Reklama

Niedziela Świdnicka

Świdnica. Lato w mieście

Wakacje, a więc okres wolny od obowiązków szkolnych, powinien być dla dzieci czasem radosnym, beztroskim, wypełnionym dobrą zabawą i młodzieńczą energią.

[ TEMATY ]

Świdnica

Lato na Podwórku

Kalina Żaczek

Pamiątkowe zdjęcie aktorek występujących w przedstawieniu „Dar od narodu gór” wraz z uczestnikami spotkania.

Pamiątkowe zdjęcie aktorek występujących w przedstawieniu „Dar od narodu gór” wraz z uczestnikami spotkania.

Temu przesłaniu hołdują animatorki, wolontariusze i wolontariuszki z Fundacji Ładne Historie, która już po raz siódmy realizuje w trakcie wakacji projekt Lato na podwórku. Inicjatywa odbywa się w czterech lokalizacjach na terenie Świnicy - na Osiedlu Zarzecze, Osiedlu Zawiszów, Osiedlu Młodych oraz w parku przy ul. Gdyńskiej i skierowana jest nie tylko do samych dzieci, ale również ich rodziców, dziadków i sąsiadów. Jak podkreślają organizatorzy, „Lato na podwórku” to przestrzeń, w której każdy jest mile widziany.

Troska czy beztroska?

Hasłem przewodnim tegorocznej edycji jest (bez)troska rozumiana jako entuzjastyczny sposób patrzenia na świat, ciekawość tego co nowe oraz zachwyt nad małymi rzeczami, szczerość i otwartość, które zostały nienaturalnie przygaszone w dzieciach doświadczeniem nauki zdalnej. Organizatorzy pragną również zwrócić uwagę na niezmiernie ważny aspekt jakim jest troska o samego siebie i otaczający nas świat. Stąd nieoczywisty zapis hasła (bez)troska, który ma ukazać, że obie płaszczyzny są niezbędne i integralne, aby zatroszczyć się przede wszystkim o nadrzędną wartość jaką jest dzieciństwo.

Podwórko to jest to

Przez cykliczne spotkania organizatorzy pragną sprawić, aby podwórko odzyskało swoją dawną funkcję i stało się przestrzenią do wspólnych spotkań, zabawy, czy wymiany serdecznych gestów. Tworzenie małych ojczyzn sprzyja poczuciu bezpieczeństwa, bycia u siebie, które budują odpowiedzialność za najbliższe otoczenie. Jak podkreśla Kalina Żaczek z Fundacji Ładne Historie chodzi również o dotarcie do odbiorców z ofertą kulturalną podaną w przystępny, zachęcający do interakcji sposób. Spotkania i gry plenerowe stanowią też atrakcyjną alternatywę dla urządzeń mobilnych i wykreowanej w nich wirtualnej rzeczywistości.

Dar dla każdego

Reklama

Punktem wieńczącym spotkania odbywające się w sierpniowe popołudnia było przedstawienie Dar od narodu orłów, które zostało wykonane przez aktorów i aktorki z Międzypokoleniowego Teatrzyku Podwórkowego. Autorką scenariusza jest Elżbieta Wilk, która wraz z Moniką Masłowską przygotowała i poprowadziła całą grupę. Fundacja Ładne Historie tworzy przestrzeń, w której chce się być. Jak zauważa animatorka Wiktoria Wolańska, która wcześniej wspomagała Fundację w wolontariacie, ludzie z Fundacji przyciągają do siebie i tworzą zgrany zespół, co przekłada się na autentyczność ich działań, a praca z dziećmi jest jej naturalnym wyborem, z którym chciałaby związać swoją przyszłość zawodową.

A może Skatepark?

Kolejną wakacyjną inicjatywą Fundacji są otwarte warsztaty sportowe dla dzieci i młodzieży SKATEPARK’22, które odbywają się na świdnickim skateparku od czerwca do końca sierpnia, gdzie pod okiem instruktorów uczestnicy zdobywają lub doskonalą nabyte umiejętności. Organizatorzy zapraszają do włączenia się w zabawy na świeżym powietrzu i poznawania nowych dyscyplin sportowych tj. skateboarding, jazda na hulajnodze czy rolkarstwo. Chodzi również o podniesienie bezpieczeństwa wśród dzieci i młodzieży podczas aktywnego spędzania wolnego czasu oraz zwrócenie ich uwagi na dbałość o otaczającą przestrzeń.

2022-08-18 12:33

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warto wyjść na podwórko

Niedziela świdnicka 30/2020, str. I

[ TEMATY ]

wakacje

Lato na Podwórku

Hubert Gościmski

Uczestnicy „Lata na podwórku” wraz z aktorami z grupy teatralnej UTW-orki

Uczestnicy „Lata na podwórku” wraz z aktorami z grupy teatralnej UTW-orki

Fundacja Ładne Historie już po raz piąty organizuje w Świdnicy akcję „Lato na podwórku”.

Tegorocznym tematem przewodnim akcji jest przyszłość. Każdego roku spotyka się ona z dużym zainteresowaniem ze strony mieszkańców. Zajęcia odbywają się na pięciu świdnickich podwórkach, w sumie jest to 50 spotkań podczas całych wakacji.

CZYTAJ DALEJ

Św. Joanna Beretta Molla. Każdy mężczyzna marzy o takiej kobiecie

Niedziela Ogólnopolska 52/2004

[ TEMATY ]

św. Joanna Beretta Molla

Ewa Mika, Św. Joanna Beretta Molla /Archiwum parafii św. Antoniego w Toruniu

Zafascynowała mnie jej postać, gdyż jest świętą na obecne czasy. Kobieta wykształcona, inteligentna, delikatna i stanowcza zarazem, nie pozwalająca sobą poniewierać, umiejąca zatroszczyć się o swoją godność, dbająca o swój wygląd i urodę, a jednocześnie bez krzty próżności.

Żona biznesmena i doktor medycyny, która nie tylko potrafiła malować paznokcie - choć to też istotne, by się podobać - ale umiała stworzyć prawdziwy, pełen miłości dom. W gruncie rzeczy miała czas na wszystko! Jak to czyniła? Ano wszystko układała w świetle Bożych wskazówek zawartych w nauczaniu Ewangelii i Kościoła. Z pewnością zdawała sobie sprawę z tego, że każdy z nas znajduje czas dla tych ludzi lub dla tych wartości, na których mu najbardziej zależy. Jeżeli mi na kimś nie zależy, to nawet wolny weekend będzie za krótki, aby się spotkać i porozmawiać. Jednak gdy na kimś mi zależy, to nawet w dniu wypełnionym pracą czas się znajdzie. Wszystko przecież jest kwestią motywacji. Ona rzeczywiście miała czas na wszystko, a przede wszystkim dla Boga i swoich najbliższych.
Z tej racji była elektryzującą i pociągającą kobietą. Mało tego, ona elektryzuje i pociąga do dziś. Jest wzorem wymarzonej małżonki i matki. Nie jest to przesada, gdyż spoiwem każdej wspólnoty staje się umiejętność bezinteresowności. Do czegoś takiego zdolna jest tylko osoba żyjąca w prawdzie i bez zafałszowań, dla której dobro bliźniego jeżeli nie jest ważniejsze, to przynajmniej na równi ważne z jej dobrem. Jest to przykład kobiety, która bez mówienia o Jezusie stawała się Jego świadkiem zarówno w gronie rodzinnym, jak i poza nim. Chciałbym podkreślić, że Jezus - choć zalecił miłość nieprzyjaciół - to jednak mocno akcentował, iż poznają nas po miłości wzajemnej. Wystarczy zatem wejść do domu rodzinnego i zaraz się dowiemy, czy w nim inni ludzie poznają nas jako chrześcijan. Wystarczy wejść na plebanię i natychmiast można stwierdzić, czy poznają nas po miłości wzajemnej. Dlatego osobiście śmieję się, gdy ktoś próbuje mówić do mnie o Bożym Królestwie i Jego sprawiedliwości, a już na „dzień dobry” działa wbrew temu Królestwu i wbrew sprawiedliwości. Św. Joanna uczy mnie, że nie przez mądrość dochodzi się do ludzkiego serca, ale przez miłość. Mądrość przekonuje rozum, ale do działania zachęca miłość! Może dlatego zdobyła bez reszty serca nie tylko męża Piotra i swoich dzieci, ale również serca tych, z którymi się spotykała jako lekarka kojąca ból i rany.
Dodatkowo, w wymiarze małżeńskim rozumiała miłość jako bezinteresowny dar złożony z siebie samej. Dar ten, jak każdy inny, aby był prawdziwy, musi być nieodwołalny. Dar, który w momencie ofiarowania zakłada możliwość odebrania go, nie jest prawdziwym darem i każdy o tym wie, nawet ci, co propagują niewierność. Wówczas staje się on rodzajem faryzejskiej pożyczki, której zwrotu kiedyś się zażąda. W takiej sytuacji zarówno miłość, małżeństwo, jak i rodzina stają się zagrożone. Zresztą podobnie jest w przypadku pękniętego kapłaństwa, gdzie miłość i bezinteresowność były jedynie udawane i pozorowane.
Pragnę zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt z życia św. Joanny, który mnie mocno poruszył. Mianowicie chodzi o moment przeżywania - jak pisał Karl Jaspers - sytuacji granicznej, czyli skrajnej. Powstaje pytanie: Kiedy objawia się cała nasza prawdziwa osobowość? Ano wtedy, kiedy przeżywamy sytuację wyjątkowo trudną. Gdy wszystko jest dobrze, gdy zdrowie dopisuje, gdy się nam kłaniają, gdy drzwi domu się nie zamykają z powodu natłoku gości - wówczas trudno cokolwiek powiedzieć. Ale gdy zawita trudność, gdy w tej trudności wielu z grona tzw. przyjaciół odejdzie, gdy się jest potraktowanym jak chory na trąd - wówczas objawia się w pełni nasze człowieczeństwo. I tylko ta prawda staje się istotna. Nie jest bowiem łatwo cierpieć w samotności. A ona potrafiła w takiej skrajności zachować swoją godność i twarz. Za to jej dziękuję i dlatego zawiesiłem na swojej ścianie jej zdjęcie, aby nieustannie mnie prowadziła.

CZYTAJ DALEJ

To nie koniec, ale początek...

2022-10-05 21:21

O. Jan Maria Szewek

W bazylice Franciszkanów bracia neoprofesi: Serhiy Horovyy, Mateusz Hnat, Szymon Greszta i Paweł Babik publicznie ślubowali żyć w posłuszeństwie, bez własności i w czystości do końca swoich dni.

 W bazylice Franciszkanów bracia neoprofesi: Serhiy Horovyy, Mateusz Hnat, Szymon Greszta i Paweł Babik  publicznie ślubowali żyć w posłuszeństwie, bez własności i w czystości do końca swoich dni.

    W uroczystość św. Franciszka z Asyżu trzej bracia z Polski i jeden z Ukrainy w bazylice Franciszkanów w Krakowie publicznie ślubowali żyć w posłuszeństwie, bez własności i w czystości do końca swoich dni.

    Podczas liturgii wierni modlili się o dary Ducha Świętego dla nich, aby z każdym dniem coraz bardziej upodabniali się do Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego woli Ojca; aby ponad wszystko pragnęli mieć Bożego ducha i pozwolili prowadzić się Jego uświęcającemu działaniu; aby Bóg podtrzymywał w nich żywą miłość do ubóstwa, do życia braterskiego i do Kościoła; aby im pobłogosławił, uświęcił i konsekrował ich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję