Reklama

Inicjatywy

Porta Fidei - bramy Roku Wiary otwarte!

Niedziela szczecińsko-kamieńska 43/2012, str. 1, 3

[ TEMATY ]

Rok Wiary

Ks. Robert Gołębiowski

Uroczysta Msza św. na rozpoczęcie Roku Wiary w Pyrzycach

Uroczysta Msza św. na rozpoczęcie Roku Wiary w Pyrzycach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obecny rok w życiu archidiecezji naznaczony jest wieloma ważnymi wydarzeniami i rocznicami. Mija 888 lat od rozpoczęcia misji rechrystianizacyjnej św. Ottona. Wspominaliśmy również 825 lat od konsekracji katedry św. Jakuba w Szczecinie. W czerwcu natomiast składaliśmy Bogu hołd wdzięczności za 40-lecie istnienia diecezji, 25-lecie pobytu Jana Pawła II w Szczecinie oraz 20-lecie metropolii. Ukoronowaniem tych ważnych rocznic jest także inauguracja ogłoszonego przez Benedykta XVI Roku Wiary. W czwartek 11 października w Pyrzycach nastąpił jego archidiecezjalny początek, który został równocześnie połączony z konferencją naukową: „Prymas August Hlond - duszpasterz i mąż stanu. Doniosłe Dziedzictwo”.
Bogaty w swej treści dzień rozpoczął się w kościele Wniebowzięcia NMP w Pyrzycach, gdzie odbyła się I część sympozjum. Postać kard. A. Hlonda jest ściśle związana z naszą strukturą administracyjną Kościoła, gdyż jako salezjanin, założyciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, a więc dwóch zgromadzeń zakonnych najdłużej i najliczniej posługujących na Pomorzu Zachodnim, bardzo zdecydowanie troszczył się o unormowanie życia religijnego na terenach, które po II wojnie światowej powróciły do Polski. Heroiczna, powojenna praca tych dwóch zgromadzeń zakonnych przygotowała grunt do utworzenia polskiej administracji kościelnej, najpierw administracji gorzowskiej, a wreszcie diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Wolą Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego jest, aby dziedzictwo sługi Bożego prymasa kard. Augusta Hlonda było na nowo odczytane szczególnie w kontekście modlitwy o jego beatyfikację. Konferencja w Pyrzycach stała się okazją do przypomnienia wielu istotnych aspektów biografii Prymasa z wyakcentowaniem związków łączących jego osobę z Kościołem nad Odrą i Bałtykiem.
Prelegenci skupili się na ukazaniu posługi eklezjalnej, pastoralnej, duszpasterskiej i patriotycznej kard. A. Hlonda. Po wprowadzeniu w tematykę spotkania przez głównego organizatora ks. Zbigniewa Rakieja TChr, który porównał misję św. Ottona z posługą kard A. Hlonda, jako pierwszy głos zabrał prof. dr hab. Jerzy Pietrzak z Uniwersytetu Wrocławskiego, który podjął temat: „Pełnia prymasostwa”, uświadamiając znaczenie funkcji Prymasa jako męża stanu. Przypomniał o ogromnym szacunku dla Prymasa, kiedy to tytuł ten utożsamiano z wizją niepodległej Polski. Ukazał także wiele nieznanych aspektów dotyczących ważności stolicy prymasowskiej dla życia całego narodu. Następnie wysłuchano wystąpienia ks. dr. hab. Grzegorza Wejmana, prof. US, na temat: „Prymas A. Hlond - budowniczy polskiej administracji kościelnej na Pomorzu Zachodnim”. Przypomniana została trudna praca nad tworzeniem trwałych, niezniszczalnych fundamentów życia Kościoła na naszej ziemi poprzez tworzenie parafii, później kurii, sądu biskupiego czy seminarium. Ks. profesor przypomniał najważniejsze fakty z pracy kapłanów Towarzystwa Chrystusowego oraz szczegóły wizytacji, jaką na zachodniopomorskiej ziemi odbył kard. A. Hlond w dniach 25-30 października 1947 r. Trzeci wykład - ks. prof. Jacka Urbana z Krakowa - z powodu nieobecności został odczytany, a jego temat to: „Prymas A. Hlond a kardynał Adam Sapieha. Kontakty wzajemne”. Ostatnim wykładem zaprezentowanym w kościele było wystapienie prof. dr. hab. Marka Kornata z UKSW z Warszawy, który skupił się wokół kwestii: „Prymas A. Hlond w opinii międzynarodowej lat 30. XX wieku”. Zaakcentował zaufanie, jakim darzył go Pius XI, wskazał na stosunki z rządem piłsudczyków, a najbardziej zaciekawił zgromadzonych raportami dyplomatycznymi oraz wypowiedziami osobistości, które mocno wskazywały na możliwość wyboru po śmierci Piusa XI kard. Hlonda na Ojca Świętego.
Druga część konferencji odbyła się w Pyrzyckim Domu Kultury przy ogromnym wsparciu władz samorządowych powiatu ze starostą W. Tołłoczko oraz gminy Pyrzyce z burmistrzem Markiem Olechem na czele. Kolejnymi prelegentami byli dr Tadeusz Krawczak z Archiwum Akt Nowych, który mówił o „Kardynale Hlondzie w świetle źródeł archiwalnych”. Paulin o. prof. dr hab. Janusz Zbudniewek z UKSW z Warszawy przedstawił temat: „Kult maryjny w posłudze sł. Bożego kard. A. Hlonda”. Następnie wszyscy uczestniczyli w otwarciu wystawy poświęconej kard. A. Hlondowi, którą przygotowała Akcja Katolicka z salezjańskiej parafii w Rumii. W końcowej części sympozjum głos zabrał ks. dr Jarosław Wąsowicz SDB, który wnikliwie przedstawił dzieje pracy Zgromadzenia Salezjańskiego na Ziemiach Zachodnich. Niejako kontynuacją było wystąpienie ks. prof. dr. hab. Bernarda Kołodzieja TChr, który w bogatej faktografii ukazał powojenną posługę chrystusowców na Pomorzu Zachodnim. Następnie dr Jan Macholak z Archiwum Państwowego w Szczecinie skupił się wokół tematu: „Życie religijne na Pomorzu Zachodnim w świetle źródeł archiwalnych a rola Prymasa Polski”. Wreszcie senior historyków prof. dr hab. Kazimierz Kozłowski z US podsumował długie lata swojej pracy naukowej, prezentując najpierw dzieło swego życia w postaci dwutomowej publikacji pt. „Pomorze Zachodnie w latach 1945-2010”, a następnie skupił się na temacie „Rola Kościoła katolickiego w procesie polonizacji Pomorza Zachodniego”. Ukoronowaniem wszystkich wystąpień było słowo przełożonego generalnego Towarzystwa Chrystusowego ks. Tomasza Sielickiego TChr, który przedstawił obecny stan procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego kard. A. Hlonda. Oficjalnie rozpoczęcie procesu nastąpiło 9 stycznia 1992 r. w Warszawie. Proces diecezjalny zakończył się 21 października 1996 r., a 6 marca 1998 r. wydano dekret o ważności tegoż procesu. Podsumowanie dotychczasowych procesów, a szczególnie o heroiczności cnót nastąpiło 22 października 2008 r. i od tej chwili rozpoczęło się oczekiwanie na cud, który potwierdzi opinie o świętości i da podstawę do beatyfikacji.
Po konferencji w kościele Wniebowzięcia NMP w Pyrzycach sprawowana była Eucharystia inaugurująca Rok Wiary. Przypomnijmy, że w związku z przypadającą pięćdziesiątą rocznicą pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II, a także z okazji upływu dwudziestu lat od promulgowania wydania Katechizmu Kościoła Katolickiego papież Benedykt XVI postanowił ogłosić Rok Wiary po to: „aby droga wiary na nowo była odkrywana oraz by ukazała się w świetle radość i jaśniej dokonywało się odnowione poznanie Chrystusa” (list „Porta fidei”).
W Mszy św. koncelebrowanej i Nieszporach uczestniczyło razem z biskupami pomocniczymi ponad 70 kapłanów, siostry zakonne, alumni seminariów z Poznania i Szczecina oraz liczne grono wiernych z całej archidiecezji. Przed Mszą św. dokonano intronizacji Dokumentów Soboru Watykańskiego II i Katechizmu Kościoła Katolickiego, które umieszczono obok chrzcielnicy. W słowie Bożym abp A. Dzięga nawiązał do wymowy inauguracji Roku Wiary, akcentując wiele istotnych wątków związanych z odnową wizerunku człowieka wierzącego. Odniósł to do misji św. Ottona oraz do dziedzictwa sł. Bożego kard. A. Hlonda. Centralną częścią liturgii stało się Credo, które przy zapalonych świecach zostało przez wszystkich uroczyście odśpiewane.
Rok Wiary potrwa do przyszłorocznej uroczystości Chrystusa Króla. Zaprasza nas do powrotu do korzeni naszej tożsamości chrześcijańskiej, do głębokiego odczytania wszystkich prawd wiary oraz do godnego dawania swojego świadectwa wiary w Boga Trójjedynego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na Rok Wiary (1)

W liście apostolskim „Porta Fidei” Ojciec Święty Benedykt XVI zapowiada Rok Wiary, który rozpoczął się w całym Kościele 11 października br., w 50. rocznicę otwarcia Soboru Watykańskiego II, a zakończy się 24 listopada 2013 r. w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. „Rok Wiary jest zachętą do autentycznego i nowego nawrócenia się do Pana jedynego Zbawiciela świata... Zwłaszcza w tym roku każdy wierzący powinien ponownie odkryć treść wiary, którą wyznaje, celebruje, przeżywa, przemadla, i zastanowić się nad samym aktem wiary” (Porta Fidei, p. 9, www.vatican.va). Wchodząc w ten czas rozważań, modlitwy i umacniania więzi z Bogiem należy przyjrzeć się własnej wierze i temu wszystkiemu, co wynika z przynależności do Kościoła. Dlaczego wierzę? Spotykamy przecież na co dzień także ludzi niewierzących w Boga, niektórzy z nich są nawet szlachetni i dobrzy, wielu jest też takich, którzy zieją nienawiścią do wszystkiego, co jest inne i z nimi nie związane. Odpowiedzmy sobie na pytanie - dlaczego ja wierzę? Czy to tylko kwestia tego, że wierzyli dziadkowie i rodzice? A może dlatego, że np. podczas wojny ktoś został cudownie, w niezwykły sposób ocalony, gdy inni zginęli? Takich pytań można postawić bardzo wiele, będą też różne odpowiedzi. Wiara nie jest dziełem tylko samego człowieka, ale przede wszystkim Bożym darem. To Bóg, który jest Miłością objawia się człowiekowi i zaprasza go do relacji osobowych ze Sobą. Gdy te relacje zostaną nawiązane On nieskończony, wieczny i kochający oddaje się do naszej dyspozycji, obdarza nas tym wszystkim, co sam posiada. To On wysyła „zaproszenie”, które trafia do nas różnymi drogami. „Wiara jest aktem osobowym, wolną odpowiedzią człowieka na inicjatywę Boga, który się objawia... Nikt nie dał wiary samemu sobie, tak jak nikt nie dał sam sobie życia” (KKK). Każde zaproszenie najprościej można wysłać pocztą, można też wysłać przez posłańca, albo w jakiś inny sposób. Taką „Bożą pocztą” jest Kościół, któremu Bóg powierzył cały depozyt wiary. Kościół ma obowiązek pilnowania tego depozytu, ale ma też obowiązek udzielania go wszystkim, którzy o to poproszą. „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28, 19). W przedsoborowej liturgii chrzcielnej, na samym jej początku, kapłan stawiał pytania: „Czego żądasz od Kościoła Bożego?”. Odpowiadano: „Wiary”. „Co ci daje wiara?” - „Życie wieczne”. Zaproszenia można różnie potraktować. Jedne przyjmujemy z zadowoleniem, np. na sylwestrowy bal lub na wesele. Wtedy panie szykują piękne stroje a panowie zrobią wszystko, by dobrze się bawić. Można też zaproszenie zlekceważyć, po prostu wyrzucić do kosza i o nim zapomnieć. Bywają także zaproszenia dostarczone bardzo późno, albo zagubione. Wszystkie Boże zaproszenia są wysłane w podobny sposób, ale ich realizacja jest nieco odmienna z powodu różnych warunków i okoliczności. Nie wszyscy ludzie mieli takie szczęście, aby od razu zostać obdarzonymi Bożą miłością, bo na tej drodze pojawiły się różne przeszkody obiektywne lub subiektywne. Z doświadczenia wiemy, że to zaproszenie bardzo szybko dociera do rodzin wierzących, które z radością przyjmują nowe życie i od razu decydują o chrzcie swego dziecka. Ze zwykłych zaproszeń korzystamy wówczas, gdy spodziewamy się np. dobrej zabawy, przyjaznej atmosfery itp. Po prostu ufamy zapraszającemu, że będzie fajnie, rozrywkowo itd. Przyjmując Boże zaproszenie także trzeba zaufać bezgranicznie Temu, który zaprasza. Nie ma wiary bez zaufania, bez oddania się do całkowitej dyspozycji, nawet w sytuacji, gdy nie wszystko rozumiemy. Jeśli ufamy np. lekarzowi, kierowcy autobusu czy bankom, to dlaczego nie mielibyśmy zaufać Bogu, który jest Miłością? Przykładem takiego zaufania jest Maryja. Ona znalazła się w dość trudnej sytuacji, gdy Anioł Gabriel oznajmił Jej, że zostanie Matką Jezusa, nie rozumiała do końca Bożego planu, ale zaufała Bogu mówiąc: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38). Im bardziej człowiek ufa Bogu, tym bardziej jest wierzący. Warto tu przypomnieć kazanie pewnego pastora w okolicach wodospadu Niagara, który obydwa brzegi rzeki połączył grubą stalową liną. W pewnym momencie zapytał licznie zebranych wiernych: Wierzycie, że mogę po tej linie przejść na drugą stronę? Wszyscy gromko odpowiedzieli: - Wierzymy! Potem przyprowadził zwykłą taczkę i znowu zadał pytanie: - Wierzycie, że mogę na tę taczkę posadzić człowieka i przetransportować go po linie na drugi brzeg? I tym razem zebrani odpowiedzieli, że wierzą. Następnie zaproponował, aby ktoś wsiadł do tej taczki i zechciał wraz z nim udać się na drugą stronę. Oczywiście, tym razem chętnych nie było. Wszyscy wierzyli, ale nikt nie zaufał. Nie przypadkowo „Ojcem wiary” nazywa się Abrahama. Bóg zażądał od niego porzucenia swego kraju, majątku, pozycji i zaproponował mu wędrówkę w nieznane. „Wyjdź z twej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci wskażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród...” (Rdz 12, 1). Jego sytuacja stała się jeszcze bardziej trudna, gdy Bóg zażądał, aby w ofierze złożył swego jedynego syna Izaaka, który przecież miał być ojcem narodu wybranego. „Chrześcijanin nigdy nie może uważać, że wiara jest sprawą prywatną… Wiara jest decyzją o tym, że żyje się z Nim. To bycie z Nim prowadzi do zrozumienia powodów, dla których się wierzy” (Porta Fidei).
CZYTAJ DALEJ

Papież do Dykasterii Nauki Wiary: młodym nie przekazano wiary

2026-01-29 12:07

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Musimy na nowo odkryć radość ewangelizacji, która leży u podstaw życia Kościoła – powiedział Leon XIV na pierwszej w tym pontyfikacie audiencji dla uczestników sesji plenarnej Dykasterii Nauki Wiary. Papież podkreślił, że jest to bardzo pilna kwestia, ponieważ w ostatnich dziesięcioleciach doszło do załamania międzypokoleniowego przekazu wiary. W spotkaniu uczestniczy abp Stanisław Gądecki - arcybiskup poznański senior, członek Dykasterii Nauki Wiary - informuje Vatica News.

Ojciec Święty przypomniał na wstępie, że Dykasteria Nauki Wiary ma pomagać Papieżowi i biskupom w głoszeniu Ewangelii, chroniąc integralności katolickiej wiary i moralności, czerpiąc z depozytu wiary i dążąc do jej coraz głębszego rozumienia w świetle nowych wyzwań. Temu miały też służyć ogłoszone w ostatnich latach dokumenty. Ich celem było ukazanie wiernym jasnego i aktualnego przesłania Kościoła w odniesieniu do nowych zjawisk.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Największe kłamstwo o szczęściu

2026-01-30 13:21

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.

Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję