Reklama

Felietony

Ważne urodzinowe zwyczaje

W święta Bożego Narodzenia niektóre media na siłę szukają pomysłu na „ugryzienie tematu”. Nie bardzo wiedzą o czym pisać, nie czują tematu, więc kombinują.

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ten największy z portali komercyjnych wybrał uzyskiwanie na tradycje świąteczne, głównie fakt spędzania ich z rodziną z powodu „trudnych pytań”, jakie mogą czytelnicy usłyszeć i opłatka, przy którym trzeba się jakoś na siebie przez chwilę otworzyć. Czytając to miałem różne myśli, ale jedna z nich przebijała mi się najbardziej: współczucie. Jest mi jakoś szczerze żal tych, którzy z takim przerażeniem podchodzą do spotkań wigilijnych i łamania się opłatkiem. Oczywiście jak ilość rodzin w Polsce, tak i sytuacji może być wiele, a z rodziną nieraz wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu, jeśli jednak duży portal internetowy poświęca temu „problemowi” całą górę swojej strony, to może rzeczywiście dla wielu dziś to poważne wyzwanie. To jednak kwestia dotykająca rzeczywistości dużo szerszej niż tylko wigilii Bożego Narodzenia i okresu Świąt, ale świata, w którym żyjemy, w którym we wszystkim musimy iść po łatwiźnie, a gdy z kimś bliskim się poróżnimy, to nie szukamy okazji do pojednania. Czy jednak nie po to właśnie są takie zwyczaje, jak łamanie się opłatkiem? Jest to nie tylko chrześcijańskie, ale też mądre, by przed wspólnym posiłkiem przypomnieć sobie po co się spotykamy (czytanie Pisma Świętego), pomodlić się i pojednać, zamykając sprawy trudne i życząc sobie wszystkiego, co dobre.

Taka refleksja o świątecznych zwyczajach prowadzi mnie do głębszego spojrzenia na nauczanie Kościoła Katolickiego o miłości bliźniego, miłosierdziu i wybaczeniu. Łamanie się opłatkiem to nie tylko piękna tradycja, ale też istotny element życia, który przypomina o konieczności pojednania z drugim człowiekiem. Jest to akt, który wypływa wprost z nauki Chrystusa: „Jeśli więc składasz swój dar na ołtarzu i tam przypomnisz sobie, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam swój dar przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim” (Mt 5, 23-24). To wezwanie nie jest łatwe, bo wymaga od nas otwartości, pokory i wysiłku. A jednak Kościół uczy, że właśnie w tych gestach objawia się prawdziwa miłość bliźniego – miłość, która jest fundamentem chrześcijańskiego życia. Dziś, w tak zagubionych czasach widzimy jak bardzo uniwersalny jest sens takich postaw, że bez tego byśmy sobie jako ludzie sami ze sobą nie dali rady.

Podziel się cytatem

Reklama

Tradycja łamania się opłatkiem to wyjątkowy moment, w którym mamy okazję zatrzymać się i spojrzeć w oczy bliskim, wybaczyć to, co trudne, i zbudować most tam, gdzie dotychczas była przepaść. Czyż nie właśnie do tego wzywa nas Ewangelia? Miłość bliźniego, której uczy Chrystus, nie polega na łatwym współżyciu z tymi, których lubimy, ale na trudzie budowania relacji, także z tymi, którzy nas zranili. To wręcz duchowe zadanie, bo miłość i miłosierdzie rodzą się w sercu, ale muszą się wyrażać w relacjach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Boże Narodzenie, urodziny Jezusa Chrystusa to również czas, by zastanowić się, jak realizujemy swoje powołanie do człowieczeństwa, jak kochamy innych i czy jesteśmy gotowi do wybaczenia tym, którzy nas zranili. Piszę to jako osoba, która wcale nie ma z tym tak łatwo. Kościół Katolicki w swojej mądrości przypomina, że prawdziwa miłość nieodłącznie związana jest z wybaczeniem. Miłosierdzie to nie słabość, ale siła, która zbliża nas do Boga, który zawsze jest gotów nas przyjąć, niezależnie od naszych błędów.

W dzisiejszym świecie, gdzie często dominuje dążenie do łatwego życia i unikania trudnych relacji, te wartości wydają się coraz trudniejsze do zrozumienia. Niechęć do pojednania, obawa przed otwarciem się na drugiego człowieka czy traktowanie tradycji jako przymusu to symptomy głębszego problemu – braku wiary w to, że miłość i miłosierdzie mogą naprawdę zmieniać nasze życie. Kościół jednak uczy, że tylko w miłości bliźniego znajdujemy prawdziwy pokój. To przebaczenie i pojednanie, to też odkrycie, że w drugim człowieku, nawet tym, z którym się poróżniliśmy, możemy odnaleźć brata.

Podziel się cytatem

Zamiast więc uciekać od tradycji świątecznych czy urodzinowych, może warto spojrzeć na nie jako na narzędzia, które pomagają nam zbliżyć się do siebie nawzajem. Łamanie się opłatkiem, szczere życzenia urodzinowe czy wspólna modlitwa to nie tylko gesty, ale duchowe zadania, które przypominają o naszej misji – o byciu świadkami miłości i miłosierdzia. W końcu to właśnie wybaczenie i miłość bliźniego są kluczem do budowania wspólnoty, bez której ani rodzina, ani społeczeństwo, ani świat nie mogą istnieć.

2024-12-25 09:18

Oceń: +5 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O wrogiej polityce wobec Kościoła

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Ostatnie wydarzenia związane z blokadą 28 kont Księży Sercanów stanowią niepokojący symbol radykalnej zmiany w podejściu władz do Kościoła Katolickiego. Zamiast pokojowego dialogu, który przez lata gwarantował stabilność i współpracę między państwem a Kościołem, stosuje się dziś argument siły.

Władza, która powinna być strażnikiem konstytucyjnej wolności wyznania, wydaje się zamieniać w agresora, który poprzez narzędzia finansowe i administracyjne atakuje Kościół, ograniczając jego misję i pozytywny wpływ na życie społeczne.
CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję