Reklama

Radość wiary

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Duszpasterstwo Ludzi Pracy ’90 w Legnicy dla uczczenia 20. rocznicy powstania diecezji legnickiej i 15. rocznicy pobytu papieża Jana Pawła II na ziemi legnickiej zaprosiło z okolicznościowym wykładem ks. dr. Józefa Lisowskiego - kanclerza Legnickiej Kurii Biskupiej.
Wykład poprzedziła Msza św. Ksiądz kanclerz wygłosił homilię, która w nawiązaniu do czytanej Ewangelii (Łk 1, 39-45) poświęcona została Maryi, jako Matce Jezusa Chrystusa. Dziś w sposób szczególny nasze serca i postawa kierują się ku Maryi, która jest przewodniczką w naszej wierze. Tak się szczęśliwie składa, że my - żyjący na Dolnym Śląsku - mamy wspaniałą okazję na co dzień doświadczać opieki Maryi, Matki Jezusa Chrystusa, Matki Kościoła, Matki każdego z nas - mówił kaznodzieja - Przed 20 laty, Jan Paweł II, erygując 25 marca 1992 r. diecezję legnicką, pisał, że ma być ona diecezją Maryjną, ze swoim głównym sanktuarium w Krzeszowie. Dwa tysiące lat temu Maryja przychodząc do św. Elżbiety przyniosła jej Jezusa Chrystusa. Do dziś Maryja przez cały ten czas przynosi Jezusa Chrystusa każdemu z nas. Maryja ukazuje nam prawdę Boga, który przychodzi, aby z nami pozostać. Pokazuje nam radość wiary, która jest spotkaniem z Bogiem.

Początek

Reklama

Po Mszy św. ks. J. Lisowski wygłosił odczyt pt. „20-lecie diecezji legnickiej i 15. rocznica obecności bł. Jana Pawła II w Legnicy - relacja naocznego świadka”. Na wstępie powiedział, że czasy erygowania diecezji były bardzo trudne. Przypomniał wszystkich jej uczestników, na czele z pierwszym biskupem legnickim Tadeuszem Rybakiem, jego kolejnymi biskupami pomocniczymi Adamem Dyczkowskim i Stefanem Regmuntem, którzy zostali następnie biskupami zielonogórsko-gorzowskimi. Za podwaliny i przygotowania pod przyszłą diecezję (od 1988 r.) odpowiedzialny był ks. Władysław Bochnak - proboszcz parafii pw. Św. Ap. Piotra i Pawła, następnie proboszcz katedralny. Na terenie diecezji pracuje 540 księży, znajduje się 740 kościołów i kaplic. Pod względem administracyjnym składa się ona z 241 parafii. Chrześcijańska tradycja jest tu bardzo bogata. Nie należy ona w całości do Kościoła katolickiego. Swoje obiekty sakralne budowali tu luteranie, ewangelicy i inne Kościoły reformowane. Zdarza się tu tak, że w jednej niewielkiej miejscowości znajdują się 2-3 kościoły wymagające opieki, odbudowy i zachowania ich funkcji związanych z krzewieniem wiary.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kuria biskupia

To dawny Dom Oficera Armii Radzieckiej, w którym przed przekazaniem diecezji spłonął częściowo dach i trzeba go było odbudowywać. W budynku kurii mieści się wiele instytucji kościelnych, w tym Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Legnickiej, które ksiądz kanclerz nazwał „źrenicą oka” biskupa legnickiego. Powstało ono już w rok po erygowaniu diecezji. To stąd wychodzą kolejni księża do pracy w diecezji. W tym roku biskup legnicki Stefan Cichy wyświęcił siedmiu nowych, tak bardzo potrzebnych Kościołowi legnickiemu, księży. Jedną z pierwszych decyzji bp. T. Rybaka było powołanie Caritas diecezjalnej. Jest ona jedną z form pełnienia ewangelicznej miłości bliźniego, służbą charytatywną, mobilizującą wiernych do ofiarności i pomocy poszkodowanym przez różne wydarzenia losowe i kataklizmy w kraju i na świecie. Inną ważną decyzją pierwszego Biskupa legnickiego było utworzenie Domu Księży Emerytów. W tym celu zakupiono i wyremontowano odpowiedni budynek, w którym księża, przechodząc w wieku 75 lat (po wieloletniej służbie) na emeryturę, znajdują warunki do spokojnego życia. Uruchomiono dla nich także dom opiekuńczy, w którym mogą się leczyć. Diecezja troszczy się zarówno o młodych księży jak i o tych, którzy w podeszłym wieku potrzebują utrzymania i troski o zdrowie.

Sanktuaria

Reklama

Dwudziestoletniego dorobku diecezji nie można postrzegać tylko w kategoriach materialnych. Od początku istnienia diecezji legnickiej głównym jej sanktuarium jest zespół pocysterski w Krzeszowie, z cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej. Świątynia w której przebywa Obraz, w 1998 r. podniesiona została do godności bazyliki mniejszej. Drugą w diecezji bazyliką mniejszą jest kościół pw. Świętych Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze (od 2011 r.). Na terenie diecezji znajdują się jeszcze inne sanktuaria, w tym św. Jadwigi Śląskiej w Legnickim Polu, św. Jacka w Legnicy, Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja w Bolesławcu, Matki Bożej Wojcieszowskiej ze wspaniałą zabytkową rzeźbą z końca XV w.

Wizyta Jana Pawła II w Legnicy

Reklama

Byłem przy wszystkich wizytach bp. Tadeusza Rybaka w Watykanie - mówił ks. Kanclerz. Przytoczył rozmowę, podczas której Biskup zaprosił Ojca Świętego do Legnicy. Spytał on wtedy o główny motyw przyjazdu. Biskup wspomniał o potrzebie przypominania o bitwie pod Legnicą w 1241 r. z Mongołami, która zahamowała najazd Tatarów i określił naszą diecezję jako na wskroś Maryjną. Powołał się przy tym nie tylko na sanktuarium w Krzeszowie, ale także na peregrynację po diecezji Matki Boskiej Częstochowskiej w kopii cudownego obrazu, która rozpoczęła się już w 5 miesięcy po jej ustanowieniu. Jan Paweł II pokiwał głową i powiedział: „Jak Pan Bóg pozwoli, to przyjadę”. Wielu nie wierzyło, że uda się zaprosić Ojca Świętego. Nawet niektórzy biskupi polscy w to wątpili. A na kilka tygodni przed historyczną wizytą Namiestnika Chrystusa w Legnicy okazało się, że miejsce spotkania z Nim na lotnisku jest zaminowane. Wszystkie przeszkody udało się jednak usunąć. Dzisiaj wiem, że stało się to możliwe dzięki naszej modlitwie i pracy - dodał prelegent. Hasłem pielgrzymki papieskiej w Legnicy 2 czerwca 1997 r. były słowa: „Z wiarą ojców w Trzecie Tysiąclecie”. Uroczysta Msza św. zgromadziła blisko pół miliona wiernych. Jan Paweł II wygłosił fundamentalną homilię i ukoronował cudowną Ikonę Matki Bożej Łaskawej z Krzeszowa. Odwiedził też katedrę legnicką, przy czym decyzja w tej sprawie zapadła w ostatniej chwili - już podczas pobytu Ojca Świętego na legnickim lotnisku. Papież zostawił nam swoją błogosławioną obecność. Na prywatnych audiencjach często wracał do tej wizyty, pytając np. bp. Rybaka, czy pamięta piękną pogodę w Legnicy.

Pogłębienie wiary

Ks. Lisowski mówił także o wielu innych realizowanych w diecezji legnickiej inicjatywach, które miały pomóc wiernym w pogłębieniu wiary. Wspomniał o akcjach duchowych podjętych w Roku Jubileuszowym 2000, o Legnickim Roku Jana Pawła II (2006 - 2007), o corocznych pielgrzymkach na Jasną Górę, do Krzeszowa i Legnickiego Pola, o diecezjalnych pielgrzymkach zagranicznych oraz o zakończonym niedawno I Synodzie Diecezji Legnickiej. Mówił też o stowarzyszeniach świeckich działających w diecezji, będących znakiem żywego Kościoła. Wymienił wśród nich DLP ’90, którego spotkania formacyjne gromadzą bardzo wartościowych ludzi - wykładowców i słuchaczy. Zauważył, że jest ono starsze od diecezji, gdyż powstało w 1990 r. Zwrócił też uwagę na potrzebę kształcenia ludzi świeckich, czemu służą np. Studia Teologiczne, Uniwersytet Trzeciego Wieku czy Diecezjalne Studium Organistowskie. Formacji laikatu służy też diecezjalne Radio Plus Legnica.

Wdzięczność

Ks. kanclerz podkreślił wielkie zasługi pierwszego biskupa legnickiego Tadeusza Rybaka w budowaniu wspólnoty diecezjalnej i formacji jej wiernych. To on stworzył wszystkie struktury diecezjalne, nowe parafie i dekanaty. Troszczył się o budowę nowych kościołów. Rozpoczął renowację opactwa krzeszowskiego. Wielką pomocą służył mu ks. inf. prof. dr hab. Władysław Bochnak, wieloletni prepozyt kapituły i wikariusz generalny. Za powstanie diecezji legnickiej, która tak wiele zrobiła dla utrwalenia wiary na tym terenie, należy się przede wszystkim wdzięczność Panu Bogu i ludziom, którym pozwolił wykonać swoje zamiary.
Uczestnicy spotkania byli pod wrażeniem bardzo osobistej, swobodnej i ze swadą prowadzonej opowieści ks. Kanclerza o losach diecezji. Zauważył on, że jest ostatnim, działającym w kurii, naocznym świadkiem wydarzeń sprzed 20 i 15 lat. Film z relacją z wykładu można obejrzeć na portalu Radia Plus Legnica www.legnica.fm.
Dopełnieniem nawiązania przez DLP ’90 do wspomnianych rocznic było kolejne spotkanie, które odbyło się kilka dni później (na początku czerwca) w Muzeum Miedzi w Legnicy. Zorganizowane zostało w związku z wystawą „Świadectwo życia. Jan Paweł II w medalierstwie światowym”. Uczestników spotkania oprowadził po niej Bernard Marek Adamowicz - legniczanin i kolekcjoner. Wygłosił on również wykład pt. „Legnicki pentaptyk papieski” (publikowany już na łamach „Niedzieli”) połączony z prezentację multimedialną legnickich medali papieskich.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Łódzkiej nt. fałszywych dokumentów dotyczących chrztu i bierzmowania

2026-04-29 08:26

[ TEMATY ]

oświadczenie

Archidiecezja Łódzka

Kuria Metropolitalna Łódzka z ubolewaniem stwierdza, że na terenie Archidiecezji Łódzkiej dochodzi do oszustw i wyłudzania pieniędzy dokonywanych przez nieznane nam osoby, które wystawiają dokumenty zatytułowane „Świadectwo Rodzica Chrzestnego”, czy „Sakrament Bierzmowania”.

Dokumenty mają przystawioną pieczęć „Parafia Rzymskokatolicka p.w. MB Saletyńskiej w Łodzi” lub „Parafia Świętego Mikołaja w Warszawie”. Żadna z tych parafii nie istnieje. Natomiast imiona i nazwiska podpisanych rzekomo księży są fikcyjne.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Nasza Katecheza - odc. 4 - Dlaczego kapłan zakrywa ręce welonem?

2026-04-29 19:57

screen YT

Nasza katecheza to cykl, który zawiera w sobie odpowiedzi na ważne pytania dotyczące wiary katolickiej. W czwartym odcinku spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego kapłan zakrywa dłonie welonem  podczas błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem?

To gest, który ma głębokie znaczenie teologiczne i biblijne. W tym odcinku wyjaśniam, dlaczego to Chrystus błogosławi, a kapłan jedynie Go niesie, oraz skąd wzięła się tradycja zakrywania rąk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję