Możemy zaobserwować zjawisko przeceniana swojej wartości przez niektórych ludzi bądź całe grupy ludzkie. Znana jest i naszemu sercu tendencja do przechwalania się.
Świat dzisiejszy jest przesycony opiniami na wyrost. Przodują w tym różnego rodzaju chwyty reklamowe. Tym, którzy pragną objąć dobrą posadę, zdobyć atrakcyjną pracę, różni specjaliści radzą,
aby umieli siebie dobrze zaprezentować. Chodzi o to, by w życiorysie umieścić jak najwięcej sukcesów, osiągnięć, cech pozytywnych. Radzi się ukryć wszystkie słabe strony. Kandydaci
na wysokie urzędy, obsadzane w wyniku wyborów, bardzo często w kampaniach wyborczych przypisują sobie cechy i osiągnięcia, które niejednokrotnie nie mają nic wspólnego
z rzeczywistością, a mogą jedynie odzwierciedlać marzenia i to w dodatku nierealne. Nasz XXI w. jest świadkiem różnorodnej pychy zarówno w sensie
indywidualnym, jak i społecznym. Być może właśnie z tej przyczyny, pomimo różnorodnych udogodnień, nasze życie nie jest łatwe. Ludzie pyszni są dla innych na dłuższą metę bardzo
uciążliwi i zbyt wymagający. Pycha rozpoczyna katalog grzechów głównych. Przeciwieństwem pychy jest duch pokory, ogarniający ludzkie serce. Pismo Święte zachęca nas do postawy pokornej.
Pokora biblijna jest przede wszystkim skromnością, będącą przeciwstawieniem próżności. Człowiek Boży wolny jest od nierozumnych pretensji. Nie chełpi się własną mądrością. Nie będzie przeceniał przesadnie
swojej osoby. Próżność będzie mu zupełnie obca. Człowiek pokorny przyznaje, że wszystko co ma, otrzymał od Pana Boga. Sam z siebie niewiele umie, ani może uczynić. Otwarty jest zatem na Bożą
łaskę. Umie także docenić i uszanować innych ludzi. Z poczucia pokory wypływa także prawda o ludzkiej grzeszności. Jest to wezwanie do otwarcia się na dar Bożego Miłosierdzia.
Bóg darzy szczególnym błogosławieństwem tego pokornego, który otwiera się na działanie łaski Bożej. Przykładem pokory jest sam Jezus Chrystus. On zbawia nas przez swoje poniżenie. Jezus zaprasza swoich
uczniów, aby chcieli służyć w miłości swoim braciom. Prawdziwa pomoc, współczucie, służba i zrozumienie są na fundamencie pokory. Nauka pokory nie jest łatwa. Do szkoły pokory zaprasza
nas Najświętsza Maryja Panna. Ona nazwana jest „pokorną służebnicą”. Ta cecha stała się jej udziałem, ponieważ trwała ona na nieustannej modlitwie. Do autentycznej modlitwy serca zaprasza
nas Maryja. Modlitwa bowiem jest prawdziwą drogą pokory prowadząca do Boga.
Liturgia Słowa uwrażliwia nas na posłannictwo nie tylko samego Chrystusa, ale również każdego z nas. Jeszcze brzmią w naszych sercach kolędy obwieszczające Narodzenie Jezusa, my jednak nie możemy zatrzymać się przy żłóbku, musimy zmierzać ku Ogrodowi Oliwnemu i Kalwarii, gdyż tam jest cel i misja naszego pielgrzymowania. I choć mamy obrany cel, to ważna pozostaje również wędrówka, nazwana pielgrzymowaniem, co było tak bardzo podkreślane w Roku Jubileuszowym 2025. Pielgrzymowanie stało się nie tylko znakiem nadziei, ale nade wszystko znakiem wiary oraz miłości do Chrystusa, wyrażonej także w miłości do drugiego człowieka. Jesteśmy zatem tymi, którzy niosą Chrystusa – przez nas Bóg ma być rozsławiany. Po raz kolejny słowo Boga mobilizuje nas do bycia apostołem. Skoro przyjąłeś Jezusa za swojego Mistrza i Zbawiciela, musisz być Jego świadkiem. Bóg, który obdarza cię swoim błogosławieństwem, napełnia cię swoim Duchem, który daje ci siłę do tego, by żyć w całej pełni, ustanawia cię światłem dla tych, którzy pobłądzili we współczesnym świecie. I choć mogłoby się wydawać, że się nie nadajesz lub że nie jesteś godny czy odpowiedni, to On nazywa cię nie sługą, ale światłością dla innych – dla tych, którzy może stali się poganami albo są nimi od dawna. Musisz być tym, który podźwignie, podniesie, który wskaże właściwy sens i cel ziemskiego życia. Może będziemy jedynymi na drodze drugiego człowieka, którego uratujemy i wyrwiemy z obłędu, spirali ciemności grzechu i bezsensu życia.
18 stycznia 2026 r przypada 20. rocznica śmierci księdza Jana Twardowskiego. Poeta, serdeczny, ujmujący człowiek był wybitnym kaznodzieją, na którego kazania do kościoła wizytek w Warszawie przychodziły tłumy. - W życiu - mówił ks. Twardowski - najważniejsze jest samo życie. A zaraz potem miłość.
„Udało się, jakoś wyskoczyło mi z głowy to zdanie” - mówił ks. Jan i zagadkowo się uśmiechając dodawał: „Spotykam je w nekrologach. Często bez mojego nazwiska, ale i tak się cieszę, bo najważniejsze jest to, co napisałem, a nie, że to ja napisałem. Trzeba się pospieszyć z kochaniem innych nie tylko dlatego, że grozi nam rozstanie z kimś bliskim z powodu śmierci, lecz dlatego, że ludzie odchodzą od siebie, gdy życie jest w pełnym biegu. Zmieniają partnerów, opuszczają rodziny, skazują bliskich na samotność. Być może dochodzi do tych rozstań, bo właśnie spóźniliśmy się z okazaniem uczuć, nie dość kochaliśmy, nie daliśmy odczuć bliskiej osobie, że jest wyjątkowa”.
Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel
Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.
Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.