Co jakiś czas opracowywane są kolejne raporty i rankingi dotyczące nie tylko poziomu nauczania w poszczególnych placówkach, ale również rozwoju w nich samych uczniów. Drugi z tych problemów wzięła na warsztat Centralna Komisja Edukacyjna, publikując raport pracy szkół.
Najnowszy raport jest (zapewne do czasu pojawienia się kolejnego) najbardziej obiektywny. Ocenia nie tylko pojedyncze egzaminy pisane przez ucznia, ale jego rozwój na przestrzeni kilku lat, zestawiając wyniki z testu gimnazjalnego z wynikami maturalnymi. Ponadto bierze pod uwagę nie tylko podstawowe przedmioty, ale całe części: humanistyczną i matematyczno-przyrodniczą. Wszystkie te aspekty tworzą EWD, czyli edukacyjną wartość dodaną - współczynnik być może nie do końca obiektywny i miarodajny, ale jednak ukazujący pewną tendencję.
Od sukcesu do zmarnowania
Reklama
Raport ukazuje także ciekawy podział szkół ze względu na uzyskane wyniki uczniów. Mniej niż w przypadku typowych rankingów liczy się w nim pozycja na liście, a bardziej sama lista i jej nazwa. Szkoły mogły bowiem trafić do pięciu kategorii: szkoły sukcesu (te, które rozwijają potencjał uczniów), szkoły wspierające (przyjmujące uczniów słabych, ale pomagające im w uzyskaniu lepszych wyników), szkoły neutralne (w których poziom uczniów przez 3 lata nie wzrasta ani nie spada), szkoły wymagające pomocy (nie wspierające słabych uczniów) oraz szkoły zmarnowanych szans (marnujące potencjał uczniów). Do której kategorii przyporządkowano placówki zlokalizowane we Wrocławiu - mieście, które przecież tak mocno stawia i, według zapewnień Prezydenta Miasta, nadal będzie stawiać na edukację?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Średnia szkoła
Dawniej określenia „szkoła średnia” bardzo często używano właśnie w stosunku do liceów. W kontekście opublikowanego raportu można by jednak stwierdzić, że Wrocław ma raczej średnie szkoły. Na tle całego kraju nie wyróżniamy się niczym szczególnym. Fakt, że nie jesteśmy też na szarym końcu, ale czy to wystarczające pocieszenie? W części humanistycznej najlepsze wyniki potwierdziły: „dwunastka” i „piątka”. Dołączyła do nich również „czternastka” i inne licea (pełny spis wrocławskich szkół sukcesu obok). Ścisłowców najlepiej rozwijają: „czternastka” i „trójka”. Wsparcia w przedmiotach humanistycznych wymaga siedem miejskich szkół, w matematyczno-przyrodniczych - osiem. Są jednak i takie szkoły we Wrocławiu, które marnują potencjał swoich uczniów.
Czyja wina
Reklama
Nie wypada w tym kontekście nie zapytać, kto za to wszystko odpowiada. Problem w tym, że, jak to zwykle bywa, sukces ma wielu ojców, a porażka najczęściej jest sierotą. Jedni bowiem twierdzą, że te wyniki to wina nauczycieli, którzy nie dość dobrze przekazują wiedzę, używając nieodpowiednich metod. Inni z kolei zrzucą część odpowiedzialności na rodziców oraz na środowisko, w jakim uczniowie funkcjonują poza szkołą. Są wreszcie i tacy, którzy powiedzą, że albo badanie jest nierzetelne, albo po prostu „takie czasy”, że się młodzież uczyć nie chce. Najlepszym wyjściem byłoby winę rozłożyć na wszystkie te aspekty i nad każdym z nich pracować. Problemem pozostaje tylko czas, którego na ratowanie polskiej edukacji zdaje się ubywać. Grunt, żeby zdążyć, zanim w głowach licealistów znów zacznie być aktualne przeświadczenie, że nie matura, a chęć szczera zapewni im w przyszłości byt.
* * *
Wrocławskie Licea Sukcesu:
CZĘŚĆ HUMANISTYCZNA:
1. XII LO, pl. Orląt Lwowskich
2. V LO, ul. Grochowa
3. XIV LO, al. Brucknera
4. XIII LO, ul. Hauke Bosaka
5. III LO, ul. Składowa
6. VII LO, ul. Krucza
7. II LO, ul. Parkowa
8. IV LO, ul. Świstackiego
9. Liceum Dwujęzyczne nr 4, ul. P. Skargi
10. VIII LO, ul. Zaporoska
11. IX LO, ul. P. Skargi
12. X LO, ul. Piesza
CZĘŚĆ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZA:
1. XIV LO, ul. Brucknera
2. III LO, ul. Składowa
3. VII LO, ul. Krucza
4. XII LO, pl. Orląt Lwowskich
5. XIII LO, ul. Hauke-Bosaka
6. VIII LO, ul. Zaporoska
7. IX LO, ul. P. Skargi