Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.
Jestem emerytką, katoliczką, wdową. Mam 67 lat, wykształcenie średnie. Mieszkam na wsi. Proszę o korespondencję od osób, które podobnie jak ja doświadczają samotności po odejściu kochanej osoby, i pragnąc podzielić się swoimi problemami, oczekują na zrozumienie oraz wzajemną pomoc „na dobre i na złe”. Cenię szczerość i prawdomówność.
5278. Halina z Torunia
Mam 56 lat, od 12 lat jestem wdową. Chętnie poznam kogoś kulturalnego, w celu nawiązania bliższej znajomości.
Jestem 29-letnią osobą, która poszukuje ludzi do wspólnej korespondencji. Lubię podróże i książki. Oczekuję odpowiedzi od osób kulturalnych.
5280. Janina
Jestem 54-letnią wdową na rencie. Cenię w życiu uczciwość i szczerość. Chcę poznać kogoś o dobrym sercu, kto tak jak ja wyznaje tradycyjne wartości chrześcijańskie. Najchętniej z woj. lubuskiego.
5281. Kawaler z woj. podkarpackiego
Jestem samotnym kawalerem l.30, osobą uczciwą, mieszkam w pięknej miejscowości, gdzie mam gospodarstwo. Pracuję. Pragnę poznać odpowiednią osobę, samotną i uczciwą, w zbliżonym wieku.
5282. Gośka z Wielkopolski
Mam 36 lat, wykształcenie wyższe, mieszkam pod Poznaniem. Chciałabym poznać ludzi, którzy wiedzą, czego chcą od życia, którzy są pracowici i wykształceni - i zaprzyjaźnić się z nimi.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Aleksandra
„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.
Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
W 106. rocznicę urodzin Karola Wojtyły przypominamy wydarzenia, które ukształtowały jego drogę do kardynalskiej purpury i ostatecznie doprowadziły go na Stolicę Piotrową. Podczas Soboru Watykańskiego II młody biskup z Krakowa był dla wielu jedynie „jakimś Polakiem”, jednym z setek Ojców Soborowych. Zaledwie kilka lat później najwybitniejsi teologowie i hierarchowie Kościoła widzieli w nim już jedną z najbardziej fascynujących postaci katolicyzmu - przyszłego papieża Jana Pawła II.
Papieżem powinien być Wojtyła. Niestety, to niemożliwe. On jest bez szans - tak myślał jezuita Henri de Lubac, jeden z najwybitniejszych teologów XX wieku, słuchając wystąpień bpa Karola Wojtyły podczas Soboru Watykańskiego II. Historia okazała się jednak przewrotna. To, co wydawało się niemożliwe, spełniło się po latach. Doświadczenia soborowe Karola Wojtyły nadały kształt pontyfikatowi Jana Pawła II.
Prezydent Andrzej Duda podczas konferencji "Gotowi na Dobro"
Były prezydent Andrzej Duda w szczerej rozmowie podczas konferencji "Gotowi na Dobro" na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego podzielił się osobistym świadectwem wiary, która towarzyszyła mu przez 10 lat na najwyższym urzędzie w państwie. Mówił o modlitwie, opiece Opatrzności, trudnych decyzjach i o tym, dlaczego nigdy nie zrezygnował z bycia człowiekiem wierzącym w Pałacu Prezydenckim.
Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy była kwestia spójności wiary z pełnieniem urzędu publicznego. Prezydent Duda stanowczo odrzucił ideę „zawieszania” wartości chrześcijańskich po wejściu do gabinetu:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.