Reklama

Niedziela Legnicka

Tajemnica kościoła św. Bartłomieja

Słowo „tajemnica” zawsze budzi zainteresowanie i stawia pytania. O co chodzi? Dlaczego? Kto? Jak? I wiele podobnych. Pobudza także człowieka do działania, które ma na celu jej odkrycie.

Niedziela legnicka 9/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

historia

kościoły

Monika Łukaszów

Krzyż pokutny w Nowej Wsi Legnickiej

Krzyż pokutny w Nowej Wsi Legnickiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Taką tajemnicą kościoła św. Bartłomieja, w niewielkiej podlegnickiej miejscowości Nowej Wsi Legnickiej, jest kamienny krzyż, który stoi na terenie przykościelnym, obok muru otaczającego plac. Można powiedzieć, że od zawsze każdy, kto tamtędy przechodzi, w swoich myślach zastanawiał się nad jego historią i tajemnicą. Wpatrując się w kamienny krzyż można zauważyć wyraźnie wyżłobiony rysunek miecza. Pytanie, które się rodzi to, kto i dlaczego go tam postawił? Dlaczego właśnie wyrył na nim miecz?

Znając historie krzyży pokutnych, możemy sobie zadać pytanie: czy właśnie tutaj, przy kościele, w miejscu świętym, dokonano zbrodni? I chociaż historii tego krzyża nie znamy, bo wiemy tylko to, że jak podają źródła historyczne, prawdopodobnie pochodzi z XV wieku i domniemywać należy, że został postawiony, jako wyraz pokuty przez człowieka, który właśnie dokonał zbrodni. Wykonał go ku pamięci i przestrodze potomnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Krzyży pokutnych w kraju i nawet w naszym regionie jest wiele. Można je spotkać w różnych miejscach, w wioskach, miasteczkach, przy drogach, w lasach i przy kościołach.

Krzyże pojednania, zwane także pokutnymi, które pewnie każdy z nas gdzieś już widział, to zazwyczaj proste i surowe kamienne formy, wykonane z miejscowego materiału. Przyjmuje się, iż w XIII wieku zaczęto sporządzać pisemne porozumienia, zwane traktatami pokutnymi. Umowy zawierano między rodziną ofiary, a mordercą, w obecności władz Kościoła. Na mocy traktatu, skazany był zmuszony do pokrycia kosztów pogrzebu, procesu sądowego. Na wyrok składały się m.in.: pokrycie wydatków, związanych z pogrzebem ofiary, zamówienie nabożeństwa żałobnego, dostarczenie Kościołowi określonej ilości wosku, czy oliwy, odbycie pielgrzymki do miejsca świętego. Natomiast wobec rodziny zmarłego zbrodniarz był zobowiązany łożyć na żonę i dzieci ofiary oraz im pomagać. W miejscu popełnienia przestępstwa musiał postawić kamienny krzyż pokutny lub kamienną kapliczkę. Rodzina wyrzekała się zemsty, a pod krzyżem zawierane było pojednanie z zabójcą. Po spełnieniu pokuty mógł nastąpić powrót grzesznika do normalnego życia.

Taka jest zazwyczaj historia tych krzyży. Krzyży, które mają swoje tajemnice. Zatrzymując się przy nich, warto pamiętać, że są one świadkiem czyjejś tragedii, najczęściej stoją na miejscu zbrodni, ale też są świadkami pojednania i formy zadośćuczynienia.

2021-02-23 11:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cześć ich pamięci!

Niedziela sosnowiecka 32/2019, str. 8

[ TEMATY ]

historia

Archiwum organizatorów

Żywy znak Polski Walczącej na jaworznickim Rynku

Żywy znak Polski Walczącej na jaworznickim Rynku

Każdego roku na przełomie lipca i sierpnia mieszkańcy Srebrnego Grodu powracają do dramatycznych przeżyć, które miały miejsce na olkuskiej ziemi podczas II wojny światowej. I choć dziś już żyje niewielu świadków tamtych wydarzeń, to pamięć o nich trwa i jest pielęgnowana wśród mieszkańców, olkuskich włodarzy miasta oraz posługujących tutaj duszpasterzy

Była środa 31 lipca 1940 r. Niemcy wywlekli z domów wszystkich mężczyzn w wieku od 15 do 55 lat i sprowadzili na rynek miasta. Kazali im leżeć przez kilka godzin w żarze lipcowego słońca na bruku twarzami do ziemi. W tym czasie sadystycznie się nad nimi pastwili, bili ich, kopali, znieważali i wyszydzali. Niektórych zmuszono do parady z biało-czerwoną flagą i do śpiewu Mazurka Dąbrowskiego. Wiadomo, że pretekstem do pacyfikacji stała się śmierć niemieckiego żandarma. Zginął on w nocy z 15 na 16 lipca z rąk włamywacza, który planował okraść willę miejscowego lekarza, nie wiedząc, że zakwaterowany jest tam niemiecki funkcjonariusz. Sprawa miała charakter kryminalny, jednak Niemcy 16 lipca w odwecie rozstrzelali 20 Polaków, w tym 5 olkuszan. Po dwóch tygodniach, kiedy wydawało się, że to koniec represji doszło do kolejnego aktu terroru – do wspomnianej wcześniej Krwawej Środy, która miała swoje śmiertelne żniwo. Podczas próby ucieczki zginął wówczas 25-letni pracownik magistratu Tadeusz Lupa, amerykański Żyd Meyer, a kilka dni później zmarł z wyczerpania, maltretowany tamtego dnia, ks. kan. Piotr Mączka.
CZYTAJ DALEJ

Bydgoszcz: „Drzewo ma jeszcze nadzieję” – Misterium Męki Pańskiej w Dolinie Śmierci

2025-04-04 21:02

[ TEMATY ]

misterium Męki Pańskiej

Diecezja bydgoska

Karol Porwich/Niedziela

„Drzewo ma jeszcze nadzieję” – fragment Księgi Hioba stał się w tym roku inspiracją do stworzenia scenariusza dwudziestego czwartego Misterium Męki Pańskiej w bydgoskiej Dolinie Śmierci „To wydarzenie cieszące się zainteresowaniem wielu pielgrzymów przybywających do Doliny Śmierci oraz Sanktuarium Nowych Męczenników, które z inicjatywy papieża Franciszka jest w Roku Świętym kościołem jubileuszowym” – podkreśla ks. dr Piotr Wachowski, diecezjalny duszpasterz akademicki, sprawujący duchową opiekę nad misterium. Dolina Śmierci to miejscu masowego mordu i jednocześnie grobu mieszkańców Bydgoszczy wymordowanych przez Niemców w 1939 roku.

Dla organizatorów inspiracją jest zawsze słowo Boże, które – jak dodaje ks. dr Piotr Wachowski – nie jest oderwane od rzeczywistości. – Tym razem to biblijna historia Hioba, niewinnego, szlachetnego człowieka, którego ze względu na wierność przykazaniom, spotkało wiele życiowych kryzysów i nieszczęść. Chcemy sprowokować do osobistej odpowiedzi na pytanie – czy najróżniejsze trudności, kryzysy, mogą stać się dla nas okazją do rozbudzenia nadziei, rozwoju, do przeżywania codzienności z wolą Bożą – mówi.
CZYTAJ DALEJ

Lekarka skazana za ofertę rozmowy przed kliniką aborcyjną

2025-04-05 09:15

[ TEMATY ]

aborcja

Livia Tossici-Bolt

Lekarka Livia Tossici-Bolt została skazana za naruszenie „strefy buforowej” w pobliżu ośrodka aborcyjnego w Bournemouth. Jej przestępstwo? Zaoferowanie rozmowy. Na tabliczce, którą trzymała, widniało: „Jestem tu, żeby porozmawiać, jeśli chcesz”.

Dr Livia Tossici-Bolt, pochodząca z Włoch, została postawiona przed sądem 5 i 6 marca pod zarzutem naruszenia „strefy bezpieczeństwa” ustanowionej wokół kliniki aborcyjnej w Bournemouth.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję