Reklama

Wiadomości

Obserwator

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

RAPORT O MIGRANTACH
Dużo, coraz więcej

Liczba migrantów międzynarodowych na świecie wzrosła przez pół wieku ponadtrzykrotnie: z 84 mln w 1970 r. do 304 mln w 2024 r. Stanowią oni 3,7% globalnej populacji – wynika z raportu Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM). Ponad 40% migrantów (121 mln osób) urodziło się w Azji, a ponad 20% pochodzi głównie z sześciu krajów azjatyckich: Indii, Syrii, Bangladeszu, Chin, Afganistanu i Pakistanu. W 2024 r. Europa i Azja przyjęły – odpowiednio – ok. 94 mln i 92 mln migrantów, co stanowi 61% w globalnym rachunku. Największy korytarz migracyjny przebiega z Meksyku do USA – trasę tę pokonało w 2024 r. ok. 11 mln osób. Autorzy raportu zwrócili uwagę, że „postęp technologiczny, niższe koszty podróży i łączność cyfrowa sprawiły, iż globalna mobilność stała się bardziej dostępna, ale to nierówności ekonomiczne, trendy demograficzne, konflikty i zmiany środowiskowe nadal kształtują wzorce migracji”. Większość ludzi migruje w celach zarobkowych, lecz wielu jest zmuszonych do migracji z powodu prześladowań. /J.K.

ROK MERZA
Spadek poparcia

Reklama

Rok po zaprzysiężeniu kanclerz Friedrich Merz jest rekordowo niepopularny. Jego notowania przeszły drogę od ostrożnego kredytu zaufania do głębokiego kryzysu popularności. Po objęciu urzędu w maju 2025 r. miał jeszcze korzystny bilans otwarcia: w sondażu ZDF-Politbarometer 47% ankietowanych oceniało wtedy jego pracę jako „raczej dobrą”, a 35% jako „raczej złą”. W niedawnym sondażu Instytutu Forsa jedynie 11% obywateli RFN jest zadowolonych z pracy rządu, a aż 87% wyraża niezadowolenie. Merz przebija najgorsze wyniki byłego kanclerza Olafa Scholza, który uchodził za wyjątkowo niepopularnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wśród przyczyn niepopularności kanclerza wymienia się spory targające koalicją CDU/CSU i SPD, a dotyczące m.in. systemu emerytalnego, podatków czy rynku pracy, a także trudną sytuację gospodarczą Niemiec. Gospodarka jest w stagnacji, w 2025 r. wskaźnik PKB wzrósł jedynie o ok. 0,2%. Często powtarzanym zarzutem wobec Merza jest styl jego wypowiedzi, określany jako nieprzemyślany i niezgrabny. /J.K.

ZDROWIE
Uwaga na wiatraki!

Reklama

Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego Johannesa Gutenberga w Moguncji wykazali znaczną szkodliwość farm wiatrowych dla ludzkiego serca. Rezultaty badań przeprowadzonych w warunkach laboratoryjnych znalazły potwierdzenie także w statystykach groźnej dla życia arytmii oraz niewydolności sercowej. „Dane wskazują na istotnie zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych w społecznościach o wysokim narażeniu na hałas o niskiej częstotliwości” – czytamy we wnioskach z eksperymentu. – Odkrycia w Moguncji wyjaśniają, dlaczego osoby mieszkające w pobliżu farm wiatrowych skarżą się na problemy z sercem, zmęczenie i inne dolegliwości – skomentował dr Peter F. Mayer, fizyk i redaktor pism o tematyce technicznej. – Turbiny wiatrowe generują znaczne poziomy infradźwięków (fal o częstotliwości zbyt niskiej, by były słyszalne dla ludzkiego ucha – przyp. red.), które mogą się rozprzestrzeniać na kilometry i są mierzalne na obszarach mieszkalnych, często znacznie przekraczając limity, co jest bagatelizowane przez władze. /J.K.

AMERYKAŃSCY ŻOŁNIERZE
Z Niemiec do Polski

Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował, że Polska jest gotowa przyjąć amerykańskich żołnierzy, którzy będą wycofywani z Niemiec. Stało się tak po słowach szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha, który zapowiedział wycofanie ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec w ciągu 6-12 miesięcy, a prezydent USA Donald Trump stwierdził, że liczba ta może być nawet większa.

W Niemczech stacjonuje obecnie 35-37 tys. amerykańskich żołnierzy. W 2020 r. Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane. Możliwość zmniejszenia liczby amerykańskich żołnierzy Trump sygnalizował też w odniesieniu do Włoch i Hiszpanii, krytykując te dwa kraje za brak przyjścia z pomocą Stanom Zjednoczonym.

Reklama

Prezydent Nawrocki oświadczył, że będzie namawiał prezydenta USA do zaakceptowania tej oferty. – Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski, w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę – argumentował. Podkreślił, że utrzymanie jak największej liczby amerykańskich żołnierzy w Europie jest w interesie zarówno państw bałtyckich, jak i środkowej oraz wschodniej części kontynentu, niezależnie od poglądów. Zwrócił uwagę, że Polska dysponuje odpowiednią infrastrukturą. Także szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że nie ma bezpiecznej Europy bez obecności amerykańskich żołnierzy, a zwiększenie ich liczby jest polskim celem strategicznym. Z kolei premier Donald Tusk nie był tą ideą zachwycony. Uznał to za delikatną sprawę. – Chyba nie powinniśmy jako państwo [żołnierzy amerykańskich Niemcom] podbierać – powiedział. /w.d.

SONDAŻ
Widać zapaść

Skutki zapaści demograficznej są już dostrzegalne na co dzień. Najbardziej w oczy rzuca się gwałtownie przyrastająca populacja seniorów. IBRiS zapytał Polaków, czy „dostrzegają w swoim codziennym życiu oznaki zachodzących zmian demograficznych”. Okazuje się, że takich zmian nie widzi 15% badanych. Znaczna większość respondentów dostrzega je w różnych sferach życia społecznego. Aż 61% zauważa, że przybywa osób starszych, a dla 45,2% respondentów jest to też powód wydłużania się kolejek do lekarzy. Z kolei 44,3% pytanych przyznało, że wiedzą o szkołach i przedszkolach, które są lub będą likwidowane z uwagi na brak dzieci. W 14,2% odpowiedzi zaznaczono likwidowanie połączeń komunikacyjnych ze względu na brak pasażerów, co też wiąże się z wiekiem. Blisko jedna trzecia ankietowanych deklaruje, że widzi inne oznaki zmian demograficznych – m.in. likwidowanie oddziałów porodowych czy coraz większe problemy z brakami kadrowymi na rynku pracy. Częściej zmiany związane ze starzeniem się społeczeństwa dostrzegają kobiety niż mężczyźni (odpowiednio 68% wobec 54%). /J.K.

RAPORT
Bezpośrednio realne

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przedstawiła raport z działalności służby z lat 2024-25. To pierwszy taki dokument od lat. W raporcie zwraca się uwagę na rozmaite zagrożenia, z którymi mają do czynienia służby specjalne. Jako najpoważniejsze z nich, „realne i bezpośrednie”, wymieniono aktywność dywersyjną inspirowaną i organizowaną przez rosyjskie służby specjalne. Okazuje się, że tylko w latach 2024-25 wszczęto 69 śledztw kontrwywiadowczych dotyczących aktywności obcych służb. To tyle samo, ile przez ponad trzy wcześniejsze dekady. Z rosyjskimi służbami współpracowały służby białoruskie oraz chińskie. Niepokojącym trendem jest też wzrost zainteresowania propagandą terrorystyczną (np. tzw. Państwa Islamskiego) u młodych osób. ABW monitoruje także aktywność środowisk ekstremistycznych, struktur antysystemowych i grup dopuszczających przemoc jako środek uzyskiwania celów politycznych. /J.K.

FINANSE
Gdzie się da

Rząd szuka pieniędzy, gdzie się da. Fiskus bierze się za pary żyjące w nieformalnych związkach, wykorzystując do tego zapomniany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z października 2023 r. – odnotowuje portal niezalezna.pl . Sąd uznał wtedy, że jeśli kobieta i mężczyzna żyją bez ślubu, to dla fiskusa są obcymi sobie ludźmi. Urzędy skarbowe zaczęły dokładniej sprawdzać przelewy między osobami żyjącymi bez ślubu, kwalifikującymi się do tzw. III grupy podatkowej – odnotowuje niezalezna.pl . Więcej osób zaczęło dostawać prośby o wyjaśnienia, potwierdzenia, że pieniądze poszły na wspólne potrzeby, do których zalicza się tylko podstawowe koszty życia. Cała reszta – jak np. wkład w mieszkanie kupowane na jedną osobę, spłata jej kredytu, zakup samochodu, odkładanie oszczędności na jej koncie – może zostać opodatkowana. Przelewy między nimi (np. na czynsz, ratę kredytu, wkład w mieszkanie czy większe przelewy „na życie”) mogą zostać uznane za darowiznę i jeśli przekroczą 5733 zł w ciągu 5 lat, grozi to podatkiem do 20%. /J.K.

2026-05-12 14:51

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Niedziela Ogólnopolska 11/2026, str. 8-9

[ TEMATY ]

obserwator

Karol Porwich/Niedziela

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek
Wybory Z punktu widzenia PiS wskazanie dr. hab. Przemysława Czarnka, prof. KUL, jako kandydata na premiera to wybór racjonalny. To polityk, który deklaruje: „nie chcemy być sługą niemieckich interesów w Polsce”, czyli nie będzie miękkiej gry z UE, którą prowadził Mateusz Morawiecki i która negatywnie odbija się w sondażach. Czarnek zapewnia, że wypowie system opłat za emisję CO2, tzw. ETS, i nie będzie respektował wyroków TSUE, co oznacza wojnę z Brukselą, ale tego oczekuje większość wyborców prawicy. Kojarzony jest ze sprzeciwem wobec lewackich ideologii, obroną chrześcijańskich wartości, wprowadzeniem finansowanych przez państwo wyjazdowych lekcji do najważniejszych miejsc związanych z naszą pamięcią narodową oraz przedmiotu historia i teraźniejszość. Jest sprawnym retorem – jako znawca prawa nie daje się wpuszczać w ślepe uliczki magików od praworządności – tak jak rozumie ją Bruksela. Ma dobre kontakty z politykami Konfederacji, co ułatwi współpracę i ewentualną przyszłą koalicję. Nie jest jednak powiedziane, że to PiS nominuje premiera po wyborach w 2027 r. Konfederacja depcze PiS-owi po piętach, a koalicja tych dwóch ugrupowań i tak nie zyskałaby większości mandatów. Dla wzmocnienia PiS Przemysław Czarnek powinien rozliczyć końcówkę rządów i popełnione błędy. Prawicowi wyborcy muszą otrzymać deklaracje w zakresie SAFE, Zielonego Ładu, polityki migracyjnej, Nowego Ładu. Należy przyznać się do błędów w okresie pandemii, a nie zasłaniać się decyzjami „pod dyktando profesorów wirusologów” (wypowiedź dla Radia Zet). Lista pytań Sławomira Mentzena jest zasadna. PiS nie jest już hegemonem na prawicy, ma dwóch rywali. A zatem zadanie przed Czarnkiem niełatwe – wzmocnić wiarygodność własnej partii, a równocześnie nie zrazić Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena do współpracy. Brak myślenia o potencjalnym koalicjancie zemścił się na PiS-ie w 2023 r. zepchnięciem do opozycji.
CZYTAJ DALEJ

Diecezja włocławska: Są pierwsze informacje organizacyjne nt. poświęcenia najwyższego w Europie pomnika Matki Bożej

2026-07-16 06:54

[ TEMATY ]

pomnik

Diecezja włocławska

Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej w Konotopiu k. Torunia (Kujawsko-Pomorskie) jest coraz bliżej końca

Budowa najwyższego w Europie 55-metrowego pomnika Matki Bożej w Konotopiu k. Torunia (Kujawsko-Pomorskie) jest coraz bliżej końca

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia 2026 r., o godz. 12.00, w Konotopiu (parafia Kikół), sprawowana będzie Msza Święta pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Krzysztofa Wętkowskiego, po której nastąpi poświęcenie monumentu Matki Bożej Miłosiernej.

Organizatorzy informują, że formularze zgłoszeniowe dla kapłanów pragnących koncelebrować Mszę Świętą, grup zorganizowanych i przedstawicieli mediów dostępne są na stronie internetowej: matkaboska-konotopie.pl.
CZYTAJ DALEJ

20 lat więzienia dla sprawcy wypadku Łukasza Żaka. Sędzia: tym wyrokiem chronię społeczeństwo przed panem

2026-07-16 13:39

[ TEMATY ]

społeczeństwo

wyrok

sędzia

20 lat więzienia

sprawca wypadku

Łukasz Żak

PAP

Sędzia Maciej Mitera oraz oskarżony Łukasz Żak

Sędzia Maciej Mitera oraz oskarżony Łukasz Żak

Tym wyrokiem chronię społeczeństwo przed panem - powiedział w czwartek sędzia Maciej Mitera, uzasadniając wyrok 20 lat więzienia dla Łukasza Żaka, sprawcy śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie z września 2024 r.

Śródmiejski sąd rejonowy w Warszawie skazał w czwartek na 20 lat więzienia Łukasza Żaka, sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej z września 2024 r. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Maciej Mitera podkreślił, że do wypadku doprowadziło działanie z premedytacją Żaka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję