Reklama

Ośno Lubuskie: Codziennie o 21.00 odgrywają Apel Maryjny

2019-05-23 11:30

Kamil Krasowski

Roman Stefaniak
Roman Stefaniak i jego uczennice każdego dnia maja o godz. 21.00 odgrywają Apel Maryjny

Od kilku lat w maju codziennie o godz. 21 z wieży kościoła św. Jakuba w Ośnie Lubuskim rozbrzmiewa Apel Maryjny. Pomysł jednej z uczennic wcielił w życie pan Roman Stefaniak, nauczyciel muzyki i kapelmistrz orkiestry.

Pomysł zrodził się 5 lat temu z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. - Jedna z uczennic miała taki pomysł, aby codziennie w maju o godz. 21.00 odgrywać Apel Maryjny. Najpierw to miało być tylko raz, spontanicznie, z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Jednak okazało się, że jest to ciekawy pomysł, dlatego codziennie pokonujemy ponad 100 schodów na wieżę i o 21.00 gramy Apel Maryjny - mówi Roman Stefaniak, nauczyciel muzyki i kapelmistrz orkiestry w Ośnie Lubuskim. - Towarzyszą mi moje uczennice, grające tutaj w orkiestrze na co dzień. Tak nam się to spodobało, że oprócz tego w czerwcu o godz. 21.00 gramy pieśni związane z Najświętszym Sercem Pana Jezusa.

Tagi:
Ośno lubuskie Kościół św. Jakuba Apel Maryjny

Kard. Dziwisz podczas Apelu Jasnogórskiego: niech w Polsce będzie miejsce dla wszystkich

2019-06-04 21:54

kard. Stanisław Dziwisz / Częstochowa (KAI)

Niech w domu, któremu na imię Polska, będzie miejsce przy stole dla wszystkich, zwłaszcza dla ubogich, słabych, mniej uprzywilejowanych, a także dla tych, którzy przychodząc z daleka, pukają do naszych drzwi i proszą nieśmiało o gościnę - mówił kard. Stanisław Dziwisz w rozważaniu podczas Apelu Jasnogórskiego w 40. rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II do częstochowskiego sanktuarium. Publikujemy treść rozważania.

Ks. Czesław Bogdał

Apel Jasnogórski, 4 VI 2019

1. Jasnogórska Pani, Królowo Polski i naszych serc! Dziś, wieczorną porą, jesteśmy przy Twym świętym Wizerunku, aby uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim, do którego od wielu już lat wzywasz uczennice i uczniów Twego Syna, a naszego Nauczyciela, Pana i Zbawcę, Jezusa Chrystusa. Jesteśmy, bo jesteś nam Matką i kochamy Cię jak Matkę. Jesteśmy, bo wzięliśmy Cię do siebie, tak jak umiłowany uczeń Twego Syna, wypełniając testament umierającego na krzyżu Mistrza.

Jesteśmy i pamiętamy o tym wszystkim, co Chrystus wniósł w liczące ponad tysiąc lat dzieje naszego Narodu, a także w osobiste życie każdej i każdego z nas. Pamiętamy, Maryjo, i jesteśmy świadomi, jakie miejsce zajmowałaś i nadal zajmujesz we wspólnocie Kościoła. Jesteś jego Matką.

Jesteśmy, pamiętamy i pragniemy czuwać nad dziedzictwem wiary, nad głębią nadziei i żarem miłości, do rozpalania której jesteśmy wszyscy powołani. Pragniemy czuwać nad naszymi sumieniami, byśmy byli zdolni odróżniać dobro od zła, kroczyć drogami sprawiedliwości i pokoju, miłosierdzia i braterstwa, ofiarności i służby.

2. Dzisiaj w sposób szczególny wspominamy i przeżywamy wydarzenie sprzed czterdziestu lat. Wtedy przybył tutaj z Wiecznego Miasta Biały Pielgrzym, by pokłonić się Tobie, Jasnogórska Pani. To był syn naszej polskiej ziemi, Biskup Rzymu i pasterz powszechnego Kościoła, któremu przewodził i służył w imieniu Twego Syna.

Wtedy on, Jan Paweł II, złożył Ci w darze złotą różę, przez którą chciał „wyrazić uczucia swego wzruszonego serca”. On przed Twym jasnogórskim wizerunkiem zawierzył Ci wszystkie sprawy Kościoła, jego misję i służbę. Nazywając Cię Matką Dobrej Rady, prosił Cię: „Wskazuj nam zawsze, jak mamy służyć człowiekowi i ludzkości w każdym narodzie, jak prowadzić go na drogi zbawienia. Jak zabezpieczyć sprawiedliwość i pokój w świecie”.

Święty Papież prosił Cię również: „Spraw, ażeby Kościół cieszył się wolnością i pokojem w spełnianiu swojej zbawczej misji. Niech staje się dojrzały nową dojrzałością wiary i wewnętrznej jedności. Pomóż nam ujrzeć na nowo całą prostotę i godność chrześcijańskiego powołania. Czuwaj nad duszą młodzieży i sercem dzieci. Pomóż w przezwyciężaniu wielkich zagrożeń moralnych, które w różnych narodach godzą w podstawowe środowiska życia i miłości. Daj nam odradzać się wciąż całym pięknem świadectwa dawanego Krzyżowi i Zmartwychwstaniu Twojego Syna”. Tak prosto i głęboko modlił się Jan Paweł II.

3. Jasnogórska Pani, dziś, po czterdziestu latach, te słowa Twego Pielgrzyma i sługi czynimy naszymi słowami. On przez cały swój długi pontyfikat uczył nas słowem i osobistą postawą, jak kochać i służyć, jak zawierzyć wszystko Bogu i Tobie, Maryjo. Uczył nas, jak otwierać drzwi Chrystusowi, jak kierować się Jego Ewangelią, Jego prawem miłości. Nie zawsze byliśmy i nie zawsze jesteśmy pojętnymi uczniami. Jest w nas i wokół nas wiele spraw, które trzeba uporządkować. Pomagaj nam, Matko, być ludźmi prawego i czystego serca. Pomagaj małżonkom wzrastać w wierności i ofiarności. Niech nasze rodziny dorastają do ideału wspólnot miłości i życia.

Bądź przewodniczką dla młodych, by nie zagubili się we współczesnym świecie, zwodzącym ich wieloma obrazami, prezentującym wiele możliwości i dróg, obiecującym najczęściej złudne szczęście. Niech towarzyszy im przede wszystkim prawda, że Christus vivit – „Chrystus żyje” i że – jak przypomina Papież Franciszek – „On jest naszą nadzieją, jest najpiękniejszą młodością świata. Wszystko, czego dotknie, staje się młode, Staje si nowe, napełnia się życiem”.

Prosimy Cię, Maryjo, Niech w młodym pokoleniu znajdą się odważni i ofiarni ludzie, gotowi pójść za Mistrzem z Nazaretu i oddać się sprawie, dla której On przyszedł na ziemię.

Czuwaj, Matko, nad tymi, którzy podejmują trud służby i odpowiedzialności za dobro wspólne w naszej Ojczyźnie. Niech czynią to bezinteresownie, bez uprzedzeń i bez niechęci wobec inaczej myślących, należących do innych stronnictw. Niech szanują godność każdego człowieka. Niech w domu, któremu na imię Polska, będzie miejsce przy stole dla wszystkich, zwłaszcza dla ubogich, słabych, mniej uprzywilejowanych, a także dla tych, którzy przychodząc z daleka, pukają do naszych drzwi i proszą nieśmiało o gościnę.

Twój Syn, Matko, powiedział wyraźnie i przypomni nam o tym pod wieczór naszego życia: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Niech nasze serca nie zamykają się przed nikim. Niech będą otwarte na inne tradycje, języki i kultury. Takiej postawy uczył nas Jan Paweł II, w sercu którego było miejsce dla wszystkich, bo nikogo nie wykluczał, każdego człowieka szanował, a wszystkie narody nazywał szlachetnymi.

4. Pani Jasnogórska, stając przed Twym obliczem, Jan Paweł II wyznał otwarcie: „Jestem człowiekiem zawierzenia. Nauczyłem się nim być tutaj!” Maryjo, wszystkim nam, tutaj obecnym, pamiętającym i czuwającym przed Twym wizerunkiem, a także wszystkim, łączącym się dziś z nami duchowo – pomóż nam być ludźmi na miarę Ewangelii Twego Syna.

Pomóż nam być ludźmi zawierzenia. Maryjo, Królowo Polski i Królowo świata, Matko i Królowo naszych serc – módl się za nami! Amen.

Stanisław kard. Dziwisz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bóg jest Trójcą Świętą
Skąd o tym wiemy?

2019-06-12 09:01

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 10-11

„Drodzy bracia i siostry, obchodzimy dziś uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Cóż wam mogę powiedzieć o Trójcy? Hm... Jest Ona tajemnicą, wielką tajemnicą wiary. Amen”. To było najkrótsze kazanie, jakie usłyszałem kiedyś w młodości. Wiernych obecnych w kościele to zaskoczyło. Jednych pozytywnie, bo kazanie było wyjątkowo krótkie, inni byli zirytowani, gdyż nie zdążyli się jeszcze wygodnie usadowić w ławce. Wtedy przyszły mi do głowy pytania: Czy o Trójcy Świętej nie możemy nic powiedzieć? Dlaczego więc wyznajemy, że Bóg jest w Trójcy jedyny? Skąd o tym wiemy?

©Renta Sedmkov – stock.adobe.com
Giovanni Maria Conti della Camera, „Trójca Święta” – fresk z kościoła Świętego Krzyża w Parmie

Mówienie o Trójcy nie jest rzeczą łatwą. Wyrażenie trójjedyności jest zawsze trudne do zrozumienia, gdyż według naszego naturalnego sposobu myślenia, trzy nigdy nie równa się jeden, jak i jeden nie równa się trzy. W przypadku nauki o Bogu nie chodzi jednak o matematyczno-logiczny problem, ale o sformułowanie prawdy wiary, której nie sposób zamknąć w granicach ludzkiej logiki. Chrześcijanie wyznają wiarę w jednego Boga w trzech Osobach. Dla wielu jednak to wyznanie nie ma większego znaczenia w życiowej praktyce. W świecie, w którym jest wiele „pomysłów na Boga”, my, chrześcijanie, powinniśmy pamiętać, że to nie my wymyślamy sobie Boga – my Go tylko odkrywamy i poznajemy, gdyż On sam zechciał do nas przyjść i pokazać nam siebie. Uczynił to zwłaszcza przez fakt wcielenia Syna Bożego. To dzięki Niemu wiemy, że Bóg jest wspólnotą trzech Osób, które żyją ze sobą w doskonałej jedności. „Nie wyznajemy trzech bogów – przypomina Katechizm Kościoła Katolickiego (253) – ale jednego Boga w trzech Osobach: «Trójcę współistotną». Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem: «Ojciec jest tym samym, co Syn, Syn tym samym, co Ojciec, Duch Święty tym samym, co Ojciec i Syn, to znaczy jednym Bogiem co do natury»”. Człowiek wiary nie wymyśla prawdy, lecz ją przyjmuje. Zastanawia się nad nią, podejmując wielowiekowe doświadczenie Kościoła, który wyjaśniał ją zawsze w świetle objawienia.

Biblijne opisy objawienia się Trójcy Świętej odnajdujemy m.in. w wydarzeniu chrztu Jezusa w Jordanie (por. Mt 3, 13-17) oraz podczas Jego przemienienia na górze Tabor (por. Mt 17, 1-9). W tekstach tych jest zaakcentowane bóstwo Chrystusa, który pozostaje w jedności z Ojcem i Duchem Świętym. W innych tekstach akcent położony jest zaś na bóstwo Ducha Świętego, który pozostaje w ścisłej relacji do Ojca i Syna (por. J 15, 26; 1 Kor 2, 10).

Czy jednak w ograniczonym ludzkim poznaniu możemy mówić w ogóle o nieograniczonej tajemnicy Trójcy? Odpowiedź daje nam św. Cyryl Jerozolimski (IV wiek): „Choć nie mogę całej rzeki wypić, czy mi nie wolno tyle wody zaczerpnąć, ile mi potrzeba? Choć nie jestem w stanie zjeść wszystkich owoców z ogrodu, czy muszę odejść głodny? Czy nie mogę spoglądać na słońce, bo me oczy nie zdołają go całego objąć?”. Wielu chrześcijan jest przekonanych, że o Trójcy należy raczej milczeć niż mówić, gdyż język ludzki jest po prostu nieadekwatny, by powiedzieć coś sensownego o tak zdumiewającej tajemnicy. Sugerują w ten sposób, że Bóg jest wielkim znakiem zapytania, niezrozumiałą tajemnicą, czyli tym, czego nie da się zrozumieć. Jeśli Bóg do mnie mówi, to chyba po to, żebym Go zrozumiał. Św. Augustyn nigdy nie określał tajemnicy jako czegoś, czego nie można zrozumieć, lecz jako coś, czego człowiek nie skończy nigdy poznawać, a to zupełnie inna sprawa. Bóg wprowadza nas w swoją tajemnicę. Skoro mamy się stać tacy jak On, musimy Go poznawać. Choć Trójca Święta jest ponad naszym rozumem, nie oznacza to, że należy milczeć.

W Tradycji Kościoła odnajdujemy wiele tekstów, które przez analogię przybliżają nam prawdę o Trójcy Świętej. Św. Atanazy w IV wieku napisał: „Ojciec jest światłem, słońcem, ogniem; Syn jest blaskiem, łuną od ognia; Duch Święty jest oświeceniem. W Ojcu jest Syn jak blask w świetle, gdzie jest blask, tam jest i światło”. W ten sposób wyraził on jedność istoty, a równocześnie samoistność Ojca, Syna i Ducha Świętego. Św. Augustyn dostrzegał analogię w strukturze ludzkiego życia duchowego, by wyrazić trójjedyność Boga: Duch – Samopoznanie – Miłość. Obrazem Trójcy jest także drzewo: korzeń obrazuje Boga Ojca, pień – Syna pochodzącego od Ojca, a kwiaty i owoce – Ducha Świętego. Inne obrazy także wywodzą się z kontemplacji natury: źródło – rzeka – morze; słońce – promień światła – blask. W ikonografii chrześcijańskiej używano licznych symboli i obrazów, by przedstawić tajemnicę Boga w trzech Osobach. Znamy również obrazy, na których Bóg Ojciec przedstawiany jest w postaci starca o siwych włosach, Syn Boży jako młodszy mężczyzna o ciemnych włosach, a Duch Święty w postaci gołębicy. Przedstawienia tego typu, jeśli zostaną potraktowane jako źródło poznania istoty Boga, bez teologicznego wyjaśnienia mogą prowadzić do deformacji prawd wiary. Musi nam towarzyszyć świadomość, że tego typu obrazy są dalekie od wyrażenia całego bogactwa prawdy o Bogu. Ostatecznie „tylko sam Bóg (...) może nam pozwolić poznać się jako Ojciec, Syn i Duch Święty” (KKK 261).

Zapytajmy wreszcie: jakie to ma dla nas znaczenie? Ogromne, gdyż życie chrześcijanina realizuje się w znaku i obecności Trójcy. Na początku życia przyjęliśmy sakrament chrztu św.: „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, i u kresu naszego życia będą odmawiane modlitwy w imię Trójcy Przenajświętszej. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego narzeczeni zostają złączeni w małżeństwie, a kapłani są święceni. W imię Trójcy Świętej rozpoczynamy i kończymy dzień. Trójca jest więc portem, do którego wszystko zmierza, i oceanem, z którego wszystko wypływa, do którego wszystko dąży.

Święty Augustyn na początku V wieku pisał w swoim monumentalnym dziele „O Trójcy Świętej”, a Benedykt XVI na początku XXI wieku przypomniał w encyklice „Deus caritas est”, że wiara, podtrzymywana i ożywiana przez miłość, otwiera dostęp do kontemplacji Trójcy Świętej: „Jeśli widzisz miłość, widzisz Trójcę”. Osoby Trójcy są same w sobie relacjami miłości, czyli wspólnotą. Bóg jest wspólnotą miłości, a człowiek został stworzony jako obraz Boga, po to, by ten obraz coraz wyraźniej w sobie uwidaczniać. Jesteśmy więc powołani do stawania się tym, kim od początku jest Bóg: wspólnotą miłości, by kiedyś w wieczności uczestniczyć w doskonałej komunii Trójjedynego Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł ks. Michał Łos FDP

2019-06-17 14:29

Z przykrością zawiadamiamy, że dzisiaj przed południem zmarł Neoprezbiter Zgromadzenia Księży Orionistów ks. Michał Łos FDP. Wierzymy, że spotkał się z Chrystusem Zmartwychwstałym, któremu tak mocno pragnął służyć jako Kapłan. Dziękujemy za wszelkie modlitwy i wsparcie.

Orioniści - Prowincja Polska

Ks. Michał Łos został wyświęcony na kapłana 24 maja. Ceremonia odbyła się przy jego łóżku w szpitalu w Warszawie, na oddziale onkologicznym, odkąd przebywał od kwietnia, kiedy to zdiagnozowano mu zaawansowaną chorobę nowotworową. Święceń diakonatu i prezbiteratu udzielał mu biskup pomocniczy warszawsko-praski Marek Solarczyk. Wcześniej specjalnej dyspensy udzielił, na prośbę Księży Orionistów, papież Franciszek. Jego największym marzeniem było odprawienie choć jednej Mszy św. zanim umrze. Tak się stało, a po błogosławieństwo prymicyjne od nowo wyświęconego kapłana udał się nawet prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem