Reklama

Historia

Chciał zatrzymać szaleństwo

Nauczanie Piusa XI pozostaje odważnym głosem sprzeciwu wobec iluzji lepszego świata budowanego bez Boga.

Niedziela Ogólnopolska 34/2023, str. 42-43

[ TEMATY ]

Pius XI

commons.wikimedia.org

Pius XI – papież wizjoner

Pius XI – papież wizjoner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy nazizm kusił, nie tylko w Niemczech, hasłem rewolucji narodowej i kultem rasy, a komunizm zwodził masy nadzieją na sprawiedliwy świat równości, papież Pius XI w sposób jednoznaczny potępił nazizm i komunizm, ostrzegając tym samym ludzkość przed totalitarnymi ideologiami.

Pogański nazizm

Wiedzę na temat nazizmu Pius XI czerpał z doświadczeń sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Eugenia Pacellego , który w latach 1917-29 pełnił w Niemczech funkcję nuncjusza apostolskiego. Argumentów przeciwko nazizmowi dostarczała papieżowi także praktyka łamania przez hitlerowców podpisanego w 1933 r. konkordatu, oprotestowana licznymi monitami niemieckiego episkopatu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W połowie marca 1937 r. ukazała się pierwsza antytotalitarna encyklika Piusa XI Mit brennender Sorge (Z palącą troską), która dotyczyła położenia Kościoła katolickiego w Niemczech. Autor nie ograniczył się do wyliczenia przykładów łamania konkordatu, czego skutek określał jako „udręczenie Kościoła” oraz „wzmagające się uciemiężenie katolików”, ale przyjrzał się również filozoficznym, ideowym i światopoglądowym fundamentom nazizmu. Dostrzegał w nim antychrześcijańskie elementy, tkwiące w pogaństwie. Dowodził: „Kto (...) utożsamia Boga ze światem, kto czyni z Boga coś ziemskiego, a ze świata coś boskiego, nie należy do wierzących w Boga. (...) Kto idąc za wierzeniami starogermańsko-przedchrześcijańskimi, na miejsce Boga osobowego stawia różne nieosobowe fatum, ten przeczy mądrości Bożej i Opatrzności”. Kolejny zarzut godził w narzuconą przez nazizm hierarchię wartości, absolutyzującą wartości doczesne, w tym kult władzy: „Kto wynosi ponad skalę wartości ziemskie,rasę albo naród, albo państwo, albo ustrój państwa, przedstawicieli władzy państwowej albo inne podstawowe wartości ludzkiej społeczności, które w porządku doczesnym zajmują istotne i czcigodne miejsce, i czyni z nich najwyższą normę wszelkich wartości, także religijnych, i oddaje się im bałwochwalczo, ten przewraca i fałszuje porządek rzeczy stworzony i ustanowiony przez Boga-Człowieka i daleki jest od prawdziwej wiary w Boga i od światopoglądu odpowiadającego takiej wierze”. W świetle papieskiej krytyki wszelkie pozory odwoływania się do chrześcijaństwa przez nazistów zostały obnażone jako manipulacja i hipokryzja. Pius XI ostrzegał wiernych: „Tysiące języków głosi wam dzisiaj ewangelię, która nie jest objawiona przez Ojca niebieskiego. Tysiące piór stoi na usługach pozornego chrześcijaństwa, które nie jest chrześcijaństwem Chrystusa. Prasa i radio zasypują was codziennie wytworami o treści wrogiej Kościołowi i wierze i atakują bezceremonialnie i bez żadnych skrupułów wszystko, co dla was musi być wzniosłe i święte”. Ojciec Święty potępił także kult Hitlera: „Kto (...) odważa się kogokolwiek ze śmiertelników, choćby to nawet był największy człowiek wszystkich czasów, postawić obok Chrystusa lub nawet ponad Nim i przeciwko Niemu, ten (...) jest obłąkanym prorokiem głoszącym urojenia”. Proroczo zabrzmiały słowa papieża, że „za gorzkie owoce grzechu będą musiały zapłacić przyszłe pokolenia”.

Reklama

Odczytanie encykliki w kościołach niemieckich (21 marca 1937 r.) zostało potraktowane przez ministra Rzeszy Josepha Goebbelsa jako „prowokacja”, a encyklikę nazwano aktem zdrady państwa. Posypały się represje wobec drukarzy i osób rozpowszechniających papieski dokument. Goebbels nie przebierał w słowach: „Hitler zamierza dobrać się do Watykanu”. Obiecywał, że „klechy nie doceniają cierpliwości i łagodności” i teraz „poznają naszą surowość, twardość i nieubłaganie”. Zaczęła się kampania oszczerstw przeciw duchownym, w ramach której nagłaśniano szczególnie przypadki przestępstw na tle seksualnym. Organizowano wiece potępiające „skandale kaznodziejów moralności”. W szkołach w miejscach po zdjętych krzyżach znalazły się portrety Hitlera.

Reklama

Bezbożny komunizm

Parę dni po opublikowaniu encykliki potępiającej nazizm ukazała się encyklika Divini Redemptoris, poświęcona komunizmowi. Jej nazwa: „O bezbożnym komunizmie” oddaje zasadnicze przesłanie dokumentu.

Stosunek papieża do komunizmu wiąże się z jego bezpośrednim doświadczeniem z czasów, gdy był nuncjuszem apostolskim w Polsce zaatakowanej przez bolszewików w 1920 r. Wtedy jako jedyny przedstawiciel dyplomatyczny nie opuścił Warszawy. Geneza encykliki wiąże się także z obserwowanym od wielu lat skrajnie agresywnym stosunkiem komunistów do religii, widocznym zwłaszcza w ZSRR czy w Hiszpanii. W czasie wojny domowej lewica hiszpańska, wsparta przez międzynarodowe brygady komunistów, wyjątkowo brutalnie prześladowała duchowieństwo, zakonnice, a nawet zwykłych wiernych. Dodatkowym impulsem była obserwowana od lat przez papieża kampania lewicowych mediów, sterowana w dużej mierze przez Moskwę. Mamiono w niej ludzi iluzją sowieckiego raju, a przemilczano masowe zbrodnie popełniane w tym kraju. Papież nazwał tę propagandę „niecną (...) jakiej świat zapewne dotąd nie widział”. Piętnował także „sprzysiężenie milczenia” świata wobec zbrodni komunizmu, co „potężnie przyczynia się” do jego rozprzestrzeniania na całym świecie.

Encyklika zawierała przede wszystkim krytykę ideologii komunistycznej. Nazywała jej zasady nie tylko „fałszywymi”, ale i „szatańską zarazą”, która zagraża cywilizacji chrześcijańskiej. Dokument wylicza liczne błędy doktryny i demaskuje prawdziwe cele komunizmu, który w „wyniku ślepej ewolucji” dąży do „ludzkości bez Boga”. Ostateczna konkluzja sugeruje, że doktryna ta traktowana jest przez „bolszewicki i bezbożny komunizm” jako „nowa Ewangelia (...) orędzie zbawienia i odkupienia ludzkości”. Pius XI przestrzegał że jest to system pełen błędów, „sprzeciwiający się zarówno objawieniu, jak i zdrowemu rozsądkowi, niszczący wszelki ład społeczny i podważający jego fundamenty, zacierający prawdziwe pochodzenie natury ludzkiej, jej godność i wolność”. Papież wskazywał także „smutne następstwa” komunizmu w krajach, w których doszedł on do władzy. Dążono tam do „doszczętnego zniszczenia podstaw religii i cywilizacji chrześcijańskiej”. „Naturalnym owocem tego systemu jest walka przeciw wszystkiemu, co Boże” – napisał papież.

Reklama

Przez niemal równoczesne wydanie dwóch encyklik Pius XI wyraził przekonanie, które dla wielu ówczesnych intelektualistów nie było takie oczywiste. Przekonywał, że zarówno „materialistyczny ateizm czerwonej międzynarodówki”, jak i „brunatny nazizm” są jednakowo groźne dla świata, gdyż „współdziałają w ścisłym przymierzu na rzecz systematycznego zniszczenia europejskiej cywilizacji chrześcijańskiej”. Z perspektywy paktu Ribbentrop-Mołotow i wywołanej przez ZSRR i III Rzeszę wojny słowa te brzmią jak proroctwo, a przecież wypowiedziane zostały w 1937 r.

Kościół, który nie milczy

Niestety, przenikliwa i krytyczna refleksja Piusa XI na temat nazizmu i komunizmu nie zahamowała szaleństwa, któremu uległy miliony ludzi, w tym także wielu katolików. Mimo to nauczanie papieża pozostaje odważnym głosem sprzeciwu wobec iluzji lepszego świata budowanego bez Boga. Encykliki te są, zwłaszcza dzisiaj, ważnym świadectwem Kościoła, który idąc w poprzek modnym prądom, nie zamierza się do nich dopasować, nie milczy w obliczu zła, ale nazywa rzeczy po imieniu i jest gotowy za to płacić wysoką cenę.

2023-08-14 14:22

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Achilles Ratti – pierwszy nuncjusz w Rzeczypospolitej Polskiej

Niedziela Ogólnopolska 26/2018, str. 10-12

[ TEMATY ]

Pius XI

Zdjęcia: Archiwum Sióstr Niepokalanek w Szymanowie

Marszałek Józef Piłsudski nazwał nuncjusza Achillesa Rattiego „persona gratissima”

Marszałek Józef Piłsudski nazwał nuncjusza
Achillesa Rattiego „persona gratissima”

Dnia 25 kwietnia 1918 r. monsinior Achilles Ratti został mianowany przez papieża Benedykta XV wizytatorem na ziemie polskie i litewskie, a kilka miesięcy później, kiedy Polska odzyskała niepodległość – nuncjuszem apostolskim w Polsce. Gdy pełnił tę funkcję, odwiedził m.in. klasztor Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Przebywał wtedy na I piętrze, w pomieszczeniach przy górnym holu. Na parter schodził drewnianymi pałacowymi schodami.

„Święte” schody w Szymanowie – 100 lat temu

CZYTAJ DALEJ

Wy jesteście przyjaciółmi moimi

2024-04-26 13:42

Niedziela Ogólnopolska 18/2024, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

o. Waldemar Pastusiak

Adobe Stock

Trwamy wciąż w radości paschalnej powoli zbliżając się do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Chcemy otworzyć nasze serca na Jego działanie. Zarówno teksty z Dziejów Apostolskich, jak i cuda czynione przez posługę Apostołów budują nas świadectwem pierwszych chrześcijan. W pochylaniu się nad tajemnicą wiary ważnym, a właściwie najważniejszym wyznacznikiem naszej relacji z Bogiem jest nic innego jak tylko miłość. Ona nadaje żywotność i autentyczność naszej wierze. O niej także przypominają dzisiejsze czytania. Miłość nie tylko odnosi się do naszej relacji z Bogiem, ale promieniuje także na drugiego człowieka. Wśród wielu czynników, którymi próbujemy „mierzyć” czyjąś wiarę, czy chrześcijaństwo, miłość pozostaje jedynym „wskaźnikiem”. Brak miłości do drugiego człowieka oznacza brak znajomości przez nas Boga. Trudne to nasze chrześcijaństwo, kiedy musimy kochać bliźniego swego. „Musimy” determinuje nas tak długo, jak długo pozostajemy w niedojrzałej miłości do Boga. Może pamiętamy słowa wypowiedziane przez kard. Stefana Wyszyńskiego o komunistach: „Nie zmuszą mnie niczym do tego, bym ich nienawidził”. To nic innego jak niezwykła relacja z Bogiem, która pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na drugiego człowieka. W miłości, zarówno tej ludzkiej, jak i tej Bożej, obowiązują zasady; tymi danymi od Boga są, oczywiście, przykazania. Pytanie: czy kochasz Boga?, jest takim samym pytaniem jak to: czy przestrzegasz Bożych przykazań? Jeśli je zachowujesz – trwasz w miłości Boga. W parze z miłością „idzie” radość. Radość, która promieniuje z naszej twarzy, wyraża obecność Boga. Kiedy spotykamy człowieka radosnego, mamy nadzieję, że jego wnętrze jest pełne życzliwości i dobroci. I gdy zapytalibyśmy go, czy radość, uśmiech i miłość to jest chrześcijaństwo, to w odpowiedzi usłyszelibyśmy: tak. Pełna życzliwości miłość w codziennej relacji z ludźmi jest uobecnianiem samego Boga. Ostatecznym dopełnieniem Dekalogu jest nasza wzajemna miłość. Wiemy o tym, bo kiedy przygotowywaliśmy się do I Komunii św., uczyliśmy się przykazania miłości. Może nawet katecheta powiedział, że choćbyśmy o wszystkim zapomnieli, zawsze ma pozostać miłość – ta do Boga i ta do drugiego człowieka. Przypomniał o tym również św. Paweł Apostoł w Liście do Koryntian: „Trwają te trzy: wiara, nadzieja i miłość, z nich zaś największa jest miłość”(por. 13, 13).

CZYTAJ DALEJ

Ks. Węgrzyniak: miłość owocna i radosna dzięki wzajemności

2024-05-04 17:05

Archiwum ks. Wojciecha Węgrzyniaka

Ks. Wojciech Węgrzyniak

Ks. Wojciech Węgrzyniak

Najważniejszym przykazaniem jest miłość, ale bez wzajemności miłość nigdy nie będzie ani owocna, ani radosna - mówi biblista ks. dr hab. Wojciech Węgrzyniak w komentarzu dla Vatican News - Radia Watykańskiego do Ewangelii Szóstej Niedzieli Wielkanocnej 5 maja.

Ks. Węgrzyniak wskazuje na „wzajemność" jako słowo klucz do zrozumienia Ewangelii Szóstej Niedzieli Wielkanocnej. Podkreśla, że wydaje się ono ważniejsze niż „miłość" dla właściwego zrozumienia fragmentu Ewangelii św. Jana z tej niedzieli. „W piekle ludzie również są kochani przez Pana Boga, ale jeżeli cierpią, to dlatego, że tej miłości nie odwzajemniają” - zaznacza biblista.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję