Żołnierze 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora chętnie dzielą się tym bezcennym darem. Akcje oddawania krwi zostały już zorganizowane m.in. w Kraśniku i w koszarach na Majdanku w Lublinie. Kolejne zbiórki w ramach ogólnopolskiej akcji „Spokrewnieni Służbą” ruszyły 1 marca. Jak informuje oficer prasowy Marta Gaborek, w szeregach lubelskiej brygady jest zarejestrowanych ok. 300 honorowych dawców krwi, którzy są regularnymi donatorami. Jednym z najbardziej zasłużonych jest starszy szeregowy Robert Bukowczan, żołnierz z 21. Lubelskiego Batalionu Lekkiej Piechoty, a także wolontariusz w Grupie Pomocy Humanitarnej przy PCK. Systematycznie dzieli się krwią już od 37 lat i w sumie oddał 96 litrów tego cennego daru. – Krwiodawstwem „zaraził” mnie mój tata. Dla mnie to coś więcej niż tylko powinność wobec osób potrzebujących krwi, to rodzaj pasji. Krwi nie można wyprodukować, nie można jej niczym zastąpić. Oddawanie krwi to zupełnie bezinteresowny, anonimowy dar serca dla kogoś, kto bardzo jej potrzebuje – mówi żołnierz. /buk
W Szkole Podstawowej im. Zofii Krawieckiej w Majdanie Starym w gminie Księżpol odbyła się pierwsza w tym roku akcja poboru krwi.
Była to jednocześnie jubileuszowa, 20. zbiórka krwi w tej miejscowości. W organizację akcji włącza się cała społeczność Majdanu Starego, lokalni przedsiębiorcy sponsorują gadżety dla krwiodawców, panie z kół gospodyń wiejskich pieką ciasta, miejscowa parafia zachęca do oddawania krwi, a jej wikariusze systematycznie sami oddają krew. W akcje zaangażowana jest także miejscowa szkoła, w której murach odbywają się zbiórki krwi.
Nie żyje 11-letni chłopiec, który poruszając się hulajnogą elektryczną po drodze w miejscowości Sypień (Łódzkie), wjechał pod kombajn rolniczy. Na miejscu wypadku pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora wyjaśniają przyczyny tej tragedii.
Do wypadku doszło w poniedziałek około godz. 12.20 w miejscowości Sypień na terenie powiatu łowickiego.
Szef MON: przed południem nad Bałtykiem przechwycono kolejny rosyjski samolot rozpoznawczy
2026-08-03 18:09
PAP
Adobe Stock
W poniedziałek przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby, polskie samoloty przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20; nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. To kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach.
„Przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby nad Bałtykiem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20” - napisał szef MON w poniedziałek po południu na X.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.