Czy część parafii nie idzie zbyt daleko, aby zbliżyć się do utraconych dla Chrystusa? - pyta dziennikarz portalu „The Christian Post”. Rzeczywiście, część wspólnot, szczególnie protestanckich, zaskakuje swoimi pomysłami. Ostatnim, bardzo głośny także w Polsce, był salon tatuażu zorganizowany w kościele we Flint Township w Michigan. Pastor Steve Bentley tłumaczył swój dziwny pomysł tym, że szuka sposobów, aby dotrzeć z Ewangelią do ludzi, którzy nie znają Chrystusa, i salon tatuażu w świątyni ma być jednym z nich. - Kościół to nie tylko budynek, kościół to przede wszystkim wspólnota - argumentował w rozmowie z portalem.
W Great Falls w Montanie przy protestanckiej parafii zorganizowano skyte park, aby przyciągnąć młodzież. Z kolei w Chattanooga w Tennessee do niedawna istniał parafialny klub nocny dla młodzieży. Głośno o nim było w ostatnie Boże Narodzenie, kiedy to przed klubem doszło do strzelaniny, będącej efektem porachunków gangsterskich. Dziewięć osób zostało rannych. To pokazuje, że niektóre dziwne próby duszpasterskie kończą się źle i zamazują granice między chrześcijaństwem a grzesznym stylem życia.
Jeśli w związku z niebezpieczną sytuacją na Ukrainie poderwane zostaną nasze myśliwce, będą wysyłane o tym informacje SMS-em – poinformowała w poniedziałek w Wirtualnej Polsce Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej.
Wiceszefowa MON powiedziała, że „system po stronie wojskowej zadział tak, jak miał zadziałać”, gdy 30 lipca, w czasie zmasowanego ataku na zachodnią Ukrainę, rosyjski pocisk wleciał w polską przestrzeń powietrzną.
Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….
Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
Rzym: coraz mniej ślubów, rośnie boom na imprezy rozwodowe
2026-08-10 14:26
jol, Il Messaggero /KAI
Magdalena Pijewska
Rzymianie coraz rzadziej stają na ślubnym kobiercu. Liczba zawieranych przez nich małżeństw systematycznie spada, rośnie za to liczba imprez z okazji rozwodu, do których przypisywana jest specjalna świecka tradycja.
Rzymski dziennik „Il Messaggero” określił te trendy mianem zmiany kulturowej. Pokazuje ona, że młodzi Rzymianie częściej wybierają luźniejsze formy współżycia lub odkładają decyzję o formalnym związku na późniejszy wiek.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.