Reklama

Aspekty

Obozowisko, kajaki i wypoczynek z Bogiem

Ojcowie i dzieci wspólnie spędzali czas nad Jeziorem Wędromierz. Wakacyjna wyprawa odbyła się od 26 do 28 czerwca i po raz kolejny została zorganizowana przez inicjatywę Ojcostwo Powołaniem.

[ TEMATY ]

Ojcostwo Powołaniem

fb

Pierwszego dnia uczestnicy wyprawy zakładali obozowisko

- Te wyjazdy organizujemy już od 4 lat. Natomiast ten wyjazd jest bardziej rekreacyjny, wypoczynkowy, gdzie spotykamy się, poznajemy. Całą sobotę będziemy praktycznie mieli spływ kajakowy, będzie dużo wody, stąd ta wyprawa nosi nazwę „Wilk morski” – mówi inicjator wyprawy Lesław Barczyński. – Oczywiście i przede wszystkim od samego początku będzie z nami Pan Bóg. Od samego początku, kiedy to robimy przyświeca nam zasada, że bez Niego się nie ruszamy, więc Pan Bóg jest na pierwszym miejscu. Tradycyjnie, jak podczas poprzednich wypraw, towarzyszy nam ks. Piotr Wadowski, także codziennie będziemy mieli Mszę, a to nas najbardziej cieszy – dodaje.

Pierwszego dnia wyprawy jej uczestnicy budowali obozowisko i ołtarz polowy. Był też czas na kąpiele w jeziorze i plażowanie. Cały drugi dzień tatusiowie i dzieci przeznaczyli na spływ kajakowy i wieczorne grillowanie, zaś trzeci dzień to niedzielna Msza św. i wspólne zabawy. W wyprawie wzięło udział 24 uczestników.

Reklama

W połowie lipca i pod koniec sierpnia odbędą się dwa kolejne wyjazdy, dłuższe i bardziej intensywne. Inicjatorem wyjazdu była wspólnota Ojcostwo Powołaniem, która jeszcze w tym roku oficjalnie będzie funkcjonowała jako stowarzyszenie.

2020-06-28 22:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pan Bóg, Rodzina i... Ojcostwo Powołaniem

2020-07-25 15:10

[ TEMATY ]

Ojcostwo Powołaniem

Karolina Krasowska

Mężczyźni i ich duchowy opiekun odpisali dokumenty o utworzeniu Katolickiego Stowarzyszenia "Ojcostwo Powołaniem"

W parafii Miłosierdzia Bożego w Zielonej Górze członkowie wspólnoty "Ojcostwo Powołaniem" 25 lipca podpisali dokumenty o utworzeniu stowarzyszenia.

Panowie jako wspólnota spotykają się już czwarty rok, jednak w ostatnim czasie postanowili oficjalnie utworzyć stowarzyszenie, co jak mówi jego lider, ułatwi wiele spraw związanych z jego działalnością. - Wraz z mężczyznami, z którymi spotykamy się już od kilku lat na różnych wyjazdach i spotkaniach z naszymi dziećmi, postanowiliśmy założyć stowarzyszenie - Katolickie Stowarzyszenie "Ojcostwo Powołaniem", bo tak brzmi jego pełna nazwa. Dzisiaj podpisujemy dokumenty, ale zanim je podpiszemy to najpierw zapraszamy Pana Boga do tego stowarzyszenia, do naszych działań, tak jak zawsze podczas naszych wyjazdów, żeby On był na pierwszym miejscu, żeby był najważniejszy, dlatego dzisiaj rozpoczynamy od Eucharystii - mówi lider wspólnoty, a już niebawem prezes Katolickiego Stowarzyszenia "Ojcostwo Powołaniem" Lesław Barczyński. - Stowarzyszenie tworzą katoliccy ojcowie, którzy są zaangażowani w życie swoich rodzin, w kształtowanie dzieci w duchu wartości chrześcijańskich i patriotycznych, bo stawiamy na religię, Boga i na Ojczyznę - dodaje lider stowarzyszenia.

Zobacz zdjęcia: Powstanie Katolickiego Stowarzyszenia

Jak mówi Lesław Barczyński kolejne działania stowarzyszenia będą również skierowane na panie: - Nasze działania, które planujemy na przyszły rok i kolejne lata będą skierowane nie tylko dla nas ojców i naszych dzieci, ale także na nasze małżonki, które są de facto najważniejsze w tym momencie. Dlatego będą również organizowane różnego rodzaju spotkania, w których będą uczestniczyły nasze żony - mówi Lesław Barczyński.

Akt uroczystego podpisania dokumentów o oficjalnym powstaniu Katolickiego Stowarzyszenia "Ojcostwo Powołaniem" poprzedziła wspólna modlitwa oraz Msza św. w parafii pw. Miłosierdzia Bożego. Przewodniczył jej opiekun duchowy wspólnoty, przyszły asystent kościelny stowarzyszenia ks. Piotr Wadowski. Duchowny w homilii zwrócił uwagę na rolę służby i gotowość do ofiary.

- Tak jak już nie raz rozmawialiśmy moim podstawowym powołaniem jest kapłaństwo - waszym małżeństwo. I tam mamy to nasze powołanie realizować. I przy okazji realizowania swojego powołania mamy wkładać swoje serce w stowarzyszenie. Ale stowarzyszenie jest tam dalej - ono nie jest pierwsze. Pierwszy jest Bóg, później moja rodzina, czyli żona i dzieci. Dopiero potem przyjaciele i stowarzyszenie. Taka kolejność powinna być zachowana - wyjaśniał kapłan i dodawał, że szatan będzie próbował, żeby było inaczej.

- Prośmy, więc dzisiaj i św. Józefa, który nam towarzyszy od początku i św. Jakuba, który opatrznościowo został wybrany na współpatrona - niech wspierają nas i wstawiają się dzisiaj za nami, abyśmy wypełnili nie swoje plany, ale wolę Pana Boga - nic więcej. Wówczas to ma sens - modlił się ks. Wadowski.

Do wspólnoty "Ojcostwo Powołaniem" należy Bartosz Żukowski z parafii św. Alberta w Zielonej Górze.

- Dla mnie obecność w takiej grupie mężczyzn to przede wszystkim doświadczenie, okazja do spotkań, rozmówi i podpatrywania jak inni radzą sobie z dziećmi albo z problemami, które na co dzień spotykają w swoim życiu rodzinnym czy w rodzicielstwie. Wokół tej grupy mężczyzn funkcjonuję od ok. roku, od pierwszych wyjazdów z dziećmi pod namiot. To jest ten moment kiedy stwierdziłem, że warto ten czas wolny poświęcić również na takie spotkania razem z dziećmi, żeby w tym czasie mama odpoczęła, żebyśmy budowali relacje, które bardzo trudno zbudować w takiej codziennej gonitwie między pracą, domem a tysiącem innych obowiązków - mówi Bartosz Żukowski.

Lesław Barczyński - lider zielonogórskiej wspólnoty Ojcostwo Powołaniem opowiada o działaniach wspólnoty i oficjalnym zawiązaniu stowarzyszenia - Katolickiego Stowarzyszenia "Ojcostwo Powołaniem".

https://www.facebook.com/NiedzielaZielonogorskoGorzowskaAspekty/videos/662643931266741

Bartosz Żukowski o przynależności do wspólnoty "Ojcostwo Powołaniem"

https://www.facebook.com/NiedzielaZielonogorskoGorzowskaAspekty/videos/337287591002362

Ks. Piotr Wadowski - o duchowej posłudze wśród członków wspólnoty "Ojcostwo Powołaniem"

https://www.facebook.com/NiedzielaZielonogorskoGorzowskaAspekty/videos/283203276275392


CZYTAJ DALEJ

Kaczyński dla PAP: rekonstrukcja rządu we wrześniu lub na początku października

2020-08-05 07:17

[ TEMATY ]

Kaczyński Jarosław

Fot. wybierzpis.pl

Rekonstrukcja rząd odbędzie się we wrześniu lub najdalej na początku października; plan zakłada zmniejszenie liczby resortów do 12; liczę, że negocjacje umowy koalicyjnej w ramach Zjednoczonej Prawicy w przyszłym miesiącu zakończą się sukcesem - mówił PAP lider PiS Jarosław Kaczyński.

PAP: Coraz mniej dni zostało do września, a więc do zapowiadanej rekonstrukcji rządu. Premier Mateusz Morawiecki w jednym z ostatnich wywiadów mówił, że celem rekonstrukcji jest przyśpieszenie działania, uproszczenie procesu decyzyjnego i zwiększenie skuteczności rządu. Czy już wiadomo kiedy miałoby do niej dokładnie dojść, jak miałaby wyglądać nowa struktura rządu?

Jarosław Kaczyński: Mogę mówić o pewnym planie, który byłby zrealizowany we wrześniu, być może ostatecznie na początku października. To jest plan, który obejmuje daleko idące zmniejszenie liczby ministerstw. Połączenie różnych działów, tak żeby ich nadzorcą był jeden minister.

Chodzi o to, aby nie było tak jak jest dzisiaj, że pewne decyzji odnoszące się np. do spraw ochrony środowiska są w trzech różnych ministerstwach, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.

Takie łączenie przyniesie też pewne oszczędności, ale nie jest to najważniejsze, bo to nie będą jakieś wielkie oszczędności. Najważniejsze jest to, że procesy decyzyjne będą przebiegać szybciej i bardziej sprawnie. Na to właśnie liczymy.

Po zmianie będzie to rząd łatwiejszy do kierowania jako całość. Jednocześnie będzie to rząd, w ramach którego poszczególne ministerstwa mając tak duże możliwości decyzyjne będą mogły zarówno podejmować decyzje odpowiednio szybko, sprawnie i merytorycznie, ale także będą za nie odpowiadać.

Dzisiaj ta odpowiedzialność jest często bardzo rozmyta. Co do szczegółów nie chcę się wypowiadać, bo to są kwestie jeszcze uzgadniane. Jedno jest w tej chwili pewne, że rekonstrukcja nie obejmie stanowiska premiera, którym pozostanie Mateusz Morawiecki.

Mówi pan o daleko idącym zmniejszeniu liczby ministerstw. Plan zakłada, że ile ich będzie?

J.K.: Nie będę się w tej chwili upierał przy jakiejś liczbie, z tym że ona by na pewno oscylowała wokół 12. Ten najbardziej radykalny plan mówi o nawet 11 ministerstwach, ale nie sądzę, że to się uda. Klasyczne ministerstwa takie jak spraw zagranicznych, obrony, spraw wewnętrznych czy sprawiedliwości oczywiście pozostaną.

Media spekulują, że miałby powstać +super resort+ w skład którego miałoby wejść kilka dotychczasowych ministerstw, a kierować miałby nim wicepremier Piotr Gliński.

J.K.: Zobaczymy jak to będzie. Uważam, że to jest wyjście, które byłoby najbardziej obiecujące, ale w żadnym wypadku nie można tego traktować jako jakiejś już podjętej decyzji.

Zmiany w rządzie wiążą się z renegocjacją umowy koalicyjnej w ramach Zjednoczonej Prawicy. Na jakim etapie są obecnie negocjacje?

J.K.: Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, jest to proces niełatwy. Ale mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu skończy się on sukcesem.

Koalicjanci z Solidarnej Polski i Porozumienia otrzymają po jednym resorcie?

J.K.: Przy takiej liczbie ministerstw, to po prostu wynika ze zwykłej arytmetyki, i to tak traktowanej bardzo - można powiedzieć - szczodrze dla naszych koalicjantów.

Czyli okres wakacyjny w pracy.

J.K.: Do tej pory nie byłem na żadnym urlopie, ale mam nadzieję, że jednak jakąś chwilę znajdę. Czy to się jednak uda, zobaczymy.

Podczas kampanii prezydenckiej zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i premier Mateusz Morawiecki akcentowali konieczność dużych inwestycji, które miałyby pobudzić gospodarkę i tworzyć nowe miejsca pracy. Czy w ten plan wpisują się również działania największych spółek Skarbu Państwa, np. Orlenu, który po przejęciu Energi, planowanej fuzji z Lotosem chce też przejąć PGNiG?

J.K.: To jest dzisiaj kwestia o ogromnym, priorytetowym znaczeniu. Jestem bardzo wdzięczny prezesowi Danielowi Obajtkowi za to, że to tak wszystko energicznie prowadzi. Zdecydowanie i jednoznacznie wspieram te działania.

Uważam, że są one bardzo potrzebne. Wpisują się w to wszystko, co ma służyć rozwojowi polskiej gospodarki, a także jej umacnianiu w sferze międzynarodowej. Chodzi o tworzenie podmiotów, a w tym wypadku największego podmiotu, który będzie miał możliwość wejścia w takie dziedziny jak energetyka, a z drugiej strony także zmiany w znacznej mierze profilu produkcyjnego w sferze chemii. Po prostu dlatego, że nasza przyszłość – jak wszystko na to wskazuje – to są samochody elektryczne, być może także napędzane wodorem, przy spadającym w dalszym okresie zapotrzebowaniu na benzynę. Wobec tego trzeba po prostu myśleć o głębszej przeróbce, o petrochemii sensu stricto i w tym kierunku to wszystko będzie szło.

W ostatnich dniach pojawiły się sugestie, że zmianie mógłby ulec sposób realizacji programu 500plus – zamiast przelewu środków na konto, "wypłata" w formie bonu. Czy taki pomysł jest rozważany wewnątrz Zjednoczonej Prawicy?

J.K.: Nie jest brany pod uwagę. To jest chyba po prostu zła interpretacja wypowiedzi pani premier Jadwigi Emilewicz. Skądinąd rozmawiałem z nią nawet dzisiaj i nie ma nawet cienia tego rodzaju planów. To jest jakieś wielkie nieporozumienie lub fake news.

W czwartek podczas Zgromadzenia Narodowego zostanie zaprzysiężony na II kadencję prezydent Andrzej Duda. Według zapowiedzi na uroczystości nie pojawi się m.in. kontrkandydat prezydenta Rafał Trzaskowski i wielu innych polityków związanych z opozycją. Ponadto np. posłanka Koalicji Obywatelskiej Kamila Gasiku-Pihowicz stwierdziła, że po pseudodemokratycznych wyborach uznanych za ważne przez pseudosędziów SN, będziemy mieli pseudoprezydenta. Jak pan to skomentuje?

J.K.: To stara taktyka naszych przeciwników, którzy po prostu nie uznają wyników wyborczych, nie uznają podstawowych mechanizmów demokratycznych, bo ich zdaniem demokracja jest tylko wtedy kiedy oni rządzą. Do tego się to sprowadza.

Jeśli chodzi o pseudo sędziów, to ja każdemu kto o tym mówi radzę lekturę zapisów rozmów Sławomira Neumanna, bo to jest znakomity opis tego, jak to naprawdę w Polsce jest z sądami, kto rzeczywiście jest pseudo sędzią. Bo ci którzy - według zapewnień tego pana – mieli zawsze roztaczać parasol ochronny nad ludźmi Platformy Obywatelskiej, to są rzeczywiście pseudosędziowie. I my niestety widzimy, że takich w polskim wymiarze sprawiedliwości nie brakuje. Ilu ich jest? Trudno nam powiedzieć, ale na pewno nie jest to grupa jakaś niewielka, marginalna.

Natomiast jeśli chodzi o nieobecności na zaprzysiężeniu, to oczywiście takiego obowiązku nie mają. Zdarza się jednak, że próbuje się to usprawiedliwiać moją nieobecnością w 2010 r. na zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego. Przypomnę jednak, że w 2010 r. mieliśmy tragedię smoleńską i cały ciąg niebywałych, skandalicznych zachowań wobec tych którzy wtedy zginęli, wobec tych, którzy chcieli czcić ich pamięć. W tym wszystkim pewną, ale bardzo mało chwalebną rolę odegrał także pan Komorowski. W związku z tym moja nieobecność z tego wynikała.

Nigdy jednak nie kwestionowałem wyników tamtych wyborów. Pogratulowałem zwycięstwa Komorowskiemu już w noc wyborczą, kiedy nawet do końca nie były obliczone wyniki wyborów. (PAP)

Autor: Rafał Białkowski

CZYTAJ DALEJ

ONZ wzywa do szybkiego otwarcia szkół po kryzysie związanym z koronawirusem

2020-08-05 19:47

[ TEMATY ]

szkoła

ONZ

koronawirus

Adobe.Stock

Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała przewodnik, który ma przyczynić się do jak najszybszego ponownego otwarcia szkół po kontroli na koronawirusa. Ma on pomóc rządom poszczególnych krajów w realizacji planów oświatowych – oznajmił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 4 sierpnia w Nowym Jorku.

Według niego pandemia doprowadziła do największego w historii załamania się system oświatowego. W ponad 160 krajach zamknięto wszystkie placówki oświatowe, co oznaczało przerwanie nauki przez miliard uczniów. „Obecnie stoimy w obliczu katastrofy pokoleniowej, która może zmarnować niewyobrażalny potencjał ludzki, osłabić dziesięciolecia postępu i pogłębić głęboko zakorzenione nierówności” – ostrzegł sekretarz generalny ONZ.

Oświadczył, że dziś najważniejszą sprawą jest uznanie edukacji za priorytet polityki przez poszczególne państwa. Przekonywał, że decyzje, które teraz będą podejmowały rządy i ich partnerzy, „będą miały trwały wpływ na miliony młodych ludzi i perspektywy rozwoju krajów w nadchodzących dziesięcioleciach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję