Reklama

Historia

Splendor Rzeczypospolitej

Arrasy (zwane też tapiseriami lub gobelinami, a dawniej – szpalerami lub oponami) służyły jako ozdoby ścian. Nazywane „ruchomymi freskami Północy” były popularnym sposobem zdobienia wnętrz na północ od Alp. W krajach śródziemnomorskich z kolei funkcję tę pełniło malarstwo ścienne.

Niedziela Ogólnopolska 3/2022, str. 62-63

[ TEMATY ]

kultura

Wikipedia

Adam i Ewa z Bogiem w raju. Fragment arrasu Szczęśliwość rajska

Adam i Ewa z Bogiem w raju. Fragment arrasu Szczęśliwość rajska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Król Zygmunt II August zamówił ok. 160 tapiserii w najlepszych warsztatach brukselskich w latach 1550-60. Były bardzo drogie, m.in. ze względu na użycie do ich wykonania kosztownych materiałów. Do tej kolekcji zaliczały się dar dla monarchy (arras z Orłem Białym i herbem Korczak, 1560 r.) i zapewne jego wcześniejszy nabytek (Dawid przed Saulem, ok. 1540 r.).

Jagiellonowie i Wazowie

Przeczuwając bliską śmierć, Zygmunt August zgromadził arrasy w zamku w Tykocinie. W 1571 r. sporządził testament, mocą którego przekazał je swoim siostrom: Zofii, Katarzynie i Annie; dopiero po ich śmierci jego zbiory (w tym cenne tkaniny) miały należeć do Rzeczypospolitej. Władca odszedł w 1572 r. Panowie koronni i litewscy uważali – wbrew testamentowi króla – że po jego śmierci skarby winny przejść na własność państwa, a nie sióstr zmarłego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Anna Jagiellonka, która w 1576 r. została królową jako żona Stefana Batorego, jeszcze przed swoją koronacją została zmuszona przez dostojników koronnych do zrzeczenia się swoich praw do spadku po Zygmuncie Auguście (w tym do cennych tkanin). Doprowadziła jednak w 1578 r. do przekazania 30 opon siostrze Katarzynie – żonie króla Szwecji Jana III Wazy. Wśród nich znajdowały się te ze scenami biblijnymi, werdiury oraz tzw. groteski. Tkaniny przewieziono do Sztokholmu prawdopodobnie bez wiedzy i zgody polskich panów.

Reklama

Powróciły do Polski z nowym królem Zygmuntem III, synem Katarzyny, wybranym w 1587 r. Cenne tkaniny zdobiły Wawel podczas ceremonii zaślubin monarchy z Anną Austriaczką. Uświetniały też inne śluby królewskie z Habsburżankami: Zygmunta III z Konstancją (na Wawelu) i Władysława IV z Cecylią Renatą (już w Warszawie). Szczęśliwie arrasy jagiellońskie przetrwały czas najazdu szwedzkiego (tzw. potopu), wywiezione przez Jana Kazimierza albo zawczasu ukryte. Ostatni Waza na polskim tronie bezpodstawnie uważał je za swoją prywatną własność. Uwidoczniło się to zwłaszcza w związku z abdykacją monarchy.

Do czasu rozbiorów

Jan Kazimierz zrezygnował z polskiej korony w 1668 r. Zanim to uczynił, polecił ukryć arrasy (określane jako „obicie potopowe” z uwagi na jedną z tkanin nazwaną Potopem) w Malborku. Następnie – przez swoich zaufanych ludzi – przekazał je do Gdańska w zastaw Franciszkowi Gratcie. Miały być gwarancją wypłaty pieniędzy na rzecz ekswładcy za zrzeczenie się tronu. Sejm jednak nie przyznał mu tych środków i tkaniny pozostały w prywatnych rękach na ponad 50 lat.

Co ciekawe, również wtedy część opon była wypożyczana dla uświetniania ważnych wydarzeń państwowych. W 1670 r. w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze król Michał Korybut Wiśniowiecki poślubił Eleonorę Habsburżankę. Kilkadziesiąt tapiserii zdobiło świątynię i pokoje dostojnych gości. Przykładowo: w komnacie matki panny młodej wisiał arras Szczęśliwość rajska, którego nie chcieli oglądać paulini (obawiający się pokus związanych z realistycznie ukazaną nagością Adama i Ewy) oraz monarcha.

Reklama

Po śmierci Jana Kazimierza, na skutek roszczeń wysuwanych przez francuskich spadkobierców byłego króla, w 1673 r. sejm uznał arrasy za własność Rzeczypospolitej. W tym samym czasie, w obliczu zagrożenia turecką inwazją, na wniosek hetmana Jana Sobieskiego postanowiono spieniężyć tkaniny, aby uzyskać środki na cele wojenne. Na szczęście nie doszło do tego. Co ciekawe, pomysłodawca sprzedaży, gdy już wstąpił na tron jako Jan III, używał niektórych opon do ozdoby warszawskiego Zamku Królewskiego.

Mimo upływu lat dostojnicy koronni pamiętali o cennych tkaninach zgromadzonych w Gdańsku. Co jakiś czas żądano ich wykupienia. W końcu w 1724 r. wykupiono 156 sztuk, a 2 lata później – osobno zastawiony arras Upadek moralny ludzkości. Wszystkie złożono w kościele Karmelitów na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, gdzie znajdowały się ponad 60 lat.

Tkaniny wypożyczono do dekoracji zamku warszawskiego z okazji koronacji Stanisława Augusta Poniatowskiego (1764 r.) i znajdowały się tam prawie 4 lata. W tym czasie zostały uszkodzone (przycięte w partii bordiur w celu dostosowania do wymiarów sal). Ostatecznie rozwieszono je w Pałacu Rzeczypospolitej i znajdowały się tam do czasu trzeciego rozbioru Polski.

Powroty do ojczyzny

W listopadzie 1795 r., na rozkaz carycy Katarzyny II, arrasy Zygmunta Augusta przewieziono do Pałacu Taurydzkiego w Petersburgu. W drugiej połowie XIX wieku kolekcja została rozdzielona między różne carskie rezydencje. Tkaniny zdobiły m.in. pałace: Zimowy, w Gatczynie i Liwadii (Krym), a także Muzeum Stajni Dworskich w Petersburgu. W okresie zaborów doszło do ich znacznego zniszczenia z uwagi na obcinanie lub przypadkowe łączenie (zwłaszcza arrasów herbowych) w celu dostosowania do nowych pomieszczeń. Część tkanin wypłowiała na skutek działania promieni słonecznych.

Reklama

Na mocy traktatu ryskiego (1921 r.) Rosja Radziecka zobowiązała się zwrócić zagrabione dzieła sztuki na rzecz odrodzonej Polski. Wśród nich były arrasy. Mimo różnych przeszkód (np. niepełnych danych co do liczby tkanin) polscy badacze (m.in. Marian Morelowski) zdołali odzyskać 136 z nich. Ostatnie dotarły do ojczyzny w 1928 r. W okresie międzywojennym tapiserie, po restauracji, były prezentowane na Wawelu. Uświetniały też ważne wydarzenia państwowe (np. pogrzeb Józefa Piłsudskiego).

Arrasy uniknęły zagrabienia we wrześniu 1939 r. Dzięki ofiarności pracowników wawelskiego zamku (m.in. Stanisława Świerz-Zaleskiego i Józefa Krzywdy-Polkowskiego) udało się przewieźć je statkiem rzecznym (pod niemieckim ostrzałem) do Sandomierza, a następnie drogą lądową – do granicy z Rumunią. Z portu w Konstancy trafiły – przez Francję i Wielką Brytanię – do Kanady (w 1940 r.). Mimo tylu niebezpieczeństw tylko kilka z nich uległo uszkodzeniu. Z uwagi na sprzeciw premiera Quebecu Maurice’a Duplessisa (antykomunisty) tkaniny nie zostały zwrócone od razu po II wojnie światowej. Ostatecznie wróciły na Wawel w 1961 r. i – po konserwacji – są prezentowane na zamku wawelskim.

W okresie powojennym do narodowych zbiorów został włączony arras Upadek moralny ludzkości, który nie został rewindykowany w latach 20. XX wieku. W 1977 r. Związek Radziecki przekazał go na rzecz odbudowanego Zamku Królewskiego w Warszawie i tam można go podziwiać. Inny arras (groteska), nabyty w latach 50. XX wieku, znajduje się w Rijksmuseum w Amsterdamie.

2022-01-11 08:37

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek, który zmienia świat

Powstał pierwszy polski film dokumentalny o papieżu Franciszku „Papa Francesco. L’uomo che sta cambiando il mondo” (Papież Franciszek. Człowiek, który zmienia świat). Autorem filmu jest znany dziennikarz i reżyser Krzysztof Tadej. Autor nakreślił znakomity wielobarwny portret Papieża, który ujmuje wszystkich swoją skromnością i pokorą. W filmie umieszczono dokumentalne zdjęcia i wypowiedzi z pierwszych sześciu miesięcy pontyfikatu, ale sięgnięto także po materiały i wspomnienia z lat wcześniejszych. Reżyser przypomina m.in., jak w latach pracy w Buenos Aires kard. Jorge Bergoglio poruszał się po mieście autobusem i osobiście robił zakupy na miejskim targowisku. Podkreśla, że już na początku obecnego pontyfikatu jego kierunek został wyznaczony przez wybór imienia.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: w sobotę beatyfikacja Matki Ignacji Isacchi

2026-10-06 12:43

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Włochy

Maria Ignacja Isacchi

Agata Kowalska

Bogaty program modlitwy, wydarzeń kulturalnych i uroczystości upamiętniających będzie towarzyszył beatyfikacji Matki Ignacji Isacchi, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Najświętszego Serca Jezusa z Asoli. Główna uroczystość odbędzie się 10 października o godz. 10.00 w Bazylice św. Andrzeja w Mantui, w Lombardii. Liturgii będzie przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Maria Ignacja Isacchi w 1893 roku założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Najświętszego Serca Jezusa, którego dom macierzysty od 1917 roku znajduje się w Asoli. Zgromadzenie zajmuje się dziś m.in. edukacją, opieką nad chorymi oraz działalnością misyjną we Włoszech i poza ich granicami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję