Wakacje dobiegają końca. Dzieci i ich rodzice myślami są już właściwie w szkole, a tak naprawdę w sklepach, gdzie dokonują drogich, ale niezbędnych zakupów. I gdy jedni myślą o tym, co będzie, co ich czeka, na wsiach cieszą się tym, co za nimi. Bowiem koniec sierpnia to zakończenie żniw, czas dożynek.
Informację, czym był ten zwyczaj prawie wiek temu, znalazłam w publikacji opisującej beskidzkie święto plonów z 1927 r. Dożynki, zwane „łobzynkiem”, to zwyczaj związany z zakończeniem żniw; „...kiedy ostatnią furę wiozą do chałpy, siedzi na wozie, na zbożu służąca z wieńcem zbożowym…”. Dalej czytamy, że wieniec ów żniwiarze zanoszą do gospodarza, a ten sprasza wszystkich, którzy przy żniwach pomagali i wspólnie się cieszą, jedząc przygotowane kołacze i tańcząc na zakończenie prac przy zbiorze zbóż.
Dziś właściwie nikt z nas takich dożynek nie pamięta. Starszym mogą kojarzyć się z uroczystościami organizowanymi w czasach PRL-u na stadionach. Tymczasem warto zauważyć, że zwyczaj przetrwał w wiejskich parafiach. Wszędzie tam, gdzie polscy rolnicy uprawiają jeszcze ziemię i nie mówią, że się im to nie opłaca, po zakończeniu żniw kobiety przygotowują wieniec z zebranych zbóż, pieką chleb ze świeżo zmielonego ziarna, a przedstawiciele parafii zanoszą te żniwne symbole do kościoła, aby podczas Mszy św. podziękować Stwórcy za dary, którymi zostali obdarowani i które zebrali.
Bardzo lubię oglądać żniwne wieńce; ich kunszt, ich kształty zachwycają! Z dużą sympatią spoglądam na niosących wieniec, chleb, na wszystkich potrafiących dziękować za otrzymane dary. Myślę, że jest to piękna lekcja dla kolejnych pokoleń Polaków, którzy patrząc na postawę swych dziadków, rodziców, wujków, uczą się, jak postępować, komu za chleb nasz powszedni dziękować.
Redakcja „Niedzieli Małopolskiej” również dziękuje wszystkim, którzy nas czytają. Wierzymy, że przygotowane artykuły posłużą refleksji i zadumie nad upływającym czasem i zmotywują do mądrych i odpowiedzialnych zachowań!
W Tuplicach rolnicy dziękowali za chleb, który jest owocem ciężkiej pracy rąk ludzkich
W niektórych parafiach naszej diecezji 26 i 27 sierpnia odbyły się dożynki, w czasie których rolnicy dziękowali Panu Bogu za otrzymane w tym roku plony. Gminno-parafialne uroczystości dożynkowe zostały zorganizowane m.in. w parafii pw. Chrystusa Króla w Tuplicach.
Dożynki w położonych w powiecie żarskim Tuplicach rozpoczęły się uroczystą Mszą św., której przewodniczył rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu ks. dr Dariusz Mazurkiewicz. W homilii przedstawił on rolę, jaką spełnia praca w życiu człowieka. – W ludzkiej pracy, która jest świadectwem chrześcijańskiego życia, musi być miejsce na dziękczynienie. Dlatego dzisiaj stajemy przed Bogiem z naszą modlitwą i plonami ziemi, by powiedzieć Panu Bogu, że nie wszystko od nas zależy. Ile razy jest tak, że coś planujemy, coś sobie zakładamy i po prostu się nie uda, choć niby zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Bo nie wszystko od nas zależy, dlatego potrzebne jest to zawierzenie i dziękczynienie Panu Bogu za to, co mamy – mówił Ksiądz Rektor. – To, że dzisiaj przynosimy plony ziemi, by podziękować Bogu, to jest ważne, ale nie potwierdzimy naszej przynależności do Chrystusa, jeżeli każdego dnia nie będziemy poprzez uczciwą pracę i dziękczynienie przyznawali się do Chrystusa – kontynuował. Wszystkich gości na uroczystości dożynkowej powitał ks. Jerzy Loch. – Dziękujemy Panu przede wszystkim za dar chleba, by ten chleb był zawsze szanowany w naszych domach, rodzinach, w parafii i gminie, by ten chleb był zawsze sprawiedliwie dzielony, by tego chleba nam nigdy nie zabrakło – powiedział proboszcz od ponad 30 lat posługujący w parafii w Tuplicach. Po Mszy św. uczestnicy dożynek udali się na Wzgórze Tuplickie, gdzie miała miejsce ceremonia dzielenia się chlebem, a także konkursy i zabawy. Uroczystości wspólnie zorganizowały wójt gminy Tuplice Katarzyna Kromp oraz prezes Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej Małgorzata Polak. Wójt gminy Tuplice szczególnie powitała tych, którzy trudzą się pracą na roli, czyli rolników. – To jest ich święto, ale to jest nasz obowiązek o tym święcie im przypominać, to jest nasz obowiązek im za ten dzień dziękować, bo dziękujemy nie tylko za chleb, który jest symbolem dożynek, lecz także za wszystko to, co spłodziła ziemia – mówiła Katarzyna Kromp.
Biskupi spotkali się z przedstawicielami polskiego rządu
10 marca 2026 roku, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński spotkali się w Sekretariacie Generalnym Konferencji Episkopatu Polski z biskupami uczestniczącymi w 404. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.
Nie bez powodu coraz więcej osób sięga po rowery elektryczne. Tobie również chodzi po głowie taki jednoślad? Sprawdź, o czym powinieneś wiedzieć przed podjęciem zakupowej decyzji!
Rowery elektryczne z roku na rok zyskują na popularności – zarówno w wersji damskiej, jak i męskiej, którą możesz znaleźć chociażby na stronie https://www.decathlon.pl/sporty/rowery/rowery-elektryczne/f-gender_mezczyzna. Na pierwszy rzut oka jednoślady te nie różnią się niczym od klasycznych pojazdów. Najwięcej jednak dzieje się w środku – rowery te są bowiem wyposażone w dodatkowy silnik elektryczny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.