Reklama

Ciekawe propozycje modlitewne

2018-12-04 12:48

Kamil Krasowski

plakat

W Kościele katolickim 8 grudnia obchodzić będziemy uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia w naszej diecezji odbywać się będą czuwania i wieczory modlitewne.

Na uwagę zasługuje „Wieczór z Niepokalaną”, który proponuje Diecezjalna Grupa Modlitewna św. Ojca Pio w Zielonej Górze. W tym roku hasło wieczoru brzmi następująco: „Gdy osoba, którą kochasz utraciła wiarę, pomóż jej! Z Niepokalaną po dar wiary”. - Z bólem rejestrujemy, że wielu naszych drogich sióstr i braci ulega pokusie samowystarczalności, czego skutkiem jest słabnąca wiara lub jej utrata. Świadomi skali dramatu takich wyborów, które nierzadko w kolejnym etapie zostają okaleczane różnymi ideologiami, chcemy wyjść naprzeciw tym zagrożeniom, przyzywając potężnego orędownictwa Matki Najświętszej Niepokalanej – mówi ks. Krzysztof Hojzer, opiekun Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio przy parafii św. Alberta Chmielowskiego w Zielonej Górze. – Dlatego 8 grudnia o godz. 18:30, przy Jej pomocy, będziemy błagać Jezusa słowami Apostołów „Panie przymnóż nam wiary.” Do tej modlitwy zapraszam wszystkich ludzi dobrej woli – dodaje kapłan.

Drugą ciekawą propozycją jest „Adwent po męsku”, który po raz pierwszy odbędzie się w sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu. Głównym tematem konferencji będzie rola i zadania mężczyzny w małżeństwie i w rodzinie. – Zbliżamy się do Bożego Narodzenia. To jest czas, w którym zatrzymujemy się nad Świętą Rodziną. Chodzi o zauważenie szczególnej roli męża i ojca w rodzinie, patrząc też na osobę św. Józefa – mówi organizator spotkania proboszcz ks. Zbigniew Tartak. - Pan Bóg daje każdemu mężczyźnie taki szczególny aspekt, jakim jest rola przywódcza w ogóle w życiu, jak i w rodzinie. Dlatego wydarzenie jest skierowane nie tylko do mężów i ojców, ale w ogóle do wszystkich mężczyzn – dodaje. Czuwanie rozpocznie się o godz. 15.00 Koronką do Bożego Miłosierdzia. W programie spotkania: konferencja „Mąż Wiary: Przywódca”, modlitwa o napełnienie darem męstwa i mądrości, Różaniec w intencji małżeństw i rodzin, Eucharystia, wspólna kolacja i błogosławieństwo na rozesłanie.

Tagi:
modlitwa czuwanie adwent mężczyźni Niepokalana

Małżonkowie u Matki Pięknej Miłości

2019-10-08 14:19

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 41/2019, str. 6

Agnieszka Raczyńska
Małżeńskie pary u Matki Pięknej Miłości w Jaroszowcu

W roku jubileuszu jaroszowieckich czuwań w piątkowy wieczór 27 września u stóp Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych na spotkanie z Maryją, Matką Pięknej Miłości, przybyli wierni z różnych zakątków Kościoła sosnowieckiego i częstochowskiego. Swoją obecność zaznaczyli przedstawiciele Gminy Klucze na czele z wójtem Norbertem Bieniem. Nie zabrakło także zorganizowanych grup pielgrzymkowych ze swoimi kapłanami. Przy ołtarzu Pańskim tego wieczoru zgromadziło się 39 kapłanów, by pod przewodnictwem ks. kan. Mirosława Bandosa z Radomia celebrować Najświętszą Liturgię i wraz z rzeszą blisko 600 uczestników Eucharystii wsłuchiwać się w wypowiedziane przez niego słowo Boże. Mszę św. pięknym śpiewem i muzyką ubogacił zespół pielgrzymkowy „Te Deum” oraz chór parafialny.

Szczególne miejsce w ten wieczór przypadło w udziale małżeńskim parom przeżywającym swoje jubileusze oraz parom, które dopiero zaczynają wspólną drogę, bo w roku bieżącym zawarły sakramentalny związek małżeński. Wszyscy jubilaci otrzymali specjalne błogosławieństwo. Dla wszystkich też zabrzmiał Marsz Weselny Wagnera. Do błogosławieństwa w pierwszej parze stanęli Państwo Marianna i Euzebiusz Kołodziejowie, którzy obchodzili 65. rocznicę ślubu. Za nimi ustawił się zdający się nie mieć końca szpaler małżonków czekających na kapłańskie, błogosławiące ręce.

Wypowiedziane podczas Mszy św. słowo kaznodziei podkreślało znaczenie sakramentalnego związku. – Przeżyć kilkadziesiąt lat w małżeństwie. Czyż to nie jest wielkim skarbem? Dziś, drodzy Małżonkowie, składacie na ołtarzu wszystko, co macie – miłość, pokój, zdrowie i choroby, radości i smutki, tęsknoty i nadzieje. Swoje życie budowaliście na skale, jaką jest Chrystus! Jesteście dla świata solą ziemi, może dzisiaj bardziej aniżeli kiedykolwiek, zwłaszcza w tym konsumpcyjnym świecie. Jesteście przykładem dla młodych małżeństw, że z Jezusem można wszystko, a dziś zbieracie plon swych zasiewów sprzed lat – podkreślał ks. Mirosław Bandos.

Gospodarz miejsca, proboszcz parafii, organizator wzruszających maryjnych wieczorów w Jaroszowcu gorąco zaprasza na ostatnie już czuwanie przed wizerunkiem Jaroszowieckiej Pani, które przewidziane jest na piątek 25 października a poświęcone będzie pamięci zmarłych. O godz. 20.00 rozpocznie się uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem i z homilią ks. Tobiasza Mazura z Siewierza. – Pani Jaroszowca, nasza Matka i Królowa, czeka na wszystkie swoje dzieci. Zapraszam kapłanów i osoby świeckie na ostatnie w roku jubileuszowym 2019 spotkanie u Jej stóp. Zgromadźmy się jak najliczniej, by poprzez obecność i modlitwę pokazać swoje umiłowanie Jezusa i Bożej Matki – zaprasza ks. kan. Jan Wieczorek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Praśkiewicz OCD: warto naśladować św. Rafała Kalinowskiego i jego troskę o dobrą śmierć

2019-11-15 14:21

rk / Wadowice (KAI)

O tym, że św. Rafał Kalinowski zmarł w obchodzone u karmelitów 15 listopada Wspomnienie Zmarłych tego Zakonu zwraca uwagę o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD. W 112. rocznicę śmierci polskiego reformatora zakonu karmelitów bosych znany teolog podkreśla, że o. Rafał przygotowywał się do śmierci bardzo staranie.

WIKIPEDIA.PL

15 listopada 1907 r. przyszły święty umierał w klasztorze karmelitów bosych w Wadowicach ze słowami „mój Boże… mój Boże, teraz już spocznę”. Tymczasem, jak przypomina konsultor watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, o. Rafał od dziecka miał pewne przeczucie, co do dnia, w którym miał pożegnać się z tym światem.

„W uroczystość Wszystkich Świętych 1898 r., w liście do swego serdecznego przyjaciela, o. Wacława Nowakowskiego, kapucyna, pisał: ‘Jutro dzień zaduszny. Chłopaczkiem małym będąc, miałem sen na kształt widzenia, że w dzień zaduszny umrę. Mogę umrzeć, mogę i nie umrzeć w tym dniu, ale wyspowiadać się jednak nie zawadzi. Więc składam stalową broń w kształcie pióra, ściskam Cię serdecznie i o De profundis na wszelki wypadek proszę’” – cytuje List 1103 były prowincjał Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych. Jednocześnie zwraca uwagę, że ów dziwny sen z wieku młodzieńczego w jakimś sensie się spełnił, bo o. Rafał umierał jako zakonnik, karmelita bosy, a właśnie w liturgii karmelitańskiej od najdawniejszych czasów 15 listopada obchodzi się Wspomnienie Zmarłych tego Zakonu, czyli „wewnątrzzakonny dzień zaduszny”.

O. Praśkiewicz zauważa, że dla św. Rafała Kalinowskiego śmierć – jak sam napisał w jednym z listów z Syberii – „była przejściem do lepszego życia”. „Skądinąd widać bardzo wyraźnie, że całym swoim życiem dążył on do świętości i był głęboko przekonany o potrzebie nabożeństwa do świętych Patronów i Opiekunów” – dodał zakonnik. „Owo świętorafałowe ‘wyspowiadać się nie zawadzi’ niech nas inspiruje do częstego przystępowania do sakramentu pokuty” – zachęcił karmelita.

Ojciec Rafał Kalinowski urodził się w Wilnie 1 września 1835 r. W 1863 r., po wybuchu powstania styczniowego, zwolnił się z wojska i przyjął obowiązek ministra wojny w rejonie Wilna. Aresztowany 24 marca 1864 roku został skazany na karę śmierci, którą zamieniono na 10 lat przymusowych prac na Syberii. W roku 1877 wstąpił do zakonu karmelitów bosych w Grazu w Austrii i przyjął imię zakonne brat Rafał od św. Józefa. Święcenia kapłańskie otrzymał w Czernej koło Krakowa 15 stycznia 1882 roku. Zmarł 15 listopada 1907 roku w klasztorze w Wadowicach, który założył i którego był wtedy przeorem. Papież św. Jan Paweł II kanonizował go 17 listopada 1991 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem