Reklama

Głos z Torunia

Akademia Walki z Rakiem

Niedziela toruńska 48/2015

[ TEMATY ]

choroba

Katarzyna Umińska

Katarzyna, Aneta i Teresa przy wspólnej kawie

Katarzyna, Aneta i Teresa przy wspólnej kawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Akademię Walki z Rakiem (AWzR) założono w Toruniu w 2005 r. z inicjatywy Fundacji „Światło” jako odpowiedź na potrzeby pacjentów chorych onkologicznie oraz ich rodzin. Charakterystyczny dla chorób nowotworowych przebieg i metody leczenia powodują, że rak traktowany jest jako ciężka choroba przewlekła. Połowa pacjentów skarży się na problemy psychiczne towarzyszące chorobie, a niepewność, niekorzystny bilans życiowy, zmiany w wyglądzie, sprawności czy poczucie zagrożenia podstawowych wartości i dążeń życiowych zaostrzają te problemy. Pacjent, dowiadując się o chorobie, potrzebuje czasu na zaadaptowanie się do nowej sytuacji. Zgłaszający się do akademii często mówią: – Nie wiedziałam, co robić, nie radziłam sobie z tym, co mnie spotkało, myślałam tylko o śmierci.

W akademii w trakcie spotkań z psychologiem chorzy na raka zdobywają wiedzę na temat choroby, uczą się, jak sobie radzić z jej objawami, lękiem oraz jak pielęgnować nadzieję. Chorzy mogą korzystać z porad indywidualnych i grupowych. Grupowe warsztaty psychoedukacyjne to cykl trzydziestu spotkań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Ważne dla mnie było, że znalazłam zrozumienie w tych moich wątpliwościach – mówi jedna z uczestniczek. – Praca na spotkaniach zaczęła mi porządkować to wszystko, że to nie musi być tak czarno, że to nie musi być rozpacz, że można sobie z tym poradzić – podkreśla inna.

Reklama

W ofercie placówki są również zajęcia arteterapii, rehabilitacji oraz porady dietetyka i kosmetyczki. Uczestnictwo w różnorodnych zajęciach jest również formą spędzania czasu. Grupa jest dla uczestników miejscem wsparcia, a bywa, że również miejscem zawierania przyjaźni: – To, że się tu serdecznie witamy, że nie ma sztywności, że jest taka zwykła ludzka życzliwość, jest bardzo ważne w chorobie – zauważają podopieczni.

Spotkania w grupie w Akademii Walki z Rakiem odbywają się raz w tygodniu przy ul. św. Faustyny 12 w Toruniu, w Domu Opieki „Samarytanin” działającym przy sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Mogą się tu zgłosić chorzy onkologicznie, ale także członkowie ich rodzin, dla których choroba bliskiej osoby jest również bardzo trudna.

Jak mówi jedna z pacjentek: – W akademii nie ma znaczenia status materialny czy intelektualny. Razem znaleźliśmy się na etapie choroby. Mimo cierpienia i ciemnej strony choroby w akademii staramy się znaleźć wyjście z tej sytuacji, żeby sobie z tym poradzić, żeby to mogły być piękne dni.

Wiecej informacji na temat
Akademii Walki z Rakiem:
www.awzr.pl
tel. (56) 651-12-17
e-mail: fundacjaswiatlo@gmail.com

2015-11-26 10:18

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielka Brytania: zmarł niespełna roczny Charlie Gard

[ TEMATY ]

dziecko

choroba

gofundme.com

W londyńskim hospicjum dla dzieci zmarł 28 lipca 11-miesięczny Charlie Gard, cierpiący od urodzenia na rzadką chorobę, któremu Trybunał Europejski polecił odłączyć wszystkie aparaty, podtrzymujące jego życie. Gdy tylko jego sprawa stała się głośna na całym świecie, Franciszek wzywał do modlitewnego wspierania dziecka i jego rodziców, którzy niemal do końca walczyli o przedłużenie jego życia.

24 lipca dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Greg Burke ujawnił, że papież modli się za chłopca i jego rodziców oraz czuje się szczególnie bliski im w tym czasie wielkiego cierpienia. Dodał, że Ojciec Święty poprosił wszystkich o włączenie się w tę modlitwę, "aby mogli oni znaleźć pociechę i miłość Boga".
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Papieska intencja modlitewna na październik: za duszpasterstwo zdrowia psychicznego

2026-10-01 14:42

[ TEMATY ]

modlitwa

październik

papieska intencja

Vatican Media

Leon XIV w Metzu

Leon XIV w Metzu

Poznaliśmy papieską intencję modlitewną na październik. W ramach inicjatywy „Módl się z Papieżem”, Leon XIV zaprasza, by w tym miesiącu modlić się za duszpasterstwo służby zdrowia. To nie jedyne zaproszenie modlitewne Ojca Świętego na październik: w niedzielę w Lourdes prosił, by w październiku wierzący modlili się różańcem w intencji pokoju.

Trzymając w dłoniach wizerunek św. Dymfny, patronki osób cierpiących na zaburzenia nerwowe i psychiczne, Papież poleca w modlitwie osoby, które cierpią psychicznie i zmagają się z różnego rodzaju trudnościami i prosi, by Kościół był „domem otwartym” i „bezpieczną przestrzenią”, w której każdy może znaleźć swoje miejsce i zostać wysłuchanym, bez oceniania. Prosi też Boga o przebaczenie obojętności i stygmatyzacji tych osób, które Pan wzywa „po imieniu, z czułością” i które w nim mogą odnaleźć swoją godność i nadzieję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję