Niezależnie od tego, jak głośno protestowałby premier Donald Tusk przeciw działaniom prezydenta Rosji wobec Ukrainy, musi mieć świadomość, że znalazł się w pułapce. Nikt bowiem nie zaręczy, że za tydzień, miesiąc czy rok nie wypłyną „nie wiadomo skąd” kompromitujące go informacje o kulisach przygotowań do pamiętnych wizyt premiera (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta RP (10 kwietnia 2010 r.) w Smoleńsku.
Trudno będzie premierowi i jego otoczeniu weryfikować, a jeszcze trudniej prostować te informacje, jeżeli wcześniej utajniono przed opinią publiczną wiele dokumentów, a części spotkań i rozmów w ogóle nie dokumentowano, i jeżeli już po katastrofie pod Smoleńskiem natychmiast i stanowczo nie dementowano ewidentnych oszczerstw strony rosyjskiej (np. milczenie po „newsach” o rzekomo pijanym gen. Błasiku jest najbardziej wymowne).
Dlatego słowa premiera Tuska z niedawnego orędzia telewizyjnego: „Dzisiaj nie akceptujemy i nie zgadzamy się na agresywną politykę Moskwy, ale równocześnie wiemy, że dobre relacje między Polakami a Rosjanami to fundament bezpieczeństwa regionu” z jednej strony brzmią jak potupywanie niesfornego przedszkolaka, którego lada chwila „ktoś” może przywołać do porządku, a z drugiej strony jak nad wyraz czytelna asekuracja.
Z miedniewickich pól ruszamy do miejsca, które w XX wieku stało się duchowym fenomenem na skalę światową. Niepokalanów to nie tylko klasztor i bazylika – to urzeczywistnione marzenie św. Maksymiliana, by całą ziemię zdobyć dla Chrystusa przez Niepokalaną. Wchodząc na ten teren, czujemy niezwykłą dynamikę wiary: tutaj modlitwa zawsze szła w parze z pracą, a pokora z nowoczesnością.
W centrum bazyliki, w ołtarzu głównym, wita nas figura Niepokalanej. Nie jest to stary, wiekowy wizerunek, ale postać emanująca światłem i nadzieją, nawiązująca do objawień z Rue du Bac i Lourdes. Maryja w Niepokalanowie jest przedstawiana jako Wszechpośredniczka Łask – z dłońmi otwartymi, z których spływają promienie Bożej miłości. To tutaj św. Maksymilian uczył swoich braci i miliony wiernych, że najkrótszą drogą do stania się świętym jest „całkowite i bezwarunkowe oddanie się w ręce Niepokalanej”.
Dom Chłopaków w Broniszewicach to DPS prowadzony przez siostry dominikanki. Na zdjęciu s. Tymoteusza z jednym z 67 niepełnosprawnych podopiecznych
W ostatnim czasie toczą się dyskusje na temat przyszłości dzieci przebywających w domach pomocy społecznej, a to za sprawą projektu nowelizującego ustawę o pomocy społecznej, w którym przewidziano istotne zmiany w funkcjonowaniu DPS-ów. W przypadku uchwalenia projektowanych przepisów, zmiany te szczególnie odczują placówki, w których przebywają dzieci, takie jak DPS Dom Chłopaków w Broniszewicach, prowadzony przez siostry dominikanki. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę projektowanych zmian dotyczących małoletnich podopiecznych DPS-ów, w której wskazał na potrzebę modyfikacji proponowanego modelu deinstytucjonalizacji opieki społecznej.
Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano 26 marca projekt ustawy o zmianie ustawy pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw autorstwa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPPS). Projekt wzbudził niemałe kontrowersje, a wśród krytykujących przyjęte w nim rozwiązania znaleźli się przedstawiciele środowiska domów pomocy społecznej, w tym siostry dominikanki prowadzące DPS o nazwie „Dom Chłopaków w Broniszewicach”.
– Również kapłan, gdy przeżywa chwile ciemności, potrzebuje ponownie usłyszeć to słowo: „Odwagi!” Nie dlatego, że wszystko jest łatwe, nie dlatego, że każdy problem natychmiast znika, ale dlatego, że Pan nadal nas prowadzi – powiedział w homilii kard. Mauro Piacenza, który na zakończenie Triduum dla kapłanów archidiecezji częstochowskiej przewodniczył Mszy św. w kościele Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie.
Były prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa i penitencjarz większy zauważył, że „są chwile, w których posługa wydaje się ciężka; są okresy, w których odczuwa się zmęczenie relacjami; są godziny, w których serce potrzebuje odnaleźć swoje źródło. Właśnie w tych sytuacjach Słowo Boże nie pozostaje odległe, ale staje się zaskakująco konkretne”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.