Reklama

Aspekty

Znana jest data pogrzebu ks. Ireneusza Łuczaka

W piątek 20 listopada br. na plebanii w Bytomiu Odrzańskim, w wieku 57 lat i w 33 roku kapłaństwa, zmarł śp. ks. Ireneusz Łuczak, proboszcz parafii pw. św. Hieronima w Bytomiu Odrzańskim.

2020-11-20 22:10

[ TEMATY ]

ks. Ireneusz Łuczak

Bytom Odrzański

diecezjazg.pl

Msza św. dla kapłanów z dekanatu zostanie odprawiona w poniedziałek 23 listopada br. o godz.20.00, w kościele parafialnym w Bytomiu Odrzańskim (od godz. 18.30 czuwanie modlitewne).

Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem Księdza Biskupa odprawiona zostanie we wtorek 24 listopada br. o godz. 11.00 w kościele pw. św. Henryka w Sulęcinie, a po niej nastąpią dalsze obrzędy pogrzebowe na cmentarzu komunalnym (od godz. 10.00 czuwanie modlitewne).

Reklama

Ks. Ireneusz Łuczak urodził się 10 czerwca 1963 r. w Sulęcinie, w rodzinie Mariana i Bronisławy z d. Hrenczewskiej. W rodzinnej miejscowości ukończył szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące. W okresie szkoły średniej podjął formację w ruchu Światło-Życie. W 1982 r., po uzyskaniu świadectwa dojrzałości, rozpoczął studia w seminarium duchownym w Paradyżu. 5 czerwca 1988 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa gorzowskiego Józefa Michalika.

Jako wikariusz pracował w Gorzowie Wlkp. (par. św. Maksymiliana Kolbe, zastępstwo wakacyjne 1988), Bobrówku (1988-89), Witnicy (1989-91), Świebodzinie (par. NMP Królowej Polski, 1991-95), Małomicach (1995-97), Zielonej Górze (par. Najśw. Zbawiciela, 1997-99) i Nowej Soli (par. św. Michała Arch., 1997-2000). W 1995 r. uzyskał tytuł magistra teologii na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. W latach 1998-2003 był diecezjalnym asystentem ruchu Wiara i Światło.

24 sierpnia 2000 r. mianowano go proboszczem parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Dzietrzychowicach. W roku 2003 powierzono mu również funkcję dziekana Dekanatu Żagań, którą pełnił do 1 sierpnia 2005 r., kiedy to został przeniesiony do parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim. Posługę proboszcza pełnił w Krośnie Odrzańskim do roku 2012. Ponadto, od roku 2008 był dekanalnym duszpasterzem rodzin, a od roku 2009 – kapelanem Powiatowego Ośrodka Duszpasterskiego Policji w Krośnie Odrzańskim. W 2009 r. został powołany do diecezjalnej Komisji ds. Kościelnych Dóbr Kultury jako członek Podkomisji ds. Sztuki i Architektury Sakralnej. W 2010 r. ukończył studia podyplomowe z zakresu zabytkoznawstwa i konserwatorstwa dziedzictwa architektonicznego na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Reklama

1 sierpnia 2012 r. bp Stefan Regmunt mianował go proboszczem parafii pw. św. Hieronima w Bytomiu Odrzańskim. W latach 2013-2019 pełnił funkcję diecezjalnego duszpasterza niewidomych.

Śp. ks. Ireneusza Łuczaka polecamy Bożemu Miłosierdziu.

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jestem najszczęśliwszym człowiekiem! - o. Jerzy Tomziński kończy 102 lata!

2020-11-24 09:38

[ TEMATY ]

o. Jerzy Tomziński

Krzysztof Tadej

o. Jerzy Tomziński

o. Jerzy Tomziński

102 lata temu, 24 listopada 1918 r., urodził się o. Jerzy Tomziński. Dwukrotnie był generałem Zakonu Paulinów, trzykrotnie – przeorem Jasnej Góry. Przyjaźnił się z prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim oraz z kard. Karolem Wojtyłą. Spotykał się m.in. z papieżami Piusem XII, Janem XXIII, Pawłem VI, Janem Pawłem II, a także z Ojcem Pio.

To jedna z najbardziej fascynujących postaci Kościoła katolickiego w Polsce. – Wszystkim rządzi Opatrzność Boża. Nie ma w życiu przypadków. Jeszcze nikt w historii świata nie wygrał wojny z Panem Bogiem – często podkreśla o. Jerzy Tomziński, paulin.

Najstarszy paulin – o. Jerzy Tomziński wyznaje: – Kiedy wojna się zaczęła, pytałem Pana Boga: Czy przeżyję Hitlera? A potem: Czy przeżyję Stalina? O komunę już nie pytałem, bo myślałem, że jej nie przeżyję. A tu proszę, jaka niespodzianka! Hitlera przeżyłem, Stalina przeżyłem i nawet komunę!

Jasna Góra to całe jego życie

O. Jerzy Tomziński mieszka na Jasnej Górze. Znany jest z ogromnego poczucia humoru, skromności i dobroci serca. Z klasztorem związany jest od najmłodszych lat. Podkreśla, że

Jasna Góra to całe jego życie

. – Znam tu każdy kąt, każdy kamień – dodaje. Jako chłopiec, 15 sierpnia 1932 r., witał na Jasnej Górze prezydenta Ignacego Mościckiego. Kilka lat temu wspominał to wydarzenie: – Pilnowałem furty. Stałem w mundurku, spodnie miałem na kant wyprasowane. Nagle przyjechał prezydent Mościcki. Widzę go, jakby to było dzisiaj. Wysoki mężczyzna, elegancki. Z białym szalikiem, laską, kapeluszem. Jak wszedł, to od razu podał mi rękę. „Witam, panie kawalerze!”. Powiedział to do mnie, prostego chłopca z malutkiej miejscowości, z Przystajni!

W 1935 r. Jerzy Tomziński wstąpił do Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, nazywanego Zakonem Paulinów. Na Jasnej Górze przeżył II wojnę światową. Był świadkiem, gdy z narażeniem życia ukrywano Żydów, pomagano partyzantom i żołnierzom Armii Krajowej. W czasie wojny przyjął święcenia kapłańskie. W styczniu 1945 r. do Częstochowy wkroczyły wojska Armii Czerwonej. Kilka tygodni później na Jasną Górę przyjechali komuniści, przedstawiciele Rządu Tymczasowego. O. Jerzy został wydelegowany do spotkania z nimi. To jedno z wielu spotkań, które charakteryzuje tego zakonnika – otwartość na ludzi, życzliwość, szczerość. W filmie „Światem rządzi Bóg” wspominał to spotkanie: „Z 15 chłopów weszło. W buciorach, w kufajkach. Jednym z nich był premier Osóbka-Morawski. Spytałem, czego chcą. Odpowiedzieli, że przyjechali zamówić nabożeństwo. Wziąłem książkę intencji. Wpisałem na 25 marca 1945 r. Mszę św. w intencji Ojczyzny. Jak to zrobiłem, to powiedzieli, że nie mają pieniędzy. Mówię – trudno. Osóbka-Morawski spytał: A czego potrzeba? Odpowiedziałem, że szyb nie mamy, bo wszystkie wyleciały z klasztoru, jak wycofywali się Niemcy. – W Kielcach mamy hutę szkła – odpowiedzieli. Jeden z nich zaczął coś pisać na świstku papieru. Jak mi to dali, to mówię: Panie premierze, tak bez pieczątki to wydadzą nam coś na to? I zacząłem się śmiać. A on: Proszę księdza, niech się ksiądz z nas nie śmieje. Bo my będziemy mieli i samochody, i wszystko. I proszę sobie wyobrazić, że na ten świstek papieru w Kielcach dali nam dwie tony!”.

Świadek cudów i nawróceń

W 1945 r. o. Tomziński został mianowany kustoszem jasnogórskiego sanktuarium. Cztery lata później został proboszczem i kustoszem sanktuarium maryjnego w Leśnej Podlaskiej, jednak w 1951 r. zmuszono go do opuszczenia tego sanktuarium. Powrócił na Jasną Górę, gdzie kapituła wybrała go na przeora.

O. Tomziński nieraz opowiada, że od pierwszych dni pobytu na Jasnej Górze był świadkiem wielu cudów i nawróceń. – Ludzie pospadaliby z krzeseł z wrażenia, gdybym podał nazwiska osób, które się tutaj nawróciły. To byli na przykład wielcy komuniści – mówi i dodaje: – Kto tu nie był! Ilu ludzi się nawróciło przed obrazem Matki Bożej! Przyjeżdżali z zaciekawieniem i nagle się nawracali. Pan Bóg każdego dnia dokonuje na Jasnej Górze cudów. Ja jestem tego świadkiem.

Świadek historii

O. Jerzy Tomziński był świadkiem wielu ważnych wydarzeń historycznych, niektóre z nich organizował – np. Jasnogórskie Śluby Narodu 26 sierpnia 1956 r., na które przybyło milion wiernych. Gdy aresztowano kard. Stefana Wyszyńskiego, o. Tomziński m.in. z Marią Okońską – jedną z najbliższych współpracowniczek Prymasa Polski – zaczął codzienne modlitwy przed Cudownym Obrazem Matki Bożej w intencji uwolnienia kard. Wyszyńskiego. Tak rozpoczął się słynny Apel Jasnogórski.

Spotkanie z Ojcem Pio

W 1957 r. o. Tomziński wyjechał na studia do Rzymu. Początkowo władze nie chciały mu dać paszportu. Po interwencji władz Kościoła udało mu się opuścić kraj i zacząć studia na słynnym Uniwersytecie Gregoriańskim. W czasie pobytu we Włoszech wyjechał do San Giovanni Rotondo, gdzie mógł porozmawiać ze słynnym zakonnikiem Ojcem Pio. Tak wspominał te chwile: „Bardzo chciałem zobaczyć jego stygmaty. Rano byłem na Mszy św. Wrażeń nie da się powtórzyć. To było misterium. Odprawiał bardzo poprawnie. Nie przeciągał, nie nudził kazaniem. Po konsekracji zobaczyłem, że jak patrzył na Hostię, to widział Pana Jezusa. Takie miałem odczucie. Z tych przeżyć zapomniałem o stygmatach i jak spojrzałem na rękę, to już ją zasłonił habitem. Potem poszedłem do zakrystii. Ojciec Pio przyszedł, błogosławił ludzi, głaskał dzieci po głowie, uśmiechał się i nagle zobaczył młodego człowieka. Spojrzał na niego, uśmiech mu zniknął i ryknął: Precz! Ten młody człowiek spuścił wzrok i szybko wyszedł”.

O. Jerzy spotkał się jeszcze raz z Ojcem Pio w klasztorze i tam rozmawiał z tym przyszłym świętym. Na koniec klęknął i poprosił o błogosławieństwo. – Ojciec Pio powiedział na cały głos: – Niech Bóg cię błogosławi – i ręką nacisnął na moją głowę. Poczułem narośl na jego dłoni, tak jakby to był orzech włoski. I spełniło się to, co chciałem – opowiada o. Jerzy. I z uśmiechem dodaje, że do dzisiaj zjawiają się w klasztorze osoby, które chcą go dotykać. Dlaczego? Bo kiedyś, przed laty, dotykał go sam Ojciec Pio!

Świadek Soboru Watykańskiego II

O. Jerzy Tomziński uczestniczył w Soborze Watykańskim II. Przyczynił się do krzewienia kultu Matki Bożej Częstochowskiej, przygotowując Jej wizerunki dla wszystkich ojców soborowych. Rozdawał je w 1965 r. kard. Stefan Wyszyński.

Siły czerpie od Pana Boga

Po powrocie do Polski o. Jerzy aktywnie uczestniczył w życiu zakonnym. Opisanie jego działalności wypełniłoby kilka tomów książek. Był m.in. jasnogórskim kronikarzem, korespondentem Radia Watykańskiego i Biuletynu Biura Prasowego Sekretariatu Episkopatu Polski, pisał do Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, wchodził w skład zespołu redakcyjnego „Niedzieli”. W 1990 r. został kolejny raz przeorem. W czasie tej kadencji przygotowywał w sanktuarium VI Światowe Dni Młodzieży (1991 r.) z udziałem Jana Pawła II. Jego wspomnienia dotyczące rozmów z kard. Stefanem Wyszyńskim i Janem Pawłem II stanowią bezcenne źródło dla historyków.

Wielu osobom odwiedzającym Jasną Górę o. Jerzy kojarzy się ze skromnością i uśmiechem. Kilkoma zdaniami potrafi pocieszyć, dodać sił i zbliżyć ludzi do Boga. Można o nim usłyszeć, że to „święty kapłan, który siły czerpie od Pana Boga i jest znakiem, że Bóg istnieje”. Zapytany, czy nie żałuje, że wybrał życie zakonne, bez wahania odpowiedział: „Ani sekundy nie żałowałem. Ani sekundy! Jestem

CZYTAJ DALEJ

Abp Skworc do dziekanów: wykorzystujmy realne i zdalne możliwości w duszpasterstwie

2020-11-25 18:42

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

Abp Skworc

KEP

W środę, 25 listopada, dziekani archidiecezji katowickiej spotkali się na platformie ZOOM z abp Wiktorem Skworcem, biskupami pomocniczymi i pracownikami Kurii Metropolitalnej.

Metropolita katowicki zachęcił do dalszego zaangażowania się w duszpasterstwo w czasie pandemii i do bycia do dyspozycji wiernych. – Nie bójmy się wykorzystywać realnych i zdalnych możliwości, jakie mamy - powiedział.

Spotkanie zostało podzielone na dwie części. W pierwszej metropolita katowicki wprowadził uczestników w tematykę nowego roku duszpasterskiego, którego realizacja rozpocznie się wraz z I niedzielą Adwentu.

– Musieliśmy dostosować się do nowej sytuacji pandemicznej – mówił metropolita katowicki. – Od marca program duszpasterski realizowaliśmy w sposób zdalny, co było nie lada wyzwaniem dla nas wszystkich. Teraz rozpoczynamy drugą część trzyletniego cyklu skoncentrowanego wokół Eucharystii, zatytułowaną „Zgromadzeni na świętej Wieczerzy”. Chcemy mówić o Eucharystii jako tajemnicy celebrowanej – dodał.

Abp Skworc przypomniał, że obok tzw. ars celebrandi – sztuki celebrowania, należy zwracać uwagę na ars partecipandi, czyli sztukę uczestniczenia we Mszy św. – Musimy uczyć wiernych uczestniczenia we Mszy św. i gromadzenia wiernych na Eucharystii i wokół Eucharystii – zaapelował.

Do drugiej części spotkanie wprowadził ks. Roman Chromy, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego katowickiej Kurii. Przypomniał wskazania z okólnika w sprawie tegorocznych Rorat i odwiedzin duszpasterskich. Zachęcił do zapoznania się materiałami roratnimi przygotowanymi przez redakcję Małego Gościa Niedzielnego oraz z platformą holyweek.pl, zawierającą propozycje rodzinnego przygotowania do Bożego Narodzenia.

Dziekani dzielili się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i planami duszpasterskimi na najbliższe tygodnie. – Zaplanowaliśmy już spotkania dla poszczególnych części parafii w niedziele stycznia. Będzie Msza św., nabożeństwo, błogosławieństwo sakramentalne, rozdanie zestawów kolędowych z kredą i wodą święconą do wykorzystania w domach – mówi ks. Józef Włosek, dziekan dekanatu Katowice-Załęże i proboszcz na osiedlu Tysiąclecie-Dolne.

– Kolędy chcemy przeżyć analogicznie do wielkanocnego błogosławienia pokarmów. Zachęcaliśmy, aby odbywało się ono w rodzinach. Najstarsza osoba rodzinie będzie mogła pobłogosławić miejsce zamieszkania – dzielił się ks. Edward Kopka, dziekan dekanatu Orzesze i proboszcz w Zawiści.

Podczas spotkania przypomniano, że tegoroczna kolęda z przyczyn epidemicznych nie będzie mogła odbyć się w tradycyjnej formie „od drzwi do drzwi”.

Dziekani zwrócili uwagę na konieczność dostosowania dotychczasowych parafialnych form pomocy dla najbardziej potrzebujących. – W tym roku nie będzie tradycyjnej Wigilii dla ubogich, ale mamy w planach przygotowanie i dostarczenie paczek i posiłków „na wynos” – podkreślił ks. Andrzej Nowicki, dziekan dekanatu Katowice-Śródmieście i proboszcz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła.

W Mikołowie powołana została do życia diakonia miłosierdzia. – Postanowiliśmy zrobić coś, aby stawić czoła samotności, także tej emocjonalnej. Osoby starsze, które nie mogą być odwiedzane przez najbliższych, bardzo często zostają same w swoich czterech ścianach – mówi ks. Mirosław Godziek, mikołowski dziekan i proboszcz parafii św. Wojciecha.

Podczas spotkania biskupi pomocniczy mówili o szczegółowych wyzwaniach jakie niesie pandemia dla formacji stałej kapłanów (bp Marek), dla życia zakonnego (bp Adam) oraz posługi misyjnej, szczególnie misjonarzy pochodzących z naszej archidiecezji (bp Grzegorz). Z kolei kanclerz Kurii przypomniał o zdalnym sposobie go kontaktowania się z kancelarią w celu załatwiania spraw na bieżąco.

Na zakończenie metropolita katowicki zachęcił do dalszego zaangażowania się w duszpasterstwo w czasie pandemii i do bycia do dyspozycji wiernych. – Nie bójmy się wykorzystywać realnych i zdalnych możliwości, jakie mamy do dyspozycji.

Spotkania z księżmi dziekanami odbywają się w trzech grupach. Pierwsze odbyło się we wtorek, 24 listopada. Ostatnie zaplanowano na jutro. Wszystkie odbywają się na platformie zoom.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję