Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

To już rok...

W sanktuarium św. Stanisława Biskupa Męczennika w Górecku Kościelnym odbyło się spotkanie zorganizowane przez Duszpasterstwo Chorych i Niepełnosprawnych Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 18/2024, str. IV

[ TEMATY ]

wspomnienie kapłana

Joanna Ferens

Przy grobie śp. ks. Stanisława Michała Budzyńskiego

Przy grobie śp. ks. Stanisława Michała Budzyńskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Comiesięczne spotkanie członków duszpasterstwa połączone zostało z modlitwą za śp. ks. Stanisława Michała Budzyńskiego w I rocznicę jego śmierci. Wydarzenie rozpoczęło się od Mszy św. w intencji zmarłego kapłana, którą sprawował ks. prał. Andrzej Puzon. – Serdecznie witam współbraci w kapłaństwie i was wszystkich, którzy zgromadziliście się w pierwszą rocznicę śmierci naszego kolegi, ks. kan. Stanisława Michała Budzyńskiego. Zapewne z wysokości nieba się cieszy, kiedy was widzi. Jest taka piękna pieśń, często śpiewana w kościele: popatrz jak prędko mija czas. I rzeczywiście, rok czasu zleciał nie wiadomo kiedy, A nam się wydaje, że ks. Stanisław ciągle jest wśród nas, że za chwilę zadzwoni, że za chwilę przyjedzie, za chwilę będzie nas wzywał do sprawozdania, jak to u niego było w zwyczaju. I to jego bardzo czytelne pochylanie się nad ludźmi szczególnej troski. W jego imieniu już wam dziękuję, że jesteście, że odpowiedzieliście na jego miłość swoją miłością. I dlatego niech ta modlitwa płynie do Nieba, do niego, bo rzeczywiście on zasługiwał i zasługuje na naszą modlitewną pamięć – powiedział.

Wdzięczność i pamięć

Reklama

Wszystkich zebranych witał również ks. Jarosław Kędra, proboszcz w Górecku Kościelnym. – Bardzo serdecznie pragnę powitać w naszym sanktuarium wszystkich, którzy pragną pomodlić się za śp. ks. Budzyńskiego, a w szczególności wszystkie osoby z niepełnosprawnościami, tak bliskie sercu ks. Stanisława, o które w taki szczególny sposób dbał. Myślę, że wasza obecność jest wyrazem wdzięczności i pamięci o nim – powiedział.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Cały czas pamiętamy dzieła ks. Budzyńskiego, który poświęcił całe swoje życie dla osób z niepełnosprawnościami – wyjaśniał ks. Karol Jędruszczak, Diecezjalny Duszpasterz Służby Zdrowia, Chorych i Niepełnosprawnych. – Przeżywamy I rocznicę śmierci ks. Stanisława Michała Budzyńskiego. Można powiedzieć nieodżałowanej pamięci, bo tyle osób, które dzisiaj się zjechało do Górecka pokazuje, że cały czas pamiętamy jego dzieła i to co on robił. Wspominamy człowieka przede wszystkim oddanego osobom chorym i z niepełnosprawnościami, który całe swoje życie im poświęcił. Dlaczego Górecko? No bo to była jego parafia i tu jest właśnie pochowany. Wczoraj modliliśmy się w kościółku św. Jerzego w Biłgoraju, w rocznicę śmierci, a dzisiaj pragniemy modlić się o pokój jego duszy, ale też we wszystkich intencjach duszpasterstwa niepełnosprawnych i chorych. Co miesiąc spotykamy się na takich dniach skupienia właśnie dla osób z niepełnosprawnościami, osób chorych i wolontariuszy, którzy służą tym wszystkim, którzy przeżywają różnego rodzaju bóle, cierpienia i słabości swojego ciała. Comiesięczne spotkania odbywają się w różnych miejscach naszej diecezji. W tym roku nas czeka jeszcze Krasnobród na pielgrzymce chorych 31 maja i w Grabowcu spotykamy się 15 czerwca. Takie spotkania to przedłużenie wczasorekolekcji, które organizujemy każdego roku. To jest skupienie, w którym pogłębiamy naszego ducha, czyli spotykamy się na dłużej z Panem Bogiem w ciszy, na wspólnej Eucharystii, też na adoracji Najświętszego Sakramentu, na drodze krzyżowej i na wspólnych konferencjach, a w tym roku w szczególny sposób rozważamy modlitwę Ojcze Nasz – tłumaczył.

Ukochał Eucharystię

– Ks. Stanisław Michał Budzyński uczył nas miłości do Eucharystii. Nie było możliwości, aby podczas wczasorekolekcji nie było Mszy św. czy adoracji Najświętszego Sakramentu. On nas uczył każdego dnia Boga w Eucharystii. On wierzył w moc Eucharystii, w moc tego Chleba Życia i obchodząc parafię św. Jerzego w Biłgoraju z Najświętszym Sakramentem chciał ją uświęcać. I pamiętajmy jedno: ks. Michał codziennie przyjmował ten Chleb Życia, a skoro to czynił to nie umarł, lecz żyje w Chrystusie. Pamiętajmy o tym wyjątkowym kapłanie w naszych modlitwach i o tym, jak wspaniałe świadectwo miłości do Eucharystii nam pozostawił – mówił w homilii ks. Karol Jędruszczak.

Reklama

– Cieszymy się, że mamy możliwość po raz kolejny się spotkać – tłumaczyła wolontariuszka Patrycja Obszańska. – Mamy taką możliwość, żeby się spotkać, ponieważ dzięki temu mamy kontakt ze sobą. Trochę ten czas pandemiczny nam tu przeszkodził. Mieliśmy takie spotkania online, ale jednak wiadomo to nie jest to samo, kiedy możemy spotkać się po prostu tak realnie. I tak już na szczęście jest w tym roku. Jest też fajne, że spotykamy się w takich miejscach znaczących, głównie jeżeli chodzi o osobę ks. Stanisława. Tak jak dzisiaj w Górecku, gdzie odbywa się pierwsza rocznica jego śmierci, gdzie jest też pochowany. I to właśnie zarówno dla tych nowych wolontariuszy i uczestników naszych rekolekcji, jak i tych już, którzy uczęszczają na rekolekcje kilka lat to jest bardzo ważne, bo tworzymy wspólnotę, tworzymy rodzinę i takie spotkania bardzo mocno o tym przypominają, jaka więź nas łączy, że możemy na sobie polegać, nie tylko kiedy jesteśmy tutaj, właśnie raz w miesiącu, tylko mamy kontakt cały czas – zaznaczyła.

Uczył dostrzegać niepełnosprawnych

Ks. Budzyński był naszym wspaniałym przewodnikiem, który zaszczepił w nas miłość do osób z niepełnosprawnościami. – Jest takim naszym przewodnikiem tutaj. On tak naprawdę zaszczepił w wielu wolontariuszach to, co potem ks. Karol pięknie poprowadził dalej. Zaszczepił taką uważność na niepełnosprawność, taką uważność na osoby, które są wokół nas, które mierzą się z różnymi niepełnosprawnościami i to, żeby dostrzegać te osoby i też otaczać je opieką i miłością. Chodzi o taką uważność na osoby z niepełnosprawnością, żeby dostrzegać ich w tej naszej codzienności i dzielić się tym, co my mamy. Jeżeli mamy to nasze zdrowie, jeżeli mamy tę możliwość tego, że możemy ich wspomóc czy słowem, czy obecnością, to żeby to po prostu robić. I w wielu osobach to się gdzieś tam obudziło. Ksiądz Budzyński na pewno to zaszczepił w wielu z nas. I wierzę w to, że to będzie emanowało na jeszcze większą skalę i z roku na rok będzie nas coraz więcej. Był wyjątkowym człowiekiem – dodała Patrycja Obszańska.

Był i jest wśród nas

– Wiemy, że ks. Budzyński wciąż z nami jest i się nami opiekuje – zaznaczał Dariusz Iwańczyk. – Najważniejsze, żebyśmy wyszli z domów, nie siedzieli w domu, myśleli o jakichś tam sprawach, tylko wyszli do ludzi. To chodzi o to, żeby wyjść z domu, nie być w domu samemu, tylko być między ludźmi i żebyśmy się mogli integrować. Ksiądz Stanisław Budzyński był bardzo ważną osobą dla niepełnosprawnych. On właśnie to wszystko zakładał. On z nami był na opłatkach, na różnych spotkaniach. On traktował nas tak, jakbyśmy byli jego dziećmi. Dzisiaj jesteśmy w Górecku Kościelnym na Mszy św., ale też i na rocznicy jego odejścia od nas. I dlatego tu się spotykamy. Chcemy upamiętnić to, że on był wśród nas, że wciąż jest i będzie z nami zawsze, chociaż go nie ma fizycznie tutaj z nami, ale on na nas patrzy z Domu Ojca – podkreślił.

Po Eucharystii wszyscy uczestnicy wydarzenia zgromadzili się przy grobie śp. ks. Budzyńskiego, gdzie w modlitwie koronką do Bożego Miłosierdzia polecali duszę zmarłego kapłana. Spotkanie zakończyło się wspólną integracją przy stole.

2024-04-26 18:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy będzie kandydatem na ołtarze?

Niedziela kielecka 50/2022, str. I

[ TEMATY ]

wspomnienie kapłana

T.D.

Ks. kan. Marian Łuczyk

Ks. kan. Marian Łuczyk

Zmarł 15 grudnia 1955 r., nagle, z początkiem Adwentu. Nie zjawił się na Roratach. Miał zaledwie 43 lata. Nie ustają marzenia sędziszowian i wielu, wielu wspominających z wdzięcznością śp. ks. Mariana Łuczyka – o wyniesieniu na ołtarze tego, który każde dobro doczesne i każdy gest miłości mnożył i przekazywał dalej.

Nie miał własnych butów do trumny, bo wszystko, co posiadał, rozdawał tym bardziej potrzebującym. Sędziszowski proboszcz i dziekan, pierwszy szef powojennej Caritas diecezjalnej, ma w sercach parafian stałe miejsce.
CZYTAJ DALEJ

Św. Joanna d´Arc

[ TEMATY ]

Joanna d'Arc

pl.wikipedia.org

Drodzy bracia i siostry, Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią. Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989). Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących. Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki. Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę. 22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica. Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze parafie neoprezbiterów

2026-05-30 19:23

[ TEMATY ]

dekrety

neoprezbiterzy 2026

pierwsze parafie

archwwa.pl

Abp Adrian Galbas SAC po udzieleniu dziś święceń kapłańskich w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie ośmiu neoprezbiterom Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie oraz Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego “Redemptoris Mater” wręczył im dekrety, kierując ich do pierwszych parafii, gdzie będą wikariuszami.

Ks. Ignacy Ciechomski, mianowany wikariuszem parafii NMP Matki Kościoła w Warszawie, w dekanacie mokotowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję