Reklama

Aspekty

Patron na trudne czasy

W żadnych czasach trudności nie brakowało, podobnie dzisiaj. Myślę, że każdemu z nas, każdej rodzinie, każdemu narodowi jest potrzebny taki patron – mówi Marian Motyl, czciciel św. Maksymiliana Marii Kolbego z Biedrzychowic Dolnych

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 32/2019, str. 6

[ TEMATY ]

wywiad

Karolina Krasowska

Marian Motyl ma w swoich zbiorach pamiątki po o. Maksymilianie. Na zdjęciu trzyma „Rycerza Niepokalanej” z września 1939 r.

Marian Motyl ma w swoich zbiorach
pamiątki po o. Maksymilianie.
Na zdjęciu trzyma „Rycerza Niepokalanej” z września 1939 r.
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

KAMIL KRASOWSKI: – W tym roku przypadają dwie rocznice – 78. rocznica śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego w KL Auschwitz i 80. rocznica jego transportu przez Biedrzychowice Dolne do obozu w Amtitz (Gębice) k. Gubina. A więc wielki święty stąpał po naszych ziemiach...

Reklama

MARIAN MOTYL: – Na podstawie materiałów dotyczących życia i tragicznych losów o. Maksymiliana zgromadzonych przez lata wiemy, że o. Kolbe po pierwszym aresztowaniu 19 września na Pawiaku był wieziony transportem kolejowym w stronę Gubina do miejscowości Amtitz (obecne Gębice w parafii Starosiedle) i przebywał tam już w pierwszych dniach wojny. Wiemy, że 24 września 1939 r. był wieziony przez Biedrzychowice Dolne k. Żar (niem. Friedersdorf kreis Sorau) i że tego dnia, a była to najprawdopodobniej niedziela rano, transport dotarł do obozu. O. Kolbe wraz ze współbraćmi przebywał tutaj pełny październik, a więc miesiąc Różańca św. w Kościele katolickim.
Ciekawe jest, że hitlerowcy zezwolili tutaj na odprawianie nabożeństw w jednym z namiotów, a nawet pozwolili ulepić z gliny, po której chodzili więźniowie w obozie, Matkę Bożą Niepokalaną, którą ustawili na palu w namiocie dla podtrzymania ducha wiary. Co więcej, dało się zauważyć, że załoga obozu inaczej zachowywała się w czasie pobytu o. Kolbego i współbraci w Gębicach. Były takie przypadki, kiedy nie mogła sobie poradzić z dzieleniem racji żywnościowych. Dochodziło z tego powodu do bójek i nieprzyjemnych zdarzeń. Niemcy nie potrafili sobie z tym poradzić, dlatego poprosili o. Kolbego, żeby on się tym zajął. Od tego momentu był sprawiedliwy podział żywności, a więc już wtedy dało się odczuć ducha o. Maksymiliana jako człowieka świętego.

– Jako mieszkańcy postanowiliście Państwo upamiętnić to drugie wydarzenie, któremu zostanie poświęcona tablica.

Reklama

– My, mieszkańcy Biedrzychowic, chcemy, żeby coś po nas pozostało. Dlatego mamy w planie postawić skromny pomnik – skromny, bo taki był św. Maksymilian Maria Kolbe. Będzie to osadzony na fundamencie głaz z przymocowaną na nim tablicą. Znajdzie się na niej tekst, który przed naszą rozmową przedstawiłem firmie kamieniarskiej. Na tablicy będą umieszczone dwie daty: 24 września oraz 8 listopada, czyli data transportu o. Kolbego do Gębic i jego powrotu do Niepokalanowa.
Zarówno w czasie pobytu w Stalagu III B Furstenberg w Amtitz, jak również później w Auschwitz (jako więzień obozowy o numerze 16670) wokół o. Kolbego panowała atmosfera inna niż w pozostałych miejscach obozowych. Atmosfera światłości, nadziei i cierpliwości. Z relacji świadków wynika, że była ona nieziemska, niebiańska. Czuli się przy nim bezpieczniej. Mogli wytrzymać bicie, choroby, cierpienia, głód i poniżenia.
Na tablicy, którą pragniemy umieścić w naszej miejscowości, będą widniały słowa wypowiedziane przez św. Maksymiliana Marię Kolbego: „Nie zmogą nas te cierpienia, tylko przetopią i zahartują. Wszelkich potrzeba ofiar naszych, aby okupić szczęście i pokojowe życie tych, co po nas będą”. Myślę, że trafniejszych słów nie mogliśmy tutaj dobrać jak te, które mówią o tym, co było, co jest i co być może.
Zależy mi na tym, aby w 80. rocznicę transportu przez naszą miejscowość upamiętnić życie św. Maksymiliana Kolbego, który zostawił swój ślad w mojej miejscowości, parafii, w mojej diecezji i w mojej Ojczyźnie.
W tym miejscu chciałbym podziękować również rodzinie, która jest właścicielem działki, gdzie stanie pomnik. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Niech św. Maksymilian im to wynagrodzi.

– Zbliża się kolejna rocznica śmierci o. Kolbego. Ale to nie była zwykła śmierć...

– O. Kolbe w obozie KL Auschwitz oddał dobrowolnie życie za swego współwięźnia Franciszka Gajowniczka. To był jedyny tego rodzaju znany nam przypadek, kiedy więzień oddał życie za współwięźnia. Ale to nie była śmierć taka, jaką znamy, bo ludzie ginęli wtedy z głodu. Natomiast o. Maksymilian zakończył życie w bunkrze głodowym. Żył najdłużej spośród więźniów, którzy tam również przebywali. Denerwowało to Niemców, że z bunkru dochodzą modlitwy i śpiewy, że franciszkanin jeszcze żyje. Dlatego 14 sierpnia 1941 r. w wigilię święta Matki Bożej, którą święty tak bezgranicznie ukochał, ginie od zastrzyku z fenolem.
Jest to dla nas obecnie patron spraw i czasów trudnych. W każdych czasach trudności nie brakowało, podobnie jest dzisiaj. Myślę, że każdemu z nas, każdej rodzinie, każdemu narodowi jest potrzebny taki patron.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-08-06 09:22

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Domowy Kościół – szkoła dobrego przeżywania małżeństwa

Niedziela toruńska 8/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

wywiad

Domowy Kościół

Krzysztof Hajduk

Uroczysta zmiana pary diecezjalnej podczas ogólnopolskiego spotkania w Skorzeszycach

Uroczysta zmiana pary diecezjalnej podczas ogólnopolskiego spotkania w Skorzeszycach

W związku z zakończeniem kadencji Marii i Andrzeja Kowalików odbyły się wybory pary diecezjalnej Domowego Kościoła. Wyłoniono 3 małżeństwa, których kandydatury zostały przedstawione bp. Andrzejowi Suskiemu, a on postanowił, iż posługę tę przez najbliższe 3 lata będą pełnić Ewa i Sylwester Winiarscy z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu. Oficjalnie zmiana posługujących dokonała się 17 stycznia w Skorzeszycach (diecezja kielecka), gdzie odbywało się ogólnopolskie spotkanie odpowiedzialnych Domowego Kościoła
Z Marią i Andrzejem Kowalikami, poprzednią parą diecezjalną Domowego Kościoła, oraz Ewą i Sylwestrem Winiarskimi, ich następcami, rozmawia Tomasz Strużanowski

TOMASZ STRUŻANOWSKI: – Opowiedzcie o wspólnocie, której służyliście przez minione 4 lata...
CZYTAJ DALEJ

Wiersze pisane niewinną krwią. Historia „Tereski” – najmłodszej poetki Powstania Warszawskiego

2026-11-02 17:12

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

wiersze

pisane

niewinną krwią

historia Tereski

najmłodsza poetka

Wikimedia Commons/CC

Teresa Maria Bogusławska oraz miejsce jej pochówku

Teresa Maria Bogusławska oraz miejsce jej pochówku

Miała zaledwie piętnaście lat, gdy jej świat na zawsze zamilkł. Nie poległa jednak w boju jak wielu jej towarzyszy broni. Odeszła w ciszy zakopiańskiego poranka, gdy jej ukochana Warszawa dogorywała w oceanie gruzów.

CZYTAJ DALEJ

Papież na rzymskim cmentarzu: Módlmy się za opłakujących ofiary wojen

2026-11-02 17:36

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/FABIO FRUSTACI

Zgodnie z tradycją kontynuowaną przez swych poprzedników, Leon XIV udał się we wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych na rzymski cmentarz. Campo Verano jest monumentalną nekropolią, często porównywaną do warszawskich Powązek. Ojciec Święty wskazał, że Eucharystia sprawowana w tym „miejscu modlitwy i pamięci, miłości i nadziei” jest ofiarowana w intencji tych, którzy „tam spoczywają”, oraz tych, których „każdy z nas nosi w sercu”.

Leon XIV modlił się na cmentarzu Campo Verano we wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych drugi rok z rzędu. W liturgii uczestniczyło kilka tysięcy wiernych. W homilii Papież podkreślił, że upamiętnienie wiernych zmarłych nazajutrz po uroczystości Wszystkich Świętych „nadaje kierunek naszej modlitwie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję