Reklama

Wiara

Czy Chrystusa można ogłosić Królem Polski?

Skoro Chrystus jest Królem, to czy potrzebna Mu jest intronizacja z naszej strony? Jeśli tak, to co to oznacza?

W ostatnią niedzielę roku liturgicznego obchodzona jest uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. W tej perspektywie warto podjąć refleksję dotyczącą znaczenia tego tytułu i jego wpływu na życie Kościoła i każdego z nas. Warto się też zastanowić nad inicjatywami intronizacji Chrystusa jako Króla, które podejmują różne stowarzyszenia i wspólnoty.

Do takiej refleksji skłania też zakończony w Warszawie (4-7 listopada) Kongres Jezusa Chrystusa Króla, któremu towarzyszyło hasło: „W diecezjach i parafiach «Króluj nam, Chryste!». Realizacja Jubileuszowego Aktu Intronizacyjnego”. Pierwszy taki kongres w Polsce, o charakterze międzynarodowym, odbył się w 1937 r. Był owocem wydanej w 1925 r. przez Piusa XI encykliki Quas primas – o królewskiej godności Chrystusa. Przewodził mu wówczas prymas kard. August Hlond. Tegoroczny kongres został zorganizowany z okazji 95. rocznicy wydania encykliki, 120. rocznicy urodzin służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, apostołki intronizacji Jezusa Chrystusa Króla oraz 25. rocznicy działalności zrzeszeń intronizacyjnych w Polsce, które zjednoczyły się i funkcjonują w ramach Ogólnopolskiego Dzieła Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla. Ponadto w tym roku przypada 5. rocznica proklamacji Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

Chrystus – Król

Czytania mszalne na tę niedzielę mówią wyraźnie, że królewska godność Chrystusa wynika z nadania nie ludzkiego, ale Boskiego. W dialogu z Piłatem Jezus potwierdza swoją królewską godność i zaznacza przy tym, że Jego królestwo ma inny wymiar niż ludzkie wyobrażenia (por. J 18, 33-37). Nie jest to władza w sensie politycznym, ziemskim, ludzkim. Panowanie Chrystusa ma charakter wieczny, rozpoczyna się na ziemi wraz z początkiem głoszenia Ewangelii i powoływania pierwszych uczniów. Prawda o królewskiej godności Chrystusa została wyrażona we wspomnianej encyklice Quas primas. Pius XI tym samym ustanowił uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Uczynił to w celu odrodzenia życia społecznego, państwowego i moralnego oraz rozwoju kultury w duchu Ewangelii. To przesłanie jest nadal aktualne.

Reklama

Należy też wspomnieć o Rozalii Celakównie, mistyczce zmarłej w czasie II wojny światowej, której prywatne objawienia przyczyniły się do rozwoju kultu Serca Pana Jezusa i idei Jego intronizacji. W 1996 r. w archidiecezji krakowskiej rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. W jej zapiskach z objawień prywatnych czytamy, że Jezus domaga się m.in. aktu intronizacyjnego od narodu polskiego, stąd pojawiło się wiele inicjatyw, których celem było doprowadzenie do jego ogłoszenia.

Błędy w rozumieniu

– Intronizacja oznacza nadanie komuś władzy, wprowadzenie go na tron. W tym sensie my nie możemy Jezusa intronizować, bo On jest naszym Królem z istoty – podkreśla ks. prof. Marek Chmielewski z KUL. – Możemy mówić o intronizacji w sensie przenośnym, że chcemy przyjąć Jego prawa, przyznać się do Niego, by On królował w naszych sercach, w nas... Niestety, są środowiska, które zrywają łączność z Kościołem i rozumieją to po swojemu. Zwraca na to uwagę m.in. bp Stanisław Jamrozek, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchów, Grup, Wspólnot i Stowarzyszeń Intronizacji Jezusa Chrystusa. W jednej z homilii zauważył: – Niekiedy chcielibyśmy, żeby Jezus przyszedł z wielką mocą i pokonał naszych wrogów. On jednak nam tłumaczy, że istotą Jego królestwa nie jest zbrojny oręż, którym On włada, ale miłość, którą wlewa do ludzkich serc. Jeśli przyjmę tę miłość, żyję w królestwie mojego Pana.

Również kard. Kazimierz Nycz na rozpoczęciu Kongresu Chrystusa Króla zauważył, że Chrystusa nie trzeba ogłaszać Królem, bo On nim jest, choć królestwo Jego nie jest z tego świata. My jesteśmy potrzebni nie po to, aby ogłaszać Go Królem, ale po to, by umożliwić Jego królowanie najpierw w naszych sercach, aby wydawało owoc w naszym życiu. – Myślenie, że ogłoszenie Chrystusa Królem Polski rozwiąże nasze wszystkie problemy, jest myśleniem uproszczonym, mitycznym, urągającym wierze – podkreśla ks. Chmielewski.

Reklama

Ku jedności dążeń

Zarówno wielość środowisk związanych z ideą intronizacji Jezusa Chrystusa Króla, jak i pojawiające się błędy w rozumieniu tej idei stały się zalążkiem poszukiwań właściwych rozwiązań. W 2004 r. powołano Zespół ds. Społecznych Aspektów Intronizacji Chrystusa Króla, a w 2013 – Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych, któremu przewodzi bp Jamrozek. W 2019 r. powołał on Radę Ogólnopolskiego Dzieła Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla, która zrzesza kilkanaście tysięcy osób z kilku ruchów. Biskup Jamrozek zwraca uwagę na to, że nacisk musi być położony na formację wiary członków wspólnot zaangażowanych w dzieło intronizacji. Chodzi o biblijne spojrzenie na królewską godność Chrystusa, a także o trwanie w nauce Kościoła. Taką konieczność podkreśla również kard. Nycz: – Refleksja idąca w tym kierunku, aby człowiek współczesny uznał królowanie Jezusa Chrystusa w swoim życiu, musi być oparta na fundamencie biblijnym, nauki Kościoła oraz na fundamencie rozumu. Tego trzeba pilnować.

Jubileuszowy akt

Owocem dialogu i współpracy zespołu z przedstawicielami ruchów intronizacyjnych był zatwierdzony przez KEP Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana, który został proklamowany 19 listopada 2016 r. w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach z udziałem episkopatu i prezydenta RP Andrzeja Dudy. Dzień później akt został odmówiony we wszystkich polskich kościołach.

Nie była to data przypadkowa, w 2016 r. obchodziliśmy bowiem 1050. rocznicę chrztu Polski. Jak podkreślił prof. Andrzej Flaga, przewodniczący zarządu Ogólnopolskiego Dzieła Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla, chrzest Polski był pierwszą intronizacją Chrystusa w narodzie. Warto zwrócić uwagę na to, że w wydarzeniu z 2016 r. nie ma słowa „intronizacja”, ale jest „akt przyjęcia”. W komentarzu do tego aktu Konferencja Episkopatu tłumaczyła, że przyjęcie panowania Jezusa, uznanie Go za swego Pana ma znaczenie zbawcze. Jest pragnieniem serc Polaków, którzy rozumieją, że od największych zagrożeń doczesnych znacznie groźniejsza jest utrata zbawienia. Zagraża ona dziś coraz większej liczbie ludzi na skutek odrzucenia Chrystusa, który jest Prawdą. Stąd pragnienie, aby powszechnej w świecie detronizacji Chrystusa Polska przeciwstawiła Jego intronizację.

Reklama

W liście przygotowującym do tego wydarzenia, który episkopat skierował do wiernych, czytamy, że „zasadniczym celem dokonania aktu jest uznanie z wiarą panowania Jezusa, poddanie i zawierzenie Mu życia osobistego, rodzinnego i narodowego we wszelkich jego wymiarach i kształtowanie go według Bożego prawa”. Biskupi zwrócili też uwagę na to, że nie trzeba Chrystusa „intronizować w znaczeniu wynoszenia Go na tron i nadawania Mu władzy ani też ogłaszać Go Królem. On przecież jest Królem królów i Panem panów na wieki. (...) Dlatego Jubileuszowy Akt jest nade wszystko aktem wiary, który potwierdza wybór Chrystusa i obliguje nas do życia na miarę zawartego z Nim przymierza” – czytamy w liście.

Zadania na przyszłość

– Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana to nie był akt polityczny, ale akt wiary dobrowolnie podjęty przez władze duchowną i świecką oraz naród w celu przestrzegania przykazań Bożych w życiu indywidualnym, społecznym i państwowym – powiedział prof. Flaga. Teraz od deklaracji trzeba przejść do działania. Wytyczeniu zadań służyły spotkania, konferencje i dyskusje.

– Kongres był okazją do głębszego poznania idei panowania Chrystusa, ponieważ jest dużo zamętu wokół tego i niezrozumienia ze strony wielu wiernych. Ważne jest, by postawić Chrystusa w centrum życia. Chodzi nie tyle o nakładanie Mu korony, ile o to, by był On kimś najważniejszym, z kim podejmuję decyzje dotyczące życia, codziennych wyborów, szukania zadań, które Bóg wyznacza. Jezus, jeżeli będę z Nim szedł przez życie, będzie mi podpowiadał, co robić, żeby to życie stało się lepsze – powiedział w rozmowie z Niedzielą bp Jamrozek. Wyjaśnił też, co oznacza królowanie Chrystusa w narodzie. – Chodzi o to, żeby liczyć się z Jego prawem. Dziś wielu ludzi odrzuca prawo naturalne wypisane w sumieniach. To jest niebezpieczne, bo wszystko uważa się za subiektywne. Człowiek chce decydować o tym, co jest dobre, a co złe, nie licząc się z normami ogólnymi. Dlatego trzeba zacząć od formacji sumienia. Kiedy pozwalam, żeby Chrystus mieszkał we mnie, moje życie rozkwita, jeśli Go nie ma, życie dąży do samozagłady. Trzeba więc zacząć od strony duchowej, a następnie zacznie się to przekładać na naszą codzienność, na relacje z drugim człowiekiem, będzie więcej miłości, otwartości, gotowości do służenia sobie nawzajem. Królowanie z naszej strony to jest służba dla innych, tak jak służył Jezus, który był sługą – podkreślił ksiądz biskup. Profesor Andrzej Flaga przekonywał natomiast o potrzebie powołania w diecezjach delegatów ds. ruchów intronizacyjnych – w celu skupiania czcicieli Jezusa Chrystusa Króla – oraz opracowania programu duszpasterskiego dla Kościoła w Polsce dotyczącego praktycznego wypełnienia zobowiązań wynikających z aktu jubileuszowego.

Współpraca: Łukasz Krzysztofka

2021-11-16 11:33

Ocena: +19 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Przyjdź królestwo Twoje...”

Pytanie: „Czy ty jesteś Królem?” - zadał Jezusowi zakłopotany Piłat (por. J 18, 33b). Niewątpliwie pytanie było wymuszone. Padał zarzut przeciwko Jezusowi i trzeba było sobie z tym poradzić. Cóż więc prostszego, jak zadać to pytanie oskarżonemu. Padła także odpowiedź: - Tak, Ja jestem królem, ale moje królestwo nie jest z tego świata (por. J 18, 36-37). Sprawa została definitywnie załatwiona. Ten stojący przed Piłatem człowiek mówi, że jest królem. To znamienna wypowiedź - potwierdzenie płynie teraz przez wieki. Jezus jest Królem.

CZYTAJ DALEJ

90 lat temu w Bielsku zmarł Edmund Wojtyła, brat papieża

2022-12-04 11:38

[ TEMATY ]

Edmund Wojtyła

pl.wikipedia.org

90 temu, 4 grudnia 1932 r., zmarł Edmund Wojtyła, brat Karola, późniejszego papieża Jana Pawła II. Był lekarzem. Ratując w Bielsku chorych podczas epidemii zaraził się szkarlatyną.

Edmund Wojtyła urodził się 27 sierpnia 1906 r. w Krakowie. Po wybuchu I wojny uczęszczał do austriackiej szkoły kadetów na Morawach, gdzie stacjonowała jednostka wojskowa jego ojca.

CZYTAJ DALEJ

Rycerze Kolumba otwarli w Radomiu Dom bł. ks. McGivneya

2022-12-04 09:04

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

Tamino Petelinsek / Rycerze Kolumba

Najwyższy Rycerz Patrick Kelly, przywódca międzynarodowej wspólnoty Rycerzy Kolumba wraz z bpem Markiem Solarczykiem dokonali uroczystego przecięcia wstęgi w Domu bł. ks. McGivneya działającego przy parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu. Celem nowego ośrodka prowadzonego we współpracy z Rycerzami Kolumba jest działalność pomocowa dla uchodźców z Ukrainy oraz dla innych osób potrzebujących, niesienie pomocy prawnej i psychologicznej, a także realizacja szeroko zakrojonych inicjatyw edukacyjnych i duszpasterskich.

„Ten dom jest prawdziwym, konkretnym znakiem Miłosierdzia, Jedności i Braterstwa. Z pewnością bł. ks. Michael McGivney jest dumny z tego, co tu robicie” – powiedział Patrick Kelly, przypominając postać XIX-wiecznego kapłana, założyciela Rycerzy Kolumba i patrona otwartego dziś ośrodka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję