie zawodem

2018-09-22 20:04

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież skierował specjalne przesłanie do uczestników międzynarodowego kongresu katechetów, który zorganizowała w Rzymie Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Franciszek wyjaśnia, co to znaczy być katechetą. To nie zawód, ale powołanie. Nie pracuje się jako katecheta, ale nim się jest, ponieważ angażuje to całe życie. Katecheta prowadzi na spotkanie z Jezusem poprzez słowa, konkretne życie oraz świadectwo.

"Często myślę o katechecie jako osobie, która pozostaje w służbie Słowa Bożego, ponieważ ono towarzyszy mu codziennie stając się pokarmem, którym dzieli się z innymi w sposób skuteczny i wiarygodny. Katecheta zdaje sobie sprawę, że to Słowo jest żywe, ponieważ stanowi zasadę wiary Kościoła. Katecheza nie jest jedną z lekcji; katecheza jest komunikowaniem doświadczenia oraz świadectwem wiary, które zapala serca, ponieważ budzi pragnienie spotkania z Chrystusem. Ten przekaz na różne sposoby i poprzez rozmaite formy jest zawsze «pierwszym», który katecheta jest wezwany, aby realizować. Katecheza, która pragnie być owocna i pozostawać w harmonii z całością życia chrześcijańskiego żywotne soki czerpie z liturgii oraz z sakramentów. Jakże byłoby pożyteczne dla Kościoła, gdyby nasze katechizowanie pozwalało lepiej rozumieć oraz przeżywać obecność Chrystusa, który działa dla naszego zbawienia. Niech pomaga nam doświadczać piękna życia w jedności z tajemnicą Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego!”.

W spotkaniu bierze udział 1500 katechetów z 48 krajów. Przesłanie zostało przekazane w czasie, gdy Ojciec Święty znajdował się w podróży do krajów bałtyckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Franciszek na Łotwie: jest to kraj dialogu i spotkania

2018-09-24 21:28

kg, tom, st, mp / Ryga (KAI)

Trzeci dzień wizyty Franciszka w Krajach Bałtyckich przebiegał na Łowie: w Rydze i w Agłonie. W stolicy Ojciec Święty spotkał się z władzami kraju, a następnie miało miejsce ekumeniczne spotkanie z przedstawicielami 10 Kościołów w katedrze luterańskiej. Po południu udał się do narodowego sanktuarium w Agłonie, gdzie czczona jest Matka Boża. Franciszek mówił o Łotwie jako miejscu "dialogu i spotkania oraz pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość".

Julia Bernacka

Spotkanie z władzami

Po wylądowaniu na łotewskiej ziemi i krótkim powitaniu na lotnisku Franciszek udał się do pałacu prezydenckiego w Rydze, gdzie najpierw rozmawiał prywatnie z głową łotewskiego państwa, prezydentem Raimondsem Vējonisem.

Następnie w swym przemówieniu do najwyższych władz łotewskich i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego Franciszek mówił o znaczeniu Łotwy, jako miejsca dialogu i spotkania oraz pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość.

Przypomniał, że Łotwa obchodzi stulecie niepodległości, która „wiele kosztowała i była możliwa dzięki korzeniom stanowiącym naród łotewski”. Zaznaczył, że do korzeni stanowiących naród łotewski należy także chrześcijaństwo, z całym bogactwem współpracy ekumenicznej.

Nawiązując do hasła pielgrzymki „Okaż się nam matką” Papież zaznaczył, że owo „macierzyństwo” Łotwy wyraża się w zdolności do promowania strategii, które byłyby skuteczne i ukierunkowane na konkretne rodziny, osoby starsze, dzieci i młodzież - bardziej niż na prymat ekonomii nad życiem.

«Macierzyństwo» Łotwy winno przejawiać się również w zdolności do tworzenia możliwości zatrudnienia tak, żeby nikt nie musiał emigrować, by tu na miejscu zbudować swoją przyszłość” – zaznaczył papież, nawiązując do poważnego problemu Łotwy, jakim jest masowa emigracja, skutkująca dość gwałtowanym zmniejszenie liczby ludności.

Podkreślił przy tym, że rozwój wspólnot „nie dokonuje się, ani się nie mierzy potencjałem posiadanych dóbr i zasobów, ale także pragnieniem rodzenia życia i tworzenia przyszłości”.

Następnie udał się pod Pomnik Wolności, złożył bukiet kwiatów i spotkał się z młodzieżą. W ceremonii wzięli udział prezydent Łotwy, przedstawiciele rządu, łotewski episkopat oraz sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin. Papież przywitał się tam także z ok. 200 osobową grupą przedstawicieli młodzieży, m. in. gimnazjum katolickiego i rodzin z reprezentacją Spotkań Małżeńskich.

Na spotkaniu ekumenicznym: niech stale brzmi muzyka Ewangelii

Spod pomnika papież przez ryskie stare miasto przejechał do gotyckiej katedry ewangelicko-luterańskiej, gdzie wziął udział w modlitewnym spotkaniu ekumenicznym z udziałem ponad tysiąca osób. Powitał go luterański arcybiskup Rygi Jānis Vanags, oraz dziesięciu zwierzchników głównych wyznań chrześcijańskich na Łotwie.

Papież po wejściu do katedry przez chwilę modlił się przy grobie jednego z apostołów kraju św. Meinarda (Meinhard; ok.1130-96).

Witając Ojca Świętego arcybiskup Vanags podkreślił, że choć katedra jest poświęcona Najświętszej Maryi Pannie, to stanowi miejsce modlitw i spotkań chrześcijan różnych wyznań. Przypomniał, że wspólne życie chrześcijan nie zawsze było wolne od rywalizacji, konfliktów, a nawet przemocy, ale w czasach sowieckich prześladowań zapanował tu prawdziwy ekumenizm. „Ciężkie pół wieku pod sowieckim jarzmem ateistycznym boleśnie przypomniało, o co poprosiliśmy naszego Pana: «Aby wszyscy stanowili jedno” – podkreślił.

Warto przypomnieć, że na niespełna 2 mln mieszkańców kraju ponad 1 mln 440 tys. to osoby deklarujące się jako wierzący, przy czym prawie połowa z nich to luteranie, następnie prawosławni i katolicy. Według najnowszych danych społeczność luterańska liczy ponad 700 tys. Znacznie spadła natomiast liczba katolików: z ponad 415 tys. w 2015 r. do 337 tys. Na drugie miejsce wyszli prawosławni, których jest ok. 370 tys. Inne wyznania to: staroobrzędowcy, baptyści, zielonoświątkowcy, ewangeliczni chrześcijanie, Adwentyści Dnia Siódmego i Świadkowie Jehowy.

Franciszek w swym słowie wyraził uznanie dla szacunku, współpracy i przyjaźni między różnymi Kościołami chrześcijańskimi Łotwy. „Odważę się powiedzieć, że jest to «ekumenizm żywy» i stanowi jedną z cech charakterystycznych Łotwy”.

Podkreślił, że jedność do której Chrystus wzywa swoich uczniów jest zawsze jednością w kluczu misyjnym, wymagającą od chrześcijan wyjścia i dotarcia do serca postmodernistycznego społeczeństwa, w którym żyjemy. „Uda nam się zrealizować tę misję ekumeniczną, jeśli pozwolimy, aby przeniknął nas duch Chrystusa, który jest w stanie rozbić uciążliwe schematy, w których zamierzamy Go uwięzić, i zaskakuje nas swą nieustanną boską kreatywnością” – stwierdził papież.

Przypomniał aktualność modlitwy Jezusa, aby wszyscy jego uczniowie stanowili jedno, „aby świat uwierzył” (J 17, 21). „Misja wciąż wzywa nas do jedności i domaga się od nas jedności” – powiedział , dodając, że domaga się ona, aby muzyka Ewangelii nie przestała rozbrzmiewać na naszych placach.

A wskazując na znajdujące się we wnętrzu katedry jedne z najstarszych organów w Europie, zauważył, że dla mieszkańców są one częścią tożsamości, a dla turystów obiektem artystycznym, który trzeba poznać i sfotografować. Przestrzegł jednak, by wierzący nie zamieniali się w turystów, dla których istotne elementy tożsamości „stają się jedynie muzealną atrakcją, nie poruszającą już serca”.

„Możemy przestać czuć się chrześcijanami będącymi u siebie i stać się turystami”. A wówczas cała tradycja chrześcijańska może zostać sprowadzona „do obiektu z przeszłości, zamkniętego w murach kościołów. Nie będzie już melodią zdolną do poruszenia i inspirowania życia i serca tych, którzy jej słuchają” - ostrzegał.

Podkreślił, że chrześcijanie powołani wciąż są do ukazywania innym piękna swej wiary. Ostrzegł, że „w przeciwnym razie światu grozi zatracenie nadziei, radości, ufności, zdolności do pojednania, do walki o godność człowieka. Grozi mu zamknięcie w samotności i izolacji”.

W związku z tym zaapelował o przeżywanie Ewangelii „z radością, wdzięcznością i radykalizmem”. Zachęcił, by nie dać się pokonać przez strach. „Jeśli Chrystus uznał nas za godnych, abyśmy śpiewali melodię Ewangelii, czy przestaniemy to czynić?” – zapytał.

„Niech nie przestaje brzmieć pośród nas muzyka Ewangelii! Niech nie przestaje rozbrzmiewać to, co pozwala naszemu sercu, by nadal marzyło i dążyło do pełnego życia, do którego Pan powołuje nas wszystkich: bycia Jego uczniami-misjonarzami pośród świata, w którym żyjemy” – apelował na zakończenie.

Do osób starszych: bądźcie wzorem wytrwałości i nadziei

Z luterańskiej katedry Franciszek pojechał do leżącej nieopodal katolickiej katedry św. Jakuba, gdzie miało miejsce spotkanie z ok. 300 osobami w podeszłym wieku. Byli wśród nich także ci, dzięki którym Kościół katolicki przetrwał 50 lat komunistycznych prześladowań. Papieża powitał przy głównym wejściu proboszcz. Ojciec Święty ucałował krucyfiks, a przy ołtarzu z obrazem Matki Boskiej złożył bukiet kwiatów. Odmówiono modlitwę "Ojcze nasz".

Witając widzialną Głowę Kościoła, katolicki arcybiskup Rygi Zbigniew Stankiewicz zaznaczył, że katolicy na Łotwie są „jak mała trzódka i podobnie jak sól, czy zaczyn mogą wnieść odnowioną jakość w procesach kulturowych i gospodarczych swej ojczyzny”.

Franciszek, zwracając się do obecnych podkreślił, że „ani reżim nazistowski, ani sowiecki nie zgasiły w waszych sercach wiary, a w przypadku niektórych z was, nie odwiodło to od poświęcenia się życiu kapłańskiemu, zakonnemu, czy podejmowania różnych posług kościelnych, wiążących się z narażeniem życia”.

„Wy, którzy przeżyliście wiele, nie zapominajcie, że jesteście korzeniami ludu, korzeniami młodych pędów, które muszą rozkwitać i przynosić owoce. Brońcie tych korzeni, utrzymujcie je przy życiu, aby dzieci i młodzież wszczepiły się w nie oraz zrozumiały, że wszystkie kwiaty na drzewie pochodzą z tego, co jest pod ziemią” – wezwał papież.

A snując szerszą refleksję zauważył, że często osoby starsze czują się zapomniane, są poddane ostracyzmowi, ubóstwu i wykluczeniu, a nawet nędzy. „Jeśli tak się dzieje, to tak zwany pociąg wolności i postępu ciągnie za sobą, jako ostatni wagon, tych, którzy walczyli o zdobycie praw, a którzy stali się obserwatorami świętowania innych ludzi, zaszczycanymi i wyróżnianymi, ale zapomnianymi w życiu codziennym” – z goryczą powiedział papież.

Po obiedzie z biskupami w Archidiecezjalnym Domu Świętej Rodziny Franciszek helikopterem przemieścił się z Rygi do sanktuarium maryjnego w Agłonie.

Agłona: Msza w narodowym sanktuarium

W Mszy św. na błoniach przed sanktuarium w Agłonie – pomimo zimna i deszczu - wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów, nie tylko z Łotwy, ale też z Białorusi, Litwy, Polski i innych krajów.

Przy ołtarzu stał cudami słynący obraz agłońskiej Matki Bożej. Wśród koncelebransów byli m. in.: 87-letni kard. Jānis Pujats, abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, biskup diecezji rzeżycko-agłońskiej Jānis Bulis i przewodniczący Konferencji Biskupów Łotwy oraz abp Tadeusz Wojda z Polski.

Franciszek w swej homilii wskazał na Maryję stojącą u boku cierpiących, wzywającą do akceptacji drugiego człowieka, przebaczenia i budowania braterstwa. A nawiązując do motta łotewskiego etapu swej podróży „Okaż się nam Matką!”, że św. Jan Ewangelista ukazuje nam Maryję podczas wesela w Kanie Galilejskiej oraz u stóp krzyża, kiedy Pan Jezus daje ją za matkę umiłowanemu uczniowi.

Mówiąc o obecności Maryi u stóp krzyża, zaznaczył, że stoi ona mocno u boku tych, którzy cierpią, u boku tych, od których ucieka cały świat, także tych, którzy są sądzeni, potępieni przez wszystkich, deportowani. „Są nie tylko uciskani lub wykorzystywani, ale są wprost «poza systemem», na marginesie społeczeństwa. Wraz z nimi jest także Matka, przybita razem do tego krzyża niezrozumienia i cierpienia” – stwierdził w mocnych słowach.

Ukazując postać Maryi Franciszek podkreślił także konieczność miłosnej akceptacji drugiej osoby. Przyznał, że w naszych realiach politycznych historia konfliktu między narodami jest wciąż boleśnie świeża. „Maryja okazuje się jako kobieta otwarta na przebaczenie, odsunięcie na bok urazów i nieufności” – wskazał, dodając, że relacje, które nas uzdrawiają i czynią wolnymi, to te, które otwierają nas na spotkanie i na braterstwo z innymi, bo odkrywają w drugim samego Boga.

Zauważył, że gdy różnimy się od siebie, harmonia zawsze kosztuje. „Kiedy z wiarą słuchamy nakazu przyjmowania i bycia przyjmowanym, możliwe jest budowanie jedności w różnorodności, ponieważ nie hamują nas ani dzielą różnice, ale jesteśmy w stanie spojrzeć dalej, aby zobaczyć innych w ich najgłębszej godności, jako dzieci tego samego Ojca” – wskazał. Ojciec Święty zaapelował o wzajemną akceptację, bez dyskryminacji oraz danie pierwszeństwa najuboższym.

Przypomniał też postać Sługi Bożego, biskupa Boļeslavsa Sloskānsa, spoczywającego w bazylice w Agłonie, apelującego, aby w sercach jego najbliższych zagościły zemsta lub rozpacz, bo inaczej groziłby nam fanatyzm. „W czasach, gdy zdaje się powracać mentalność, zachęcająca do nieufności wobec innych, próbująca pokazywać przez różne statystyki, że byłoby nam lepiej, że mielibyśmy więcej dobrobytu, większe byłoby bezpieczeństwo, gdybyśmy byli sami, Maryja i uczniowie tych ziem zachęcają nas do gościnności, by na nowo postawić na brata, na powszechne braterstwo” – powiedział papież.

Na zakończenie głos zabrał biskup rzeżycko-agłoński, a zarazem przewodniczący episkopatu łotewskiego Jānis Bulis. Podziękował Ojcu Świętemu, za jego wizytę, będącą niezwykle ważnym wydarzeniem dla tamtejszej wspólnoty wierzących. Podkreślił pluralizm etniczny i wyznaniowy narodu łotewskiego, który chociaż został pozbawiony wolności, pozostał wierny swej wierze chrześcijańskiej.

W Agłonie zakończył się łotewski etap papieskiej wizyty do krajów bałtyckich. Stamtąd Franciszek odleciał helikopterem do Wilna, gdzie spędzi nocleg w nuncjaturze a jutro rano uda się do Estonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem