Reklama

Aspekty

Troska o Ziemię i troska o sąsiada

Wśród nas żyją osoby cierpiące z powodu niedostatku, zmagające się z samotnością i opuszczeniem. Nierzadko ich sytuacji nie dostrzegają nawet najbliżsi sąsiedzi. Caritas diecezjalna próbuje to zmienić przez program Kromka Chleba dla Sąsiada. W tym roku akcja potrwa od 15 do 22 września

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 36/2019, str. 6

[ TEMATY ]

Caritas

Archiwum Caritas

Kromka Chleba dla Sąsiada zachęca do życzliwości w najbliższym otoczeniu

O co chodzi? W czasie trwania akcji Parafialne Zespoły i Szkolne Koła Caritas będą organizować wspólne dzielenie się chlebem, do którego zaproszą wolontariuszy i podopiecznych swoich placówek. W dniach 20-21 września w wybranych sklepach zostanie przeprowadzona zbiórka żywności, a przygotowane z zebranych darów paczki będą przekazane najbardziej potrzebującym osobom starszym. Oprócz tego wszystkie parafie, również te, w których nie działa jeszcze PZC, proszone są o zorganizowanie u siebie 15 lub 22 września Parafialnego Dnia Kromki Chleba Caritas. W jego trakcie można ustawić w kościele kosz z bochenkami chleba, który zostanie poniesiony w procesji z darami, przedstawić w ramach ogłoszeń parafialnych, czym zajmują się i komu pomagają Parafialne Zespoły Caritas, a także rozprowadzić po Mszach św. deklaracje Grona Wspierających Ubogich i rozdzielić wśród wiernych chleb – jako symbol pomocy ludziom głodnym i niedożywionym.

– W akcji najważniejsze jest uwrażliwienie na osoby, które mieszkają tuż obok nas. Są starsze, schorowane, nie radzą sobie. Zachęcamy do sąsiedzkiej życzliwości – mówi Anna Kobylińska z Caritas diecezjalnej.

Ze św. Franciszkiem

W tym roku diecezjalne obchody Kromki Chleba odbędą się 22 września w parafii świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Jaczowie i zostaną połączone z I Diecezjalną Niedzielą św. Franciszka oraz eko-piknikiem. O godz. 11.30 rozpocznie się Msza św. w kościele parafialnym, a po niej przyjdzie czas na świętowanie. Na terenie parafii rozstawione zostaną stoiska z ekologiczną żywnością, będzie możliwość skorzystania z porady dietetyka, dla dzieci urządzona zostanie strefa zabaw, odbędą się warsztaty wypieku chleba itp.

Reklama

Niedziela św. Franciszka organizowana jest w ramach projektu Laudato Si. To projekt ekologiczny Caritas Polska, zainspirowany encykliką papieża Franciszka. Jego celem jest podniesienie świadomości i kształtowanie postaw ekologicznych społeczeństwa w Polsce przez przełożenie zasad ekologii integralnej encykliki „Laudato si’” na wymiar praktyczny w życiu Kościoła i społeczności lokalnych.

– Projekt zachęca do troski o nasz wspólny dom, tak zresztą brzmi podtytuł papieskiej encykliki – wyjaśnia Anna Kobylińska. – Papież Franciszek zachęca do nawrócenia ekologicznego. Jesteśmy przekonani, że u podstaw tego nawrócenia leży z jednej strony troska o Ziemię, a z drugiej troska o relacje. To dwa skrzydła, które się nie wykluczają, ale uzupełniają. Jeżeli dbam o Ziemię, to znaczy, że zależy mi na relacjach. Robię to dla moich bliskich, dzieci, wnuków, nie wyłącznie dla siebie. I stąd też pomysł na połączenie Niedzieli św. Franciszka z Kromką Chleba, która ma wymiar społeczny, pomaga zauważyć najuboższych, często tych, którzy są bardzo blisko. Można i trzeba pomagać potrzebującym w dalekich krajach, ale też trzeba zauważyć ubogiego, który mieszka obok. Troską obejmuję człowieka obok mnie i ziemię, po której kroczymy oboje ku Ojcu. Jesteśmy stworzeni do współistnienia z innymi stworzeniami, a ziemia została nam oddana w dzierżawę. Mamy w tym świecie swoją rolę – postawieni między Bogiem a resztą stworzenia – naszym zadaniem jest budowanie jedności i harmonii ze światem przez codzienne wybory.

2019-09-03 13:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Liczy się każdy człowiek

2020-02-20 15:31

[ TEMATY ]

Caritas

Duszpasterstwo Akademickie Emaus

Maciej Orman

– Liczy się każdy człowiek, którego się uratuje i który wyjdzie na prostą – powiedział 19 lutego w auli Duszpasterstwa Akademickiego Emaus ks. Paweł Dzierzkowski, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, podczas katechezy dla studentów.

Akademicy realizują w tym roku duszpasterskim program Ośmiu błogosławieństw. Odwiedzili już częstochowskie hospicjum i Szkołę Podstawową nr 35. Brali również udział w streetworkingu, pomagając osobom w kryzysie bezdomności, przebywającym w miejscach niemieszkalnych. Kolejnym etapem jest wolontariat w instytucjach prowadzonych przez częstochowską Caritas: Schronisku dla Kobiet „Oaza”, Domu Samotnej Matki, klubie seniora, Dziennym Domu Senior+, Świetlicy im. Jana Pawła II, kuchni, schronisku dla mężczyzn oraz w centrum wolontariatu i administracji.

Zobacz zdjęcia: Liczy się każdy człowiek

– Najważniejsze jest spotkanie z ludźmi, którym pomagamy. Są to osoby bardzo mocno doświadczone przez życie, poranione, odrzucone, doświadczające przemocy i uzależnienia. Niektóre są również upośledzone. Potrzebują po prostu empatii i rozmowy, bo często nie mają doświadczenia rodziny, ciepła i miłości – wyjaśnił ks. Dzierzkowski. – Liczy się każdy człowiek, którego się uratuje i który wyjdzie na prostą. Tu nie ma wielkich liczb. W świadczeniu miłosierdzia statystyki są na nic – zaznaczył.

Zastępca dyrektora częstochowskiej Caritas podkreślił również duchowy aspekt posługi. – Oprócz akcyjności pamiętamy o tym, co najważniejsze – o spotkaniu z Bogiem. Bez tego nie bylibyśmy w stanie pomagać. Nasi podopieczni mają tak połamane i poranione życie, że tylko Bóg może je poskładać.

Drugą część katechezy poprowadzili częstochowscy duszpasterze akademiccy. – Każdy z nas ma w sercu potrzebę sprawiedliwości, bo Bóg jest Bogiem sprawiedliwym. Sprawiedliwością jest prawo Boże, ale sprawiedliwy świat zaczyna się od nas – podkreślił ks. Rafał Grzesiak.

Ksiądz Norbert Tomczyk dodał, że sprawiedliwość to jedna z cnót kardynalnych. – Sprawiedliwość względem Boga to nasza wiara i religijność – zaznaczył. Przytoczył również fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Sprawiedliwość w stosunku do Boga nazywana jest «cnotą religijności». W stosunku do ludzi uzdalnia ona do poszanowania praw każdego i do wprowadzenia w stosunkach ludzkich harmonii, która sprzyja bezstronności względem osób i dobra wspólnego” (KKK 1807).

– Człowiek sprawiedliwy zawsze staje po stronie ludzi, którzy są źle traktowani i nie przechodzi obok nich obojętnie. Jezus zrównuje często sprawiedliwość z miłością – powiedział ks. Grzesiak, odnosząc się do przypowieści o bogaczu i Łazarzu. – Bogacz był nasycony przez życie, ale głodny w piekle, bo nie żył sprawiedliwie. Myślisz czasem: „Co ja mogę? Świata nie zmienię!”. Możesz zrobić najlepszą rzecz – pomodlić się – dodał.

– Możemy narzekać, że świat jest niesprawiedliwy, ale to nic nie zmieni. Jezus zaprasza nas, żebyśmy pragnęli sprawiedliwości, bo już wtedy jesteśmy błogosławieni – podsumował ks. Tomczyk.

W dniach 24-28 lutego jako wolontariusze Caritas studenci będą realizować słowa Jezusa: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”.

CZYTAJ DALEJ

Depresja - choroba naszych czasów

Niedziela Ogólnopolska 48/2019, str. 42-43

[ TEMATY ]

depresja

stock.adobe.com

Kiedy kończy się zły nastrój, a zaczyna się choroba? Z prof. Łukaszem Święcickim – kierownikiem II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie – rozmawia Mateusz Wyrwich

MATEUSZ WYRWICH: – Późna jesień, krótki dzień – czujemy się zmęczeni. Powiadamy: prześpię się i jakoś to przejdzie. Mamy jednak kłopoty ze snem. Tymczasem za zaburzeniami snu może się kryć depresja. Kolokwialnie i „po domowemu” – deprecha. Wielu ją bagatelizuje, tymczasem depresja to groźna choroba...

PROF. ŁUKASZ ŚWIĘCICKI: – Bardzo groźna. Chociażby dlatego, że 10-25 proc. osób chorych na depresję popełnia samobójstwo. Przy czym rozpoznaje się 20-30 proc. depresji.

Bywa, że niektórzy chorzy potrafią żyć z depresją przez 10 lat, a pewnego dnia, zmęczeni chorobą, odbierają sobie życie.
Nadto nie ulega wątpliwości, że u chorych na depresję częściej występują takie choroby, jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroba niedokrwienna serca czy nowotwory. Można więc powiedzieć, że depresja jest dziś jedną z najgroźniejszych chorób. Ale jest chorobą uleczalną, a im wcześniej zacznie się ją leczyć, tym większa jest szansa wyleczenia. Jeśli natomiast proces depresyjny trwa bardzo długo, to pojawia się wiele wtórnych okoliczności podtrzymujących chorobę i potem bardzo trudno jest to kłębowisko problemów rozwikłać.

– Istnieje jednak przekonanie społeczne – ale też pogląd niektórych medyków – że depresja nie jest niczym innym niż rodzajem większego czy bardziej patologicznego smutku...

– Absolutnie się z tym nie zgadzam i walczę z takim przekonaniem. Depresja zawsze była groźna. W polskim piśmiennictwie wspomina się o niej już w XV wieku. Wprawdzie wzmianki o tej chorobie nie pojawiają się jeszcze w pismach medycznych, lecz już całkiem jednoznacznie w piśmiennictwie o charakterze religijnym. W swoim poemacie ks. Jędrzej Gałka nazywa ją: tszczyca. Czytamy więc: „Chcem-li tszczyce zabyć,/A pokoja nabyć,/ Musimy się modlić”. Tszczyca to inaczej tęsknica. Owa tęsknica to bolesna pustka, obojętność. W depresji jest to główny motyw nastrojowy. Tęsknota nie wiadomo za czym. Poczucie niewypełnienia wewnętrznego.

– Jest jesień, niewiele słońca, które doładowuje nasz organizm. Czy o tej porze roku mamy większą skłonność do zapadania na depresję?

– Przeprowadziliśmy z moją asystentką – dr Moniką Dominiak badania, które jasno pokazują korelację między pogodą a zachorowalnością. Zestawiliśmy przyjęcia pacjentów do naszego instytutu z powodu depresji z ostatnich 10 lat z danymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na temat światła słonecznego. I co się okazało? Że zależność jest ewidentna. Im mniej słońca, tym większa zachorowalność. Przy czym – co ciekawe – ta zależność jest modyfikowana płcią.

– No właśnie, badania wykazały też, że depresja jest 3-4 razy częściej rozpoznawana u kobiet niż u mężczyzn, ci zaś 6 razy częściej popełniają samobójstwa. Dlaczego?

– Mężczyzna przychodzi do lekarza z reguły po to, by powiedzieć, że... nic mu nie jest. Słyszy się, że mężczyźni to histerycy, bo jak dostają kataru, to wzywają karetkę pogotowia. Tymczasem fakty są takie, że im mężczyzna jest ciężej chory, tym bardziej nadrabia miną. Przychodzi do lekarza i mówi: „No, nie jest ze mną tak źle”. Jedna z moich współpracownic pisze pracę doktorską na temat depresji u mężczyzn. Jesteśmy przekonani, że taka postawa bierze się zazwyczaj z fałszywego stereotypu męskości. W ubiegłym roku w Polsce samobójstwa popełniło ok. 700 kobiet i ok. 4,9 tys. mężczyzn. Ta szokująca różnica wynika w dużym stopniu właśnie z ukrywania przez mężczyzn swojego problemu. Tymczasem kobiety o wiele chętniej zgłaszają się do lekarza, który się nimi zajmuje.

– Pokutują jeszcze w narodzie opinie, że depresja to kara, klątwa?

– To nonsens. Depresja nie różni się w swej istocie od innych chorób. Jest to choroba częściowo biologiczna, ale do jej powstania przyczyniają się też czynniki zewnętrzne. Od początku do końca jest to jednak choroba. Równie dobrze można by myśleć, że grypa jest karą za grzechy, bo ktoś np. palił papierosy na dworze, a palenie papierosów jest grzechem – zaziębił się, no i zachorował na grypę. Jest w tym logika? Jest w tym sens? Ano, jest, ale jakoś nie słyszałem, żeby ludzie tak mówili. A powinni, bo przecież człowiek sam się wystawił na niebezpieczeństwo zachorowania. Tymczasem jest to nonsens. Co, oczywiście, nie znaczy, że nieład moralny nie sprzyja zachorowaniu na depresję. Niewątpliwie sprzyja. Jeśli człowiek jest ze sobą wewnętrznie skłócony – nie żyje w jakiejś wewnętrznej harmonii, to oczywiście, choroba łatwo w niego „wejdzie”.

– Kiedy powinny nas zaniepokoić nasze zniechęcenie, zmęczenie? Co wskazuje na to, że być może są to początki depresji?

– Takim wskaźnikiem są przede wszystkim zaburzenia snu – jeśli ktoś długotrwale i bez specjalnego powodu nie może spać. Przykładowo: wieczorem nie możemy się doczekać, żeby się położyć. Kładziemy się i nawet szybko zasypiamy, ale budzimy się po dwóch, trzech godzinach, spoceni, wylęknieni, z szybko bijącym sercem. I często z bardzo przykrymi myślami. Druga rzecz, bardzo ważna, to właśnie przykre myśli. Jeśli złapiemy się na tym, że mamy bardzo nierealistyczną ocenę tego, co nas otacza, to jest to już jakiś dzwonek ostrzegawczy. W rzeczywistości bowiem wszystko nam idzie dobrze. Otaczający nas ludzie mają pozytywną o nas opinię, ale my mamy wrażenie, że wszystko robimy źle. To też jest sygnał, że coś z nami nie tak. Wtedy na pewno powinno się pójść do psychiatry. Każdy moment jest bardzo groźny, najgroźniejszy jest jednak ten, kiedy ni stąd, ni zowąd przyjdzie człowiekowi do głowy: a może powinienem popełnić samobójstwo? Wtedy następnego dnia trzeba koniecznie pójść do psychiatry. Nie ma bowiem takiej możliwości, by zdrowy człowiek miał takie myśli.

– Ale przecież do dziś wizyta u psychiatry czy nawet u psychologa to wstydliwa sprawa, swego rodzaju stygmatyzacja. Wprawdzie w ciągu minionego ćwierćwiecza nastąpiła duża zmiana w podejściu do tego problemu, jednak wciąż nie jest to wystarczające.

– Niedawno miałem pacjenta z powiatowego miasta, nauczyciela. Leczył się u mnie na depresję i zabrakło mu leków. Poszedł do psychiatry w swoim miasteczku tylko po receptę. Zaraz po wizycie zadzwonił do mnie i powiedział: „Panie profesorze, stała się straszna rzecz! Kiedy byłem w poczekalni, widział mnie ojciec jednego z uczniów”. Powiedziałem mu, że przecież to nic takiego. Następnego dnia dowiedziałem się, że... popełnił samobójstwo. Wciąż ma miejsce duża stygmatyzacja psychiatryczna i jest tak silna, że ludzie wykształceni, mądrzy są gotowi odebrać sobie życie tylko dlatego, że ktoś ich widział u psychiatry.

CZYTAJ DALEJ

Wielki Post 2020: Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów

2020-02-24 14:35

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

kapłani

Magdalena Pijewska/Niedziela

Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów (DDAK) to inicjatywa, której zadaniem jest propagowanie idei modlitwy za kapłanów i zrzeszanie ludzi pragnących wspierać kapłanów w ich posłudze, przede wszystkim poprzez modlitwę i udział we Mszy Świętej w ich intencji.

- Jak co roku, w czasie Wielkiego Postu chcielibyśmy zachęcić wszystkich do szczególnej modlitwy w intencji księży. Dlatego też zapraszamy do wzięcia udziału w naszych dwóch wielkopostnych propozycjach modlitewnych - podkreślają organizatorzy inicjatywy.

Pierwszą jest modlitwa za dowolnie wybranego kapłana przez cały okres wielkopostny. Druga zaś, dotyczy tylko i wyłącznie księży suspendowanych.

Duchowa Adopcja Kapłana polega na tym, że dana osoba zobowiązuje się do codziennej modlitwy za wybranego przez siebie duchownego. Dobór modlitwy jest w pełni dowolny. Każdy wybiera taką modlitwę jaka najbardziej mu odpowiada np. różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia, uczestnictwo we Mszy Świętej z intencją wstawiennictwa za danego kapłana bądź kapłanów.

Adopcja może być terminowa lub stała. Terminowa musi mieć konkretnie określoną datę zakończenia, a trwać może np: tydzień, miesiąc, rok, kilka lat. Zaś stała adopcja trwa do końca życia osoby adoptującej.

- Każdy kapłan, który został objęty modlitwą, otrzyma od nas powiadomienie o takim zobowiązaniu. Może być ono anonimowe, albo zawierać Twoje dane. Jedynym warunkiem by kapłan otrzymał taką informację jest udostępnienie nam jego adresu e-mail. W przypadku adopcji stałej, poza powiadomieniem wysyłanym poprzez pocztę elektroniczną, adoptowany kapłan otrzymuję Kartę Adopcyjną, którą przesyłamy w postaci tradycyjnego listu - czytamy na stronie internetowej akcji.

Więcej informacji można znaleźć na witrynie www.ddak.wordpress.com.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję