Reklama

Na drugi semestr

2019-01-09 10:12

Katarzyna Krawcewicz

Maciej Krawcewicz
Anna Maria Fedurek, rzecznik prasowy Caritas diecezji zielonogórsko-gorzowskiej

Z Anną Marią Fedurek rozmawia Katarzyna Krawcewicz

K.K. - Po bożonarodzeniowych akcjach przyszedł czas na złapanie oddechu czy jednak Caritas nigdy nie odpoczywa?

A.M.F. - Aktualnie próbujemy m.in. pozyskać darczyńców do Programu Skrzydła. Trzy czwarte wniosków udało się nam pozytywnie rozpatrzyć i te dzieci od września co miesiąc dostają środki. Natomiast wciąż mamy dziesięcioro dzieci, które tej pomocy nie otrzymały. Zbliża się półrocze w szkołach i fajnie gdyby się udało dać im Skrzydła na nowy semestr.

- Jak działa ten program?

Reklama

- W ramach programu darczyńca przekazuje miesięcznie 150 zł na dziecko. Jeśli chce, może od razu przelać kwotę za cały semestr lub rok szkolny. Może wybrać pakiet, w ramach którego te pieniądze będą wydawane. Z pakietu „Na co dzień” finansowane są np. obiady w szkole albo zakup kurtki czy butów, przejazdy autobusem. A pakiet „Na przyszłość” to korepetycje, książki, wycieczki szkolne, szkoła muzyczna. W tym drugim pakiecie dziecko może zdecydować, że pieniądze będą odkładane np. na zakup instrumentu muzycznego albo na wakacyjny wyjazd związany z rozwijaniem zainteresowań.

- A jeśli ktoś chce pomóc, a 150 zł miesięcznie to dla niego za dużo?

- Może wpłacać pieniądze na Skarbonkę Skrzydeł. Jeżeli okaże się, że np. pięć osób zadeklaruje wpłatę 30 zł miesięcznie, z tego już można ufundować Skrzydła dla jednego dziecka. Przyznając Skrzydła w pierwszej kolejności patrzymy na dochód w rodzinie i na średnią ocen dziecka. Ale może być też tak, że ta średnia nie jest wysoka, jednak dziecko jest szczególnie utalentowane w jakiejś dziedzinie. Wtedy też może liczyć na pomoc. Bierzemy pod uwagę i inne kwestie – czy oboje rodzice pracują, czy w domu jest więcej dzieci, czy ktoś jest niepełnosprawny.

- Jak zostać darczyńcą?

- Na naszej stronie caritaszg.pl trzeba wejść w Aktualności i w zakładkę Zostań darczyńcą Skrzydeł. Wystarczy wysłać deklarację darczyńcy, która jest do pobrania na stronie, na adres Caritas Diecezjalnej: ul. Bema 32–34; 65–170 Zielona Góra. Można też zeskanować wypełniony wniosek i przysłać na nasz adres mailowy zielonagora@caritas.pl. Po otrzymaniu wniosku oraz dokonaniu pierwszej wpłaty darczyńca otrzyma opis podopiecznego, przyznanego mu przez koordynatora Programu Skrzydła. Tam nie pojawia się imię ani nazwisko dziecka, tylko ogólny opis jego sytuacji życiowej. Czyli na przykład, że jest to chłopiec, który ma osiem lat, mieszka w małej miejscowości, ma trójkę rodzeństwa, jest uzdolniony plastycznie.

- Czy darczyńca wie, co się dzieje z przekazanymi pieniędzmi?

- Każdy podopieczny ma swojego opiekuna – to może być osoba z Parafialnego Zespołu Caritas, ksiądz, wychowawca, nauczyciel – który przysyła nam rozliczenia, jak zostały wykorzystane pieniądze darczyńcy. I my to wszystko weryfikujemy, więc darczyńcy mogą mieć pewność, że ich fundusze nie poszły na jakieś bzdury. Razem z tymi rozliczeniami przysyłany jest do darczyńcy krótki list od dziecka, w którym dziękuje ono za wsparcie i opowiada, co mogło dzięki tej pomocy zrobić. To są bardzo wzruszające momenty dla darczyńców. Kopie tych listów trafiają do naszej stypendialnej dokumentacji.

Tagi:
Caritas stypendyści program skrzydła Caritas Diecezji Zielonogórsko‑Gorzowskiej

Reklama

Kard. Kazimierz Nycz: Kościół powinien być tam, gdzie trzeba ludzi jednać ze sobą i z Bogiem

2018-07-12 18:40

arw / Koszalin (KAI)

Kościół jest i powinien być wszędzie tam, gdzie trzeba ludzi jednać z Bogiem i między sobą. To jest wasze zadanie - mówił w Kołobrzegu kard. Kazimierz Nycz do blisko 700 stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Przebywają oni na letnim obozie w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Episkopat.pl
Kard. Kazimierz Nycz

- Kościół nie może być tam, gdzie dokonuje się jakiekolwiek jątrzenie, przeciwstawianie ludzi przeciwko sobie. Kościół jest i powinien być wszędzie tam, gdzie trzeba ludzi jednać z Bogiem i między sobą. To jest wasze zadanie - mówił w Kołobrzegu kard. Kazimierz Nycz do stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Jak zauważył, taką posługę jednania pełnili wielcy biskupi Kościoła XX wieku. Wymieniając św. Jana Pawła II, abp. Bolesława Kominka i kard. Stefana Wyszyńskiego, wspomniał również o kardynale nominacie Ignacym Jeżu, pierwszym ordynariuszu diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, który pochowany jest w krypcie kołobrzeskiej bazyliki.

- Wielki biskup tych ziem. Bardzo słusznie i trafnie nazwano go budowniczym mostów. Był uznawany za człowieka budowania pojednania między narodami na prawdzie i przebaczeniu - podkreślał hierarcha, przypominając również o obozowych doświadczeniach bp. Ignacego Jeża, które nie pozostały zadrą w życiu.

Przewodniczący Rady Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia podkreślał również konieczność wychodzenia do drugiego człowieka i bycia konkretnym świadkiem wiary, nadziei i miłości.

- Wiem, ile dobra robicie. Słyszę o tym w Warszawie, w Krakowie i wielu innych miejscach, w których studiujecie. Widać was nie tylko wtedy, gdy ubieracie żółte koszulki, ale widać was także w wielu sprawach, w które angażujecie się całym sobą. I to jest konkretne świadectwo, spotkanie z drugim człowiekiem, wejście w środek ludzkiego życia przede wszystkim przykładem - mówił kard. Nycz.

Na koniec poprosił młodych, żeby byli „ze szkoły św. Jana Pawła II”.

- Bierzcie wszystkie cechy jego charakteru i osobowości, które nam zostawiał. To był człowiek pojednania, człowiek budzenia w ludziach miłości. Każdy, kto go spotykał, każdy, z kim zamienił chociaż jedno zdanie, czuł miłość, która rozpala ludzkie serca. Takiej miłości wszystkim nam bardzo potrzeba - zaapelował kard. Nycz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narodowy Dzień Życia

2019-03-24 09:23

pra / Warszawa (KAI)

Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, konieczność ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny, oraz prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci, to postulaty Narodowego Marszu Życia, który przejdzie ulicami Warszawy 24 marca z okazji obchodzonego dziś Narodowego Dnia Życia.

Millaf/fotolia.com

Chrześcijański Kongres Społeczny w trakcie Narodowego Marszu Życia chce dać wyraz swoim marzeniom, nadziejom, ale także determinacji. „Marzeniom o lepszym świecie bez zabijania, także tych jeszcze nienarodzonych, bez przemocy i nienawiści. Nadziejom, że jest to możliwe tu i teraz, chociaż na pewno nie wszystko od razu” - zapowiadają organizatorzy.

W trakcie Marszu organizatorzy przypomną o prawie do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, o konieczności ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny, oraz prawie rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci.

„Będziemy także wprost upominać się o konkretne działania władz, obiecane i deklarowane, a obecnie zaniechane, które stanowią bardzo ważne elementy budowania w naszym kraju sprawiedliwego ładu społecznego, w którego centrum jest godność człowieka i prawa rodziny” - zapowiada Chrześcijański Kongres Społeczny. Chodzi m.in. o jak najszybsze przyjęcie przez Sejm w formie ustawy obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 800 tysięcy obywateli, oraz wypowiedzenie przez Polskę genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny.

Chrześcijański Kongres Społeczny wierzy, że ten rok może być kluczowy dla realizacji postulatu ochrony życia od poczęcia, a szczególnie w przypadku eugenicznym. Podstawą tej wiary, jak wskazują organizatorzy Narodowego Marszu Życia, jest fakt, że rządzący dziś Polską mają wszystkie instrumenty, aby ochronę życia zagwarantować prawem.

„Mają większość w Sejmie i Senacie, mają większość przekonanych w sprawie ochrony życia posłów i senatorów, mają w Parlamencie gotowy do dalszego procedowania obywatelski projekt ustawy, mają gotowy projekt stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym, mają media publiczne” - wylicza Chrześcijański Kongres Społeczny.

„Narodowy Dzień Życia, który obchodzimy 24 marca, to ostatni moment, aby jeszcze raz z pełną mocą zaapelować do rządzących o wypełnienie obietnic i powinności, ale przede wszystkim o realizację tego wielkiego dobra, które jest w ich zasięgu” - podkreślają organizatorzy Narodowego Marszu Życia.

Marsz rozpocznie się o godzinie 13.30 na Placu Zamkowym w Warszawie. Organizatorzy zapraszają wcześniej do uczestniczenia we Mszy św. o godz. 12.00 w kościele Św. Anny.

Organizatorem Narodowego Marszu Życia jest Chrześcijański Kongres Społeczny, którego inicjatorem jest poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek. Patronat nad wydarzeniem objęła m.in. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Najdroższe Stópki” ratują życie!

2019-03-25 12:09

Była połowa lat 70. ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały już okrutne przepisy aborcyjne pozwalające zabijać nienarodzone dzieci niemal bez ograniczeń. Przemysł aborcyjny rozwijał się w zastraszającym tempie. W środowisku pro-life kolportowano fotografie uśmierconych dzieci, które miały uzmysłowić, że nie mamy do czynienia ze „zlepkiem komórek”. Jedno z takich zdjęć, na którym bardzo wyraźnie widać było stópki dziesięciotygodniowego nienarodzonego dziecka, trafiło w ręce młodej projektantki Virginii Evers. Kobieta była wstrząśnięta. To zdjęcie prześladowało ją przez kolejne tygodnie.

Była pewna, że musi coś z tym zrobić. Na podstawie zdjęcia zaprojektowała model stópek w skali 1:1 i zleciła wykonanie pierwszej niewielkiej partii metalowych odlewów w formie zawieszek. „Najdroższe Stópki” – bo tak je nazwała – spotkały się z dużą aprobatą w środowisku pro-life. Okazało się, że ich widok jest znakomitym pretekstem dla obrońców życia do podjęcia rozmowy z kobietami zdecydowanymi na aborcję i próby odwiedzenia ich od decyzji. „Najdroższe Stópki” były tak sugestywne i przemawiające do wyobraźni, że wiele kobiet po ich zobaczeniu i wyjaśnieniu, że właśnie tak wyglądają teraz nóżki ich dziecka, rezygnowało z aborcji. Virginia Evers wiedziała już, że to niezwykłe dzieło. Wraz z mężem podjęli radykalną decyzję. Porzucili dotychczasowe zajęcia i postanowili resztę życia poświęcić na rozpowszechnianie po całym świecie „Najdroższych Stópek”. Założyli fundację „Heritage House 76” i przyjęli założenie, że wszystkie środki pozyskane z rozpowszechniania odlewów będą przeznaczać na produkcję i dystrybucję kolejnych. Tym samym liczba rozprowadzanych zawieszek gwałtownie rosła i przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym „Najdroższe Stópki” zostały uznane za międzynarodowy symbol ruchów pro-life. Kilka lat temu Państwo Evers przeszli na emeryturę. Dzieło ich życia – fundację „Heritage House 76” – prowadzą dzisiaj ich dzieci.

W Polsce dziełem rozpowszechnia oryginalnych „Najdroższych Stópek” fundacji Eversów zajmuje się pracownia San Gabriele, tworząca rękodzielnicze dewocjonalia. „Najdroższe Stópki” dostępne są w formie bransoletki na rękę. „Staraliśmy się, by wzór był uniwersalny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn oraz był bardzo prosty, by nic nie rozpraszało najważniejszego elementu: «Najdroższych Stópek». Wiedzieliśmy od państwa Eversów, że najważniejsze, by stópki zwróciły uwagę i sprowokowały pytanie: co to jest?” – dowiadujemy się w San Gabriele.

Jeśli ktoś chciałby bransoletkę z „Najdroższymi Stópkami” i w ten sposób pragnąłby się włączyć w dzieło ich popularyzacji, znajdzie je na stronie pracowni: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem