Reklama

Nasze życie składa się z chwil

2018-12-05 11:10

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 49/2018, str. IV-V

Rafał Babczyński
Ks. Jerzy Hajduga, kanonik regularny laterański, poeta, od 13 lat kapelan szpitala w Drezdenku, w „Aspektach” prowadzi „Przychodnię wierszy Kapelana”

Z ks. Jerzym Hajdugą rozmawia Katarzyna Krawcewicz

KATARZYNA KRAWCEWICZ: – Czy do czytania Księdza wierszy trzeba się jakoś przygotować? Czy w ogóle trzeba jakiegoś przygotowania, żeby wejść w świat poezji?

KS. JERZY HAJDUGA CRL: – Nie, nie trzeba się przygotowywać. Ktoś, kto czuje wiersze, łatwo wejdzie w te moje miniatury. Natomiast jeśli ktoś wierszy nie lubi, nie czyta, to raczej też nie podejdzie do moich. Absolutnie nie trzeba mieć specjalnego wykształcenia, żeby brać się za poezję, ale musi być taka nuta w człowieku, która sprawia, że jakoś się tę poezję czuje.
Kiedyś myślałem, że jeśli ktoś ma artystyczną duszę i np. maluje, to wtedy lepiej odbiera również muzykę czy poezję. Ale teraz znam takich malarzy, którzy specjalnie nie czują poezji, po prostu.

– Czyli nie oczekuje Ksiądz od odbiorcy przygotowania. A czy w ogóle Ksiądz czegoś od czytelnika oczekuje?

– Kiedy piszę wiersz, to przede wszystkim wylewam swoje uczucia, w akcie twórczym myślę tylko o sobie w tym sensie, że chcę przedstawić to, co czuję. I wtedy nie myślę o czytelniku. Dopiero później, kiedy chcę popatrzeć na ten wiersz już jako na wiersz i kiedy nie interesują mnie już tak bardzo moje osobiste przeżycia, wtedy ja sam staję się czytelnikiem, a więc o czytelniku też myślę. Dystans jest potrzebny, kiedy przystępuję do poprawiania. Wtedy bardziej patrzę na to, czy całość mi harmonizuje, czy wszystko mi gra.

– W jednej z recenzji nowego tomiku „Zatrzymać z czasu chwile” przeczytałam, że te wiersze można odczytywać i świecko, i religijnie.

– To słuszna uwaga. I powtarza się w rożnych recenzjach jako pochwała, że nie narzucam się ze swoim kapłaństwem, z religijnością, pobożnością, wiarą. Moje wiersze czytają różni ludzie. Podoba im się, że daję im przestrzeń. Jeśli ktoś jest wierzący, to odczyta to na swój sposób.
Bardzo ważne jest jednak to, że te wiersze pisze ksiądz. I spotykałem się nawet ze zdziwieniem, kiedy ktoś odkrył, że to są wiersze księdza. Bo wielu ludzi jest przekonanych, że skoro jestem księdzem, to będę pisał wyłącznie poezję religijną.
Kiedy piszę, nie odrzucam mojego kapłaństwa, ono cały czas tam jest. I w moich wierszach pojawiają się odwołania do Biblii, więc część czytelników będzie je odczytywać w tym kluczu, a inni nie, bo nie kojarzą tych fragmentów Pisma Świętego. Ale też spotykałem się z opiniami, że ta „świecka” możliwość interpretacji pozwala wierzącym czytelnikom zobaczyć pewne sprawy w nowym świetle.

– Nie Ksiądz pierwszy próbuje „zatrzymać chwile”. Faust miał zawołać „Trwaj, chwilo!”, a stwierdzenie, że „w życiu piękne są tylko chwile” wyryto na nagrobku Ryszarda Riedla. Kształtem wiersze z nowego tomiku nieodparcie kojarzą się z haiku, które od wieków miało za zadanie łapać to, co ulotne. Czemu chce Ksiądz zatrzymać momenty, również te trudne?

– Z tytułem nowego tomiku miałem trudności. Narzuciłem sobie taki rygor, że zbiorę tu tylko wiersze trzywersowe. I ostatecznie tytuł tak naprawdę wymyśliła Maria Kuczara, która to wszystko zebrała i oprawiła. „Zatrzymać z czasu chwile” to dla mnie dobry tytuł, ale trudny, na początku miałem problem z zapamiętaniem go. Spodobał mi się, bo dobrze wprowadza w klimat tych miniatur. Już sama miniaturka jest taką chwilą wiersza i przeżycie też jest chwilą. Nasze życie składa się z chwil. Gdzieś tam w nas są, zatrzymują się, czasami niespodziewanie. To w nas pozostaje, do tego się wraca. I takie chwile są też często powodem do napisania wiersza.
Różne przeżycia są nam potrzebne, również te trudne. Na początku jest oczywiście boleść czy żal, ale kiedy patrzymy z perspektywy czasu, to widzimy, że wszystko było po coś. Nie ma przypadków.

– Jako kapelan w szpitalu obcuje Ksiądz na co dzień z cierpieniem. I te trudne doświadczenia również uwiecznia Ksiądz w swoich wierszach.

– To prawda. Jednak na wieczorze autorskim w Drezdenku ktoś zauważył – i to mnie bardzo ucieszyło – że wiersze w tym tomiku są jakieś spokojniejsze i więcej w nich radości. Sam to widzę, że jest tu taka błogość i zupełnie inny klimat, niż na przykład w tomiku „Odpocząć od cudu”. Myślę, że ten trudny etap mojej posługi w szpitalu i wstrząsu z nią związanego już przeszedłem. Inaczej patrzę na cierpienie czy na samotność. Nie wiem, czy jestem z tym pogodzony, ale na pewno podchodzę spokojniej. Może to też kwestia lat.

– W „Aspektach” prowadzi Ksiądz swoją przychodnię. Wiele lat temu pisał Ksiądz na naszych łamach felietony. Czemu zdecydował się Ksiądz od tego odejść?

– Felietony to była taka próba, sięgnięcie po nową formę. Ale ona wymaga troszkę innej kondycji, trzeba być na bieżąco z jakimś wydarzeniem, później do niego nawiązać. W pewnym momencie zaczęło mnie to męczyć.
A co do formy w ogóle, to ostatnio np. usłyszałem pytanie, kiedy zacznę pisać dłuższe wiersze. To jest tak, że kiedy wiersz powstaje, to nawet zdarza się, że jest dłuższy. Ale w trakcie pracy nad nim skracam go. Może jestem zbytnim rygorystą, może wiersze są zbyt hermetyczne, nie wiem. Jednak czytelnicy mówią mi, że lubią taką formę, która nie jest przegadana. I słyszałem niejednokrotnie, że moje wiersze są co prawda krótkie, ale za to zostają w czytelniku. Coś w nim budzą, prowokują do przemyśleń.
Ważne jest też to, że wiersze ułożone w tomik też nabierają innego znaczenia, inna jest ich wymowa. Przez takie, a nie inne ułożenie zmienia się oblicze tych wierszy. Sam osobno wiersz odczytuje się inaczej.

Tagi:
wywiad

Reklama

Metoda piętro wyżej

2019-10-22 13:00

Rozmawia Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 43/2019, str. 6-7

Z ks. Damianem Wyżkiewiczem CM, katechetą wyróżnionym w konkursie Nauczyciel Roku 2019, rozmawia Andrzej Tarwid

Archiwum xDW

ANDRZEJ TARWID: – Otrzymał Ksiądz jedno z dwóch wyróżnień przyznawanych w konkursie „Nauczyciel Roku 2019”. Jest to pierwsza w historii taka nagroda dla kapłana i osoby uczącej religii w szkole. Był Ksiądz zaskoczony?

KS. DAMIAN WYŻKIEWICZ CM: – Przyznam, że kiedy zgłosiłem swoją kandydaturę, to nie myślałem, że cokolwiek z tego wyniknie. Kiedy więc dowiedziałem się o wyróżnieniu, to bardzo się ucieszyłem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bale Wszystkich Świętych

2019-10-22 12:19

Maciej Orman

Dolina Miłosierdzia w Częstochowie i Fundacja ufam Tobie zapraszają dzieci w sobotę 26 października o godz. 10.30 na Bal Wszystkich Świętych

Facebook/Dolina Miłosierdzia

Uczestnicy muszą przyjść w stroju wybranego przez siebie świętego i znać ciekawostkę z jego życia. W programie zabawy: taniec z bańkami mydlanymi, quiz o świętych i ciepły posiłek.

Bal Wszystkich Świętych organizuje również parafia archikatedralna pw. Świętej Rodziny. Za najpiękniejsze stroje przewidziane są wyjątkowe nagrody. Zapraszamy w środę 30 października. Rozpoczęcie Mszą św. o godz. 16.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem