Reklama

Niedziela Świdnicka

Każdy gest ma znaczenie

Atak Rosji na Ukrainę, który nastąpił z samego rana 24 lutego, wstrząsnął całym światem. Z wielu zakątków płyną słowa wsparcia dla Ukraińców.

Niedziela świdnicka 10/2022, str. I

[ TEMATY ]

inwazja na Ukrainę

Hubert Gościmski

Świdniczanie w spontanicznym geście poparcia dla Ukraińców spotkali się na rynku

Świdniczanie w spontanicznym geście poparcia dla Ukraińców spotkali się na rynku

Jednym z wyrazów solidarności jest organizacja pokojowych manifestacji. W czwartkowe popołudnie na świdnickim rynku zgromadziło się kilkudziesięciu mieszkańców oraz samorządowców, którzy wyrazili swoje poparcie dla Ukrainy. Przedstawiciel rady miasta na samym początku zaznaczył, że Ukraina jest częścią Europy, dlatego inne kraje nie mogą przejść obojętnie obok wojny.

Konkretna pomoc

W manifestacji uczestniczyła również pani prezydent Świdnicy. Wspomniała, że na terenie miasta przebywa kilka tysięcy obywateli Ukrainy.

– Oni dzisiaj martwią się o swoich bliskich. Jesteśmy tego dnia i przez wszystkie kolejne razem z nimi, choćby poprzez takie symboliczne gesty, jak to spotkanie i wstążeczki przypięte do naszych kurtek. Jednak za chwilę tym osobom będzie potrzebne konkretne wsparcie – podkreśliła, a następnie wymieniła działania mające pomóc osobom dotkniętym wojną. Wśród nich jest zbiórka darów, organizacja wsparcia psychologicznego dla ukraińskich dzieci, czy przyjęcie osób szukających schronienia.

– Apeluję do Państwa bardzo gorąco o życzliwe gesty, wsparcie w stosunku do tych, którzy być może są waszymi sąsiadami, znajomymi z pracy; pokażmy im, że jesteśmy razem i w sytuacji, gdy będą wymagać konkretnej pomocy, mogą na nas liczyć – prosiła prezydent. Wspomniała też, że w Świdnicy mieszkają Rosjanie, którzy nie zgadzają się z polityką prowadzoną przez Władimira Putina, dlatego należy traktować ich ze zrozumieniem.

Rola symboli

– Spotkałem się dzisiaj z opiniami, że wrzucanie zdjęć na portale społecznościowe, protesty w miastach nikomu nie pomogą. Otóż nie, ponieważ symbolika takiego spotkania dla wielu osób ma znaczenie. Jeżeli ktoś widzi flagi ukraińskie pod naszymi zdjęciami profilowymi, słyszy zapewnienie solidarności, to na pewno czuje się z tym trochę lepiej – powiedział radny ze Świdnicy, po czym nastąpiła minuta ciszy dla uczczenia ofiar rosyjskiego terroru.

Reklama

Głos uczestników

– Patrzę na wasze twarze i myślę, że tu nie ma nikogo, kto by pamiętał II wojnę światową. Przeżyli ją nasi rodzice, dziadkowie, natomiast my nie znamy tego świata wojennego. Dlatego tak dramatycznie patrzymy na to, co się dzieje za naszą wschodnią granicą – podkreślił Bolesław Marciniszyn, były prezydent Świdnicy. Zwrócił się także z prośbą do prezydent o uruchomienie punktu, w którym mieszkańcy mogliby składać deklaracje o przyjęciu ukraińskich rodzin.

Natomiast jedna z uczestniczek zaapelowała do uczniów i studentów, by wspierali swoje koleżanki i kolegów pochodzących z Ukrainy. Jako przykłady podała zbieranie notatek z zajęć, pomoc w wysyłce paczek do bliskich czy tłumaczenie listów.

Dodajmy, że pomoc dla uchodźców z Ukrainy prowadzi także Caritas Diecezji Świdnickiej. Do punktów przy ul. Westerplatte 4-6 w Świdnicy i w Pieszycach przy ul. Nadbrzeżnej 4, można przynosić nowe kołdry, śpiwory, poduszki, koce, pościel czy ręczniki.

2022-03-01 13:06

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Szewczuk: módlmy się za naszych żołnierzy, oni bronią Europy

[ TEMATY ]

Abp Szewczuk

inwazja na Ukrainę

pomoc dla Ukrainy

#pomocdlaUkrainy

Artur Stelmasiak

Abp Światosław Szewczuk

Abp Światosław Szewczuk

Ukraina musi żyć i pracować, aby przetrwać tę wojnę. Każdy ma swój front, własny punkt kontrolny. Razem jako naród musimy dbać o godność życia ludzkiego i dobro wspólne naszego kraju – apeluje do Ukraińców w dzisiejszym orędziu abp Światosław Szewczuk. Podkreśla on, że wszyscy muszą angażować się dla dobra Ukrainy. Nauczyciele muszą wznowić nauczanie, rolnicy przygotowywać się do zasiewu. Wszyscy muszą wykonywać swe zadania i umacniać państwo.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

CZYTAJ DALEJ

Obrona naszego świata

Kończy się proces wbudowywania w nas automatycznego cenzora, który sprawi, że pewnych słów nie będziemy wypowiadać w ogóle, a inne – nawet w naszych duszach – zmienią swoje znaczenie.

Żyliśmy jako dzieci na przełomie XX i XXI wieku. Znaliśmy swoje miejsce i był czas, kiedy wprowadzano nas w kolejne arkana życia dorosłych. Byliśmy szczęśliwi, rozbrykani i pełni poczucia pięknej tajemnicy świata, który dopiero się przed nami odkrywał. Na podwórkach uczyliśmy się przyjaźni, zasad wspólnego życia i korzystania ze wszystkiego, co nam było dane. Nasza dziecięca wyobraźnia tworzyła naszą wrażliwość. Znaliśmy tylko jeden model rodziny – tej prawdziwej: mama, tata i dzieci. Towarzyszyli nam dziadkowie i babcie. Świat polityki i brudnych gier z nią związanych był od nas odległy. Mimo komunistycznej propagandy czerpaliśmy wzorce z najpiękniejszych postaw i lektur. Chłopcy chcieli być dzielnymi mężczyznami, a dziewczynki – wspaniałymi matkami i wychowawczyniami. Nasi nauczyciele uczyli nas czystej wiedzy, szacunku do świata i siebie nawzajem. Dorastaliśmy, walcząc coraz mocniej z komunistycznym systemem; oparcie znajdowaliśmy w kościołach i wśród mądrych, wartościowych kapłanów. Nasz świat był realny i prosty. Czasem wpadaliśmy w łapy bezpieki, ale potem otrzymywaliśmy pomoc otoczenia. Chcieliśmy żyć godnie i pięknie. Temu pokoleniu zdarzyła się wspaniała przygoda Solidarności. Nikt z nas nie widział wtedy macek systemu, walczyliśmy w sposób czysty i pozbawiony podstępu. Kiedy komunizm runął, byliśmy szczęśliwi, czekaliśmy na dobrą przyszłość i rzuciliśmy się w wir pracy dla Polski. Jedliśmy kiepsko, mieszkaliśmy byle jak, ale nikt na to nie zwracał uwagi. Odzyskiwaliśmy Polskę, o której opowiadały nam nasze babcie i dziadkowie. Tworzyliśmy, z entuzjazmem i bez patrzenia na korzyści, pierwsze wolne partie polityczne, ruchy. Gnaliśmy do przodu, aby nacieszyć się wolnością i nadzieją. Wiara w Boga ciągle była dla nas naturalna tak jak oddychanie. Przyrzekliśmy sobie, że nigdy już nie damy narzucić nam cenzury, że nikt nie pogwałci już naszego prawa do wolności i swobody. Wierzyliśmy, że świat, który budowaliśmy, będzie najlepszy dla naszych dzieci i wnuków.

CZYTAJ DALEJ

Abp Szewczuk: Rosja krzywdzi Ukrainę i swój własny naród

2022-09-26 15:03

[ TEMATY ]

wojna

Adobobe.Stock/PAP

Tylko ostatniej doby ponad 40 miast i wiosek ucierpiało na Ukrainie z powodu rosyjskich bombardowań i ostrzałów. Na całej linii frontu toczą się ciężkie boje, a na terytoriach okupowanych agresor próbuje przeprowadzać nielegalne z punktu widzenia prawa międzynarodowego referenda. Wróg próbuje przywłaszczyć sobie nowe ziemie, „a równocześnie na różne sposoby dokonuje niesłychanych krzywd względem własnego narodu” – wskazał abp Światosław Szewczuk.

Zwierzchnik ukraińskich grekokatolików dziękował w swoim codziennym orędziu za życie – swoje oraz tak wielu rodaków, których Bóg do tej pory ustrzegł, a armia obroniła przed atakami agresora. Wezwał przy tym do zachowania chrześcijańskiej tożsamości, także w trudnych warunkach, w jakich znalazł się kraj i zachęcał do praktykowania rachunku sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję