Reklama

Kościół

Bp Józef Wróbel komentuje odbiór jego dokumentu w sprawie szczepionek

Krytyka przyszła z różnych stron i czuję się jakby w sytuacji między “młotem a kowadłem” – wyznaje w rozmowie z KAI bp Józef Wróbel komentując odbiór jego dokumentu w sprawie szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson. Przyznaje też, że gdyby miał pisać ten dokument dziś, niektóre wątki wyjaśniłby szerzej i bardziej zrozumiale.

[ TEMATY ]

szczepionka

bp Józef Wróbel

koronawirus

episkopat.pl

Bp Józef Wróbel

Bp Józef Wróbel

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych odnosi się także do odejścia z tego gremium dwóch jego członków: mec. Michała Królikowskiego i ks. prof. Piotra Morcińca. - Ich decyzja i postawa wydaje mi się niezrozumiała – powiedział bp Józef Wróbel. Poinformował też, że otrzymał już wstępną zgodę od osób, które uzupełnią skład Zespołu.

KAI: Czy tak burzliwa recepcja stanowiska, które zajął Ksiądz Biskup ws. szczepionek Astra Zeneca i Johnson&Johnson była dla Księdza zaskoczeniem?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bp Józef Wróbel: - Spodziewałem się dyskusji społecznej, a ta zawsze jest czymś dobrym, służy pogłębieniu problemu, poznaniu stanowisk. Spodziewałem się zatem dyskusji, która pozwoli pełniej zrozumieć wszystkim zainteresowanym problematykę tego dokumentu. W pewnej mierze, ale nie całkowicie, zaskoczył mnie rezonans, zaskoczyły mnie skrajnie negatywne opinie. Większość komentatorów potraktowała Stanowisko powierzchownie, nie podejmując próby jego dogłębnego zrozumienia. Można też mieć wrażenie, że niektórzy w ogóle go nie czytali, a tylko oparli swoje wnioski na tytułach czy opiniach medialnych. Różne nagłówki, wedle których dokument jest głosem przeciwko szczepionkom, nie oddawały jego treści.

Reklama

Pragnę kolejny raz zaznaczyć, że celem dokumentu nie było zniechęcenie do szczepionek, ale właśnie zachęcenie do korzystania z tej możliwości ochrony zdrowia swojego i innych osób. Szczególna zachęta została skierowana do tych katolików, którzy pytali się o możliwość zaszczepienia się AZ i JJ wobec znanych im niezależnie od dokumentu poważnych zastrzeżeń etycznych. Mając na uwadze charakter katolicki stanowiska, nie mogłem przemilczać prawdy o zastosowanej w tych szczepionkach technologii, bo – jak wyżej podkreśliłem – ludzie też czytają doniesienia prasowe i wiedzą, jak one powstają, a więc że korzysta się z linii komórkowych z abortowanych płodów. Jednak dokument wyraźnie wyjaśnia, że wprawdzie te technologie rodzą słuszne zastrzeżenia etyczne, ale nie wykluczają szczepienia się! Podkreśla, że można się szczepić tymi specyfikami bez zastrzeżeń moralnych, jeżeli innych szczepionek nie ma. To przesłanie stoi w samym centrum stanowiska. Wszelkie opinie czy wnioski, które tego nie zauważają, są po prostu niezgodne z przesłaniem dokumentu, fałszują go.

KAI: Ale krytyka przyszła z różnych stron...

- Tak, czuję się jakby w sytuacji między “młotem a kowadłem”. Z jednej strony mamy do czynienia z lobby antyszczepionkowym, które odrzuca wszelkie szczepienia po prostu z zasady, albo opiera swoje stanowisko na nieprawdziwych przesłankach. A przecież historia uczy, jak wiele dobra szczepionki przyniosły ludzkości, np. chroniąc przed chorobą Heinego-Medina, durem brzusznym, cholerą, dżumą, różyczką, odrą, ospą prawdziwą, które wcześniej doprowadziły do cierpień czy też kalectwa wiele dzieci. Wynalezienie szczepionek chroniących przed tymi zakażeniami okazało się ratunkiem i dziś wiele tych chorób już nie występuje. Niemniej tam, gdzie zaniechano szczepień wskutek działalności ruchów antyszczepionkowych, schorzenia zaczęły powracać, na czym najbardziej cierpią dzieci obciążone skutkami tych chorób przez całe życie.

Inni przeciwnicy szczepionek przekonują absurdalnie, że te szczepionki to spisek, że chodzi o zaczipowanie populacji, że w ten sposób ktoś chce nią sterować za pośrednictwem sieci 5G… Jeszcze inni opierają się na pogłosce, nawiązującej do publikacji amerykańskiego naukowca, że także szczepionki mRNA (a więc Pfeizera i Moderny) mogą modyfikować ludzki genom. Przemilcza się, że opinia ta została już obalona przez inne zespoły naukowe dowodzące, że tzw. transkrypcja odwrotna nie jest tu możliwa.

Reklama

Z drugiej strony mamy środowisko, które czuje się dotknięte tym dokumentem z zupełnie odmiennych powodów. To lobby proaborcyjne, które próbuje zdobyć sobie przestrzeń w naszej ojczyźnie. Dokument przypomina tymczasem w zdecydowanych słowach, że aborcja jest ciężkim złem moralnym; jest zabójstwem niewinnych istot ludzkich, które mają takie samo prawo do życia, jak każdy z nas.

KAI: Czy jednak - biorąc pod uwagę fakt, że stanowisko w sprawie szczepionek zostało odebrane dość powszechnie jako głos, który może zniechęcić, przynajmniej katolików, do poddania się szczepieniu, zmieniłby w nim Ksiądz biskup jakieś akcenty czy sformułowania?

- W pierwotnym zamiarze dokument miał być nieco dłuższy i wydawało mi się, że będzie zawierał koniczne elementy, które w sposób zrozumiały objaśnią jego przesłanie. Ostatecznie został on skrócony ze względów praktycznych. Tymczasem historia kolejny raz dowodzi, że trudnych zagadnień nie można przedstawiać w sposób skrócony, wyrywkowy, gdyż mogą stać się niejasne lub pozwolą na dowolną interpretację.

Reklama

Czy dziś coś bym zmienił? Istoty przesłania – nie, gdyż ona przedstawia stanowisko Kościoła katolickiego zgodne z Ewangelią i prawdą o godności osobowej człowieka. Jednak zgodnie z tekstem wyjściowym, niektóre elementy wyjaśniłbym szerzej, bardziej dogłębnie, może także bardziej zrozumiale. Czy jednak miałoby to rozstrzygające znaczenie, skoro z jednej strony zrozumienie tego dokumentu zakłada znajomość etyki i teologii moralnej, a z drugiej strony jego lekturze towarzyszą uprzedzenia, czy też “odbiera” się go podobnie, jak tytuły tabloidów, skoro ktoś stoi na stanowisku, że szczepionki powinny zniknąć, a aborcja powinna być uznana za moralnie dobry czyn?

Podziel się cytatem

KAI: Ale wątpliwości mają także i ci, którzy dokument przeczytali na pewno z uwagą.

Powołany w PAN Interdyscyplinarny zespół doradczy ds. COVID-19 napisał 20 kwietnia m.in. “Odradzanie szczepień preparatami wektorowymi w momencie, kiedy odnotowujemy kilkaset zgonów dziennie z powodu COVID-19 jest nieodpowiedzialne i wiąże się ze zgodą na tysiące ofiar śmiertelnych i ciężkie powikłania pochorobowe”.

- To jest oczywiście sprawiające przykrość przekłamanie, absolutnie niezgodne ze stanowiskiem dokumentu. Taka wypowiedź zdradza nawet brak próby jego zrozumienia. Dokument o niczym takim nie mówi. Wprost przeciwnie, zachęca do szczepienia się! Natomiast nie można było pominąć w nim tego, czym żyje wielu ludzi, a więc prawdy o niemoralnym aspekcie tworzenia preparatów AZ i JJ, to znaczy z ich genezą, wykorzystaniem z ich produkcji linii komórkowych z płodów abortowanych. W dokumencie wyraźnie jest napisane, że ta geneza nie przeszkadza w samym zaszczepieniu się, jeżeli takie szczepionki są dostępne. Jeżeli więc nawet gremia profesorskie tego nie dostrzegają, to można się zastanawiać, jakimi przesłankami się kierują.

KAI: Po tym, jak opublikowano stanowisko w sprawie szczepionek, Zespół ds. Bioetycznych opuściło dwóch jego członków: mec. prof. Michał Królikowski i ks. prof. Piotr Morciniec. Jak Ksiądz Biskup odbiera ich decyzję?

Reklama

- Uważam mec. prof. Królikowskiego za wybitnego prawnika, zaś ks. prof. Morcińca za wytrawnego bioetyka. To wybitne osobowości. Tym bardziej więc niezrozumiała jest dla mnie ich decyzja i postawa.

Profesor Królikowski złożył pisemną rezygnację dopiero teraz, kiedy próbował ingerować we wspólnotę zespołu, mimo iż od bardzo długiego czasu w nim nie uczestniczył. Z kolei ks. prof. Morciniec złożył ustną rezygnację już bardzo dawno temu, kiedy zostałem przewodniczącym zespołu, a teraz dopiero złożył ją na papierze. Nie chcę komentować ich oświadczenia o powodach rezygnacji. Uważam, że nie byłoby to koleżeńskie i nie pasuje do osób z tytułami. Jednak gwoli prawdy pragnę przypomnieć, co jest zapisane w protokołach posiedzeń zespołu.

Pan prof. Królikowski przedostatni raz uczestniczył w posiedzeniach, czyli również w redakcji dokumentów 29 września 2017 r. Był to więc czas, kiedy przewodniczącym był abp Henryk Hoser. Natomiast ostatni raz, po długiej przerwie, uczestniczył 15 marca 2019 r. Był to jedyny raz, kiedy uczestniczył w spotkaniu Zespołu w czasie mojej kadencji. Na tym posiedzeniu nie był przygotowywany żaden dokument, żadna dyskusja nad jakimiś dylematami etycznymi, gdzie narzucałbym moje stanowisko. W czasie tego posiedzenia jeden z naszych prawników, ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier bardzo kompetentnie omawiał jedną z konwencji europejskich i uczestnicy posiedzenia zasadniczo nie wyrażali żadnych osobistych stanowisk. Nie było żadnych rozbieżnych opinii, lecz tylko dopowiedzenia, refleksje, uzgodnienia i pytania uzupełniające.

Reklama

Natomiast ks. prof. Morciniec uczestniczył w spotkaniach dwa razy w 2015 roku, trzy razy w 2016 roku, tylko jeden raz w 2017 roku i tylko jeden, ostatni raz 26 stycznia 2018 roku, czyli także w czasie, kiedy przewodniczącym był abp Hoser. Tak więc ani razu nie uczestniczył w spotkaniach, dyskusjach, ani w redakcji dokumentów, za mojej kadencji.

KAI: Co jednak z przyszłością zespołu? Czy i kiedy zostaną powołani nowi członkowie?

- Przede wszystkim: ze smutkiem i żalem odbieram odejście z naszego gremium obydwu profesorów, prezentujących wysokie walory intelektualne i będących wytrawnymi specjalistami w swoich dziedzinach. Naprawdę szkoda, że zrezygnowali, ale to była ich osobista decyzja. Zespół musi jednak dalej pracować. Czekają na nas kolejne tematy i pytania, z jakimi zwracają się do Zespołu pracownicy służby zdrowia oraz wierni, których dotyczy określone postępowanie terapeutyczne czy eksperymentalne.

Reklama

Poczyniłem starania o uzupełnieniu składu o nowych specjalistów i mam nadzieję, że ich wstępna zgoda przybierze konkretny kształt. Marzy mi się dalsze rozszerzenie tego gremium, co nie jest łatwe, gdyż brak jest fachowców, którzy łączyliby w sobie specjalizacje wchodzące w zakres bioetyki katolickiej. Dodam przy tym, że zespół nie jest osamotniony czy niekompetentny. Korzysta on także z wiedzy i doświadczenia wysokiej klasy profesorów, specjalistów określonych dziedzin zgodnie z potrzebą chwili i opracowanym zagadnieniem. Z nimi konsultujemy nasze stanowiska i treść dokumentów.

Podziel się cytatem

***

Bp Józef Wróbel (ur. 1952), Przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych jest biskupem pomocniczym Archidiecezji Lubelskiej, doktorem habilitowanym teologii, profesorem KUL.

2021-04-22 11:44

Oceń: +9 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ponad 3000 sióstr zakonnych pomaga potrzebującym w czasie epidemii

[ TEMATY ]

siostry

koronawirus

377 sióstr posługuje we wszystkich województwach w związku z brakami personalnymi spowodowanymi epidemią. Dodatkowo 483 siostry pracują na co dzień w placówkach medycznych, pomocy społecznej i opiekuńczo-wychowawczych; 32 jest lekarkami, a 1020 pielęgniarkami. W szycie maseczek i fartuchów ochronnych zaangażowanych jest 1137 sióstr – informują żeńskie zgromadzenia zakonne.

Siostra Jolanta Olech, urszulanka, sekretarz generalna Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce podkreśla, że w czasie epidemii w dodatkową pomoc ludziom starszym, samotnym, bezdomnym, osobom na kwarantannie bezpośrednio zaangażowanych jest ponad 300 sióstr.
CZYTAJ DALEJ

Patron Dnia: Święty Wincenty Ferreriusz, największy kaznodzieja u schyłku średniowiecza

[ TEMATY ]

św. Wincenty Ferreriusz

Domena publiczna/vaticannews.va/pl

Święty Wincenty Ferreriusz

Święty Wincenty Ferreriusz

Obdarzony był wieloma charyzmatami, m. in. darem uzdrawiania chorych i przepowiadania przyszłości. W historii zapisał się jednak jako niezrównany kaznodzieja: największy u schyłku Średniowiecza - pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 5 kwietnia przypada wspomnienie św. Wincentego Ferreriusza (1350 – 1419), prezbitera.

Św. Wincenty Ferreriusz urodził się w zamożnej i bogobojnej rodzinie w hiszpańskiej Walencji. W wieku 18 lat wstąpił do zakonu dominikanów. Wyświęcony na kapłana współpracował z kardynałem Piotrem de Luna, który po wyborze na papieża (Benedykt XIII), mianował Wincentego swoim kapelanem i spowiednikiem. Posługę na dworze papieskim w Awinionie, gdzie wówczas przebywał papież, Ferreriusz sprawował z niezwykłą pokorą, przestrzegając wszystkich narzuconych sobie wcześniej umartwień.
CZYTAJ DALEJ

Gdy sakramentu udziela człowiek niegodny, to czy traci on swoją moc?

2025-04-05 20:57

[ TEMATY ]

Katechizm Wielkopostny

Adobe Stock

Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? W kolejnym dniu naszego katechizmu odpowiedź na pytanie - czy jeśli sakramentu udziela człowiek niegodny, to traci on swoją moc?

Czy wiesz, co wyznajesz? Czy wiesz, w co wierzysz? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jeśli nie, zostań z nami. Jeśli tak, tym bardziej zachęcamy do tego duchowego powrotu do podstaw z portalem niedziela.pl. Przewodnikiem będzie nam Katechizm Kościoła Katolickiego oraz Youcat – katechizm Kościoła katolickiego dla młodych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję