Pacyfikał jest krzyżem relikwiarzowym, zawiera pojemnik na relikwie i jest podawany wiernym do ucałowania.
Prezentowany krzyż stanowi wybitny przykład złotnictwa późnogotyckiego, został wykonany w Krakowie w pierwszej połowie XVI wieku. Jest osadzony na czworolistnej stopie dekorowanej czterema tarczami z herbami Szreniawa, Półkozic, Ciołek i Pilawa, wokół których widnieją litery Z, E, Z, M, M, K. Figurki pomiędzy tarczami to personifikacje Miłosierdzia, Sprawiedliwości i Ostrożności. Czwarta figurka ma ułamany atrybut i jest przez to nierozpoznawalna. Podstawę stopy zdobi ażurowa, filigranowa koronka maswerku. Na pionowym trzonie zwraca uwagę misternie zdobiony maswerkami kapliczkowy nodus – element ułatwiający kapłanowi trzymanie ciężkiego pacyfikału w ręku. Krzyż ma ramiona zakończone trójlistnie i ozdobione dodanymi w pierwszej ćwierci XVII wieku barokowymi aplikacjami w formie plakiet przedstawiających czterech ewangelistów. Z tyłu znajdują się puste obecnie otwory na relikwie.
Na 9 grudnia Sąd Apelacyjny w Warszawie wyznaczył rozprawę, podczas której ogłosi wyrok w cywilnej sprawie, jaką wytoczyli posłowie Twojego Ruchu (dawniej Ruch Palikota), domagając się usunięcia krzyża z sali obrad plenarnych Sejmu RP.
14 stycznia br. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo posłów Ruchu Palikota. Zdaniem m.in. Janusza Palikota i Romana Kotlińskiego, powieszenie krzyża w miejscu publicznym (uczynili to w nocy z 19 na 20 października 1997 r. dwaj posłowie Akcji Wyborczej „Solidarność") było niezgodne z Konstytucją, Konkordatem oraz ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. W związku z takim naruszeniem wolności sumienia i wyznania, domagali się w pozwie cywilnym, aby kancelaria Sejmu usunęła krzyż z sali obrad plenarnych. Ich zdaniem, krzyż wpływa na podejmowane w Sejmie decyzje.
Reprezentująca Sejm Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa wnosiła wówczas o oddalenie pozwu. Argumentowała, że symbol religijny nie narusza dóbr osobistych i nie może być "źródłem krzywdy", a pozew jest "nadużyciem prawa", bo powodowie sami naruszają dobra innych osób.
Styczniowy wyrok był nieprawomocny, dlatego Posłowie Twojego Ruchu złożyli apelację.
Podczas dzisiejszej rozprawy poseł Armand Ryfiński utrzymywał, że krzyż przypomina mu "narzędzie tortur, inkwizycję i egzekucję Kazimierza Łyszczyńskiego, który został stracony w Warszawie tylko za stwierdzenie, że to człowiek stworzył Boga, a nie Bóg człowieka".
Z kolei przedstawiciel Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa wnosił o utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku. Przekonywał, że orzeczenie Sądu Okręgowego było słuszne. Jak dodawał, obiektywnie rzecz biorąc, nie można stwierdzić, by obecność w Sejmie krzyża lub jakichkolwiek innych symboli religijnych naruszała dobra osobiste.
Sąd Apelacyjny poinformował, że wyrok w tej sprawie ogłosi w poniedziałek 9 grudnia.
Papież jest poruszony śmiercią dwóch kobiet z chrześcijańskiej wspólnoty Gazy. „Jak długo, Panie?” – napisał Leon XIV do proboszcza parafii Świętej Rodziny o. Gabriela Romanellego po kolejnym izraelskim ataku na miasto. Ojciec Święty zapewnił o modlitwie za ofiary, ich rodziny i całą wspólnotę. Przed rocznicą ataku Hamasu z 7 października 2023 łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa ocenia, że sytuacja humanitarna w Strefie Gazy pod pewnymi względami jeszcze się pogorszyła.
W wiadomości skierowanej do o. Romanellego Leon XIV odniósł się bezpośrednio do śmierci dwóch chrześcijanek. „Dzień dobry, ojcze Gabrielu. Odkąd dotarła do mnie bolesna wiadomość o śmierci Maysy i Mary, modlę się do Boga za nie, za ich rodziny i za całą wspólnotę Gazy. Jak długo, Panie? Dziękuję, że towarzyszysz parafii i tak wielu osobom, które pragną żyć w pokoju. Błogosławieństwa, serdecznie pozdrawiam” – napisał Papież.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.