Reklama

Wiara

Elementarz biblijny

Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba

W rozmowie, którą – według Księgi Wyjścia – Bóg prowadzi z Mojżeszem, przedstawia się On jako „Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba” (por. Wj 3, 6). Innymi słowy: przedstawia się jako Bóg ojców ludu izraelskiego. W tym określeniu należy zauważyć trzy rzeczy.

Po pierwsze – choć w Księdze Wyjścia, w 3. rozdziale mamy opis objawienia się Boga, to tak naprawdę Bóg nie objawia się jako ktoś dotychczas nieznany. Jak zauważają uczeni, nie chodzi tutaj o to, że Bóg przedstawia się jako Ten, którego czcili Abraham, Izaak i Jakub, ale jako Ten, który opiekował się Abrahamem, Izaakiem i Jakubem, co ma potwierdzenie w Jego dziełach. Teraz Mojżesz może przypomnieć sobie te dzieła, przymierze i obietnice, które Bóg im złożył, i może na tym budować nadzieję na rychłe wyzwolenie z niewoli egipskiej. Zaufanie do Boga buduje się bowiem tam, gdzie człowiek rozważa Jego dzieła. Zdaniem wielu biblistów, to właśnie ten tytuł Boga, a nie trochę filozoficzne określenie: „Jestem, który jestem” (Wj 3, 14), mógł bardziej przemówić do Izraelitów, ponieważ odwołuje się on do ich doświadczenia, o którym pamięć przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Oznacza to także, że Bóg jest Bogiem Mojżesza, co zresztą wyraźnie podkreśla, nazywając siebie najpierw „Bogiem twojego ojca”. W ten sposób Bóg przypomina Mojżeszowi o jego przynależności do ludu.

Po drugie – JHWH objawia się jako Bóg związany z konkretnym ludem (konkretną rodziną). Jest to pewna nowość (sięgająca, oczywiście, czasów Abrahama), ponieważ na starożytnym Bliskim Wschodzie panowało powszechne przekonanie, że poszczególne bóstwa rozciągają swoją władzę nad określonymi terytoriami (stąd byli np. bogowie Egiptu, Mezopotamii) bądź też nad różnego rodzaju aktywnościami (np. bogowie wegetacji, bogowie wojny). Widać to doskonale, kiedy obserwujemy konfrontację Mojżesza i Aarona z faraonem i jego mędrcami. Jest ona ukazana jako przejaw zmagania Boga JHWH z bogami Egiptu. Jeśli Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba jest Bogiem związanym z konkretnym ludem, to oznacza, że działa On wszędzie tam, gdzie ten lud się znajduje. Jest Bogiem, który towarzyszy ludowi i aktywnie działa na jego rzecz w różnych okolicznościach życia, niezależnie od kraju przebywania.

Po trzecie – w Nowym Testamencie Jezus odwoła się do tego fragmentu Księgi Wyjścia w rozmowie z saduceuszami (Łk 20, 37), przytaczając ten tytuł Boga jako argument za tym, że ci, którzy odeszli z tego świata, nadal żyją u Boga (z czego potem konsekwentnie wynikać będzie nauka o zmartwychwstaniu). Boże obietnice wynikające z przymierza sięgają dalej niż śmierć człowieka. Wykraczają poza nią, co pozwala żywić nadzieję, że wraz ze śmiercią nie wszystko się kończy. Nie kończy się Boża obecność przy człowieku.

2022-03-15 11:44

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pogoda i ludzie w Biblii

Niedziela szczecińsko-kamieńska 26/2007

[ TEMATY ]

Biblia

pixelshoot / Foter.com / CC BY

Przy planowaniu wakacyjnego wypoczynku najbardziej pomocna jest kilkudniowa prognoza pogody. A wszelkie wiadomości radiowe czy telewizyjne, które jej nie zawierają, uważamy za niepełne. Czy ludzie czasów biblijnych potrafili przewidzieć pogodę na kilka dni naprzód? Jaka była w tamtych czasach pogoda i jakie miała dla nich znaczenie?
Biblia nie zna żadnego słowa na określenie pogody, mówi o wyglądzie nieba i znakach na niebie (Hi 37, 21.22; Mt 16, 2.3), o właściwym czasie zbiorów (Pwt 11, 14; Iz 30, 23) oraz znakach pór roku (Pwt 28, 12; Prz 26, 1; Pnp 2, 11). W języku hebrajskim i greckim nie ma też żadnego szczególnego słowa, które by oznaczało porę roku, ale używa się kilku słów na oznaczenie czasu określonego przez pewne warunki pogodowe: deszcz (Pwt 11, 14), letni upał (Ps 32, 4); cechy roku rolniczego: młocka i siew (Kpł 26, 5), kwitnienie drzew figowych (Mt 24, 32); coroczne święta: Święto Przaśników czy Pascha (Wj 23, 15; Łk 2, 41; 22, 1).
W Biblii woda jest podstawowym pierwiastkiem. Nic więc dziwnego, że w Palestynie wyróżnia się dwie pory roku: deszczową oraz suchą. Pory te oddzielone są miesiącami przejściowymi. Dla ludzi Biblii każdy skutek musiał mieć przyczynę osobową. Za deszcz była odpowiedzialna jakaś osoba. Jeśli nie spowodował tego człowiek, to odpowiedzialna była inna istota duchowa lub Bóg. U proroka Jeremiasza znajdujemy wzmiankę na ten temat, gdy opisywał Boże niezadowolenie z niewiernego ludu: „Nie powiedzieli w swych sercach: Chcemy bać się Pana, Boga naszego, który daje w swoim czasie deszcz wczesny i późny, który zapewnia nam ustalone tygodnie żniw” (Jr 5, 24). To Bóg zsyła lub daje deszcz (np.: Rdz 2, 5, Mt 5, 45; Dz 14, 17; Hbr 6, 7). Wystąpienie nagłych i niespodziewanych opadów albo brak oczekiwanego deszczu to dla ludzi starożytnych sprawa życia i śmierci. Jedynym rozsądnym sposobem postępowania była wierność Panu stworzenia. Jeśli Izrael będzie słuchał przykazań Boga, „ześle On deszcz na waszą ziemię we właściwym czasie, jesienny jak i wiosenny, i zbierzecie wasze zboże, moszcz i oliwę” (Pwt 11, 14). Jeśli wiosenne deszcze spadną zbyt późno, może to oznaczać katastrofę w zbiorach. Gdy Izrael nalegał na proroka Samuela, aby pomógł im wybrać króla, który by panował nad nimi. Samuel, aby pokazać, że jego misja jako rzecznika Jahwe nie straciła na swej ważności, spowodował opady deszczu w czasie żniw. „Czy to nie teraz są żniwa pszeniczne? Zawołam do Pana, a ześle grzmoty i deszcz, abyście poznali i zobaczyli, że wielkie jest wasze wykroczenie, którego dopuściliście się wobec Pana domagając się króla dla siebie». Samuel wołał więc do Pana, a Pan zesłał grzmoty i deszcz w tym samym dniu” (1 Sm 12, 17-18).
Pogoda wpływała na podróże morskie i lądowe. Tylko w porze suchej, gdy drogi były przejezdne, można było wykonać pewne czynności. Wojska mogły żywić się lokalnymi produktami, zdążając do swoich celów. Obchodzono w tym czasie święta pielgrzymkowe (Pascha, Pięćdziesiątnica, Święto Namiotów). Dawid wysłał swe wojska do walki z Amonitami „na początku roku [kiedy pora deszczowa przechodzi w suchą], gdy królowie zwykli wychodzić na wojnę, Dawid wyprawił Joaba i swoje sługi wraz z całym Izraelem” (2 Sm 11, 1; 1 Krn 20, 1). Wskazuje to na okres prowadzenia starożytnych wojen: zimowe deszcze oraz nasiąknięta wodą ziemia powodowały, że podróżowanie i walki były trudne, szczególnie utrudniały manewry ciężkich rydwanów na równinach i w dolinach. Człowiek z przypowieści, który dom swój zbudował na piasku (Mt 7, 26), nie dokopał się dostatecznie głęboko, by osadzić fundament. Była pora sucha i gleba wyschła. Gdy nadeszła pora deszczowa, stwardniała uprzednio warstwa gleby została zmyta i jego dom runął. Mieszkańcy Palestyny wiedzieli o tym bardzo dobrze i tylko głupiec mógł tak postąpić.
W Biblii trudno znaleźć potwierdzenie wpływu pogody na nastrój i samopoczucie. Typowe było podejście: pogody nie da się zmienić i tylko nieliczni mogą przed nią uciec (zamożni mieszkańcy Jerozolimy spędzali zimę w niżej położonych miejscach). Być może uciążliwości, jakie niosła zła pogoda, są podstawą przysłowia porównującego zrzędzącą kobietę do uporczywych opadów i cieknącej rynny: „Rynna ciekąca stale w dzień dżdżysty, podobna do żony swarliwej” (Prz 27, 15).
Pogoda przyczyniała się też do pewnych utrapień, które opisał św. Paweł: „Trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. (…) w niebezpieczeństwach na rzekach, (…) w niebezpieczeństwach na morzu, (...) w zimnie i nagości” (2 Kor 11, 25-27).
Pogoda dostarcza również biblijnych obrazów ludzkiego zachowania. „Jak śnieg w lecie, deszcz we żniwa, tak cześć nie przystoi głupiemu” (Prz 26, 1). Dobry król „zstąpi jak deszcz na trawę, jak deszcz rzęsisty, co nawadnia ziemię. Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość” (Ps 72, 6-7), ale „występny [władca], co biednych uciska, jest jak ulewa, co chleba nie daje (Prz 28, 3). Apostoł Jakub przypomina: „Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika (Jk 4, 14). Dla ludzi Biblii, przewidywanie pogody na kilka dni byłoby śmieszne. Potrafili przewidzieć pogodę najwyżej na następny dzień. Byli przekonani, że pogoda nadchodzi i przemija, i tylko Bóg wie, kiedy i dlaczego. Charakterystyczne dla tamtej kultury było silne zakorzenienie w teraźniejszości. Znajduje to odzwierciedlenie w słowach Pana Jezusa: „Wieczorem mówicie: «Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni», rano zaś: «Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione»” (Mt 16, 2-3). „Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcze idzie”. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa” (Łk 12, 54-55).

CZYTAJ DALEJ

90 rocznica Hołodomoru – jednej z największych zbrodni ludobójstwa

2022-11-26 08:21

[ TEMATY ]

Ukraina

Rosja

Wielki Głód

wikipedia.org

Zmarli z głodu na ulicy w Charkowie w 1932 r.

Zmarli z głodu na ulicy w Charkowie w 1932 r.

90 lat temu, w latach 1932-1933 wywołany przez władze sowieckie głód na Ukrainie pochłonął, jak szacują historycy, ponad 4 miliony ofiar. Hołodomor zapisał się w pamięci Ukraińców jako ludobójstwo mające na celu wyniszczenie ich narodu przez imperium, które podbiło ich ziemię.

Klęska głodu na Ukrainie na początku lat trzydziestych nie była pierwszą w dziejach reżimu sowieckiego. W końcowym okresie wojny domowej, w latach 1921-1922 głód pochłonął kilka milionów ofiar. Wówczas władze sowieckie uznały, że zwrócą się o pomoc do Zachodu. Kolejna fala głodu została wywołana celowo i niezwykle dokładnie zakamuflowana przez propagandę oraz usłużnych wobec Kremla korespondentów prasy zachodniej, którzy udawali, że nie dostrzegają skali katastrofy mającej miejsce stosunkowo niedaleko od Moskwy. Przez kilka dziesięcioleci ze Związku Sowieckiego docierały jedynie niejasne informacje na temat skali tragedii mieszkańców Ukrainy. Dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych możliwe stało się upamiętnienie ofiar tej zbrodni oraz wyjaśnienie niektórych jej okoliczności. Od 2004 r. w czwartą sobotę listopada na pamiątkę tego wydarzenia obchodzony jest na Ukrainie Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu i Represji.

CZYTAJ DALEJ

Kardynał Ch. Schönborn: Rosja dąży do „celowej zagłady” Ukrainy

2022-11-25 19:23

[ TEMATY ]

Ukraina

Rosja

kard. Schönborn

zagłada

Joanna Łukaszuk-Ritter

kard. Christoph Schönborn

kard. Christoph Schönborn

Kardynał Christoph Schönborn ostro potępił agresję Rosji przeciw Ukrainie. „Trzeba to nazwać po imieniu: to jest celowa zagłada! Ciągle myślę o niezliczonych starcach, dzieciach i chorych, którzy są bezbronni wobec wojny i zimna” - napisał arcybiskup Wiednia 25 listopada w swoim cotygodniowym komentarzu na łamach stołecznej bezpłatnej gazety „Heute”. „Kiedy skończy się ta skandaliczna niesprawiedliwość?” – zastanawiał się z niepokojem metropolita wiedeński.

Przypomniał, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zwróciła ostatnio uwagę, że na Ukrainie doszło do 700 celowych rosyjskich ataków na placówki służby zdrowia, co jest sprzeczne z całym międzynarodowym prawem humanitarnym. Według WHO jest to „największy atak na służbę zdrowia na terenie Europy od czasów II wojny światowej” – podkreślił purpurat austriacki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję