Reklama

Święci są dla nas przykładem

2018-11-07 08:52

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 45/2018, str. I

Maciej Krawcewicz
Z roku na rok przybywa w naszej diecezji Korowodów i Balów Wszy stkich Świętych

Strój ulubionego świętego czy anioła, a może taki, który łatwo i szybko przygotuje się w domowym zaciszu, nawet bez specjalnych umiejętności? W sumie to nieważne. Liczy się radość z udziału w Balu lub Korowodzie Wszystkich Świętych

Wierzący rodzice mają często nie lada problem, żeby wytłumaczyć dzieciom, dlaczego nie pozwalają im brać udziału w zabawie halloweenowej. Część nawet odpuszcza, nie widząc ciekawej alternatywy dla imprezy organizowanej w szkole czy przedszkolu. Z tego też powodu pod koniec października zaczęły się pojawiać m.in. Bale Wszystkich Świętych. Z roku na rok jest ich w naszej diecezji coraz więcej.

Bale czy Korowody Wszystkich Świętych to często bardzo rozbudowane wydarzenia, poprzedzone wspólną modlitwą lub Eucharystią. W korowodach, w których idą dzieci, a nawet dorośli poprzebierani za świętych, mogą być niesione relikwie. Korowody niekiedy łączą się z balami, ale radosne pląsy organizowane są też niezależnie. Dzięki temu szczególnie dzieci nie czują się poszkodowane, kiedy nie pozwala im się uczestniczyć w halloweenowym zbieraniu cukierków czy dyskotece. Bale Wszystkich Świętych mają też tę zaletę, że nie odwołują się do świata upiorów, nie budzą lęków u wrażliwszych maluchów i – co najważniejsze – nie stoją w sprzeczności z religią chrześcijańską. Pokazują za to, że świętość jest czymś radosnym i przypominają (również starszym), że uroczystość Wszystkich Świętych nie jest czasem żałoby.

Reklama

Zespół Szkół Katolickich w Zielonej Górze postawił w tym roku na korowód ulicami miasta – od kościoła pw. Ducha Świętego aż do szkolnej sali gimnastycznej, gdzie dzieci prezentowały swoje przebrania, wspólnie tańczyły i śpiewały oraz obejrzały inscenizację „Życiorys Stasia Kostki”.

– Dlaczego my świętych tak czcimy nie tylko dzisiaj? Bo oni nie tylko znali Pana Jezusa, ale też czynili dobro, żyli według Ewangelii. Bo świętość to dwa filary – Chrystus, który nas zbawia, i nasze czyny. I dlatego jesteśmy tak zapatrzeni w świętych, chcemy się od nich uczyć wiary i dobrych uczynków. Oni są dla nas przykładem, że nie można zatrzymywać się tylko na wierze, ale za nią musi iść konkretne działanie – tłumaczył dzieciom ks. Aleksander Ryl.

Tagi:
bal świętych

Każdy może być świętym

2018-11-14 11:43

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 46/2018, str. IV

W wielu miejscowościach naszej diecezji w związku z uroczystością Wszystkich Świętych zorganizowano dla najmłodszych bale lub marsze wszystkich świętych. Ich celem jest przypomnienie prawdy o świętych obcowaniu oraz o tym, że każdy chrześcijanin może liczyć na wstawiennictwo niebiańskich przyjaciół. Barwne korowody przeszły m.in. przez Toruń, Unisław, Grudziądz i Wąbrzeźno; w zabawach wzięli udział uczniowie m.in. Katolickich Pallotyńskich Szkół w Chełmnie, Zespołu Szkół Salezjańskich w Toruniu czy dzieci z parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grębocinie. Przedstawiamy relację z kilku wydarzeń

Renata Czerwińska
Mali święci w kościele pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Ile razy się modlimy, mamy wierzyć, że Bóg rzeczywiście nas słyszy, rozumie i jest przy nas. Święci nie tylko uczą nas, jak się modlić, lecz także pokazują, że nasza modlitwa trafia do Boga – zapewniał ks. prał. Marek Rumiński podczas homilii w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski. Toruński Marsz Wszystkich Świętych przeszedł przez miasto 28 października, tym razem jednak jego uczestnicy nie spotkali się na Starówce, ale na Rubinkowie. Pragnieniem organizatorów – Wydziału Duszpasterskiego i Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej oraz parafii katedralnej – jest to, by w przyszłości trasa marszu przebiegała od parafii do parafii przez różne osiedla.

Dzieci – pomysłowo przebrane za świętych i błogosławionych: m.in. Franciszka z Asyżu, Siostrę Faustynę, Jana Pawła II, Jakuba, Łucję, Pastuszków z Fatimy, ks. Jerzego Popiełuszkę, ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, Piotra Apostoła – zgromadziły się na modlitwie i Mszy św. w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski. Dziecięcy chór, prowadzony przez siostry terezjanki, przekonywał, że „Taki duży, taki mały, może świętym być”; „Każdy może być świętym”, a miłość Boża jest największym skarbem w życiu człowieka.

Po Eucharystii mali święci wraz z rodzicami wyruszyli do kościoła pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Tym razem śpiew animowali członkowie wspólnot neokatechumenalnych. Rozśpiewani uczestnicy marszu przyciągali zaciekawione spojrzenia przechodniów, którzy niekiedy nawet dołączali do korowodu. W świątyni jury (katecheci wraz z ks. Mariuszem Wojnowskim, dyrektorem Wydziału Katechetycznego) podjęło się trudnego zadania: wybrania najciekawszego przebrania. Ostatecznie wyróżniono kilkanaścioro dzieci, ale wszystkie przebrane dzieci otrzymały upominki. Koncert na zakończenie spotkania wykonał zespół Synowie z toruńskiego Wyższego Seminarium Duchownego, klerycy zachęcili również do nabycia ich nowo wydanej płyty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019

KUL: ewakuacja po informacji o bombie

2019-01-16 13:16

dab / Lublin (KAI)

Na polecenie służb ratunkowych we wtorek 16 stycznia ewakuowano wszystkich ludzi przebywających na terenie kampusu głównego KUL przy al. Racławickich w Lublinie. Według nieoficjalnych informacji, na uczelni ma znajdować się ładunek wybuchowy.

Roman Czyrka

W rozmowie z KAI, doktorant KUL Kamil Wykrętek mówił o kulisach akcji ewakuacyjnej. – Podczas zajęć prowadzący kazali uciekać z sal wykładowych. Straż wewnętrzna zabroniła zbliżać się do budynków uczelni, wszędzie jest pełno straży i policji, wygląda to bardzo poważnie – relacjonuje doktorant.

(rozszerzymy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem