Reklama

Aleja Cisów

2018-10-11 17:16

Ks. Adrian Put

ks. Adrian Put
W Motylewie uroczyście poświęcono i otwarto Aleję Cisów

W czwartek 11 października na terenie Leśnictwa Motylewo należącego do Nadleśnictwa Bogdaniec, uroczyście poświęcono i otwarto Aleję Cisów. Wydarzeniem tym lokalni leśnicy chcieli uczcić rocznicę odzyskania niepodległości.

W wydarzeniu tym uczestniczył bp Tadeusz Lityński, który jest także krajowym duszpasterzem leśników. Obok niego w wydarzeniu udział wzięli m.in.: Andrzej Szelążek - dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie, Piotr Pietkun – nadleśniczy z Bogdańca i ks. Stanisław Dochniak – proboszcz z Pyrzan.

Zobacz zdjęcia: Poświęcenie i otwarcie Alei Cisów w Motylewie z okazji stulecia niepodległości


Reklama

- Spotkaliśmy się w tym miejscu, aby uczcić rocznicę stulecia odzyskania przez państwo polskie niepodległości. Z tej okazji chcemy odsłonić symboliczny kamień z napisem: Aleja Stu Cisów. W 100-lecie odzyskania niepodległości 1918-2018. Leśnicy. Na tym kamieniu znajdują się także słowa: Adveniat regnum tuum; słowa te to zawołanie naszego księdza biskupa. Dzisiaj chcemy posadzić tez aleje cisów, będących symbolem trwałości i ufamy długowieczności państwa polskiego - powiedział nadleśniczy Pietkun z Bogdańca.

Tagi:
biskup Niepodległość aleja leśnicy cisy

Aleja Lecha i Marii Kaczyńskich w gminie Aleksandrów

2017-07-26 10:53

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 31/2017, str. 4-5

Nowa droga leśno-gminna relacji Aleksandrów-Margole-Bukownica została uroczyście otwarta 10 lipca. Nazwaną ją Aleją Lecha i Marii Kaczyńskich

Joanna Ferens
Przecięcie wstęgi i otwarcie nowej drogi

Uroczystości otwarcia drogi rozpoczęły się od Sesji Rady Gminy w Aleksandrowie, podczas której omawiano kwestie związane z powstawaniem nowo wybudowanej drogi, a także gratulowano realizacji tej inwestycji. Droga będzie nosić imię Lecha i Marii Kaczyńskich, zaś o motywacjach takiej decyzji mówił radny Rady Gminy Aleksandrów, Jerzy Surmacz: – Inicjatywa nadania Alei imienia Lecha i Marii Kaczyńskich zrodziła się oddolnie, wyszła od samych mieszkańców i dojrzewała powoli. Było to poczucie pewnego obowiązku i wdzięczności wobec tragicznie zmarłego prezydenta i jego małżonki. To tutaj, w okolicach Aleksandrowa, napotyka się miejsca pamięci walczących o wolną Polskę. Są tu liczne mogiły ludzi, którzy żyli z ideami i wizją lepszej i wolnej Polski. Czy zatem nasz prezydent, który tak ukochał wolność i prawdę, nie powinien zostać upamiętniony na tej naszej lokalnej ziemi, wśród licznych, często bezimiennych bohaterów? Te i inne pytania pchnęły liczne grono mieszkańców do konkretnych działań. Zebrano kilkadziesiąt podpisów pod petycją do Rady Gminy. 29 maja br., uchwałą Rady Gminy, nadano nowo wyremontowanej drodze imię Lecha i Marii Kaczyńskich.

Wzór służby Ojczyźnie

Poseł Agata Borowiec przekazała list skierowany do uczestników uroczystości od premier Beaty Szydło, w którym Premier napisała m.in.: „Uczestnikom uroczystości i wszystkim mieszkańcom Aleksandrowa pragnę przekazać wyrazy pamięci i serdeczne pozdrowienia. To ważny dzień w historii waszej wspólnoty. Wolą mieszkańców i lokalnego samorządu upamiętniacie dziś państwo parę prezydencką. Lech i Maria Kaczyńscy wpisali się w polską historię ostatnich dziesięcioleci. Pozostaną w naszej pamięci jako wzór służby Ojczyźnie, jako ludzie bez reszty oddani sprawie Polski, ale rozumiejący codzienne troski Polaków. Wszyscy wiele im zawdzięczamy. Dziękuję inicjatorom i wszystkim, którzy przyczynili się do uhonorowania pary prezydenckiej tutaj w Aleksandrowie”.

Swoje pozdrowienia i gratulacje za pośrednictwem poseł Borowiec skierowali również Prezydent RP Andrzej Duda i prezes PIS Jarosław Kaczyński: – Chciałabym dołączyć słowa wielkiego szacunku, uznania i wdzięczności skierowane przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, który bardzo docenia wszelkie inicjatywy, które mają na celu uhonorowanie pary prezydenckiej. Również prezes PIS Jarosław Kaczyński prosił mnie, aby przekazać państwu słowa podziękowania i wdzięczności za tę piękną inicjatywę, która jest tak ważna szczególnie w dzisiejszych czasach.

Wyrazy uznania i gratulacje przekazał również minister środowiska Jan Szyszko: – Oddawana do użytku droga leśno-gminnej relacji to dowód na to, że Lasy Państwowe to nie tylko sprawny zarządca i obrońca jednego z największych dóbr narodowych, lecz także instytucja blisko współpracująca z lokalną społecznością. Lasy Państwowe są istotnym partnerem dla samorządu w wykonywaniu codziennych zadań. Dzięki tej współpracy wspierany jest rozwój regionu, który nie znajduje się w obszarze oddziaływania wielkich aglomeracji. Pragnę złożyć szczere wyrazy uznania dla wszystkich zaangażowanych w organizację wydarzenia, a także za godne i trwałe upamiętnienie poprzez uroczystość pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.

Swoją wdzięczność dla wszystkich zaangażowanych w tą inwestycję wyrażała poseł Agata Borowiec. – We własnym imieniu chciałabym podziękować wszystkim za liczne przybycie. Dzisiejsza sesja jest wyjątkowa, to nasz lokalny sukces. W 2016 r. – dzięki dyrektorowi generalnemu Lasów Państwowych Konradowi Tomaszewskiemu – powiat biłgorajski udało się objąć pilotażowym programem współpracy leśno-samorządowej. Program ten pozwala na zauważenie i zaspokojenie potrzeb obszarów, które do tej pory były zaniedbane – wskazała.

Wspólny sukces

Na uroczystości obecny był dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski, który mówił o programie pilotażowym i współpracy leśno-samorządowej. – To w pewnym stopniu przypadek sprawił, iż to powiat biłgorajski został objęty pilotażem dzięki aktywności i zaangażowaniu poseł Agaty Borowiec i innych parlamentarzystów. To wasz wspólny sukces, który zainspirował Lasy Państwowe do wybrania właśnie waszego regionu. W tym roku przeznaczamy na wspieranie budownictwa drogowego leśno-samorządowego i dróg wewnętrznych i uwspólnionych ok. 100 mln zł ze środków Funduszu Leśnego. Jeszcze raz dziękuję za współpracę i zapowiadam, że będziemy tej projekt wspólnie rozwijać – mówił Konrad Tomaszewski.

Głos zabrał zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Adam Kornat, który przypomniał historię tej ziemi i wkład leśników w odzyskanie niepodległości. Za wsparcie wykonania drogi z Aleksandrowa do Bukownicy przez Margole i Smolnik dziękował także wójt Józef Henryk Biały. Po sesji nastąpiło uroczyste otwarcie i poświęcenie drogi, czego dokonał proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Aleksandrowie ks. Leszek Oberda. Następnie został również odsłonięty i poświęcony obelisk – pomnik poświęcony pamięci tragicznie zmarłej pary prezydenckiej oraz pozostałym 94 ofiarom katastrofy smoleńskiej.

Połączenie gmin

Nowa droga, biegnąca przez miejscowość Margole, łączy dwie gminy: Aleksandrów i Tereszpol. Jest to kolejna droga współfinansowana z Funduszu Leśnego przez Lasy Państwowe. Przebudowa tej drogi leśnej z Aleksandrowa przez Margole, Smolnik do Bukownicy otrzymała 4,9 mln zł dofinansowania z LP. Cały odcinek ma długość ok. 11 km, a prace ruszyły latem 2016 r. Na zakończenie uroczystości posadzono przy pomniku dwa dęby upamiętniające parę prezydencką, zaś w najbliższych latach mają zostać posadzone kolejne 94 dęby jako symbol szacunku dla pozostałych ofiar katastrofy smoleńskiej. Dopełnieniem świętowania były rozmowy i poczęstunek oraz prezentacja Nadleśnictwa Zwierzyniec i gminy Tereszpol.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wyszyński był proliferem

2019-03-20 09:26

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 12/2019, str. V

Z okazji Narodowego Dnia Życia warto przypomnieć trochę zapomniany wymiar nauczania Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego nt. ochrony życia ludzkiego

Papieski Instytut Studiów Kościelnych
Kard. Stefan Wyszyński sprzeciwiał się ustawie aborcyjnej z 1956 r., która doprowadziła do zabicia ok. 20 mln Polaków

Szybkimi krokami zbliża się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. W tym kontekście bardzo często przypominane są historyczne zasługi Prymasa Polski. W Narodowy Dzień Życia szczególnie ważne są jego słowa nt. aborcji. Dziś powiedzielibyśmy, że kard. Wyszyński był proliferem. – Pasterz Stolicy woła dziś do Was, woła do całej Stolicy i Diecezji, woła do Narodu: Obudźcie się! Ratujcie życie! Wszak chodzi tu o życie narodu! Zginajcie kolana przed każdym rodzącym się życiem, przed każdym dziecięciem – mówił w 1959 r. Prymas Polski.

Aborcja jak hitlerowskie zbrodnie

Posługa Prymasa Polski przypadała w bardzo trudnych czasach. Kard. Wyszyński był represjonowany, inwigilowany i bardzo mocno ograniczany w swoich pasterskich działaniach. Ale z prawdziwym złem, w czystej postaci musiał się zmierzyć po 1956 r., gdy komuniści wprowadzili „prawo”, które pochłonęło o wiele więcej polskich ofiar niż II wojna światowa. To wówczas wprowadzono aborcję na życzenie, w wyniku której zamordowano ok. 20 mln najbardziej bezbronnych Polaków.

To wydarzenie skłoniło Prymasa Polski do porównania aborcji ze zbrodniami hitlerowskimi, z obozami zagłady, które współcześnie stanowią przestrogę dla narodu polskiego i całej ludzkości. W tym kontekście kard. Wyszyński apelował do sumienia lekarzy. W czasie II wojny światowej historia pokazała tragedię powołania lekarskiego, kiedy to ci, którzy mieli ratować życie, niszczyli je i brali aktywny udział w realizacji hitlerowskich planów eksterminacji narodów. Szczególna rola przypadła tu lekarzom pracującym w obozach koncentracyjnych, którzy przeprowadzali zbrodnicze eksperymenty pseudomedyczne. Doprowadziło to do skrajnej degradacji ich godności lekarskiej. – Żaden z 23. oskarżonych lekarzy nie objawił najmniejszego poczucia winy. Szokowało to bardziej niż same zbrodnie – przestrzegał Ksiądz Prymas w 1964 r.

Patriotyczny obowiązek

Prymas Polski wspólnie z polskimi biskupami wydał list, w którym aborcję nazwano „pokojowym samobójstwem narodu”.

Kard. Wyszyński wskazał na potrzebę obrony życia nienarodzonych, która jest polską racją stanu i nadrzędnym interesem państwowym. Apelował do sumień Polaków i ich patriotyzmu, przypominając wydarzenia wojenne, kiedy to z narażeniem własnego życia ratowali dzieci, a tym samym własną Ojczyznę. Przypominał, że w duszy narodu musi być miejsce na nowe życie i musi być ono uznane. – Dlatego matka musi pamiętać, że została powołana do dawania życia, a nie do zadawania śmierci. Ojciec musi wiedzieć, że jego zaszczytną funkcją jest stanie frontem ku rodzinie, ku nowemu życiu, a lekarz musi pozostać obrońcą życia, a nie jego „grabarzem” – podkreślał metropolita warszawski.

Kardynał wskazywał, że czasem trzeba znieść nawet prześladowania dla dobra Narodu i jasno opowiedzieć się za życiem. W nauczaniu odwoływał się do heroicznych postaw rodaków mówiąc, że Polska to kraj bohaterów, którzy z butelkami benzyny szli na czołgi wrogiej armii. Dlatego teraz nie można rezygnować z największego daru Bożego dla Narodu, z daru życia. – Kościół podnosi potężny głos w obronie życia Polaków. I tego głosu nie obniży! Będzie wołał coraz głośniej, coraz potężniej, coraz nieustępliwiej: Otrzeźwiejcie! Aby ziemia nasza nie stała się krainą Herodów i herodowych zbrodni! – przypominał kard. Wyszyński.

Społeczność morderców

Dziś lewicowe media próbują wmówić nam, że nie wolno pokazywać skutków aborcji, ani używać określeń typu „morderstwo”, zabicie człowieka. W ten sposób wypacza się prawdziwe oblicze tzw. zabiegów usuwania ciąży i dehumanizuje się jej ofiary. Prymas Tysiąclecia nie bał się mówić prawdy i używać mocnych porównań. – Jeszcze przed laty sale położnicze były miejscami, gdzie rodziło się nowe życie Polski. Dziś tego powiedzieć nie można, bo to już są raczej kostnice! – stwierdził Ksiądz Kardynał.

Prymas Tysiąclecia wiedział, że w czasach komunistycznych Kościół nie miał wpływu na stanowione prawo państwowe. Dlatego też z całą mocą apelował do rodzin, by one stały na straży życia. – Jaka jest rodzina domowa, taka też będzie rodzina ojczysta. Jeśli rodzina domowa będzie rodzić żywych, to i Naród będzie żył. (...) Jeśli nie będą umieli uszanować maleńkiego życia, które się rodzi w komórce życia domowego, nie uszanują i życia obywateli, bo nauczą się mordować już w rodzinach – wskazywał kard. Wyszyński. – W ten sposób zamiast społeczności życiodajnej, będzie się wyrabiać społeczność morderców. Będzie to naród samobójczy (...). Taki naród się skończy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Najdroższe Stópki” ratują życie!

2019-03-25 12:09

Była połowa lat 70. ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały już okrutne przepisy aborcyjne pozwalające zabijać nienarodzone dzieci niemal bez ograniczeń. Przemysł aborcyjny rozwijał się w zastraszającym tempie. W środowisku pro-life kolportowano fotografie uśmierconych dzieci, które miały uzmysłowić, że nie mamy do czynienia ze „zlepkiem komórek”. Jedno z takich zdjęć, na którym bardzo wyraźnie widać było stópki dziesięciotygodniowego nienarodzonego dziecka, trafiło w ręce młodej projektantki Virginii Evers. Kobieta była wstrząśnięta. To zdjęcie prześladowało ją przez kolejne tygodnie.

Była pewna, że musi coś z tym zrobić. Na podstawie zdjęcia zaprojektowała model stópek w skali 1:1 i zleciła wykonanie pierwszej niewielkiej partii metalowych odlewów w formie zawieszek. „Najdroższe Stópki” – bo tak je nazwała – spotkały się z dużą aprobatą w środowisku pro-life. Okazało się, że ich widok jest znakomitym pretekstem dla obrońców życia do podjęcia rozmowy z kobietami zdecydowanymi na aborcję i próby odwiedzenia ich od decyzji. „Najdroższe Stópki” były tak sugestywne i przemawiające do wyobraźni, że wiele kobiet po ich zobaczeniu i wyjaśnieniu, że właśnie tak wyglądają teraz nóżki ich dziecka, rezygnowało z aborcji. Virginia Evers wiedziała już, że to niezwykłe dzieło. Wraz z mężem podjęli radykalną decyzję. Porzucili dotychczasowe zajęcia i postanowili resztę życia poświęcić na rozpowszechnianie po całym świecie „Najdroższych Stópek”. Założyli fundację „Heritage House 76” i przyjęli założenie, że wszystkie środki pozyskane z rozpowszechniania odlewów będą przeznaczać na produkcję i dystrybucję kolejnych. Tym samym liczba rozprowadzanych zawieszek gwałtownie rosła i przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym „Najdroższe Stópki” zostały uznane za międzynarodowy symbol ruchów pro-life. Kilka lat temu Państwo Evers przeszli na emeryturę. Dzieło ich życia – fundację „Heritage House 76” – prowadzą dzisiaj ich dzieci.

W Polsce dziełem rozpowszechnia oryginalnych „Najdroższych Stópek” fundacji Eversów zajmuje się pracownia San Gabriele, tworząca rękodzielnicze dewocjonalia. „Najdroższe Stópki” dostępne są w formie bransoletki na rękę. „Staraliśmy się, by wzór był uniwersalny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn oraz był bardzo prosty, by nic nie rozpraszało najważniejszego elementu: «Najdroższych Stópek». Wiedzieliśmy od państwa Eversów, że najważniejsze, by stópki zwróciły uwagę i sprowokowały pytanie: co to jest?” – dowiadujemy się w San Gabriele.

Jeśli ktoś chciałby bransoletkę z „Najdroższymi Stópkami” i w ten sposób pragnąłby się włączyć w dzieło ich popularyzacji, znajdzie je na stronie pracowni: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem