Reklama

Dom Modlitwy w Piotrkowicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Piotrkowicach k. Buska Zdroju, w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego, poświęcono odnowiony klasztor karmelitański, z przeznaczeniem na dom modlitwy. Ta inicjatywa została podjęta zgodnie z uchwałą kapituły prowincjalnej Zakonu z 2002 r. i na wzór podobnych form apostolatu, istniejących w Karmelu na całym świecie. Uroczystościom przewodniczył o. dr Szczepan T. Praśkiewicz OCD, przełożony prowincjalny. Obecny był także zarząd i wszyscy przełożeni konwentów prowincji krakowskiej z Polski, Niemiec, oraz delegaci z Ukrainy i Delegatury Misyjnej w Burundii-Rwandzie, w Afryce.
Szczególnie piękny wystrój otrzymała kaplica domu - z centralnym witrażem ikony Trójcy Przenajświętszej Rublowa oraz ikonograficzną koncepcją plastyczną pod kierunkiem o. Mariusza Wójtowicza OCD. Dom modlitwy w Piotrkowicach ma służyć doświadczeniu wspólnej modlitwy wiernych świeckich i kapłanów ze wspólnotą karmelitańską, a także w pogłębianiu codziennej modlitwy wewnętrznej (medytacyjnej) oraz liturgicznej. Jest odpowiedzią na pragnienie Jana Pawła II, wyrażone w liście apostolskim Novo millenio ineunte, by w Kościele zrodziły się nowe formy nauczania modlitwy.
Obok domu modlitwy, klasztor pełni także funkcję sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej i obsługuje lokalną parafię. W przyszłości planuje się zagospodarowanie dla domu modlitwy parku i ogrodu. Piękne położenie i wyciszenie sprzyjają kontemplacji oblicza Chrystusowego i nawiązują do ideału Karmelu Terezjańskiego, który w Kościele chce służyć pomocą na drogach życia duchowego i zjednoczenia z Bogiem.

Pełniejszych informacji udzielają i zapraszają tamtejsi karmelici bosi:
Karmelici Bosi
Piotrkowice
ul. Kościelna 1
26-020 Chmielnik
tel. (041) 354 90 09
e-mail:
loreto@kielce.opoka.org.pl
www.loreto.kielce.opoka.org.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jest strażnikiem progu i tabernakulum

2026-02-26 22:17

archiwum organizatorów

– Zakrystia to przedsionek nieba, a nie magazyn – przypominał ks. Zdzisław Płuska, sercanin.

W dniach 23- 25 lutego w Kalwarii Zebrzydowskiej zakrystianie i kościelni Archidiecezji Krakowskiej odprawiali swe doroczne rekolekcje wielkopostne. W tym roku prowadził je ks. Zdzisław Płuska SCJ, dyrektor grupy misjonarzy krajowych.
CZYTAJ DALEJ

Kim był Św. Gabriel Possenti?

[ TEMATY ]

wspomnienia

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy. Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję