Reklama

Duchowość

Słowo pasterza

Bóg nas wzywa – jak odpowiadamy?

Niedziela świdnicka 25/2013, str. 5

[ TEMATY ]

biskup

powołanie

Nicholas_T / Foter.com / CC BY

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Zastanówmy się, czym jest powołanie, od kogo pochodzi, jaki jest jego cel i jakie powoduje skutki i jakie nakłada zobowiązania. Powołanie jest wezwaniem do czegoś. I dotyczy wszelkiego stworzenia. Tylko Bóg jest kimś, kto nie jest powołany. Ma w samym sobie źródło istnienia. Wszystko, co jest poza Bogiem, jest powołane do istnienia. Wśród tego, co istnieje, a nie musiało zaistnieć, odnajdujemy nas samych. Mogło nas przecież nie być. Świat mógłby istnieć bez nas. W poprzednich wiekach nas nie było, a świat istniał. Na ziemi żyli inni ludzie. Mieli wyznaczony od Boga inny czas na życie na ziemi. Dziś nasze pokolenie jest na ziemi przy życiu. Skąd wzięliśmy się na ziemi? Czy to tylko rodzice usprawiedliwiają, wyjaśniają nam nasze zaistnienie? Jednakże oni też w młodym wieku nie wiedzieli, że akurat nas urodzą. Zresztą mogliśmy mieć zupełnie innych rodziców i żyć w innym czasie i miejscu na ziemi. Jak to właściwie jest, jak to wyjaśnić? Jedyna sensowna odpowiedź na pytanie o ostateczną rację naszego istnienia to ta, iż jesteśmy tu, na ziemi, dlatego, że jest Bóg, dlatego, że On po prostu chciał nas mieć, chciał, abyśmy istnieli, żyli. To On stoi u źródeł życia każdego człowieka. Bóg nam wybrał czas i miejsce naszego życia. Co więcej - Bóg nam wybrał rodziców, abyśmy mogli się narodzić. To nie był nasz wybór, ani nawet naszych rodziców. Chrystus nam powiedział, że to nasze istnienie wydłuży się w wieczność. Zauważmy, że Bóg, powołując nas do istnienia, nie może nas już unicestwić. Jakże to zatem wielki dar, za który powinniśmy Bogu nieustannie dziękować - powołanie do życia. Zastanawiając się nad naszym powołaniem do życia, zauważmy, że życie ludzi tu, na ziemi, biegnie różnymi drogami i łączy się z wykonywaniem różnych funkcji i zawodów. O ile powołanie do życia jest nam wspólne, o tyle powołanie na konkretną drogę życia jest dla każdego człowieka nieco inne, bowiem każdy człowiek jest odrębnością psychiczną i ma swoistą, jedyną, sobie właściwą, niepowtarzalną drogę życia. Trzeba ją tylko rozpoznać, to znaczy odpowiedzieć sobie na pytania, na jakiej drodze życia chce mnie widzieć Bóg; kim mam być w życiu; czego oczekuje ode mnie Bóg?

Pomyślmy o naszym powołaniu. Chcemy sobie uświadomić najpierw to, że Bóg nas powołał do istnienia, do życia. Wybrał nam konkretnych rodziców. Powtórzmy, że nikt z nas nie wybrał sobie ani mamy, ani taty. Tego wyboru dokonał dla nas Bóg. Na początku życia zostaliśmy powołani w sakramencie chrztu do bycia dzieckiem Bożym. Rodzice, księża, katecheci doprowadzili nas do świadomego wyznawania wiary. Przez wychowanie religijne, przez mówienie nam o Bogu i przykład chrześcijańskiego życia umacniali nas w wierze. Dbali o to, abyśmy byli uczniami Chrystusa z wyboru. Przychodzi obecnie czas, by rozpoznać życiowe powołanie. W tym rozpoznaniu możemy przeżywać coś podobnego do tego, co przeżywali kiedyś prorok Izajasz czy apostoł Piotr; możemy przeżywać lęk i jakieś ograniczenie. Słyszymy, że niektórzy młodzi chłopcy, którzy odkrywają powołanie do kapłaństwa, boją się na nie pozytywnie odpowiedzieć, bo dzisiaj jest taka nagonka na księży, bo ksiądz stracił na prestiżu, że jest atakowany i ośmieszany w mediach, na forach internetowych.

W powołaniu powinniśmy więcej liczyć na Pana Boga niż na siebie. To Bóg nas oczyszcza, daje odwagę i udziela mocy, abyśmy sprostali zadaniom, do których nas powołuje. Jest jednak potrzebne z naszej strony współdziałanie.

Oprac. ks. Łukasz Ziemski

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2013-06-20 10:55

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wdzięczni za biskupią posługę

Niedziela sandomierska 20/2017, str. 1-2

[ TEMATY ]

biskup

jubileusz

Archiwum ks. Adama Stachowicza

Życzenia bp. Krzysztofa Nitkiewicza dla bp. Wacława Świerzawskiego z okazji 25 lat biskupiej posługi

Życzenia bp.  Krzysztofa Nitkiewicza dla bp. Wacława Świerzawskiego z okazji 25 lat biskupiej posługi
W kościele św. Jana Chrzciciela w Zawichoście podczas Mszy św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza z udziałem bp. Edwarda Frankowskiego oraz wielu kapłanów z diecezji sandomierskiej i archidiecezji krakowskiej dziękowano Bogu za 25 lat biskupiej posługi bp. Wacława Świerzawskiego. We wspólnej modlitwie uczestniczyły siostry ze Zgromadzenia św. Jadwigi Wawelskiej, którego założycielem jest Biskup Jubilat. Byli obecni przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich, seminarzyści, przedstawiciele wspólnot zakonnych oraz wiele osób z diecezji. Na początku Eucharystii ks. Roman Janiec, kanclerz Kurii Sandomierskiej, odczytał przesłanie nadesłane, do Biskupa Jubilata od papieża Franciszka. Ojciec Święty napisał o nim m.in.: „Okazał się on bowiem Pasterzem prawym i wiernym, godnym imienia Apostoła Jezusa Chrystusa. Publicznie wyrażamy mu więc wyrazy podziękowania i z głębi serca udzielamy apostolskiego błogosławieństwa jako rękojmi łaski płynącej z nieba, prosząc jednocześnie o wzajemną modlitwę”. Po przeczytaniu przesłania Ojca Świętego bp Krzysztof Nitkiewicz przekazał życzenia od nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Salvatore Pennacchio. Zauważył następnie, że 25 lat biskupstwa Jubilata to czas, w którym prowadził on Kościół sandomierski, następnie wspierał modlitwą apostolat swoich następców, a od pewnego czasu towarzyszy wspólnocie diecezjalnej przez milczenie naznaczone chorobą. – Związane z nią ograniczenia nie oznaczają bynajmniej bezczynności, lecz głębsze zjednoczenie z Chrystusem. Dlatego nie trzeba budować wokół Jubilata legendy ani przypisywać mu rzeczy, których nie jest dzisiaj w stanie uczynić. Zrobił w swoim życiu wystarczająco dużo, łącznie z propagowaniem nowych form życia wspólnotowego, więc skoncentrujmy się na otoczeniu go miłością, tym bardziej, że nieobce było mu również doświadczenie Ogrójca i Kalwarii. Taki jest zresztą los każdego pasterza, nawet jeśli ostatecznie będzie nazwany „dobrym pasterzem”. Pomimo tego wspólnota Kościoła, z którą biskup zostaje zaślubiony, stanowi jego najbliższą rodzinę i dom. Wymaga różnorodnych wyrzeczeń, ale zgodnie z obietnicą Pana Jezusa daje stokroć więcej i w życiu obecnym i wiecznym. Ta wspólnota diecezjalna dziękuje dzisiaj Bogu za biskupa Wacława i prosi o potrzebne dla niego łaski – powiedział bp Nitkiewicz. Homilię wygłosił ks. Jacek Urban, dziekan Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Podziękujmy za Orzecha

2025-05-13 18:58

orzech.wroc.pl

Ks. Stanisław Orzechowski

Ks. Stanisław Orzechowski

Zbliża się czwarta rocznica śmierci ks. Stanisława Orzechowskiego.

Stało się już tradycją, że w rocznicę odejścia Orzecha do Pana przygotowywane jest radosne wspomnienie jego osoby. Jest to także okazja do spotkania i integracji wielu pokoleń jego wychowanków i środowisk, które animował. W tym roku dziękczynienie za życie Orzecha odbędzie się 17 maja.
CZYTAJ DALEJ

Jeden z kardynałów na konklawe "poratował" przyszłego papieża... cukierkami

2025-05-14 14:30

[ TEMATY ]

konklawe

kard. Luis Antonio Tagle

cukierki

Papież Leon XIV

Adobe Stock

Kard. Tagle miał "poratować" przyszłego papieża... cukierkami

Kard. Tagle miał poratować przyszłego papieża... cukierkami

Filipiński kardynał Luis Antonio Tagle w szczególny sposób wspierał papieża Leona XIV na finiszu konklawe. Kard. Tagle powiedział na konferencji prasowej w Rzymie, że kiedy kardy. Robert Francis Prevost, który siedział obok niego na konklawe, zdał sobie sprawę podczas liczenia głosów, że zostanie wybrany, zaczął ciężko oddychać, dlatego zaproponował przyszłemu papieżowi słodycze.

„Zawsze mam przy sobie słodycze. Kard. Prevost siedział obok mnie. Kiedy usłyszałem, że ciężko oddycha, zapytałem go: 'Chcesz cukierka? A on odpowiedział: 'Dobrze, daj mi jednego, proszę'”. To był jego „pierwszy `akt miłosierdzia` wobec nowego papieża”, zażartował kard. Tagle, który przed konklawe sam był typowany jako potencjalny następca zmarłego papieża Franciszka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję