Reklama

Aspekty

75. lat Czarnej Dywizji

Najważniejsza część obchodów święta 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc) miała miejsce w sobotę 12 września br. Tego dnia, na Placu Generała Maczka w Żaganiu, w jednym szeregu stanęli żołnierze wszystkich jednostek Czarnej Dywizji oraz pododdziały sojusznicze z Niemiec i USA, aby wspólnie celebrować święto jedynego pancernego związku taktycznego w Polsce.

2020-09-13 21:04

[ TEMATY ]

Czarna Dywizja

st.chor.szt. Rafał Mniedło, st.chor.szt. Karol Cząstka

Ostatnim akcentem tegorocznych obchodów była defilada pododdziałów, której trasa została wytyczona ulicą Jana Pawła II.

Ostatnim akcentem tegorocznych obchodów była defilada pododdziałów, której trasa została wytyczona ulicą Jana Pawła II.

W samo południe punktualnie o godzinie dwunastej rozpoczął się uroczysty apel. Zgodnie z ceremoniałem wojskowym, dowódca Czarnej Dywizji gen. dyw. dr Dariusz Parylak przyjął meldunek od dowódcy uroczystości płk. Piotra Kaczmarka oraz dokonał przeglądu pododdziałów. W szyku, oprócz kompanii honorowej wystawionej przez 11 batalion dowodzenia z Żagania, stanęły żołnierskie pododdziały honorowe wszystkich jednostek wojskowy dywizji oraz pododdziały sojusznicze współpracujące z dywizją z Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Oprawę muzyczną zapewniła orkiestra wojskowa z Żagania.

Zobacz zdjęcia: 75. lat Czarnej Dywizji

Podczas uroczystości, podniesiono flagę państwową na maszt a pod powiewającą białoczerwoną flagą odegrano i odśpiewano hymn państwowy.

Reklama

Na uroczysty apel zorganizowany z okazji święta Czarnej Dywizji, stawili się zaproszeni goście, wśród których byli między innymi przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, byli dowódcy Czarnej Dywizji, żołnierze armii sojuszniczych, duchowieństwo, reprezentanci środowisk i stowarzyszeń kombatanckich oraz byłych żołnierzy, przybyli mieszkańcy miasta oraz dzieci i młodzież.

„Dzisiejsza uroczystość szczególna jest z tego względu, że gromadzi w tym miejscu najmłodsze pokolenie Polaków. To kolejna lekcja historii, która pobudza do refleksji i uczy rozumieć, że dla narodu pamięć historyczna, jego dzieje i tradycje są sprawą najważniejszą. 75 lat istnienia 11. Dywizji to losy wielu żołnierzy i pracowników, zmiany organizacyjne i etatowe, to niezliczona ilość ćwiczeń poligonowych, treningów sztabowych, szkoleń, zadań w misjach pokojowych i stabilizacyjnych. To zmiany pokoleniowe, ale niezmienny szacunek dla dziedziczonych chlubnych tradycji orężnych”. – mówił, witając gości gen. dyw. dr Dariusz Parylak.

Uroczystość to świetna okazja do spojrzenia wstecz i podsumowań oraz do nagrodzenia i uhonorowania wysiłku żołnierzy oraz pracowników resortu obrony narodowej, odznaczeniami i medale resortowymi, mianowania na kolejne wyższe stopnie wojskowe oraz do wręczenia wyróżnień honorowych i pamiątkowych odznak honorowych 11LDKPanc.

Reklama

Ważnym momentem uroczystości było wręczenie szabli reprezentacyjnych dla dowódcy pododdziału i pocztu sztandarowego Czarnej Dywizji. Szable zostały ufundowane przez Wojewodę Lubuskiego, Urząd Starosty Powiatu żagańskiego oraz burmistrza Żagania. Uroczyście pożegnano także wieloletniego kapelana Orkiestry Wojskowej z Żagania kapelmistrza st. chor. szt. Adam Dudzik.

„W imieniu premiera pana Mateusza Morawieckiego i członków rządu polskiego przekazuję pozdrowienia, życzenia i wyrazy wielkiego szacunku. Jako wojewoda lubuski w imieniu swoim i mieszkańców naszego regionu pragnę powiedzieć, że jesteśmy dumni, że na obszarze województwa lubuskiego od ponad 50 lat stacjonuje jedna z największych dywizji, która ma wielkie znaczenie dla bezpieczeństwa naszej Ojczyzny. Jesteśmy dumni, kiedy słyszymy z różnych stron o waszym wielkim profesjonalizmie, o gotowości do wykonywania najtrudniejszych zadań.” – powiedział wojewoda lubuski Władysław Dajczak.

Dowódcy dywizji obecni na dzisiejszej uroczystości otrzymali medale pamiątkowe o numerach od 2 do 9. Kolejne medale zostaną przekazane dla byłych dowódców dywizji nieobecnych na uroczystości. Siedemdziesiąt pięć medali okolicznościowych zostało wybitych z okazji 75-lecia 11LDKPanc. po jednym na każdy rok istnienia dywizji. Medal przedstawia na awersie sylwetkę króla Jana III Sobieskiego i napis 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej im. króla Jana III Sobieskiego i oznaki wszystkich jednostek dywizji. Na rewersie jest liczba 75 z datami 1945-2020. Medale o numerach od 1 do 75 trafią do Sali Tradycji Czarnej Dywizji i tam będą eksponowane.

Dla uczczenia pamięci, o tych którzy przez lata tworzyli 11 Lubuską Dywizję Kawalerii Pancernej oraz aby uczcić 75. rocznicę istnienia dywizji z zestawów przeciwlotniczych ZUR 23-2 oddana została salwa honorowa, a orkiestra wojskowa Czarnej Dywizji odegrała „Pieśń Reprezentacyjną Wojska Polskiego”.

W imieniu gen. Jarosława Miki przemówił obecny na uroczystości gen. dyw. Stanisław Czosnek i odczytał życzenia Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych -

„ Z okazji święta 11LDKPanc im. króla Jana III Sobieskiego składam serdeczne podziękowania wszystkim żołnierzom i pracownikom za dotychczasową, ofiarną, pełną zaangażowania i poświęcenia służbę i pracę. Dziękuję za znakomite wyniki w szkoleniu, za dyscyplinę, za podejmowanie najtrudniejszych misji zagranicznych. Dziękuję za wasze wysiłki i poświęcenie, które sprawiają, że Czarna Dywizja wciąż wzbudza podziw i szacunek. Życzę wytrwałości i satysfakcji oraz zadowolenia ze służby a osiągnięte sukcesy zawodowe staną się bodźcem do podejmowania kolejnych wyzwań…:”

Ostatnim akcentem tegorocznych obchodów była defilada pododdziałów, której trasa została wytyczona ulicą Jana Pawła II. Defiladę otwierała kompania honorowa oraz wzięły w niej udział pododdziały uczestniczące wcześniej w uroczystym apelu. Jednocześnie w Pałacu Książęcym w Żaganiu zorganizowano „Miasteczko wojskowe”, prezentowano sprzęt wojskowy oraz na scenie osiągnięcia w dziedzinie kultury. Już sam pokaz sprzętu będącego na wyposażeniu jednostek lubuskiego związku taktycznego, wzbudził ogromne zainteresowanie. Na przybyłych czekało kilkadziesiąt różnego rodzaju wozów, transporterów, armat i innych pojazdów wojskowych. Ich załogi opowiadały o możliwościach taktycznych i nowinkach technicznych swych pojazdów oraz prezentowały wyposażenie indywidualne załogantów.

Oprócz ciężkiego sprzętu na śmiałków czekały konkurencje sprawnościowe tor saperski, gdzie każdy mógł sprawdzić, jak niełatwa i niebezpieczna jest praca saperów, czy tor chemiczny. Każdy także mógł zweryfikować swe umiejętności na dostępnych symulatorach. Natomiast na żądnych mocniejszych wrażeń czekała wspinaczka i pokonanie mostu linowego.

Ogromną popularnością cieszyła się żołnierska grochówka. Ponadto na smakoszy czekała pajda prawdziwego wojskowego chleba wypiekanego na miejscu w piekarni polowej.

Tegoroczne uroczystości z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne związane z COVID-19 obarczone były szczególnymi obwarowaniami. Każdy z uczestników musiał posiadać maseczkę, przestrzegać dystansu społecznego oraz zapoznać się z regulaminem imprezy.

***

Gen. dyw. dr Dariusz Parylak, dowódcy 11LDKPanc mówił do zebranych:

Panie Generale! Panie Admirale, Szanowni Kombatanci! Mieszkańcy Żagania! Żołnierze! w sposób szczególny składamy w dniu Święta 11LDKPanc wyrazy szacunku dla: żołnierzy tamtych dni, walki o wolną i niepodległą Polskę, którzy podczas II wojny światowej, swoim czynem zbrojnym dali świadectwo światu ,,.. że jeszcze Polska nie zginęła…”

Niezapomniane pozostają słowa gen. Stanisława Maczka „.. Bijcie się twardo, ale po rycersku…” i „…Żołnierz Polski walczy o wolność wszystkich narodów,

ale umiera tylko dla Polski…” – wyrażamy hołd Królowi Janowi III Sobieskiemu, który odsieczą polskiej husarii rozgromił Osmańskie Imperium i uratował Europę przed turecką ekspansją.

Znamienne jest to, że zwycięstwo król Jan przypisał nie sobie, ale Bożej Opatrzności, kiedy pisał list do papieża w namiocie wezyra: „…VENI, VIDI ET DEUS VICIT…”

Szanowni Państwo! Żołnierze!

Dzisiejsza uroczystość szczególna jest również z tego względu,

że gromadzi w tym miejscu najmłodsze pokolenie Polaków. To kolejna lekcja historii, która pobudza do refleksji i uczy rozumieć, że dla narodu pamięć historyczna, jego dzieje i tradycje są sprawą najważniejszą.

75 lat istnienia 11. Dywizji to losy wielu żołnierzy i pracowników, zmiany organizacyjne i etatowe, to niezliczona ilość ćwiczeń poligonowych, treningów sztabowych, szkoleń, zadań w misjach pokojowych i stabilizacyjnych. To zmiany pokoleniowe, ale niezmienny szacunek dla dziedziczonych chlubnych tradycji orężnych.

Drodzy Zgromadzeni ! Żołnierze!

Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do wszystkich weteranów

i kombatantów, którzy wciąż odkrywają przed nami karty historii przekazując najcenniejsze symbole służby dla Ojczyzny.

Dziękuję wszystkim obecnym i byłym żołnierzom Czarnej Dywizji,

a szczególnie ich rodzinom, które wspierają nas w codziennej służbie.

Dziękuję pracownikom i wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego,

że nasza Dywizja i Wojsko Polskie staje się dziś nową jakością i wciąż obdarzone jest wielkim zaufaniem społecznym.

Składam podziękowania dla Pana Wojewody, Burmistrza i Starosty miasta Żagań oraz wszystkich władz samorządowych z Garnizonów jednostek podległych 11LDKPanc za życzliwość i współpracę zgodnie z zasadą zawsze gotowi, zawsze na czas.

W dniu Naszego święta proszę o przyjęcie serdecznych życzeń wszelkiej pomyślności, spełnienia wszystkich planów życiowych, a nade wszystko dużo zdrowia.

Dziękuję za uwagę!

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas świętowania w Czarnej Dywizji

2020-09-12 11:45

[ TEMATY ]

Czarna Dywizja

st.chor.szt. Rafał Mniedło

W piątek, 11 września br. miał miejsce pierwszy akord obchodów święta 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc). Tegoroczne obchody święta dywizji mają szczególny charakter, gdyż łączą się z 75. rocznicą powstania Czarnej Dywizji. Ponadto święto upamiętnia wspaniałe zwycięstwo odniesione pod Wiedniem, przez króla Jana III Sobieskiego, patrona żagańskiej Dywizji.

Pierwszym akcentem obchodów święta 11LDKPanc było przedpołudniowe złożenie kwiatów w miejscach ważnych dla pancernej społeczności Żagania. Delegacja żołnierzy na czele z gen. dyw. dr. Dariuszem Parylakiem złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikami ważnymi dla Czarnej Dywizji oraz upamiętniającymi żołnierzy i pracowników wojska żagańskich jednostek wojskowych.

Jak co roku, w sali tradycji Czarnej Dywizji miało miejsce pierwsze świąteczne wydarzenie, a było to walne zebranie Federacji Organizacji Polskich Pancerniaków (FOPP), podczas którego podsumowano kolejny rok działalności Stowarzyszenia. Federacja integruje wszystkich tych, którym na sercu leży kultywowanie orężnych tradycji, barw i pamięci o żołnierzach, twórcach pancerniackiego etosu. W tym roku zebranie FOPP zbiegło się z inauguracją wystawy zawierającej pamiątki po śp. gen. dyw. Adamie Rębaczu.

Punktualnie o godzinie siedemnastej, w Kościele Garnizonowym pod wezwaniem Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Polskiego, odprawiono mszę świętą w intencji żołnierzy oraz pracowników resortu obrony narodowej Czarnej Dywizji. Mszę w asyście kompani honorowej wystawionej przez 34. Brygadę Kawalerii Pancernej celebrowali wszyscy kapelani służący w parafiach wojskowych dywizji.

Podczas pełnej ognia i żaru homilii wygłoszonej przez ks. ppłk Radosława Michnowskiego, proboszcza Parafii Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Polskiego, żołnierze Czarnej Dywizji usłyszeli:

„Wy wszyscy jesteście „kapłanami”, którzy strzegą pokoju i sprawiedliwości. Dziś, w dniu Waszego święta, zanosimy modlitwę do Boga w Waszej intencji. Najpierw dziękujemy Bogu, że Was wybrał, abyście strzegli skarbów większych aniżeli ludzkie życie. To wielki zaszczyt i honor, ale nie mniejsze zobowiązanie. Dziękujemy za to, że podejmujecie się tego trudnego zadania. Dziękujemy za to, że wykonujecie swoje zadania z pasją i pełnym zaangażowaniem. Obce Wam są postawy niewolnika lub najemnika. Wezwanie do stania na straży najwyższych wartości jest wypisane w waszych sercach. Nieustannie doskonalicie swój wojskowy kunszt zawsze z myślą o tych, którym trzeba będzie pospieszyć z pomocą. Prośmy Boga o sokoli wzrok dla dowódców i żołnierzy, aby zawsze w porę dostrzegali grożące nam niebezpieczeństwa. Prośmy także o światły umysł, abyście zawsze rozumieli mechanizmy zła oraz z odwagą i mocą potrafili się mu przeciwstawić, uprzedzić je zanim wyrządzi szkodę. Bądźcie przekonani o słuszności swojej misji, czyniąc świat poprzez waszą służbę choć odrobinę lepszym i bezpieczniejszym. Niech Wam Bóg błogosławi!”.

Tuż po nabożeństwie, przed żagańskim Pałacem Książęcym odbył się uroczysty capstrzyk. Wzięli w nim udział żołnierze i pracownicy resortu obrony narodowej, dowódcy jednostek wojskowych dywizji, reprezentanci FOPP, władze samorządowe miasta, przedstawiciele stowarzyszeń kombatanckich, mieszkańcy Żagania.

„Dzień Święta Dywizji ma dla nas zawsze wyjątkowy wymiar. Przypada on w rocznicę „Wiktorii Wiedeńskiej”, a w tym roku łączy się z 75-leciem istnienia naszego Związku Taktycznego. Wracamy pamięcią do naszego patrona Króla Jana III Sobieskiego i jego husarzy oraz wszystkich żołnierzy spod znaku husarskiego skrzydła. (…)Dumą napawa mnie fakt, że możemy dziś spotkać kombatantów, którzy okryli chwałą bojową biało-czerwone sztandary i potwierdzili, że Polska jest godna, by istnieć wśród wolnych narodów Europy i świata. Z żalem przypominam, że w tym roku pożegnaliśmy naszych wspaniałych bohaterów z 1 Polskiej Dywizji Pancernej mjr. Mariana Słowińskiego, kpt. Edmunda Semraua, kpt. Jana Prabuckiego i st. sapera Romana Figla. Jesteśmy dumni, że to nam przypadł honor noszenia na mundurach znaku husarskiego skrzydła. Jestem pewien, że zawsze będzie czczona pamięć o tych, którzy walczyli o wolność naszej Ojczyzny, a szczególnie o tych, którzy oddali za Nią najwyższą cenę - własne życie. Cześć i Chwała Bohaterom!” – zwrócił się do zebranych dowódca 11LDKPanc, generał dywizji dr Dariusz Parylak.

Jednakże najważniejszym punktem uroczystości było odczytanie Apelu Pamięci Oręża Polskiego i oddanie salwy honorowej z armat 23 mm armata przeciwlotnicza ZU-23 KG i odegranie sygnału cisza. Oddano tym samym hołd i cześć wszystkim tym, którzy na ołtarzu Ojczyzny złożyli daninę najcenniejszą.

Tuż po uroczystym capstrzyku na dziedzińcu Pałacu Książęcego nastąpiło otwarcie wystawy przygotowanej przez Muzeum Historii Polski a zatytułowanej „Generał Stanisław Maczek i jego żołnierze”. Wystawa została przygotowana w 2019 r. z okazji 75. rocznicy wyzwolenia holenderskiej Bredy. Narracja wystawy prowadzi zwiedzających od początku kariery wojskowej Stanisława Maczka, czyli od czasów przed I wojną światową i awansu na polu bitwy w 1919 r., przez wojnę obronną z września 1939 r., w której 10. Brygada Kawalerii pod dowództwem Stanisława Maczka zdołała osłonić przed Niemcami Armię „Kraków”, ewakuację przez Węgry i Francję na wyspy Brytyjskie, aż po lądowanie aliantów w Normandii i serię zwycięskich bitew z 1944 r., podczas których 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka uwolniła od okupacji niemieckiej kolejne miejscowości Francji, Belgii i Holandii. Na końcu poznajemy powojenne losy żołnierzy 1PDP.

Wieczór zakończył koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych z Poznania oraz widowiskowy pokaz sztucznych ogni.

CZYTAJ DALEJ

Misjonarz z Rwandy: Słowo Boże daje potężny potencjał

2020-09-16 08:18

[ TEMATY ]

misje

misjonarz

Materiał prasowy

Telewizja Polska przygotowała wyjątkowy cykl reportaży o misjach w Rwandzie, które od 13 września ukazują się w TVP1. O tym jak wygląda praca polskich misjonarzy, posługujących w samym sercu Afryki, dlaczego Rwanda to kraj tak wielkich różnic, a także jak pandemia wpływa na wiarę w Afryce, specjalnie dla „Niedzieli” opowiada misjonarz Ks. Leszek Czeluśniak MIC.

  • Rwanda należy do o ile się nie mylę pierwszej trzydziestki najuboższych krajów świata, gdzie 85 % ludności musi żyć za 2 dolary na osobę na dzień. Czyli przeliczając to na nasze polskie realia – jest to ok. 8 zł na dzień..
  • My jako kapłani, zakonnicy, jesteśmy tam i naszym głównym zadaniem jest ewangelizacja, jest głoszenie Dobrej Nowiny. Jest pomaganie ludziom we wzroście duchowym
  • Mamy już pięciu księży, czterech diakonów, i ponad dziesięciu kleryków rwandyjskich. W Rwandzie jest coraz mniej misjonarzy, Kościół przejmują rodzimi i to jest zasługa właśnie tej pracy, ewangelizacji
„Rwanda 2020 – misje na wzgórzach” w TVP1 w każdą niedzielę ok. godz. 12:45, po programie Między Ziemią a Niebem. Cykl reportaży ukazuje się pod patronatem „Niedzieli”.

Więcej o cyklu reportaży: Zobacz

Damian Krawczykowski: Rwanda to kraj ogromnych różnic. Z jednej strony drogie, luksusowe auta, z drugiej rejony olbrzymiej biedy. Skąd biorą się te różnice?

Ks. Leszek Czeluśniak MIC: Wydaje mi się, że możemy tu powiedzieć o całej Afryce. Jest to bardzo duży kontynent i praktycznie w każdym kraju zarysowane są te olbrzymie kontrasty. Z jednej strony kontynent afrykański wiadomo – należy do najuboższych terenów świata. Rwanda należy do o ile się nie mylę pierwszej trzydziestki najuboższych krajów świata, gdzie 85 % ludności musi żyć za 2 dolary na osobę na dzień. Czyli przeliczając to na nasze polskie realia – jest to ok. 8 zł na dzień..

Jak sobie to uświadomimy, to zauważamy jaka jest to tragiczna sytuacja.

Materiał prasowy

Ks. Leszek Czeluśniak MIC

Ks. Leszek Czeluśniak MIC

Z drugiej strony, do tego ubóstwa i tego tż bardzo prymitywnego życia wchodzi świat współczesny. Stolica Rwandy – Kigali, jest naprawdę pięknym miastem. Jest jednym z najczystszych miast na świecie. Powstało około setki wieżowców, nawet 18-piętrowych. Zaczęto produkować telefony komórkowe, samochody elektryczne. Kigali nazywany jest Singapurem Afryki.

Czyli z jednej strony ludzie którzy żyją na tych wioskach, jak ja to mówię tak jak Pan Bóg stworzył świat. Bez prądu, wody, na klepiskach, bez mebli. Tak żyje naprawdę 80% ludności. I nagle jest ten wielki kontrast, gdy wjeżdża się do stolicy. W Afryce łatwo z jednego miasta zrobić taką oazę, ale nie dotyczy to całości kraju, zupełnie.

Jako mariańscy misjonarze jesteście w Rwandzie, aby właśnie tej biednej, wykluczonej społeczności pomagać. Na czym skupiacie się w Waszej posłudze?

My jako kapłani, zakonnicy, jesteśmy tam i naszym głównym zadaniem jest ewangelizacja, jest głoszenie Dobrej Nowiny. Jest pomaganie ludziom we wzroście duchowym. Bo naprawdę wzrost ekonomiczny sprawia, że ludzie stają się bardzo rządni pieniędzy, rozwoju. Reklamy też robią swoje. Dawniej tego nie było, teraz praktycznie wszystkie dzieci widząc białego człowieka krzyczą: „Give me money, give me money”. Nie pozdrowi, ale „daj mi pieniądze”. Robią się takie odruchy tego pragnienia pieniędzy.

Zawsze chcemy pokazać, że jeśli ukierunkuje się tylko na rozwój, to człowiek faktycznie zupełnie zapomina o Bogu. A trzeba powiedzieć, czego jestem bardzo świadomy, że to Ewangelia rozwija. Trzeba pamiętać, że kraje europejskie budowane na kulturze chrześcijańskiej dokonały wielkiego rozwoju. Biblia i Słowo Boże daje potężny potencjał.

Jako misjonarze wchodzimy także w strukturę typowych misji. Pomagamy w edukacji, jest to bardzo ważna dziedzina. Wybudowaliśmy szkołę. Początkowo miała być na 250 dzieci, teraz jest w niej 750 dzieci. Zrobiliśmy też taki dom kultury, żeby dzieci uczyć angielskiego po lekcjach. Pokazać im kolorowe kredki, tutaj dzieci nie mają w szkołach zobaczyć takich rzeczy, wszystko jest czarno - białe. Do nas przyjdą mają pędzelek, mogą coś namalować. To bardzo rozwija dzieci. Jest także muzyka. Mamy nawet dwa komplety skrzypcy, oni nawet nie wiedzieli co to są skrzypce. Pokazujemy to, bo wierzymy, że każde dziecko może się rozwinąć. Jeśli ma możliwość, potencjał zawsze pójdzie do przodu.

Trzeci aspekt to także pomoc materialna, dożywianie dzieci. Już od wielu lat dożywiamy ponad tysiąc dzieci w szkole. Jest to olbrzymi wysiłek. Proszę sobie wyobrazić zrobić, dać tysiącu dzieciom po dwie bułki, pięć razy w tygodniu. To są olbrzymie koszty, bo to jest ponad 100 tys. polskich zł na rok. Udaje się to zdobyć. To jest olbrzymia pomoc, Boża łaska.

Wybudowaliśmy piekarnię i ona służy właśnie tej pomocy.

A czy odczuwacie skutki pandemii w Waszej posłudze? Czy ma to też wpływ na aspekt wiary?

Jak widać obejmujemy całościową osobowość człowieka. Rozwój duchowy, rozwój przyszłościowy, edukacyjny. Dla nas przede wszystkim największą wartością jest ta wartość duchowa. Ją jest bardzo łatwo zrujnować. Tera ta pandemia, ona bardzo uderzyła w wiarę. Bardzo.

Sprowadziła ją prawie do podziemi, ponieważ od 7 miesięcy są praktycznie zamknięte kościoły. Jedynie od połowy lipca niektóre parafie mają Msze św. w niedziele. Poza tym dzieci nie chodzą do szkoły, także nie mają też katechezy. Widzimy jakie są skutki tego. Dzieci bez szkoły, bez religii, bez możliwości zajęć, zabaw.. jest to bardzo duży uszczerbek. Tego nie da się tak łatwo nadrobić.

Mimo wszystko staracie się „siać ziarna wiary”. Czy mieszkańcy Rwandy są otwarci na te ziarna Dobrej Nowiny?

Oczywiście. Sama ta ewangelizacja dla mnie, w ciągu tych 30 lat pobytu w Rwandzie wydała naprawdę wiele owoców. W pewnym sensie „przeszczepiliśmy” nasze zgromadzenie Marianów do Rwandy. Mamy już pięciu księży, czterech diakonów, i ponad dziesięciu kleryków rwandyjskich. W Rwandzie jest coraz mniej misjonarzy, Kościół przejmują rodzimi i to jest zasługa właśnie tej pracy, ewangelizacji.

Mieszkańcy krajów Afrykańskich, oni z natury są religijni. Dla nich pójście do kościoła w niedzielę jest dużym wydarzeniem. Z jednej strony nic innego się nie dzieje na takich wioskach, a oni lubią się modlić i być razem. Lubią śpiewać i daje im to też takie naturalne zadowolenie. Jest to poczucie Boga, rzeczy wyższych. Ale to wszystko właśnie wymaga pewnej pracy, dobrej formacji.

Dlatego my pracujemy nad naszym takim ostatnim dużym projektem w tym miejscu gdzie pracuję, czyli bardzo duży Dom Słowa. Aby wyjaśnić Biblię. Będzie w nim też pięć dużych sal, aby przybliżyć całą historię naszego życia chrześcijańskiego, pokazać taką katechezę. To nie jest powiedzmy muzeum czy wystawa, tylko taki audiowizualny budynek katechetyczny. Który pomoże im to wszystko poznać, zobaczyć, zachwycić się w pewnym sensie.

W jaki sposób my, będąc tu w Polsce możemy Wam pomóc, wesprzeć Waszą służbę?

Oczywiście, zawsze trochę prosimy o wsparcie, bo my jako misjonarze, daliśmy nasze życie. Ci którzy tu są pracują ofiarnie. Natomiast praca misyjna jest wspomagana właśnie przez ludzi dobrej woli. Rwanda tak jak mówiłem to kraj kontrastów. Z jednej strony ktoś może zobaczyć bogate auto, a 80% ludzi może nie mieć roweru. Dzięki wspierającym misje pomagamy, dożywiamy, głosimy.

Ostatnio pracuję nad tym, aby wydać w rodzimym języku mieszkańców Rwandy chociaż jedną Ewangelię, żeby każda rodzina miała w Rwandzie Ewangelię. Tutaj prawie nikt nie ma Biblii, Biblia jest droga, brakuje jej.

Prosimy o pomoc, aby Ewangelia trafiła do mieszkańców Rwandy. Dla mnie, ponieważ kocham Biblię i żyję tym, jest to danie Pana Jezusa, danie Boga do rodziny. To na pewno będzie dużo zmieniać.

________________________________

Działania misjonarzy w Rwandzie można wesprzeć kontaktując się z warszawskim Stowarzyszeniem pomocników Mariańskich: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Piłkarska LE - Lech w czwartej rundzie

2020-09-23 20:10

[ TEMATY ]

piłka nożna

PAP/EPA/SAVVIDES PRESS

Piłkarze Lecha Poznań pokonali na Cyprze Apollon Limassol 5:0 (1:0) w meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europy. O awans do fazy grupowej zagrają ze zwyciezcą czwartkowego spotkania belgijskiego Royal Charleroi z Partizanem Belgrad.

Apollon Limassol - Lech Poznań 0:5 (0:1).

Bramki: 0:1 Pedro Tiba (42), 0:2 Mikael Ishak (47), 0:3 Jakub Kammiński (58), 0:4 Jan Sykora (81), 0:5 Pedro Tiba (90+1).

Żółte karki: Apolon Limassol - Charlison Benschop, Esteban Sachetti; Lech Poznań – Lubomir Satka.

Sędzia: Mattias Gestranius (Finlandia). Mecz bez udziału publiczności.(PAP)

lic/ pp/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

iv>

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję