W zachowaniu i słowach Mojżesza widać miłość względem narodu wybranego. Nie ukrywa on prawdy, ale nie proponuje też żadnej „łapówki”. I to podoba się Bogu. Kiedy Pan widzi duszę, osobę, która się modli, i modli, i modli w jakiejś intencji, wtedy się wzrusza. Żadnych łapówek. Jestem z ludem. I jestem z Tobą. Na tym polega modlitwa wstawiennicza: modlitwa, w której przedstawia się argumenty, która ma odwagę mówić wprost do Boga, i ma cierpliwość. W modlitwie wstawienniczej potrzeba cierpliwości: nie możemy obiecać komuś, że będziemy modlić się za niego i potem załatwiamy to jednym Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i na tym koniec. Nie. Jeżeli obiecuje się modlitwę za kogoś, trzeba iść tą drogą. I potrzeba cierpliwości. W modlitwie wstawienniczej potrzebne są dwie rzeczy: odwaga, tzn. parezja, odwaga i cierpliwość. Jeżeli chcę, aby Pan wysłuchał tego, o co proszę, to muszę iść, iść, iść i pukać do drzwi, pukać do Serca Bożego, pukać tam... ale czy moje serce jest o tym przekonane? Jeżeli bowiem moje serce nie włączy się w pragnienia, w potrzeby osoby, za którą się modlę, nie będzie wtedy zdolne ani do odwagi, ani do cierpliwości. Oby Pan dał nam tę łaskę. Łaskę modlitwy zanoszonej do Niego w wolności jak dzieci; modlitwy nieustannej, z cierpliwością. Ale przede wszystkim trzeba modlić się ze świadomością, że rozmawiam ze swoim Ojcem, a On mnie wysłuchuje. Oby Pan nauczył nas wzrastać w modlitwie wstawienniczej.
Homilia podczas Mszy św. w Domu św. Marty, 15 marca 2018 r.
Marzymy o siostrzanych religiach i bratnich narodach! Religiach siostrzanych, które pomagają narodom być braćmi w pokoju, pojednanymi opiekunami wspólnego domu stworzenia – mówił papież Franciszek podczas spotkania modlitewnego przedstawicieli religii świata, zorganizowanego przez Wspólnotę św. Idziego (Sant’Egidio) w Rzymie. Jest to kontynuacja historycznej modlitwy reprezentantów religii o pokój, która odbyła się w Asyżu 27 października 1986 roku z inicjatywy św. Jana Pawła II.
Franciszek zwrócił uwagę, że nie możemy pozostać obojętni w obliczu przemocy i wojen, „brata, który zabija brata, jakby to była gra, którą oglądamy z daleka, obojętni i przekonani, że nas to nigdy nie dotknie”. - Dziś, w zglobalizowanym społeczeństwie, które czyni widowisko z cierpienia, ale nie współczuje, musimy „budować współczucie”. Wczuć się w drugą osobę, uczynić jej cierpienie naszym własnym, rozpoznać jej oblicze. To jest prawdziwa odwaga, odwaga współczucia, która powoduje wyjście poza spokojne życie, poza „to nie moja sprawa” i „to do mnie nie należy”, by nie pozwolić, żeby życie narodów zostało sprowadzone do gry między mocarstwami – przekonywał papież.
Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
Sekretariat Stanu, w związku z licznymi prośbami o informacje, dotyczącymi stanowiska Stolicy Apostolskiej wobec zakonów rycerskich noszących wezwanie świętych lub mających wezwania o charakterze sakralnym, uznaje za stosowne ponownie potwierdzić to, co zostało już wcześniej opublikowane - czytamy w komunikacie.
Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej podkreśla, że „oprócz własnych orderów rycerskich – Najwyższego Orderu Chrystusa, Orderu Złotej Ostrogi, Orderu Piusa IX, Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego oraz Orderu Świętego Sylwestra Papieża – Stolica Apostolska uznaje i otacza opieką jedynie Suwerenny Zakon Maltański – czyli Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego zwanego Rodyjskim i Maltańskim – oraz Zakon Rycerski Świętego Grobu w Jerozolimie, i nie zamierza w tej materii wprowadzać żadnych zmian”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.