Reklama

Zielonogórsko-gorzowska na Jasnej Górze

2019-08-12 14:15

Karolina Mysłek

Karolina Mysłek

Diecezja zielonogórsko-gorzowska 12 sierpnia dotarła na Jasną Górę. W trzech nurtach – z Gorzowa Wielkopolskiego (od 31 lipca), Głogowa i Zielonej Góry (wędrowanie rozpoczęli 2 sierpnia) – pielgrzymowało ok. 1 tys. osób, wśród nich 33 kapłanów, 3 kleryków i 7 sióstr zakonnych. Grupy pokonywały od 300 do 360 km.

Najmłodszy pielgrzym miał 4 miesiące. U stóp Matki Bożej Częstochowskiej dołączyły Warsztaty w Drodze, czyli 27. Piesza Pielgrzymka Nauczycieli i Wychowawców z Zielonej Góry

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymka zielonogórsko-gorzowska na Jasnej Górze

Pielgrzymka diecezji zielonogórsko-gorzowskiej wędrowała do Częstochowy pod hasłem „Otwarci na Ducha Świętego”. W tegorocznych rekolekcjach w drodze chodziło o to, by z jednej strony otwierać się na działanie Ducha, by potem dobrem i darem wiary dzielić się z innymi.

Wojciech Ratajczak, który już po raz 11. szedł z Zielonej Góry, na pytanie o to, co wynosi z pielgrzymki, powiedział: – Poczucie wspólnoty, które przekłada się na całe życie. Z kolei Marta i Iza z Nowej Soli, pierwszy raz na pielgrzymim szlaku, mówiły zgodnie: – Pierwsza pielgrzymka i na pewno nie ostatnia. Atmosfera, ludzie – bawią się, śpiewają, są dla siebie życzliwi. Żywy Kościół. – Czuję, że jestem napełniona Duchem Świętym. Bardziej szczęśliwa, czuję, że żyję – dodała Iza. Ks. Leszek Okpisz, kierownik grupy głogowskiej, podkreślił: – Nie chodzi o to, żebyśmy na Jasną Górę zaszli, ale żebyśmy odnaleźli drogę do Boga – to sens pielgrzymowania.

Reklama

Pątnikom towarzyszyli duchowo ci, którzy z różnych przyczyn nie mogli wziąć w pielgrzymce pieszej udziału, i wspierali swoimi modlitwami i ofiarami zarówno idących do Częstochowy, jak i intencje, które powierzył im w tym roku bp Lityński: życie duchowe, życie wiary diecezji i powołania kapłańskie. Wielu z nich przyjechała na Jasną Górę, żeby przywitać swoich bliskich. Pan Andrzej Sidor z Kożuchowa, od 20 lat towarzyszący pielgrzymce – czynnie przez lata ze swoimi dziećmi, później duchowo – nie krył wzruszenia, kiedy opowiadał o minionych latach: – Moje dzieci u celu pielgrzymki zwykle zasypiały ze zmęczenia na Mszy św. Wtedy jeden z księży powiedział mi: Nie przejmuj się, Maryja też jest matką, Ona to rozumie.

W Warsztatach w Drodze wzięło udział ok. 60 osób z całej Polski, będących formą doskonalenia zawodowego i okazja wymiany doświadczeń. W tym roku rozważali hasło Krajowego Duszpasterstwa Nauczycieli: „W imię przyszłości kultury”. S. Alicja Rutkowska z krakowskiego liceum, od lat uczestnicząca w pielgrzymce, powiedziała: – To specyficzna pielgrzymka. Nauczyciele idą, żeby formować siebie, bo dopiero uformowany i przemieniony człowiek może promieniować w swoim środowisku. My prowadzimy przez siebie do prawdy. Ta prawda jest w nas kształtem miłości, a mamy jej tyle, że chcemy ją dalej dawać. To rzeczywistość, która nas napełniała, ubogacała, dzieliliśmy się własnym doświadczeniem, ale też zdobywamy konkretną wiedzę, budujemy środowisko.

Bp Tadeusz Lityński tuż przed powitaniem swoich diecezjan na jasnogórskim szczycie powiedział z kolei: – Nie jest mi łatwo tak po ludzku mówić. Mam poczucie wdzięczności za świadectwo apostolatu modlitwy, za świadectwo wiary, którego dzisiaj nasza polska ziemia potrzebuje w obliczu wątpliwości, rozterek i działań, które uderzają w fundamenty naszego chrześcijańskiego życia. Pielgrzymi są siewcami nadziei, dobrego słowa, modlitwy. Za to im dziękuję, że kilkaset kilometrów rekolekcji w drodze promieniowało modlitwą, którą promieniuje też diecezja.

Pielgrzymi wzięli udział w Mszy św. o godz. 12 pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego, a później w Drodze Krzyżowej. Będą też uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim.

Tagi:
pielgrzymka

Kard. Duka podziękował Benedyktowi XVI za artykuł o skandalach

2019-11-14 17:17

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Dobiegła końca narodowa pielgrzymka czeskiego Kościoła do Rzymu z okazji 30-lecia kanonizacji św. Agnieszki i aksamitnej rewolucji. Organizatorzy musieli stawić czoło wielu problemom logistycznym, ponieważ liczba uczestników pielgrzymki dwukrotnie przekroczyła wstępne szacunki. Było ich w sumie ponad 4 tys., co na niewielki Kościół w Czechach jest liczbą imponującą.

Vatican News / ANSA
Kard. Duka

Jednym z najbardziej wzruszających punktów pielgrzymki była wizyta przedstawicieli episkopatu u Benedykta XVI. Czescy biskupi podziękowali papieżowi seniorowi za zajęcie stanowiska w sprawie skandali seksualnych i wskazanie na ich rzeczywistą przyczynę.

- Podczas tej nie tak krótkiej, bo trwającej 45 minut rozmowy wspominaliśmy Jana Pawła II, jego wkład w obalenie komunizmu. Benedykt XVI pytał się o różnych ludzi, o zmarłego już teologa ks. prof. Václava Wolfa i nieżyjących już biskupów, interesował się wydziałem teologicznym na uniwersytecie Karola w Pradze – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Dominik Duka, prymas Czech. – Najbardziej zaskoczyło nas pytanie o Václava Klausa, który od sześciu już lat nie jest prezydentem. Ale Benedykt XVI dobrze się poznał z prezydentem Klausem podczas jego wizyty w Czechach w 2009 r. Papież senior mówił też o sprawach teologicznych i etycznych. To prawda, że jest już starym człowiekiem, głos ma słaby, ale muszę powiedzieć, że bardzo dobrze się orientuje w tym, co się dzisiaj dzieje, a Europa Środkowa jest jego domem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej w S. Giovanni Rotondo

2019-11-14 11:15

Jasna Góra

W poniedziałek 11 listopada rozpoczęła się peregrynacja kopii Jasnogórskiej Ikony we włoskim Sanktuarium św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

youtube.com

Na lotnisku Matka Boża została uroczyście powitana nie tylko przez gospodarzy Sanktuarium, ale także przez władze miejskie, o czym dowiadujemy się z relacji Beaty Grzyb, Polki pracującej w Sektorze Biura Pielgrzyma przy Sanktuarium św. Ojca Pio.

„Dzisiaj mamy trzeci dzień obecności Matki Bożej w San Giovanni Rotondo – opowiada Beata Grzyb - Kiedy 11 listopada na naszym lotnisku wylądował helikopter byliśmy z delegacją: burmistrz miasta, bracia kapucyni, prowincjał, nasz ojciec rektor i inna znacząca grupa braci. Czekaliśmy wzruszeni, ja z bukietem biało-czerwonych róż, z kokarda i polską flagą”.

Obecnie jak przyznaje pani Beata trwają modlitewne spotkania mieszkańców miejscowości i pielgrzymów z wizerunkiem 'Madonna Nera' - jak nazywają Ją Włosi. I choć znają Ją przede wszystkim dzięki postaci papieża Polaka - św. Jana Pawła II, relacje Włochów z Częstochowską Madonną mają charakter bardzo indywidualny i intymny.

„Spoglądałam na włoskich ludzi, byli wzruszeni, płakali. Spojrzałam na matkę z dzieckiem, która tam bardzo długo siedziała jeszcze po różańcu. Obraz był już zasłonięty, wszyscy mieli wychodzić a ona pozostała, by kontynuować modlitwę” – mówi Beata Grzyb.

Obraz Matki Bożej do S. Giovanni Rotondo dotarł dzięki kapucynowi o. Romanowi Ruskowi. W czwartek 7 listopada Moderator Grup Modlitwy św. Ojca Pio w Polsce zabrał go z Jasnej Góry, by przewieźć na włoską ziemię. Peregrynacja zakończy się 25 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Praśkiewicz OCD: warto naśladować św. Rafała Kalinowskiego i jego troskę o dobrą śmierć

2019-11-15 14:21

rk / Wadowice (KAI)

O tym, że św. Rafał Kalinowski zmarł w obchodzone u karmelitów 15 listopada Wspomnienie Zmarłych tego Zakonu zwraca uwagę o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD. W 112. rocznicę śmierci polskiego reformatora zakonu karmelitów bosych znany teolog podkreśla, że o. Rafał przygotowywał się do śmierci bardzo staranie.

WIKIPEDIA.PL

15 listopada 1907 r. przyszły święty umierał w klasztorze karmelitów bosych w Wadowicach ze słowami „mój Boże… mój Boże, teraz już spocznę”. Tymczasem, jak przypomina konsultor watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, o. Rafał od dziecka miał pewne przeczucie, co do dnia, w którym miał pożegnać się z tym światem.

„W uroczystość Wszystkich Świętych 1898 r., w liście do swego serdecznego przyjaciela, o. Wacława Nowakowskiego, kapucyna, pisał: ‘Jutro dzień zaduszny. Chłopaczkiem małym będąc, miałem sen na kształt widzenia, że w dzień zaduszny umrę. Mogę umrzeć, mogę i nie umrzeć w tym dniu, ale wyspowiadać się jednak nie zawadzi. Więc składam stalową broń w kształcie pióra, ściskam Cię serdecznie i o De profundis na wszelki wypadek proszę’” – cytuje List 1103 były prowincjał Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych. Jednocześnie zwraca uwagę, że ów dziwny sen z wieku młodzieńczego w jakimś sensie się spełnił, bo o. Rafał umierał jako zakonnik, karmelita bosy, a właśnie w liturgii karmelitańskiej od najdawniejszych czasów 15 listopada obchodzi się Wspomnienie Zmarłych tego Zakonu, czyli „wewnątrzzakonny dzień zaduszny”.

O. Praśkiewicz zauważa, że dla św. Rafała Kalinowskiego śmierć – jak sam napisał w jednym z listów z Syberii – „była przejściem do lepszego życia”. „Skądinąd widać bardzo wyraźnie, że całym swoim życiem dążył on do świętości i był głęboko przekonany o potrzebie nabożeństwa do świętych Patronów i Opiekunów” – dodał zakonnik. „Owo świętorafałowe ‘wyspowiadać się nie zawadzi’ niech nas inspiruje do częstego przystępowania do sakramentu pokuty” – zachęcił karmelita.

Ojciec Rafał Kalinowski urodził się w Wilnie 1 września 1835 r. W 1863 r., po wybuchu powstania styczniowego, zwolnił się z wojska i przyjął obowiązek ministra wojny w rejonie Wilna. Aresztowany 24 marca 1864 roku został skazany na karę śmierci, którą zamieniono na 10 lat przymusowych prac na Syberii. W roku 1877 wstąpił do zakonu karmelitów bosych w Grazu w Austrii i przyjął imię zakonne brat Rafał od św. Józefa. Święcenia kapłańskie otrzymał w Czernej koło Krakowa 15 stycznia 1882 roku. Zmarł 15 listopada 1907 roku w klasztorze w Wadowicach, który założył i którego był wtedy przeorem. Papież św. Jan Paweł II kanonizował go 17 listopada 1991 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem