Reklama

Tak Drzonów świętuje wielki jubileusz

2018-11-07 08:52

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 45/2018, str. IV

Karolina Krasowska
Fragmenty jubileuszowej wystawy „Wybicie na niepodległość”

Konkurs plastyczny „Drogi do niepodległości”, wystawa „Wybicie na niepodległość”, projekt „Modernizacja wystawy stałej Żołnierz polski 1914-45 w stulecie Odzyskania Niepodległości” oraz wielki mural na wielką rocznicę stulecia odzyskania niepodległości – tak Lubuskie Muzeum Wojskowe w Zielonej Górze z siedzibą w Drzonowie obchodzi 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości

Główne obchody tego wydarzenia odbędą się 11 listopada w Narodowe Święto Niepodległości na terenie placówki.

Drogi do niepodległości

Muzeum przez cały rok prowadzi działania edukacyjne. W tym roku w sposób szczególny wpisuje się w nie 4. edycja Konkursu plastycznego „Drogi do niepodległości”, który jest najważniejszym tego rodzaju wydarzeniem podejmowanym przez placówkę w stulecie odzyskania niepodległości. Konkurs jest skierowany do szkół województwa lubuskiego i z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Odbywa się w 4 kategoriach: klas I-III szkoły podstawowej, klas IV-VI szkoły podstawowej, klas VII-VIII szkoły podstawowej i III gimnazjum oraz w kategorii pracy zbiorowej wykonanej przez 2 lub 4 uczniów. – Jak wcześniej dominowały prace z Zielonej Góry i okolic, tak w tym roku nadesłano do nas prace z północnej części województwa, m.in. ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Sulęcinie, Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Ośnie Lubuskim. Mamy również prace ze Szprotawy i jeszcze wielu innych miejscowości – mówi Magda Poradzisz-Cincio, kierownik Działu Sztuki i Promocji LMW.

– Prace są naprawdę ciekawe, zaskakujące zarówno pod względem wykonania, jak i techniki. Wśród nich są bardzo pracochłonne dioramy, kompozycje przestrzenne, jak i prace w tradycyjnej formie plastycznej wykonane w technice malarskiej i rysunkowej. Warto podkreślić, że jest to rekordowy rok z uwagi na liczbę nadesłanych prac i zasięg konkursu, z czego się bardzo cieszymy.

Reklama

Współorganizatorem konkursu jest Towarzystwo Przyjaciół Lubuskiego Muzeum Wojskowego. Towarzystwo napisało projekt o dofinansowanie obchodów Narodowego Święta Niepodległości w Lubuskim Muzeum Wojskowym, dzięki czemu muzeum pozyskało środki na zakup nagród dla osób, które zostaną nagrodzone lub wyróżnione w konkursie. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się 11 listopada w LMW w Drzonowie. Jak mówi Magda Poradzisz-Cincio, jest to bardzo doniosła uroczystość zwłaszcza dla najmłodszych uczestników konkursu.

Wybicie na niepodległość

Kolejnym działaniem muzeum na polu edukacyjnym, które cieszy się dużą popularnością, jest wystawa „Wybicie na niepodległość, czyli drzonowskie muzealia z lat 1914-21”. Jak mówi Magda Poradzisz-Cincio, grupy bardzo chcą, aby część zajęć edukacyjnych była poświęcona omówieniu w jak najbardziej przystępny sposób trudnych dróg, które doprowadziły do odzyskania przez Polskę niepodległości. – Zwracamy uwagę na muzealia związane z tym okresem – na oryginalne uzbrojenie, odznaczenia związane z odzyskaniem niepodległości. Wystawie towarzyszy zespół plansz edukacyjnych, na których pokazujemy trudne drogi do polskiej niepodległości. Te plansze pokazują również polskie formacje wojskowe w czasie I wojny światowej, co jest również ważnym aspektem wystawy – wyjaśnia kierownik Działu Sztuki i Promocji LMW.

Muzeum stara się kierować swoje działania do szerokiego grona odbiorców. Od kilku lat wraz ze stowarzyszeniem „Rowerem do przodu” organizuje rajd rowerowy. Kolejna edycja tego wydarzenia odbędzie się 11 listopada. Metą rajdu będzie siedziba muzeum, a dla jego uczestników zostało przygotowanych wiele atrakcji, w tym otwarte ekspozycje muzealne.

Żołnierz polski 1914-45

Najbardziej spektakularnym, a jednocześnie najtrudniejszym z logistycznego punktu widzenia przedsięwzięciem, które LMW realizuje w roku jubileuszowym, jest projekt „Modernizacja wystawy stałej Żołnierz polski 1914-45 w stulecie Odzyskania Niepodległości”. Projekt jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Wspieranie działań muzealnych” oraz Urzędu Miasta Zielona Góra. – Projekt zakłada kompleksową modernizację całej wystawy, która jest bardzo ważna z punktu widzenia merytorycznego, jak i założeń programowo-edukacyjnych naszego muzeum. Oprócz nowej koncepcji merytorycznej zadbaliśmy również o nowe, bezpieczne gabloty, które będą wykonane zgodnie z najnowocześniejszymi normami bezpieczeństwa, żeby nasze eksponaty, którymi jest np. broń palna, były przechowywane w jak najlepszy sposób, co jest naszym priorytetem – opowiada Poradzisz-Cincio. Wystawę będą też charakteryzowały nowy sposób narracji, większa multimedialność ekspozycji oraz większe niż do tej pory operowanie obrazem. Na tyłach gablot znajdą się wielkoformatowe wydruki zdjęć, co na pewno uatrakcyjni i unowocześni wystawę. Sama modernizacja odpowiada najnowszym wytycznym dotyczącym sposobu konstruowania wystawy narracyjno-historycznej.

Wystawa będzie się składać z następujących 10 bloków tematycznych: Polski czyn zbrojny w I wojnie światowej oraz okresu wybijania się na niepodległość i walk o granice z lat 1914-21; Wojsko polskie II Rzeczypospolitej; Wojna obronna 1939; Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie i wyposażenie wojsk alianckich; Udział lotników polskich w II wojnie światowej; Walki o Monte Cassino; Polskie Państwo Podziemne i Powstanie Warszawskie; Wyposażenie i uzbrojenie wojskowe państw osi; Ludowe Wojsko Polskie i jego udział w ofensywie radzieckiej lat 1944-45; kobiety żołnierze.

W gablotach zostaną zainstalowane oryginalne zespoły mundurów i uzbrojenia, wśród których będą też nowe eksponaty, które do tej pory z uwagi na brak przestrzeni były przechowywane w magazynach muzealnych. Muzeum wyda również katalog zmodernizowanej wystawy, w którym każdy eksponat będzie opatrzony zdjęciem i notą katalogową – wszystko w atrakcyjnej formie graficznej wraz z kolorowymi ilustracjami, co będzie dodatkowym uwieńczeniem, zapowiadanego na grudzień tego roku, finału projektu.

Wielki mural na wielką rocznicę

Jedną z najnowszych atrakcji muzeum jest patriotyczny mural, który powstał na ścianie muzealnego pawilonu ekspozycyjnego. Jest kolejną inicjatywą, która wpisuje się w obchody stulecia odzyskania niepodległości. Zadanie zrealizowało Towarzystwo Przyjaciół Lubuskiego Muzeum Wojskowego. Projektowi towarzyszyły warsztaty oraz lekcje muzealne. Powstanie także folder, informujący o treści i przesłaniu wykonanego dzieła. Zadanie zrealizowano dzięki Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Lubuskiego.

Mural wykonali zielonogórscy artyści znani pod pseudonimami Waek i BiKo, którzy tworzyli m.in. mural „Cztery żywioły” na jednym z zielonogórskich osiedli. Najnowszy prezentuje uzbrojenie, umundurowanie oraz symbolikę wojsk odradzającej się Rzeczypospolitej. Na pierwszym planie widać sylwetkę szarżującego kawalerzysty Wojsk Wielkopolskich, z nałożoną na głowę czapką rogatywką tzw. miękką. Wojska Wielkopolskie utworzone zostały w styczniu 1919 r. na terenie byłego zaboru pruskiego w trakcie Powstania Wielkopolskiego. Po jego zakończeniu Wielkopolanie walczyli następnie w obronie Lwowa oraz w wojnie polsko-bolszewickiej. Na swoim wyposażeniu mieli oni m.in. samoloty zdobyte w trakcie zajęcia niemieckiego lotniska wojskowego na Ławicy. Wśród nich znajdowało się kilka sztuk samolotów myśliwskich Fokker E-V (DVIII), którego sylwetka wznosi się ponad drzwiami wejściowymi do pawilonu. Po drugiej stronie umieszczony został czołg Renault Ft-17. Takie pojazdy trafiły do Polski z Francji wraz z Błękitną Armią gen. Hallera w 1919 r. Polska była wówczas jedną z największych pancernych potęg na świecie i jednym z pierwszych krajów używających ten nowy rodzaj broni. Czołgi Renault wykorzystywane były w trakcie działań wojny polsko-bolszewickiej, współdziałały z oddziałami Wojsk Wielkopolskich choćby w trakcie walk o Bobrujsk. Całość łączy orzeł wojskowy wz. 1919 naniesiony centralnie na bramę wejściową – symboliczny znak żołnierza polskiego stanowiący stylizowaną odmianę godła państwowego.

Mural zostanie oficjalnie zaprezentowany 11 listopada w trakcie muzealnych obchodów Narodowego Święta Niepodległości. W programie m.in. rajd rowerowy, rozstrzygnięcie konkursu plastycznego, wystawa pokonkursowa oraz pokazy grup rekonstrukcyjnych.

Tagi:
100‑lecie niepodległości

Uczcili pamięć walczących o polskość Lubaczowa

2019-01-08 12:01

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 2/2019, str. VII

O przynależności Lubaczowa i powiatu cieszanowskiego do Polski zdecydowała bitwa z sotniami ukraińskimi stoczona 27 grudnia 1918 r. W 100. rocznicę wydarzenia przewodnicząca Rady Powiatu Lubaczowskiego Marta Tabaczek, członek Zarządu Barbara Broź i starosta lubaczowski Zenon Swatek na mogiłach poległych spoczywających na cmentarzu w Cieszanowie i Lubaczowie złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze

Adam Łazar
Złożenie kwiatów

W dniu 28 grudnia na trzeciej sesji Rady Powiatu Lubaczowskiego radni podjęli uchwałę, w której czytamy: „Rada i Starosta Powiatu Lubaczowskiego składają hołd obrońcom Ojczyzny, żołnierzom kompanii lubaczowskiej 9. Pułku Piechoty, którzy przed stu laty, 6 i 27 grudnia 1918 r. pod dowództwem por. Stanisława Dąbka i ppor. Karola Sandera stoczyli zacięte walki o przynależność do Polski Lubaczowa i powiatu cieszanowskiego. Szczególną czcią otaczamy żołnierzy Polskiej Organizacji Wojskowej: dowódcę POW w powiecie cieszanowskim por. Franciszka Gajerskiego i sierż. Józefa Lityńskiego, zamordowanych pod Niemirowem 8 grudnia 1918 r. na mocy wyroku sądu polowego Ukraińskiej Galicyjskiej Armii oraz żołnierzy 6. kompanii „Lubaczów” 9. Pułku Piechoty, którzy polegli w obronie Lubaczowa 27 grudnia 1918 r. i zostali pochowani w zbiorowej mogile Obrońców Lubaczowa i Baszni Dolnej na cmentarzu komunalnym w Lubaczowie: kpr. Michała Bojsarowicza z Pruchnika, szer. Kazimierza Brzyskiego z Łukawicy, szer. Karpińskiego, Franciszka Muchę, szer. Marcina Pielę z Lubaczowa, kpr. Władysława Smyka z Jarosławia, szer. Andrzeja Świętojańskiego z Chlewisk, szer. Jana Trelę z Jeżowego powiat Nisko, szer. Józefa Medweckiego z Lubaczowa, szer. Jana Warskiego z Narola. Cześć ich pamięci!”. Ich pamięć radni i zaproszeni goście uczcili także minutą ciszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł Franciszek Jakowczyk, który wszystko oddał Ojczyźnie

2019-01-10 15:12

Agnieszka Bugała

Jakub Szymczuk/KPRP
Franciszek Jakowczyk

W październiku ub. r. prezydent Andrzej Duda przywrócił mu polskie obywatelstwo.

więcej o tym wydarzeniu pisaliśmy tutaj:

http://www.niedziela.pl/artykul/139967/nd/Wszystko-oddal-Ojczyznie

Franciszek Jakowczyk urodził się w 1928 r. w Samołowiczach obok Pacewicz (gmina Piaski, powiat Wołkowysk) w rodzinie inteligenckiej. Jego ojciec Włodzimierz był wojskowym i w czasach I wojny światowej służył w Legionach Piłsudskiego. Matka Anna pracowała jako nauczyciel historii w szkole wiejskiej. Tragicznym dla rodziny Jakowczyków okazał się rok 1939. Samołowicze okupowały wojska radzieckie. W 1941 roku do wsi i okolic. po Sowietach, przyszli nowi okupanci – Niemcy. Franciszek Jakowczyk wstąpił do AK i otrzymał pseudonim „Karny”. Uczestniczył w różnych operacjach. Był w oddziale „Wróbla” z bratem Weroniki Sebastianowicz (należała do AK i działała w polskim podziemiu antykomunistycznym ziemi wołkowyskiej także po zakończeniu II wojny światowej) – Antonim Oleszkiewiczem „Iwanem”. Był uczestnikiem jednej z ostatnich udanych akcji podziemia wołkowyskiego. W kwietniu 1948 roku oddział „Wróbla” dokonał likwidacji Daniły Tomkowa, szefa partii komunistycznej w rejonie mostowskim. Niedługo po tym Franciszek Jakowczyk został schwytany i przewieziony do więzienia w Wołkowysku, a potem do Grodna. Na początku lat 50. Jakowczykowi udało się zbiec, wkrótce jednak został złapany i skazany na śmierć. Wyrok zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności, z których 15 lat spędził w więzieniu. Wyszedł na wolność w 1969 roku. Wnioskował o amnestię, w ramach podpisanej umowy między ZSRR i Polską o repatriacji, ale nie otrzymał z Moskwy odpowiedzi pozytywnej. „Nie podlega repatriacji ze względu na ciężką zbrodnię przeciwko narodowi ZSRR” - napisano. Po wyjściu z łagru szukał miejsca do zamieszkania, bo do Polski go nie wpuszczano. Pojechał tam, gdzie „Polska była niedaleko” – do Dowbysza, gdzie wówczas mieszkała duża grupa  Polaków. Tam założył rodzinę, znalazł pracę i prowadził gospodarstwo. Franciszek Jakowczyk zawsze podkreślał, że jest Polakiem i z polskiego obywatelstwa nigdy nie zrezygnował.

Polskie obywatelstwo odzyskał dopiero z rąk prezydenta Andrzeja Dudy w październiku 2018 roku. Stowarzyszenia Odra Niemen przywiozło Franciszka do Polski wczesną wiosną 2018r. Chciał otrzymać polskie obywatelstwo i umrzeć w Polsce. Pogrzeb żołnierza odbędzie się w przyszłym tygodniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019

CBOS: w Polsce wzrasta tolerancja dla rozwodów

2019-01-16 13:19

CBOS, lk / Warszawa (KAI)

Zdecydowanie przeciwko rozwodom jest 12% Polaków, a aż 32% uważa, że jeśli oboje małżonkowie zdecydują się na sądowe rozwiązanie związku, to nie powinni mieć ku temu żadnych przeszkód - wynika z najnowszego raportu Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). W 2017 r. Polacy zawarli ok. 193 tys. ślubów, tylko 13 tys. więcej niż cztery lata wcześniej. Na trzy zawierane związki małżeńskie przypada w naszym kraju aż jeden rozwód.

vectorfusionart/Fotolia.com

Dane GUS wskazują, że po intensywnym wzroście liczby orzekanych w Polsce rozwodów, notowanym do połowy ub. dziesięciolecia, trend ten wyraźnie wyhamował i w ostatnich latach utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie. Od 13 lat każdego roku sądy orzekają w Polsce około 65 tys. rozwodów (od 61,3 tys. w 2010 roku, do 71,9 tys. w 2006 roku).

Z drugiej strony, po 2008 r. dość znacząco zmniejszyła się liczba zawieranych związków małżeńskich. Trend spadkowy w ostatnich latach wprawdzie wyhamował, jednak aktualna liczba zawieranych rocznie małżeństw nadal pozostaje jedną z najniższych w historii.

W 2017 r. Polacy zawarli ok. 193 tys. ślubów, a więc jedynie 13 tys. więcej niż w 2013 roku, kiedy zawarto ich najmniej w historii (180 tys.).

Wskaźnik wyrażający stosunek małżeństw zawartych do rozwiązanych od 2014 r. utrzymuje się ciągle niskim poziomie ok. 3,00. Oznacza to, że w ostatnich latach na mniej więcej trzy zawierane związki małżeńskie przypada jeden rozwód.

To, że obecnie sądy orzekają rozpad jednego na trzy zawierane w Polsce małżeństwa, sprawia, iż problem rozwodu dotyczy – bezpośrednio lub pośrednio – coraz większej liczby osób. W konsekwencji zmienia się podejście Polaków do rozwodów. Obecnie opinie na ich temat znacznie częściej niż kiedyś wyrażane są przez pryzmat konkretnych sytuacji życiowych.

Z grudniowego badania CBOS wynika, że w Polsce zdecydowani zwolennicy rozwodów stanowią grupę blisko trzykrotnie większą liczebnie niż ich zagorzali przeciwnicy.

Obecnie jedynie niespełna co ósmy ankietowany (12%, od 2013 r. spadek o 1 punkt proc.) jest zdecydowanym przeciwnikiem rozwodów, a co trzeci (32%, wzrost o 6 punktów) uważa, że jeśli oboje małżonkowie zdecydują się na rozwiązanie związku w drodze postępowania sądowego, nie powinni mieć ku temu żadnych przeszkód.

Ciągle największą, choć malejącą grupę badanych (52%, spadek o 4 punkty) stanowią umiarkowani zwolennicy rozwodów, którzy wprawdzie generalnie ich nie popierają, jednak w pewnych sytuacjach uznają za dopuszczalne.

Tylko nieliczni respondenci nie potrafią zająć stanowiska w kwestii dopuszczalności rozwodów (2%) lub mają jeszcze inne zdanie na ten temat (2%). Co istotne, w ostatnim dziesięcioleciu odsetek zwolenników rozwodów wzrósł o ponad połowę (z 20% do 32%).

Stosunek do rozwodów w największym stopniu różnicują kwestie światopoglądowe, takie jak religijność mierzona uczestnictwem w praktykach religijnych oraz poglądy polityczne.

Do bezwarunkowych zwolenników rozwodów zalicza się niemal trzy piąte niepraktykujących religijnie, blisko połowa praktykujących kilka razy w roku oraz niemal co drugi respondent deklarujący lewicowe poglądy polityczne.

Sprzeciw zaś zdecydowanie częściej wiąże się z prawicową orientacją polityczną i częstszym udziałem w praktykach religijnych. Istotne znaczenie w tym względzie ma również stan cywilny respondentów. Najbardziej liberalne podejście do rozwodów prezentują osoby rozwiedzione lub będące w separacji, a najbardziej przeciwni pozostają wdowcy i wdowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem