Wierzchowisko, ranek, 14 sierpnia. Wraz ze wstającym słońcem budzą się pielgrzymi. To już ostatni etap w drodze na Jasną Górę. Grupa za grupą wyrusza w drogę. Wszystkich pozdrawia biskup płocki Piotr Libera, by potem wyruszyć z nimi w drogę. Na czele pierwszej grupy staje przed Jasnogórskim Szczytem. Ze Szczytu poszczególne grupy zapowiada przewodnik pielgrzymki ks. Andrzej Pieńdyk.
Po dziewięciu dniach pielgrzymowania XXVI Piesza Pielgrzymka Płocka weszła na Jasną Górę. Pielgrzymi wraz z pątnikami z diecezji: łomżyńskiej, siedleckiej i kaliskiej uczestniczyli o godz. 9 w uroczystej Mszy św., której przewodniczył i homilię wygłosił ordynariusz diecezji łomżyńskiej bp Stanisław Stefanek.
Podobnie jak pielgrzymki z wielu innych diecezji również płocka przebiegała pod hasłem: „Przypatrzmy się powołaniu naszemu” w nawiązaniu do tematu roku duszpasterskiego. Przemierzając 264 kilometry dzielące Płock od Częstochowy, pielgrzymi rozważali różne aspekty powołania człowieka: powołanie do bycia kobietą, powołanie do bycia mężczyzną, powołanie do przyjaźni, miłości i wolności, powołanie do głoszenia Ewangelii i powołanie do świętości. W jedenastu grupach oznaczonych kolorami pielgrzymowało 1508 pątników, a w parafiach modlitwą wspierało ich 1526 pielgrzymów duchowych. Najstarsza pątniczka Barbara Wiech licząca 76 lat pielgrzymowała w grupie błękitnej, najmłodsi to: dwuletnia Wiktoria Komendarska z grupy błękitnej i liczący tyleż samo lat Jonasz Gładkowski z grupy zielonej. Wśród pątników wędrowało 32 kapłanów, 29 kleryków, 6 sióstr zakonnych.
Tradycyjnie już trzeciego dnia pielgrzymi uczestniczyli w prymicjach kapłańskich w miejscowości Góra Świętej Małgorzaty, czwartego dnia w Lutomiersku odbył się Festiwal Piosenki Pielgrzymkowej, szóstego dnia podczas Mszy św. pielgrzymi modlili się w intencjach misyjnych, zaś Apel Jasnogórski poświęcony był modlitwie za Ojczyznę. Podczas Apelu w Lutomiersku pielgrzymów odwiedził bp Piotr Libera, natomiast podczas Mszy św. w Klukach z pielgrzymami modlił się ks. prał. Jerzy Pawlik - koordynator ds. pielgrzymek Konferencji Episkopatu Polski. Wymiernym owocem pielgrzymowania było podjęcie duchowych dzieł: szkaplerz karmelitański przyjęło 165 osób, deklarację rocznej abstynencji w ramach Krucjaty Wyzwolenia Człowieka złożyło 65 pątników, 160 zobowiązało się do duchowej adopcji dziecka poczętego, natomiast 30 pielgrzymów rozpoczęło całoroczną modlitwę w ramach Pielgrzymkowego Koła Żywego Różańca.
„Pokuta, bynajmniej nie zuboża naszego człowieczeństwa, a ubogaca je, oczyszczając i umacniając w jego zmierzaniu ku horyzontowi, którego celem ostatecznym jest to, byśmy Boga lepiej kochali i oddali się mu zupełnie” - powiedział Ojciec Święty 22 lutego w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”.
Nawiązując do fragmentu Ewangelii (Mt 4, 1-11), ukazującego Jezusa kuszonego na pustyni, papież zwrócił uwagę, iż doświadczając głodu i pokus bogactwa, sławy oraz władzy, Chrystus pokazuje nam, jak zwyciężać zło i nie ulegać złudnym obietnicom szczęścia.
Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.
Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
Kontynuujecie tak ważną posługę w wielu częściach świata, również tam, gdzie jest wojna, gdzie jest konflikt, gdzie jest ubóstwo – tam, gdzie Jezus chce być obecny – powiedział Ojciec Święty do salezjanów podczas wizyty w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzymie. Dodał, że jako chłopak, gdy rozeznawał swoje powołanie odwiedził wspólnotę salezjańską - relacjonuje Vatican News.
Podziel się cytatem
„Ale może coś jednak pozostało w moim sercu, także związanego z wami, ze wspólnotą salezjańską. I rzeczywiście, w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy pontyfikatu odwiedziłem więcej wspólnot salezjańskich niż augustiańskich. Dlatego jestem wam naprawdę bliski” – podkreślił Leon XIV.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.