Reklama

Kościół

Abp Ryś: bierz odpowiedzialność za Kościół, a wtedy będziemy świętym Kościołem Pana

– Rozeznawaj głęboko, rozeznawaj w Duchu Świętym i wtedy sam najpierw otwieraj się na Jego działanie i skup się na tym, co jest twoją misją, co jest twoją misją. Bierz odpowiedzialność, współodpowiedzialność za Kościół, a wtedy będziemy świętym Kościołem Pana – mówił abp Ryś podczas ostatniej liturgii jubileuszowej pielgrzymki Archidiecezji Łódzkiej do Rzymu. Eucharystii w bazylice św. Jana na Lateranie przewodniczył i homilię wygłosił ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś – metropolita łódzki.

[ TEMATY ]

Kościół

abp Grzegorz Ryś

Flickr Episkopat

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W słowie pouczenia pasterskiego, które jednocześnie stało się słowem na drogę, metropolita łódzki powiedział między innymi: – Nam się bardzo często wydaje, że zbawienie polega na tym, że Pan ugładzi wszystkie okoliczności dookoła nas, a tak naprawdę zbawienie dokonuje się we wnętrzu człowieka i Chrystus swoją łaską nas ugładza wewnątrz. Problem jest w nas, a nie na zewnątrz. Święty Papież Paweł VI napisał: „największą przeszkodą ewangelizacji jest przeszkoda wewnętrzna”. – zauważył duchowny.

Metropolita łódzki odwołując się do dzisiejszego czytania z Dziejów Apostolskich zwrócił uwagę na to, że szemranina to jest najgorsza rzecz, która się może wydarzyć w Kościele, także w łódzkim Kościele. - Nie ma nic gorszego jak to, że jedni szemrzą przeciw drugim. Nie szemrajcie! Jak macie coś przeciw drugiemu, to powiedzcie na głos! Szemranina – tak się wydaje – to jest stan stały ludu Bożego. Najgorsze jest to, że tym, którzy szemrzą wydaje się, że przez to coś zmieniają. Szemrzą, bo są strasznie zatroskani o Kościół, a ta szemranina zamiast Kościół odnawiać, niszczy go do samego dna – podkreślił kaznodzieja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Przyjmijmy od Pana tę lekcję na drogę z powrotem do domu, do naszej rzeczywistości łódzkiego Kościoła. Przyjmijmy to słowo, które nas przede wszystkim wzywa do rozeznawania, gdzie jest prawdziwy problem, bo nie raz jest tak, że próbujemy problemy rozwiązywać po wierzchu. Leczymy to, co jest przejawem, a problem ukryty jest głębiej. Jak nie dotrzemy do tego rzeczywistego źródła problemu, to niczego nie rozwiążemy. To słowo nam mówi – rozeznawaj głęboko, rozeznawaj w Duchu Świętym i wtedy sam najpierw otwieraj się na Jego działanie i skup się na tym, co jest twoją misją. Bierz odpowiedzialność – współodpowiedzialność za Kościół, a wtedy będziemy świętym Kościołem Pana – zakończył duchowny.

Przed błogosławieństwem bp Ireneusz Pękalski, ks. Stanisław Bankiewicz z Kościoła Starokatolickiego Mariawitów oraz delegacja pątników złożyli podziękowania metropolicie łódzkiemu za zorganizowanie pielgrzymki.

Jubileuszowa pielgrzymka Archidiecezji Łódzkiej została zorganizowana w dniach 26-30 kwietnia br. z racji zakończenia jubileuszu 100. rocznicy powstania Diecezji Łódzkiej. W pielgrzymce wzięło udział blisko 1,5 tys. pątników ze wszystkich dekanatów Archidiecezji Łódzkiej wśród których byli biskupi, księża diecezjalni i zakonni, siostry zakonne, osoby życia konsekrowanego, klerycy oraz wierni świeccy.

2022-04-30 18:58

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pasztety przed rokiem wiary

Gdy zbliża się jakieś ważne wydarzenie w Kościele, gdy parafie podejmują rekolekcje wielkopostne czy adwentowe, gdy rozpoczyna się ruch pielgrzymkowy - zastanawiamy się w gronie przyjaciół, co też przeciwnicy Kościoła wymyślą, żeby ten święty czas szansy i łaski zakłócić. I, niestety, zawsze pojawi się wtedy jakiś atak na Kościół, na biskupa, na kapłana. Tak jest i teraz. Zbliża się Rok Wiary. Kościół przygotowuje się do tego szczególnego czasu, który daje okazję powrotu do Boga, budzenia się ludzkich sumień. Poddajemy refleksji naszą wiarę, stawiamy pytania na jej temat, chcemy zrozumieć. Niektóre redakcje starają się nam w tym „pomóc”. I tak pewne wydawnictwo na Rok Wiary przygotowało materiał, który ze św. Franciszka czyni hulakę, a św. Klarę nazywa jego kochanką duchową. Zakładając tylko najlepszą wolę redaktorów, trzeba tu przypomnieć ważne powiedzenie łacińskie: „Sancta sancte tractare” - święte rzeczy, święte sprawy, święte osoby należy traktować w sposób święty i odnosić się do nich z należnym szacunkiem. Lekceważenie świętości i podważanie wielkości świętych nie przystoi wydawnictwom, które chcą służyć ludziom wierzącym, zwłaszcza w Roku Wiary. Chyba, że mają inne intencje. Akurat teraz obudzili się też ludzie, którzy pokazują, że dyrektor salezjańskiego gimnazjum w Lubinie to człowiek, który dopuszcza się przestępstwa pedofilii. Nie znamy szczegółów opisywanej sytuacji, ale jedno jest pewne, że pedofilii tam nie było. Trzeba mieć bogatą wyobraźnię, żeby do takiej sytuacji dobierać paragrafy prawne i sypać gromy na katolickiego kapłana. O czym dowiemy się w najbliższym czasie? Jaki znajdzie się kij czy kamienie, żeby obrzucić nimi katolickiego księdza, ośmieszyć Kościół... Telewizja ekscytuje się ostatnio nową informacją: Pan Jezus miał żonę. Zastanówmy się tylko nad prawdziwością tego zapisu. Gdybyśmy powiedzieli np., że Jan Kochanowski zdradził swoją żonę - jak to dziś udowodnić? Zapis z IV wieku został potraktowany przez media jako odkrycie. Tymczasem Ewangelie pochodzą przecież z czasów wcześniejszych (II połowa I wieku), są więc jednak bardziej wiarygodne. Mówią o życiu, śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Chrystusa i nie ma w nich nic z tego, co rozpowszechniają dziś współcześni wrogowie Pana Boga i Kościoła. Ale niektórym dziennikarzom chyba szczególnie zależy, żeby tego typu „informacje” podsuwać ludziom w wyjątkowym dla nich czasie i uderzać w ich wiarę, w ich zaufanie do Chrystusa i samego Pana Boga. Więcej, próbują swoje insynuacje „uwiarygadniać” wypowiedziami przechodniów na ulicy. Podchodzi taki dziennikarz do kobiety i pyta, co ona o tym sądzi. Padła bardzo mądra odpowiedź, że to wielka głupota. Ale bywają też odpowiedzi inne, głupie, nieprzyzwoite. Usłużne dziennikarstwo jest bluźniercze i szkodzi wielu ludziom. Niekiedy wydaje się, że współcześni są w ubliżaniu Bogu, Krzyżowi i wielkiej wspólnocie chrześcijan jeszcze bardziej wyrafinowani, bezwzględni i silni niż komuniści czy naziści. Dlatego katolicy powinni wobec tych ataków przyjąć postawę solidarną i słuchać głosu swoich pasterzy. W kazaniu do świata pracy zgromadzonego 16 września br. na Jasnej Górze bp Antoni P. Dydycz wypowiedział głośno m.in. bolączki, które znosimy po cichu. Nie mówił o rzeczach nadzwyczajnych, ale jasno i klarownie wyakcentował to, co złego dzieje się w naszej Ojczyźnie. Zaraz zaczęto go atakować, twierdząc, że biskupowi nie wolno tak się wypowiadać. To wszystkim innym wolno mówić wszystko - także przeciwko Panu Bogu, wolno bezbożnikowi uderzać w naszą wiarę, szargać wszystko, co dla człowieka wierzącego święte, wolno feministkom realizować swoje osobiste opcje - a biskupowi katolickiemu, który mówi do nas i za nas, który wypowiada słowa prawdy, doświadczenie tylu Polek i Polaków, nie wolno o tym mówić?... Nikt nie może nam odebrać skarbu wiary. My, chrześcijanie, modlimy się do Jezusa, który jest Bogiem, Zbawicielem świata. Adorujemy Go, klękamy przed Nim za przykładem bł. Jana Pawła II. I kiedy wydaje się, że nic już zrobić nie możemy, zostaje nam jeszcze światło wieży jasnogórskiej. Ono świeciło Polakom przez wieki - niechaj i dziś nam świeci. Niech w Roku Wiary Polacy w zwartym szyku staną przed swoją Królową, a polskie rodziny przyprowadzą do Boga dzieci i młodzież. Bo przede wszystkim ich trzeba ratować, trzeba im wiele tłumaczyć i modlić się za młodą Polskę. Trzeba też sięgać po nauczanie Jana Pawła II, bo zostawił nam on w swoich przemówieniach podczas pielgrzymek do Ojczyzny naprawdę niezwykły testament.
CZYTAJ DALEJ

Papież do salezjanów: służycie tam, gdzie Jezus chce być obecny

2026-02-22 18:25

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Kontynuujecie tak ważną posługę w wielu częściach świata, również tam, gdzie jest wojna, gdzie jest konflikt, gdzie jest ubóstwo – tam, gdzie Jezus chce być obecny – powiedział Ojciec Święty do salezjanów podczas wizyty w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzymie. Dodał, że jako chłopak, gdy rozeznawał swoje powołanie odwiedził wspólnotę salezjańską - relacjonuje Vatican News.

Podziel się cytatem „Ale może coś jednak pozostało w moim sercu, także związanego z wami, ze wspólnotą salezjańską. I rzeczywiście, w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy pontyfikatu odwiedziłem więcej wspólnot salezjańskich niż augustiańskich. Dlatego jestem wam naprawdę bliski” – podkreślił Leon XIV.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Maciej Będziński został ponownie dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce

Watykańska Dykasteria ds. Ewangelizacji mianowała ks. dr. Macieja Będzińskiego z diecezji radomskiej dyrektorem krajowym Papieskich Dzieł Misyjnych (PDM) w Polsce na drugą, pięcioletnią kadencję.

Dr Maciej Będziński jest księdzem diecezji radomskiej. Urodził się 29 stycznia 1981 r. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk abpa Zygmunta Zimowskiego 27 maja 2006 r. W latach 2014-2021 był sekretarzem krajowym Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła w Polsce. W 2021 r. został dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję