Na Stadionie Śląskim w Chorzowie zakończyło się 3-dniowe I Europejskie Forum Przyszłości – 60 debat, ponad 8 tys. gości, 200 dziennikarzy i 30 tys. obserwujących w internecie.
Spotkanie poświęcone było najistotniejszym wyzwaniom cywilizacyjnym, społecznym i gospodarczym współczesnego świata. – Chcemy się rozwijać na uczciwych zasadach, w oparciu o potencjał, który drzemie w regionie, i stworzyć warunki dla dobrej przyszłości nas wszystkich – powiedział Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego, pomysłodawca i gospodarz wydarzenia. Do uczestników forum specjalne listy wystosowali wicepremier Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki oraz prezydent Andrzej Duda.
W pierwszym dniu obrad i dyskusji panelowych rozmawiano o przyszłości europejskiej gospodarki i sytuacji na rynku nowoczesnych technologii; przedstawiono tajniki regionalnej strategii innowacyjności, ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień związanych z elektromobilnością i paliwami przyszłości. Dzień zakończyła gala rozdania nagród Europejskiego Forum Przyszłości, która odbyła się w Filharmonii Śląskiej. Nagrody w sześciu kategoriach przyznano osobom, firmom i instytucjom, które mają bezpośredni wpływ na przyszłość regionu.
Najważniejszymi wydarzeniami drugiego dnia forum były podpisanie porozumienia między Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną oraz Polską Agencją Inwestycji i Handlu, a także rozstrzygnięcie konkursu startupowego InSilesia – Investment SFR Award Competition. Wspomniane porozumienie dotyczy wzajemnej współpracy na rzecz promocji gospodarczej polskich przedsiębiorstw oraz pozyskiwania inwestorów. – Chcemy pomóc naszym przedsiębiorcom w ekspansji eksportowej na cały świat i myślę, że wkrótce będziemy mogli mówić o kolejnych projektach. Ważne jest tworzenie miejsc pracy, ich utrzymanie – mamy ich dzisiaj 90 tys. – ale też wiemy, jak ważne jest to, żeby wychodzić na świat – powiedział dr Janusz Michałek, prezes zarządu Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która podczas forum świętowała ćwierćwiecze istnienia.
Konkurs dla startupów to wspólna inicjatywa Śląskiego Funduszu Rozwoju i słynnego akceleratora z Doliny Krzemowej – Plug and Play. Zmagania wygrał i 100 tys. zł zdobył Piotr Niedziela ze StorkJet. Drugie miejsce i 30 tys. zł przyznano Adamowi Cellary i Damianowi Sromkowi z RealEye, a trzecie i 20 tys. zł – Adamowi Kukofce z Progresja New Materials. Łącznie na konkurs wpłynęło 100 zgłoszeń.
Lot w przyszłość
Trzeci dzień zdominowały trzy tematy: lotnictwo, koleje i e-gaming. Panele w głównej mierze poświęcono przyszłości lotnictwa w perspektywie pandemii COVID-19, wykorzystaniu dronów w przestrzeni zurbanizowanej, współpracy międzynarodowej i budowie potencjału technologicznego polskich przedsiębiorstw w przemyśle kosmicznym. Nie zabrakło także pokazów dronów, a nawet wyścigu nad płytą Stadionu Śląskiego.
Filar Zielonego Ładu UE
Nie lotnictwo jednak, a kolej ma być filarem Zielonego Ładu w Unii Europejskiej. Stąd cały cykl debat odbywających się pod hasłem: „Europejski transport kolejowy 2050”. Gospodarzem były Koleje Śląskie, które świętują jubileusz 10-lecia. – O tym, jak długą drogę pokonaliśmy od 2011 do 2021 r., najlepiej świadczą liczby. W pierwszym roku działalności przewieźliśmy 1,8 mln pasażerów, a w przedpandemicznym 2019 r. – 20,4 mln – wyliczał Patryk Świrski, prezes Kolei Śląskich.
E-sport
Jednym z wielu wydarzeń podczas spotkania był turniej o Puchar Narodowej Drużyny Esportu. Transmitowany na platformie Twitch zgromadził największą publiczność on-line. Na zaproszenie Łukasza Trybusia, prezesa Esports Association, specjalnie przyleciał do Chorzowa Vlad Marinescu, prezes Międzynarodowej Federacji Esportu (IESF – International Esports Federation).
Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową,
czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.
W ciągu
wieków otrzymywała różne określenia: Dominica in palmis, Hebdomada
VI die Dominica, Dominica indulgentiae, Dominica Hosanna, Mała Pascha,
Dominica in autentica. Niemniej, była zawsze niedzielą przygotowującą
do Paschy Pana. Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd
Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści (
por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19), a także
rozważa Jego Mękę.
To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia
palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił
się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja
wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie
starał się jak najdokładniej "powtarzać" wydarzenia z życia Pana
Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co
poświadcza Egeria. Według jej wspomnień patriarcha wsiadał na oślicę
i wjeżdżał do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go
w radości i w uniesieniu, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy.
Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Anastasis (Zmartwychwstania),
gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Owa procesja rozpowszechniła
się w całym Kościele mniej więcej do XI w. W Rzymie szósta niedziela
Przygotowania Paschalnego była początkowo wyłącznie Niedzielą Męki
Pańskiej, kiedy to uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do
liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj procesji upamiętniającej
wjazd Pana Jezusa do Jerusalem. Obie tradycje szybko się połączyły,
dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i Męka)
. Przy czym, w różnych Kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały
rozmaite formy: biskup szedł piechotą lub jechał na osiołku, niesiono
ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy
Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę
Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre też przekazy
zaświadczają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania
więźniów (czyżby nawiązanie do gestu Piłata?).
Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę
Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje),
gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej
o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła.
Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się
opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza -
Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). W Polsce istniał
kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał
do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować,
iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła
przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi
w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: "Witaj krzyżu,
nadziejo nasza!".
Niegdyś Niedzielę Palmową na naszych ziemiach nazywano
Kwietnią. W Krakowie (od XVI w.) urządzano uroczystą centralną procesję
do kościoła Mariackiego z figurką Pana Jezusa przymocowaną do osiołka.
Oto jak wspomina to Mikołaj Rey: "W Kwietnią kto bagniątka (bazi)
nie połknął, a będowego (dębowego) Chrystusa do miasta nie doprowadził,
to już dusznego zbawienia nie otrzymał (...). Uderzano się także
gałązkami palmowymi (wierzbowymi), by rozkwitająca, pulsująca życiem
wiosny witka udzieliła mocy, siły i nowej młodości". Zresztą do dnia
dzisiejszego najlepszym lekarstwem na wszelkie choroby gardła według
naszych dziadków jest właśnie bazia z poświęconej palmy, którą należy
połknąć. Owe poświęcone palmy zanoszą dziś wierni do domów i zawieszają
najczęściej pod krzyżem. Ma to z jednej strony przypominać zwycięstwo
Chrystusa, a z drugiej wypraszać Boże błogosławieństwo dla domowników.
Popiół zaś z tych palm w następnym roku zostanie poświęcony i użyty
w obrzędzie Środy Popielcowej.
Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, wprowadza nas
coraz bardziej w nastrój Świąt Paschalnych. Kościół zachęca, aby
nie ograniczać się tylko do radosnego wymachiwania palmami i krzyku: "
Hosanna Synowi Dawidowemu!", ale wskazuje drogę jeszcze dalszą -
ku Wieczernikowi, gdzie "chleb z nieba zstąpił". Potem wprowadza
w ciemny ogród Getsemani, pozwala odczuć dramat Jezusa uwięzionego
i opuszczonego, daje zasmakować Jego cierpienie w pretorium Piłata
i odrzucenie przez człowieka. Wreszcie zachęca, aby pójść dalej,
aż na sam szczyt Golgoty i wytrwać do końca. Chrześcijanin nie może
obojętnie przejść wobec wiszącego na krzyżu Chrystusa, musi zostać
do końca, aż się wszystko wypełni... Musi potem pomóc zdjąć Go z
krzyża i mieć odwagę spojrzeć w oczy Matce trzymającej na rękach
ciało Syna, by na końcu wreszcie zatoczyć ciężki kamień na Grób.
A potem już tylko pozostaje mu czekać na tę Wielką Noc... To właśnie
daje nam Wielki Tydzień, rozpoczynający się Niedzielą Palmową. Wejdźmy
zatem uczciwie w Misterium naszego Pana Jezusa Chrystusa...
Arcybiskup Zbigniew Zieliński przekazał kapłanom Archidiecezji Poznańskiej komunikat dotyczący Świętego Triduum Paschalnego.
Zbliżający się czas Świętego Triduum Paschalnego stanowi centrum całego roku liturgicznego i najgłębsze źródło życia Kościoła. To w tych świętych dniach celebrujemy misterium Chrystusa ukrzyżowanego, pogrzebanego i zmartwychwstałego. Ten czas domaga się od nas szczególnej troski, duchowego zaangażowania i wierności w zachowaniu przepisów liturgicznych. Godne i wierne sprawowanie liturgii jest jednym z najważniejszych zadań naszej kapłańskiej posługi.
Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.
Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.