Reklama

Puls tygodnia

Norma

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Okres Bożego Narodzenia formalnie kończy się Niedzielą Chrztu Pańskiego, ale tradycyjny czas śpiewania kolęd w polskiej obrzędowości i polskim Kościele kończy się dopiero świętem Ofiarowania Pańskiego. Wtedy rozbiera się ostatnie choinki, do kartonów chowa się szopki, do szuflad trafiają płyty i kasety z kolędami. Od dobrych dwóch tygodni w kościele dominuje kolor zielony. Rozpoczął się czas zwykły. Chciałoby się powiedzieć - życie wraca do normy. Ale "norma" i "zwyczajność" kryją w sobie niebezpieczny podtekst. Do jakiej normy wracamy po Bożym Narodzeniu? Do jakiej zwyczajności powraca świat? Na czas olimpiady w starożytnej Grecji przerywano wojny, a miecze chowano do pochew. Gdy tylko kończyły się sportowe igrzyska, czym prędzej sięgano po ledwo co odłożoną broń.
Zapewne nie da się świętować bez końca. Nie da się bez przerwy żyć na wysokim "C". To prawda. Święta to swoista "hossa" na giełdzie życia. Po niej nieuchronnie przychodzi "bessa" i nasze akcje spadają. Powszedniejemy, zapominamy o drzemiącej w nas dobroci (ile się jej w nas objawiło przy wigilijnym stole!), na powrót stajemy się wobec siebie obojętni, ręce znów bardziej ochotne do szturchania, rozpychania się niż do gestów miłości czy przebaczenia. Na horyzoncie pojawiają się wojny, a opinia publiczna wstrząsana jest nowymi aferami na szczytach władzy. Tak jakby z bożonarodzeniowej szopki uciekły Herody, Diabły, Śmierci i Turonie i rozpierzchły się po świecie w poszukiwaniu żeru. Ucichły świąteczne orkiestry, wypaliły się wigilijne świece, tylko adres www.bezdomni.pl wciąż tak samo aktualny. Czy to właśnie ma być ta norma, do której wracamy?
Tęsknoty za dobrem nie da się w człowieku zabić, ale można ją stłumić, wykpić, ośmieszyć, ze wstydem schować za szafę, z której wychylają się upchane tam pospiesznie różnorakie trupy. Od nas zależy, kiedy tę dobroć wyjmiemy zza szafy, odkurzymy i weźmiemy nie tylko do serca, ale i do ręki. Bohater filmu Edi zwykł mawiać, że Wigilia jest zawsze wtedy, gdy tego chcemy. Nie trzeba czekać do kolejnych Świąt Bożego Narodzenia, kolejnej choinki, szopki, orkiestry i świecy, by zrodziło się Dobro, by nie skończyła się Wigilia.
W dzisiejszych Aspektach, jakby właśnie na przekór zwykłości i normie, do których wracamy, piszemy o jasełkach, szopkach, kolędowaniu i innych jeszcze bożonarodzeniowych tradycjach. W nich bowiem, jak w zbiorowej pamięci świata, odbija się nieumierająca tęsknota za Dobrem, które nieustannie rodzi się w Betlejem. Nawet wtedy, gdy i Kościół i świat przestają się ubierać w złoto i nieśmiało zaczynają myśleć o zieleni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Winnica pozostaje winnicą Pana, zmieniają się dzierżawcy

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Julia Czernik/Niedziela

Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
CZYTAJ DALEJ

Prawnuk jednego z bł. Męczenników Podlaskich: mój wybór drogi kapłańskiej jest „zasługą” pradziadka

2026-10-04 08:59

[ TEMATY ]

Męczennicy Podlascy

Vatican Media

Ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk

Ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk

Ich przykład jest zachętą i zobowiązaniem, aby nie tylko nie kwestionować Ewangelii, ale Ewangelią przenikać, przesączyć swoją codzienność. To jest zobowiązanie dla wszystkich - powiedział ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk, pochodzący z parafii Pratulin, prawnuk bł. Konstantego Łukaszuka.

W rozmowie przeprowadzonej w związku ze zbliżającą się 30. rocznicą beatyfikacji Męczenników Podlaskich, ks. Matwiejuk wskazał, że przeżywana rocznica stanowi „zaproszenie, może nawet zobowiązanie, do poznawania duchowego dziedzictwa błogosławionych z Pratulina, którego treści ubogacają ludzkie życie. Błogosławieni są zachętą do duchowego wzrastania, do trwania przy Bogu mocą żywej wiary i do świadczenia o Nim swoim życiem”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję