Reklama

Aspekty

Zmarł kapłan

Na swoim profilu Fb parafia pw. Macierzyństwa NMP w Zbąszynku poinformowała o śmierci kapłana ks. Józefa Białasika.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z głębokim bólem i pogrążeni w żalu informujemy, że 26.10.2020 r. odszedł do Pana nasz Parafianin ks. JÓZEF BIAŁASIK, który od 1993 roku posługiwał jako misjonarz w Boliwii.

Prosimy o włączenie się do modlitwy za duszę śp. ks. Józefa Białasika...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki wieków. Amen”

ks. Józef Białasik (ur. 02.10.1955r.)

25 maja 1986 r. zostaje wyświęcony w Katedrze Gorzowskiej na kapłana po ukończeniu Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu.

Msza prymicyjna została odprawiona przez ks. Józefa Białasika w naszym kościele parafialnym w dniu 01 czerwca 1986 r. Ks. Józef 7 lat pracował jako wikariusz w kilku parafiach diecezji, rozpoczynając w Parafii w Jasieniu, Kostrzynie n/O, Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze. Następnie pracował w Parafii NMP Królowej Polski w Świebodzine, Pszczewie i Pile.

Ks. Józef Białasik rozpoczął pracę misyjną Boliwii w 1993 r. w Laja en El Altiplano, Aiquile, Omereque, Chapare Eutre Rios. W latach 2001- 2011 był Proboszczem w parafii Santa Rosa de Roca w pobliżu większego miasta Santa Cruz, w tropikalnej części Bolowii..

Od 25.12.2011 r. rozpoczyna pracę jako Proboszcz parafii pw. Jezusa Robotnika w Oruro, a od lutego 2015r. w Parafii pw. Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Santa Cruz.

Zmarł 26.10.2020 r.

2020-10-26 19:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół jak łódź

Leżący na Szlaku Kościołów Drewnianych Regionu Kozła zabytkowy kościół pw. Narodzenia NMP w Chlastawie, należący do parafii w Zbąszynku, kryje w swoim wnętrzu ciekawą formę architektoniczną odwróconej łodzi.

CZYTAJ DALEJ

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję